Jump to content

piterzx

Moderator
  • Content count

    1,526
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by piterzx

  1. Witam, co do historii, to uważam, że wiedza ta jest wprost niezbędna (do pewnego poziomu oczywiście). Niemniej jednak, choć sam uwielbiam historię, to sądzę, iż nie każdy powinien się jej uczyć. Nie chcę być źle zrozumiany, chodzi mi o to, że np. w podstawówce i gimnazjum powinna być ona obowiązkowa, a może nawet odrobinę rozszerzona. Co doliceum, uważam jednak, że uczeń powinien sam wybrać, czy chce się jej wogóle uczyć. Pozdrawiam
  2. Ulubiona postać historyczna...

    Witam, moimi ulubionymi postaciami historycznymi są: J.K. Chodkiewicz, S. Batory i S. Żółkiewski, zaś z poza Polski: Sulejman II Wspaniały, Napoleon I, a także Oktawian August Pozdrawiam
  3. Mój ulubiony okres historyczny to

    Witam, dla mnie najciekawsza jest nowożytność. Najbardziej lubię jednak: starożytny Rzym (republika) Anglia 1200 -1649 Francja od króla Słońce do Karola IX Polska Chrobrego, Łokietka i Kazimierza Wielkiego no i przede wszystkim Polska XV-XIX wiek Pozdrawiam :wink:
  4. Kto według ciebie był najwybitniejszym cesarzem?

    Witam, Cóż, nie będę orginalny i opowiem się za Oktawianem Augustem. Co do powodów - podał je Jarpen w pierwszym poście. Pozdrawiam
  5. Kto według ciebie był najgorszym cesarzem?

    Witam, aż trudno uwierzyć, że tyle osób wypisuje tu zwykłe, utarte plotki... Coż, jak już coś "wejdzie w głowę", to "trudno już temu wyjść" Ja typowałbym Heliogabala i Walentyniana III. O ile tego pierwszego po części usprawiedliwia choroba psychiczna (udowodniona), to Walentynian działał z premedytacją. Nie chcę być źle zrozumiany. Ja nie uniewinniam Heliogabala, który był chyba najgorszym z nich wszystkich (po całości). Zaś Walentynian III może być uznany (moim zdaniem) za najgorszego, za pojedyncze czyny (cociażby wymieniane tu zabicie Aecjusza) Pozdrawiam
  6. Jaki był najlepszy ustrój Starożytnego Rzymu?

    Witam, moim zdaniem zarówno jeden jak i drugi ustrój ma zalety i wady. Trudno jednoznacznie określić. Napewno senat był najlepszym wyjściem do momentu gwałtownego wzrostu podporządkowanego obszaru. Cesarstwo było dobrym rozwiązaniem przy założeniu, że będą rodzić się tylko władcy wybitni, a jak historia pokazuje, niezawsze tak było. Tak więc do pewnego momentu każdy ustrój Rzymu mógłby być dobry, lecz moim zdaniem po pewnym okresie trzeba by b yło wymyślić coś trochę innego (bądź też zachować cesarstwo i liczyć na łaskę losu dającą samych świetnych władców, jak też zrobiono :mrgreen: -z nieciekawym skutkiem ). Co do korupcji w republice, to do ok. roku 170 p.n.e. nie było jej wcale lub była znikoma. Mimo wszystko głosowałem na cesarstwo, ponieważ, jak już powiedział nasz szanowny Admin .Pozdrawiam
  7. Generałowie powstania listopadowego

    Witam, zgoda, lecz lud nie przymuszał go do dyktatury, lecz do objącia dowództwa nad wojskiem, co jest pewną różnią. Tak więc jak już wcześniej napisałem, jego decyzja była samodzielna. Pozdrawiam
  8. Witam, Moim zdaniem hołd pruski nie był znowu takim wielkim osięgnięciem, nawet na tamte czasy. Nie chcę pisać o rozbiorach, bo to wszyscy wiemy, a takie gdybanie do niczego nie prowadzi. Hołd pruski to zmarnowana okazja, jak już wcześniej napisał kolega airman. Moim zdaniem król, zamiast organizować taką uroczystość powinien przycisnąć Zakon do muru i inkorporować całe Prusy, bez żadnych lenników, dzierżawców, "potencjalnych" sojuszników etc. Była na to szansa. Co prawda szlachta zaczynała powoli szemrać, ale sukcesy uciszyłyby ją do momentu, w którym Prusy byłyby polskie i tylko polskie. Pozdrawiam
  9. Generałowie powstania listopadowego

    Witam, w4w napisał: Masz rację. Przyjął on naczelne dowództwo z ogromnym oporem. Członkowie Rady musięli wręcz go błagać by to uczynił. Jednakże z kilku przeczytanych przeze mnie źródeł wynika, że Chłopicki dyktaturę objął całkowicie samodzielnie. Prawda, że naciskał na niego lud warszawski, ale żadna konkretna osoba go do tego nie namawiała. Jego decyzja wywołała wręcz zdziwienie u niektórych osób (np. Niemcewicz, któremu to Chłopicki kazał napisać proklamację do wojska). Jednak nie oceniałbym go za surowo. Najpierw należy popatrzeć na jego sztab i ludzi z "nowej" rady... Konstanthinos XI napisał: Cóż, zgadzam się w pełni z kolegą. Moim zdaniem, w tym okresie powstania (za Chłopickiego i Skrzyneckiego) nie było naprawdzę właściwego człowieka na to stanowisko. Nasi dyktatorzy byli dobrymi dowódcami, gdy komuś podlegali, nie zaś sami rządzili. Nieco inaczej było z Chłopickim, który był znakomitym dowódzcą. Gdy zdobył się w końcu na ruch, "pokazał swoją klasę". Niestety na ten ruch zdobył się o wiele za późno, gdyż myślał, że ugoda z carem uchroni kraj od zniszeczenia wojną, która tak naprawdę już się toczyła. Pozdrawiam
  10. Akcja pod Arsenałem

    Witam, z tego co wiem za tą konkretną akcję odznaczeń nie było, ale część jej uczestników dostała odznaczenia za "całokształt".w4w napisał: Masz rację. Przez kilka miesięcy wiedziała o tej akcji tylko garstka ludzi. Jednakże, za sprawą m.in. Kamińskiego i kilku innych mniej znanych "kronikarzy" tamtego czasu, wiedziała o niej prawie cała (jeli nie cała) podziemna Warszawa, a także znaczna część polskiej ludności cywilnej na tym obszarze. Pozdrawiam
  11. Witam, zgadzam się w tej kwestii z w4w. Chociaż Zajączek nie był kryształowym człowiekiem i pod koniec swej "kariery" oddany był w znacznym stopniu Rosjanom, tojednaknie można go nazywać zdrajcą. Niezapominajmy o jego znacznym wkładzie w insurrekcje kościuszkowską. Także udział w "wojnach polskich" nie możepozostać bez echa. Chętnych do szerszej dyskusji na ten temat zapraszam do mojego tematu (pt. "Józef Zajączek" ) Pozdrawiam [ Dodano: 2006-12-01, 12:26 ] Wiam, do tejże galerii chciałbym również wytypować osobę, co do której mam jednak pewne wątpilwości. Chodzi mi o Aleksandra Rożnieckiego. Generał ten brał udział w walkach legionowych, kampanii napoleońskiej i wykazał się męstwem w walce o Polskę, niemniej jednak nie można mu zapomnieć kierowania tajną carską policją, zwalczania wszelkich oznak patriotyzmu, a przede wszystkim jego podlizywania się Konstantemu. Pozdrawiam
  12. Witam, drodzy koledzy, po co ta "kłótnia"?? Ja osobiście zrozumiałem od razu intencje w4w, niemniej jednak szpek_chomik mógł nie wiedzieć "o co Ci chodziło"... Proszę, zacznijmy pisać na temat Moim zdaniem masz absolutną rację, jednak polska szlachta nie zawsze kierowała się logiką, bo (chociaż sytuacja nigdy nie była taka jak opisałeś) przypomnijmy sobie, że Polska miała w pewnym momencie szansę na odzyskanie (niewielkim kosztem) Śląska, to jednak szlachta poprzez swą zaściankowość, wolała nie wykładać nawet niewielkich pieniędzy na ten cel i zająć się ziemiami południowo-wschodnimi... (Cóż, taka Polska :cry: ) Pozdrawiam
  13. Generałowie powstania listopadowego

    Witam, zgadzam się z wami, że było to jednyne z powstań, które miało duże szanse na powodzenie. Piszę "na powodzenie", gdyż nie uważam, że moglibyśmy dzięki niemu stać się państwem niepodległym. Niemniej jednak można było wywalczyć dużo... Niestety, jak już się rzekło, dowództwo spartaczyło robotę. Jedynym generałem wyswającym dobre pomysły był Prądzyński. Niestety, według mnie nie dałby on rady sam objąć dyktatury i skutecznie dowodzić (na tyle, by wprowadzić swe plany). Wspomniany już Chrzanowski, także nie dałby rady objąć władzy. Jarpen Zigrin napisał: Ja mam nieco inne zdanie... Zgodzę się, że byli inograntami i nieudolnymi dowódzcami, niemniej jednak nie nazwałbym ich zdrajcami, pomimo, że pertraktowali z carem. Moim zdaniem, mieli oni inne pojęcie dobra Ojczyzny. Szkoda, że nie wierzyli w zwycięstwo (do którego potrzebni byli heroiczni wodzowie), jednak próbowali osiągnąć dla Polski to, co uważali za dobre i możliwe w tamtej sytuacji. Pozdrawiam
  14. Józef Zajączek

    Witam, w pełni się z tobą zgadzam. Dlatego, jak już napisałem już wcześniej, "nie nazywałbym go tak szybko zdrajcą", właśnie dlatego, że jak napisał w4w: I ja osobiście Zajączka w tym aspekcie rozumiem (poprostu zdziwiła mnie jego rozmowa, ale to już moje prywatne odczucie). Co innego Wielopolski, który, moim zdaniem (rozważając za i przeciw), był zdrajcą. Niemniej jednak, sądzę, iż Zajączek, prócz przekonania o słuszności swoich działań, w pewnym momencie pogodził się z utratą przez Polskę niepodległości i faktycznego zniesienia odrębności od Rosji, i starał się poprostu zapewnić sobie lepszą przyszłość (tzw. "ciepłą posadkę"). Pozdrawiam
  15. Stanisław August Poniatowski

    Witam, a czy brałeś pod uwagę, że Rosja chciałaby Polskę zrusyfikować :?: Bo nie wieżę, że zrezygnowałaby z tego. W tej sytuacji, nie byłbym taki pewien, czy Ruś uległaby polonizacji, skoro Polacy sami musięliby walczyć z wynarodowieniem. Poza tym, moim zdaniem Rusinom bliżej było do Rosji, niż do Polski. Co do świętego spokoju przy poddaństwu Rosji, to nie miałbym aż tak różowych wizji, że zostalibyśmy niepodlegli wewnętrzenie, a jeśli tak, to w minimalnym stopniu, tak jak za Królestwa Kongresowego. Wracając do Stasia, owszem, nie spowodował on zaborów i zdrajcą nie można go nazwać, bo np. przy Szczęsnym Potockim jest on niemalże wzorowym patriotą. Niemniej jednak, wparu punktach jego działalności okazuje on głównie troskę o własną skórę (jak np. w przytaczanym już przeze mnie stwierdzeniu w dokumencie abdykacyjnym). Jako mecenas - świetny, popularyzator polskości - również, władca - mierny. Pozdrawiam
  16. Quiz historyczny

    Witam, pytanie trudne. Proponuję byś sam na nie odpowiedział i zadał nowe. Co do pytania poza konkursem to chyba wiem. Otóż kaczka w Egipcie były ulubionymi zwierzętami ofiarnymi i symbolizowała szczęście i pożycie małżeńskie. Czy dobrze myśle :?: Pozdrawiam
  17. Stanisław August Poniatowski

    Witam, według mnie był to prawdziwie "oświecony" władca, mecenas sztuki, popularyzator kultury etc. Słowem idealny władca na czasy pokoju, dostatku i bezpieczeństwa państwa. Jednakże w sytuacji i w czasach, w jakich przyszło mu rządzić, państwo polskie potrzebowało, w osobie króla, prawdziwego władcy, dowódcy wojsk, świetnego dyplomaty i nieugiętego reformatora. Stasio taki nie był. Miał on zbyt chwiejny charakter, był zbyt próżny i oddany swej miłości - Katie II. Oceniam go ujemnie. Niemniej jednak (choć go nie uprawiedliwiam) nie mógł on już ratować RP, więc nie trzeba go jednoznacznie określać zdrajcą (choć wskazuje na to jego zgoda na zamieszczenie w dokumencie abdykacyjnym sformułowania, iż zabory są dla Polaków czymś, za co powinni być wdzięczni). Pozdrawiam
  18. Czego nie lubisz w historii?

    Witam, Ja nie trawię PRL-u i wściekam się gdy uczę się o błędach Polaków, które to doprowadziły do upadku RP Pozdrawiam
  19. Czy Senat jest potrzebny

    Witam, moim zdaniem Senat jest całkowicie niepotrzebny, bo o ile Sejm tworzy ustawy, o tyle Senat w praktyce nic nie robi. Według mnie reforma tego ciała także nic nie da, gdyż nie wiadomo konkretnie jak miałaby ona wyglągać. Propozycja zwiększenia władzy- według mnie niepotrzebna, bo po co nam dwa, praktycznie takie same ciała (Sejm i Senat) :?: Zniesienie obieralności senatorów- przeczy prawom demokracji, zmienia te ciało w sztuczny twór uzależniony od rządzącej partii, a także zupełnie nie gwarantuje poprawy. Tak więc jestem za zniesieniem Senatu, reformą Sejmu oraz zmniejszeniem jego składu (sądzę iż 250-300 posłów zupełnie wystarczy). Pozdrawiam
  20. Witam, Piszę pracę na podobny temat i liczyłbym na waszą pomoc i aktywność w tym temacie. Ciekawy jestem, jakie według was mogłybyć tego przyczyny? Oczywiście od razu nasuwa się namyśl brak chęci do właściwej edukacji itp. Jednak ja prosiłbym o możliwą wielość pomysłów i podanie przyczny -> skutków... Z góry dziękuję. Pozdrawiam
  21. Witam, moim zdaniem, Polska zyskałaby na takim sojuszu, lecz walka ramię w ramię z Turcją, nie przyniosłaby Polsce żadnych korzyści, a mogłaby tylko przysporzyć kłopotów. Co do nierealności tej walki, to przyczyn nie dopatrywał bym się w konserwatywności polskiej szlachty, a raczej w jej zgnuśnieniu politycznym i braku jakiejkolwiek ozdrowieńczej myśli. Pozdrawiam
  22. Katarzyna II Wielka

    Witam, w4w napisał: zgodzę się, że korzystniejsym rozwiązaniem dla Polaków byłoby poddaństwo jednemu państwu, niz podzielenie między 3 różne. Niestety, nie chce mi się wierzyć, by Rosja nie próbowała rusyfikować Polaków. Co do polonizacji Białorusi i Ukrainy nie byłbym taki pewien, bo mielibyśmy tu dwa różne procesy: polonizację i rusyfikację. Przy czym, moim zdaniem, Rusini byli bliżsi wschodowi, więc czynnik polski raczej nie dałby zbyt dużych rezultatów. Pozdrawiam
  23. Józef Zajączek

    Witam, od razu przepraszam za tylko dwie opcje w ankiecie, jednakże zapomniałem dodać jeszcze jednej :oops: (cóż, skleroza nie boli... :mrgreen: ). Jednak ciężko mi jest jednoznacznie go określić. Zdrajcą bym go tak szybko nie nazywał, nie mniej jednak, przeraziła mnie jego rozmowa z Wielkim Księciem Konstanym w kwietniu 1822, w której gorąco nalegał (a wręcz błagał), by car wysłał wojska polskie do Turcji, a Królestwo obsadził wojskami rosyjskimi, by nie doszło do powstania. Nie przejmując się zupełnie 10 paragrafem konstytucji!! I gdyby nie opór i niedowierzanie Konstantego (który powiedział, że on sam jest lepszym Polakiem od Zajączka) w spiasek, prośba Namiestnika zostałaby zrealizowana. Pozdrawiam
  24. Katarzyna II Wielka

    Witam. Tego nie powiedziałem. Źle mnie zrozumiałeś. Chodziło mi o to, że w sytuacji, gdyby Polacy nie walczyli o niepodległość i odrazu oddali Polskę we władanie Katarzyny, nasza autonomia byłaby znikoma. Nie sądzisz? Pozdrawiam
  25. Witam, zgodzę się z LordHectorem. Moim zdaniem (choć to tylko gdybanie) Rzeczpospolita Szlachecka była krajem tak bogatym, że gdyby panowała w niej władza absolutna i większość (a nie tylko 8 %!!) ziemii należała do króla, to każdy sąsiad bałby się z nmi zaczynać. Stać byłoby nas na przynajmniej 150 - 200 tys. armii i w razie potrzeby wojsko zaciężne. Gwarantuję, bylibyśmy najpotężniejszym militarnie i gospodarczo krajem w naszej części Europy. Pozdrawiam
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.