Anders
Użytkownicy-
Zawartość
742 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Kalendarz
Zawartość dodana przez Anders
-
A kolega nie docenia umiejętności oblężniczych inżynierów punickich, czerpiących pełnymi garściami z doświadczeń fenickich i asyryjskich - tu przyda się wspomniany hannibal Magonida - zdobył Selinunt po 9 dniach. Co do woli zajęcia Sycylii - kolega raczy żartować. To grecy byli wówczas stroną atakującą.
-
Poniekąd. Ale ja jako decydujace stawiam: Marengo (jakby przgrał, byłoby krucho), Borodino (jakby użył gwardii... to odwrót nie byłby taki straszny) Quatre Bras (Jakby ten półidiota (w tej kampanii) Michał ney nie odwołał tam I K Droueta D'Erlon'a... to nie byłoby komu ratować Wellingtona pod Mont Saint Jean...)
-
Nie chcę koledze wytykać niewiedzy historyczno-geograficznej, ale pozwoliłem sobie sporządzić mapkę (trzeba kliknąć żeby pojawiły się kolory :wink: ) Niestety przedstawia ono Cesarstwo z ok. 400 roku n.e., ale naniosłem (mniej więcej, z pamięci) granice z czasów Nerwy (zielone). pozwoliłem sobie wyróżnić i zakropkować agri decumates, zdobyte przez Domicjana ziemie między Renem a Dunajem, nie chronione przez naturalne przeszkody - zaznaczam też - co widać doskonale na tej mapce - że ziemie te padły najwcześniej łupem barbarzyńców. Kolorem niebieskim oznaczyłem ten fragment granicy, który znalazłby oparcie na Odrze i Nysie Łużyckiej, Kolorem czerwonym zaś te części, które nie miałyby żadnej osłony (bowiem Sudety nie są najlepszą barierą ). Zwracam uwagę, ze nie bardzo wierzę w podbój całego płw. Jutlandzkiego Teraz pytanie. Skoro ten połozony w alpach fragmencik granicy bez oparcia na rzekach został tak szybko przełamany, to co stałoby się z kilkakrotnie dłuższym kawałkiem w niższych i dostępniejszych Sudetach?
-
Dodajmy, ze jeden z władców muzułmańskich nieprzychylnych Assasynom znalazł pewnego ranka pod poduszką sztylet, a na stoliku ciastka wypieku tej właśnie sekty z liścikiem "jeślibyśmy chcieli, już byś nie żył". Oczywiście nikt ze straży nic nie wiedział.
-
Kanny, Trazymen, Waterloo, Austerlitz... No i całość manewrów poprzedzających i tworzących bitwy pod Jeną i Auerstadt (a właściwie jedną dużą pod Jeną)
-
Uczennica w 'Playboyu'
Anders odpowiedział Jarpen Zigrin → temat → Matura z historii, olimpiady i studia historyczne
Ich charakter naturalnie. Nie rozumiesz racji szkoły, która nie chce, by matki kojarzyły ją z modelkami z (w powszechnym mniemaniu) quazi pornograficznego pisma? Niestety (na szczęście?), marka Playboy nie zachęca do posyłania do danej szkoły przyszłych studentek Prawa, medycyny czy czegokolwiek innego przez nierzadko nadwrażliwe matki. Co do przykładu - wybacz, nie śledzę wszystkich afer nauczycielskich w Polsce - wiem, ze w moim miescie w jednej z 5 najbardziej dbających o prestiż szkół miał miejsce taki wypadek (a o dziwo jest to szkoła o renomie dośc liberalnej). -
Ad 1. Nie, jeżeli walczy z najlepszą armią świata - Wehrmahtem. Ad 2 . Nic nie wnosząc do dyskusji, dodajmy :wink: Ad 3. Iście, Rzymianin powiedziałby, że dyskutujesz z prawdziwie semicką zaciekłością (niestety dziś tzw. Political correctness nie akceptuje takich stwierdzeń ) A o tym nie słyszałem... ale nie tylko Kartagińskiego żołnierza z tego co wiem - napoleońskiego, rzymskiego... którego z resztą nie? Kartaginofilia u nas obu rozwinęła się widze bardzo mocno I dobrze Polecam lekturę pamiętników Pattona... albo choćby Wikicytatów
-
Zwerbowanie nowej armii trwa - a poza tym w V wieku mamy nadal doczynienia z armiami w dużej mierze obywatelskimi (po obu stronach - jeżeli zas jedna ze stron straci w bitwie kwiat swoich sił... cóż - następne nie będą tak dobre. Ogólnie nie widze wielkich rónic pomiędzy zwerbowaniem posiłków przez Greków a przez Kartagińczyków - tyle, ze Kartagińczycy musieli je jeszcze dowieźć na Sycylię - i tylko tyle. Zresztą, po przegranej bitwie koalicja miast greckich zaczełaby sie sypać - jak zwykle - częśc miast sama porzuciłaby pobratymców, a część zajęliby Kartagińczycy.
-
Wskaż odludne miejsce, w którym zniszczenia byłyby tak spektakularne. Zauważ tez, jak gęsto zaludniona zawsze była Japonia. nadal ignorujesz znaczenie przyłączenia się ZSRR do wojny?
-
Łukaszu - śpiesze wyjasnić, że bomby zrzucano na centra przemysłowe i porty, nie na miasta o największej liczbie mieszkańców - Amerykanie byli i będą barbarzyńcami, ale nie aż takimi. Poruszano tu już kwestię decydującego znacznia wejścia do akcji Armii Czerwonej dla kapitulacji Cesarstwa. Co do zimnej wojny - Rosjanie mieli dużą przewagę w wojskach konwencjonalnych i jeżeli nie tuż po wojnie to w 10 lat później byli w stanie zawojować Europę bardzo szybko, zakładając, ze nie użyje się broni atomowej.
-
Ad 1. Mój następny post też utrzymany był w raczej lekkim tonie i pisany z przymrużeniem oka... Co do negowania osiągnięć - wybacz, widocznie opacznie zrozumiałem twierdzenie: Choć nadal wydaje mi się że to własnie jest podważanie osiągnięć :wink: Ad 2. Ja Montyego wtrąciłem jako porównanie, Ty zas zbudowałeś na jego postaci caqłego posta, ani słowem nie odnosząc się do tematu rozmowy - cytat (całość postu w dyskusji o dokonaniach GSP jr): Ad 3. Tu ja przepraszam. Odrobina dyskusji nigdy nikomu nie zaszkodziła - zdziwiło mnie tylko, ze tak zajadle podwazasz wartość Pattona.
-
Nie wiemy czy mieli słabszą - jest to możliwe, ale nie pewne. napewno natomiast po zwycięstwie pod himerą mieliby liczniejszą - chyba nie zaprzeczysz :wink:
-
Uczennica w 'Playboyu'
Anders odpowiedział Jarpen Zigrin → temat → Matura z historii, olimpiady i studia historyczne
Z tego co pamiętam to w większości szkół do których miałem okazję uczęszczać jest punkt "godnie reprezentuje imie szkoły" - A jak widać wdzięki panny Preis były niegodne reprezentowania tej szkoły i mogę to zrozumieć. Władysławie, znów uderzyłeś niecelnie - znam przykład wyrzucenia nauczycielki za nieobyczajne zachowanie. Oczywiście nikt nie odmawia nauczycielom prawa do napicia się piwa na mieście, ale powinni trzymac oni pewien poziom. Tak samo zresztą jak ich wychowankowie. Na marginesie - zaplusowała u mnie redakcja Playboya za ujęcie się za panną Preis, która była jak widac mało przewidująca... choć może po tej sesji znaleźliby się dyrektorzy witający ją z otwartymi ramionami (dosłownie :wink: ). -
Uczennica w 'Playboyu'
Anders odpowiedział Jarpen Zigrin → temat → Matura z historii, olimpiady i studia historyczne
To nie ma znaczenia zasadniczo. jeżeli dyrekcja chce dbac o dobre imie i nieposzlakowaną opinię szkoły to takie działanie jest absolutnie uzasadnione - a co do sprawiedliwości: Dziewoja była pełnoletnia, podjęła świadoma decyzję i powinna być traktowana jako odpowiedzialna, więc jeżeli uznano, ze dopuściła się zachowania niegodnego uczennicy tej szkoły - to TAK - jest to sprawiedliwe. Niesprawiedliwe byłoby dopiero, gdyby np. pozował dyrektor, niepozwalając pozować innym :wink: -
Bomba atomowa ocaliła miliony istnień - wspomniano o nalotach - ale do desantu przewidziano w pierwszym rzucie 250 000 amerykańskich Boys. Japończycy byli gotowi rozdawać bambusowe włócznie do walki z najeźdźcą - straty w ludziach byłyby nieporównanie większe. Ale to tylko wstęp. Powiedzcie co, waszym zdaniem, powstrzymało wybuch otwartej "gorącej" wojny między Nato a Układem Warszawskim, jeżeli nie równowaga strachu pod wydarzeniach Hiroshimy i Nagasaki? To są te miliony uratowane - paradoksalnie - przez broń masowego rażenia.
-
Własnie wtedy - ostatni raz przed przybyciem pyrrusa - o tę chęć bym Kartagińczyków posądzał, zresztą - nie pisałem że mieliby być liczniejsi, a jedynie, ze byli mniej więcej równi liczebnie. Co do pomocy greków - sorry, ale nawet po klęsce pod Salaminą Persowie pozostali zagrożeniem dla Grecji i wszelka interwencja greków w obronie Greków Sycylijskich (bo Sikeloci to o ile mi wiadomo ludność przedgrecka, sprzymierzona z Kart Hadaszt) była wysoce nieprawdopodobna.
-
Germanię można było zdobyć dużo szybciej - problem jak ją utrzymać - zresztą Dacja to była podobna kwestia, tyle że bliżej do osrodków władzy Imperium - Bałkan. Z germanii wiadomość o ataku jechałaby długo, a jeszcze dłużej zajęłaby ewentualna ekspedycja na pomoc nadgranicznym wojskom - nawet zakładając budowę dróg przez puszcze.
-
Ech... władysławie... za grosz szacunku dla kawaleryjskiej fantazji, ciętego humoru i osiągnięć militarnych... nie wiem na jakiej podstawie dyskutujesz ze mną temat kto jest moją ulubioną postacią historyczną... W mojej ocenie był "człowiekiem wojny", militarnym nałogowcem który nie miał sobie równych w obozie Aliantów. I był dobry. Wskaż mi alianckiego dowódce tego szczebla z większymi dokonaniami. P.S. jeżeli już dyskutujesz, to merytorycznie - nie wiem po co chcesz wplątać tam Montgomery'ego - chyba tylko po to, bym mógł stwierdzić, ze Georgie znał się na ludziach :wink:
-
Lepiej bronić pewnego zaplecza, niż gotowych do buntu i ukrytych w borach plemion Germańskich. A z reszta - co z aspektem oddalenia granicy od ośrodka decyzyjnego w Rzymie? Pomijasz go nazbyt lekkomyślnie, Władysławie ;]
-
WieRZę, że obie armie liczyło około 30 000 ludzi i że zwycięstwo w tej bitwie drastycznie zredukowałoby potencjal Greków, a może i otworzyło drogę do całkowitego podboju Sycylii.
-
Postać historyczna, którą najbardziej podziwiasz
Anders odpowiedział Jarpen Zigrin → temat → Historia ogólnie
Najbardziej podziwiam Bonapartego i Hannibala. Choć Thomas Alva Edison tez budzi sympatię. -
Wtedy właśnie była ta wola, której później brakowało.
-
A co ma o tym świadczyć? Nie miał takich środków jak Monty, a mimo to osiągał o wiele lepsze rezultaty - chocby w czasie starć o wybrzuszenie... Aha, na odcinku sąsiedniej, 7 A poddało się kilkadziesiąt tysięcy niemieckich żołnierzy, zaznacząjąc, ze kapitulują przed Pattonem. last but not least - miał fenomenalny styl :wink:
-
To wyobraź sobie, że cała Sycylia jest punicka - nie ma wojen z grekami w IV wieku, Miasta Wielkiej Grecji mają potężnego sąsiada z którym muszą się liczyć, Pyrrus nie ma po co płynąć na Sycylie, a Rzym... Rzym jest tylko wioską z przyległościami przy imperium Kart Hadaszt.
-
Och. To straszne. Rzeczywiśie - to rzuca cień na całą jego karierę. Nie zachowujmy się jak zidiociali dziennikarze alinccy, przepojeni jakimś śmiesznym "humanitaryzmem". Patton był surowym wodzem, ale nie znam lepszego alianckiego generała w II WŚ. Po stronie niemieckiej mogliby z nim konkurować Rommel, Manstein, Model czy Guderian.