Jump to content

Fingolfin

Użytkownicy
  • Content count

    234
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fingolfin

  1. Gustav Stresemann- ocena

    Tę informację można znaleźć nawet w encyklopedii PWN, nie trzeba w tym celu sięgać do materiałów źródłowych.
  2. Arthur Neville Chamberlain - ocena

    Oceniam go zdecydowanie negatywnie, jako tego, który dopuścił do bezkrwawych podbojów Hitlera i do znaczącego wzrostu potęgi III Rzeszy.
  3. Gustav Stresemann- ocena

    Stresemann był jednym z najbardziej antypolskich polityków Republiki Weimarskiej - jego celem była głównie rewizja granic na niekorzyść Polski. Stresemann, który nie akceptował ustaleń traktatu wersalskiego, domagał się włączenia Gdańska do Niemiec, przejęcie przez Niemcy "polskiego korytarza" i przesunięcia na korzyść Niemiec granicy z Polską na Górnym Śląsku.
  4. Nikołaj Jeżow

    Jeżow był, obok samego Stalina, głównym autorem "wielkiej czystki", która w 1937 dotknęła Armię Czerwoną (rozstrzelanie Tuchaczewskiego i innych wysokich oficerów a rok później m.in. Joakima Vacetisa, byłego głównodowodzącego ACz, i Edwarda Berzinsa, dowódcę Pierwszej Dywizji Strzelców ACz), co w dużej mierze przyczyniło się do klęsk w pierwszych walkach z Niemcami po 22 czerwca 1941 i do podejścia Niemców pod Moskwę i do tego, że ZSRR wygrał tą wojnę głównie dzięki olbrzymiej amerykańskiej pomocy finansowej. Jeżow własnoręcznie zamęczył dziesiątki ludzi, ale ponieważ w pewnym momencie jego podwładni zaczęli więzić i zabijać nawet najwierniejszych stalinowców, to Stalin postanowił go odsunąć i zastąpić Berią, którego terror był bardziej selektywny i nie uderzał tak ślepo, jak "jeżowszczyzna". Za rządów Jeżowa stracono m.in. Peterisa Kuzisa, uczestnika szturmu na Pałac Zimowy i szefa osobistej ochrony Lenina, Jekabsa vel Jakowa Peterssa, wysokiego rangą czekistę, który m.in. w 1918 prowadził śledztwo przeciwko Fanni Kaplan, oraz Janisa Sudrabsa (znanego bardziej jako Martin Łacis, czyli "Łotysz") - dawnego zastępcę szefa CzeKi, Dzierżyńskiego. Akurat zabicie tych trzech zbrodniarzy można Jeżowowi zaliczyć in plus.
  5. Franklin Delano Roosevelt - ocena

    F.D. Roosevelt upaństwowił FED, zerwał ze standardem złota, zwiększył podatki, zwiększył rolę sektora publicznego w gospodarce, a na swoich doradców powołał wielu skrajnych lewicowców, co przyczyniło się m.in. do infiltracji władz federalnych przez komunistów. Dążył do ograniczenia produkcji, co doprowadziło w 1937 do poważnego kryzysu ekonomicznego. Podwyższanie podatków spowodowało zwolnienie przedsiębiorczości i zastój gospodarczy, w związku z czym w 1938 demokraci ponieśli porażkę w wyborach do kongresu. F.D.R. postanowił zreformować Sąd Najwyższy USA, jednak jego ustawa została odrzucona przez Senat 22 lipca 1937, a przez kraj przetoczyła się fala protestów, podczas których zarzucano Rooseveltowi tendencje dyktatorskie i porównywano z Mussolinim, a nawet rozpatrywano wszczęcie przeciw niemu procedury impeachmentu za złamanie zasady "check and ballance" (kontroli i równowagi) między trzema rodzajami władzy. F.D.R. wykazał się brakiem szacunku dla amerykańskiego prawa i tradycji konstytucyjnej i lekceważeniem stanowiska większości społeczeństwa i kongresu. Próbował zwiększyć kontrolę nad Partią Demokratyczną, głównie dlatego, że chciał się zemścić na tych demokratach, którzy nie poparli go w sporze z Sądem Najwyższym. Sprowokował Japończyków do dalszej agresji (mimo że początkowo Japończycy chcieli podbić tylko Chiny) i w dużej mierze przyczynił się do ataku na Pearl Harbor - z jednej strony najpierw 26 lipca 1940 wypowiedział Japonii traktat nawigacyjny i umowy handlowe o szczególnym uprzywilejowaniu, a potem zakazał eksportu ropy (w odpowiedzi na to Japończycy postanowili sprzymierzyć się z Niemcami i Włochami i zaczęli szukać innych źródeł ropy), z drugiej, zanim 29 lipca 1941 Japończycy wkroczyli do południowej części francuskich Indochin, odmówił tamtejszym władzom kolonialnym sprzedaży broni, która umożliwiłaby im odparcie zbliżającej się japońskiej agresji, więc Japończycy bez trudu zajęli Indochiny. Potem bezwarunkowo zażądał wycofania się z Indochin i Chin i wypowiedzenia paktu z Niemcami i Włochami i złożył propozycję osobistego spotkania z cesarzem Hirohito, co było dla Japończyków obraźliwe, bo cesarz miał status boski. F.D.R. nie rozumiał japońskich realiów, poza tym odpowiadał za nieprzygotowanie bazy w Pearl Harbor do obrony. Co prawda w 1941 dążył do włączenia USA do wojny, ale nie z Japonią i nie na Pacyfiku, tylko z Niemcami i na Atlantyku (miał zasadę "Europa first"). Poza tym F.D.R. naiwnie wierzył, że ZSRR jest partnerem godnym zaufania i że Stalin jest szczery i dotrzymuje obietnic. Nie zdawał sobie sprawy z istoty systemu komunistycznego, w przeciwieństwie do np. Churchilla, który już w 1918 był zdecydowanym zwolennikiem interwencji w Rosji przeciw "czerwonym". Roosevelt zgodził się na zainstalowanie amerykańskiej delegacji na konferencję w Teheranie w budynku na terenie ambasady ZSRR (zamiast w siedzibie poselstwa odległej o 2 km od ambasad brytyjskiej i sowieckiej, mimo że taką propozycję złożył mu Churchill), który to budynek był nafaszerowany przez Sowietów podsłuchami i Stalin codziennie rano czytał wyciągi z podsłuchu. A to Teheranu zabrał Harry'ego Hopkinsa, znanego z prosowieckich poglądów, a według niektórych nawet sowieckiego agenta, zamiast szefa dyplomacji Cordella Hulla. Hopkins informował sowieckich dyplomatów o prowadzonej wobec nich obserwacji FBI i o treści tajnej korespondencji miedzy Rooseveltem a Churchillem. Dzięki temu Stalin wiedział, że Roosevelt chce się z nim porozumieć nawet kosztem Brytyjczyków i Kuomintangu, i przy poparciu Roosevelta wytargował ustępstwa graniczne kosztem Rumunii i Finlandii i uzyskał północną część Prus Wschodnich (okręg kaliningradzki). Poza tym Roosevelt uniemożliwił proponowany przez Churchilla desant aliancki w północnej Jugosławii, który mógł uratować przynajmniej część Europy Wschodniej przed skomunizowaniem. I te wszystkie ustępstwa F.D.R. wobec Sowietów były tylko dlatego, że Stalin zobowiązał się do włączenia się w wojnę z Japonią, co nic Stalina nie kosztowało, zwłaszcza że liczył na nabytki terytorialne (jak się okazało w 1945, trafnie) i poparł ideę stworzenia ONZ, którą Stalin i tak uważał za bardzo mało znaczącą, więc ta zgoda również nic go nie kosztowała. W związku z tym oceniam F.D. Roosevelta negatywnie. Swoją popularność Roosevelt zawdzięczał perfekcyjnej współpracy z mediami (niepublikowaniu jego zdjęć na wózku inwalidzkim), rozmowami z dziennikarzami w Białym Domu, i radiowym przemówieniom - "Fireside Chats" (Pogadankom przy kominku) - generalnie temu, że umiał manipulować opinią publiczną (np. 12 marca 1933 w pierwszej z Pogadanek przekonywał o bezpieczeństwie lokowania kapitału w bankach). Poza tym, Amerykanie byli jeszcze mniej niż F.D.R. świadomi sytuacji światowej. A co z Theodore Rooseveltem, kuzynem Franklina Delano? Theodore Roosevelt, republikański prezydent, był m.in. laureatem Pokojowej Nagrody Nobla (notabene, to on w 1908 powołał FBI - więc jest faktem, że Roosevelt utworzył FBI, tylko że nie ten Roosevelt, a jego kuzyn o tym samym nazwisku - więc pan k był może pomylił obu Rooseveltów).
  6. Ja nie widzę zasadniczej różnicy między symbolem hitlerowskiej flagi a symbolem sierpa i młota - jedno i drugie to symbole zbrodniczych systemów totalitarnych. Myślę, że sierp i młot jest mniej "wyklęty", ponieważ o ile nazizm miał typowo niemiecki charakter, a wystąpienia Hitlera były agresywne, wrzaskliwe i brutalnie szczere, o tyle komunizm był/jest bardziej uniwersalny, a w ZSRR zło miało bardziej ukryty charakter. Poza tym ZSRR był znacznie bardziej odizolowany od świata niż III Rzesza. Gdy Stalin zrobił wielką czystkę w latach 30., na Zachodzie nic o tym nie pisano ani nie mówiono, nie było potępieńczych głosów prasy ani rządów zachodnich, a kiedy w 1938 Hitler zrobił noc kryształową, podniósł się skandal międzynarodowy na gigantyczną skalę, bo w tym czasie w Berlinie było mnóstwo dziennikarzy. W Moskwie zachodnich dziennikarzy w 1937 nie było. Jakoś nie sądzę, żeby mieszkańcy Mozambiku - kraju rządzonego kiedyś po dyktatorsku przez marksistowskie prosowieckie ugrupowanie FRELIMO, mieli pełne zrozumienie dla okrucieństwa Stalina. Przymiotnik "radziecki" został zaproponowany w 1934 roku, choć do 1945 w zasadzie nie był używany. A słowa "sowiecki" używano oficjalnie czasem jeszcze w 1946. Nie tylko u nas. Od 1940 Łotwa nazywała się oficjalnie "Latvijas Padomju Sociālistiskā Republika". Litwa: "Lietuvos Tarybų Socialistinė Respublika". Estonia: "Eesti Nõukogude Sotsialistlik Vabariik". Kazachstan: "Қазақ Кеңестік Социалистік Республикасы". Wszystkie te przymiotniki - "Padomju", "Tarybų", "Nõukogude", "Кеңестік" - pochodzą od miejscowych określeń słowa "rada", a więc są odpowiednikami słowa "radziecki". Choć faktem jest, że w większości krajów satelickich ZSRR używano terminu "sowiecki", żywcem przeszczepionego z rosyjskiego, nie tłumaczonego. Ale w wielu republikach ZSRR słowo "sowiecki" tłumaczono na lokalne języki - przykładem właśnie Litwa, Łotwa, Estonia, Kazachstan. Co do Che Guevary, to myślę, że on sam by się oburzył, gdyby się dowiedział, że z jego twarzy zrobiono ikonę zachodniej, kapitalistycznej, komercyjnej popkultury, której on, jako komunista w wróg kapitalizmu i komercyjności, był zdecydowanym wrogiem. Co do wspomnianego faszyzmu, to jego symbolem nie jest swastyka, tylko wiązka rózg z wystającym z nich toporem (fasces). Swastyka - ale tylko czarna i lewoskrętna - jest symbolem nazizmu, będącego specyficzną odmianą faszyzmu. Swastyka jako taka jest symbolem Słońca. A niebieskich i czerwonych swastyk używano w Europie bardzo często, np. na herbach, na oznakowaniach wojskowych, jako oznaczenie lotnictwa... Skrajna prawica oznacza skrajny konserwatyzm, np. reakcjonizm. Czyli np. chęć powrotu do systemu feudalnego albo ustroju plemiennego. Nie ma to nic wspólnego z rasizmem ani nacjonalizmem. III Rzesza nie była krajem kapitalistycznym, bo naziści utożsamiali kapitalistów z Żydami, których chcieli się pozbyć. Kapitalizm oznacza wolną konkurencję, a więc również wolną konkurencję między Niemcami, Żydami, Murzynami i Polakami. W III Rzeszy tego nie było.
  7. Moim zdaniem PRL faktycznie była "najweselszym barakiem w obozie komunistycznym", ale tylko do roku 1966, kiedy to tę rolę przejęły od nas Węgry (choć w pierwszym powojennym dziesięcioleciu to w nich był najbardziej krwawy terror i najbrutalniejsze prześladowania - Rakosi prześcigał Bieruta) w związku z uchwalonym wtedy przez KC WSPR Nowym Mechanizmem Ekonomicznym, zezwalającym na prywatną inicjatywę nieznaną w innych krajach RWPG i Układu Warszawskiego, i łagodzącą prześladowania opozycjonistów. Rok 1966 to początek "gulaszowego komunizmu" na Węgrzech. W Polsce w tym czasie nie było tak dobrze, choć lepiej było w czasach tzw. odwilży 1956-1957.
  8. Ubeckie metody

    Kazimierz Moczarski wymienił 49 rodzajów tortur zadawanych mu w śledztwie przez oficerów MBP - ppłk. Józefa Duszę, mjr. Jerzego Kaskiewicza, kpt. Eugeniusza Chimczaka, kpt. Adama Adamuszka, ppor. Tadeusza Szymańskiego, st. sierż. Mazurkiewicza i sierż. Stanisława Wardyńskiego: "bicie całego ciała ("gdzie popadnie"): l) ręką (Dusza, Kaskiewicz, Chimczak), 2) policyjną pałką gumową (Dusza, Kaskiewicz), 3) drążkiem mosiężnym (Dusza), 4) drutem (Dusza oraz oddziałowy Stanisław Wardyński lub Wardeński, Wardęski), 5) drewnianą linijką okutą metalem (Dusza, Kaskiewicz, Chimczak), 6) kijem (Dusza), 7) batem (Kaskiewicz), 8) suszką i podstawą do kałamarza (Chimczak, Adamuszek); bicie szczególnie uczulonych miejsc ciała: 9) nasady nosa - pałką gumową (Dusza), 10) wystających części łopatek - pałką gumową (Dusza), 11) podbródka w okolicy gruczołów, które obrzękają przy tym do rozmiarów "świnki" - pałką gumową (Dusza), linijką (Dusza, Kaskiewicz), 12) stawów barkowych - pałką gumową, 13) wierzchniej części nagich stóp w okolicach palców - batem obciągniętym w tzw. lepką gumę (Kaskiewicz), 14) czubków palców rąk - suszką i podstawą kałamarza (Chimczak i Adamuszek), 15) czubków palców nagich stóp - pałką gumową (Dusza), 16) obnażonych pięt (seria po 10 uderzeń na piętę pałką gumową, kilka razy na dzień) - (Dusza); wyrywanie włosów: 17) z wierzchniej części czaszki (Dusza, Kaskiewicz, Chimczak), 18) ze skroni, znad uszu i z karku - tzw. podskubywanie gęsi (Dusza, Kaskiewicz, Chimczak), 19) z brody i wąsów (Dusza, Chimczak), 20) z piersi (Chimczak), 21) z krocza i z moszny (Chimczak); przypalanie: 22) rozżarzonym papierosem okolic ust i oczu (Chimczak), 23) płomieniem - palców obu dłoni (Dusza, Kaskiewicz i Chimczak); 24) miażdżenie palców obu rąk między ołówkami (Dusza, Kaskiewicz); 25) miażdżenie palców stóp (wskakiwanie butami na stopy) - (Dusza, Kaskiewicz, Chimczak); 26) kopanie nóg i korpusu ciała (Dusza, Kaskiewicz oraz oddziałowy Stanisław Wardyński lub Wardeński, Wardęski); 27) kopanie specjalnie w kości goleniowe (Dusza, Kaskiewicz, Chimczak); 28) kłucie szpilką, stalówką itp. (Dusza, Chimczak); 29) szczypanie twarzy i uszu ręką przy pomocy klucza (Chimczak); 30) siedzenie na kancie stołka (Dusza, Chimczak); 31) siedzenie na śrubie, która rani odbytnicę (Dusza); 32) skuwanie rąk do tyłu automatycznymi kajdankami, tzw. amerykankami, oraz zrywanie siłą z przegubów tych kajdanek, które rzekomo nie chciały się otworzyć (Dusza przy pomocy ówczesnego starszego oddziałowego, plut. Tadeusza Szymańskiego); 33) "gimnastyka" - przysiady aż do omdlenia (Dusza); 34) bieganie po schodach (20 - 30 minut) - (dozorował oddziałowy z rozkazu ppłk. Duszy); 35) wielogodzinny karcer (m.in. nago) - (Dusza); 36) zmuszanie do niespania przez okres 7 - 9 dni drogą "budzenia" mnie (stojącego w mroźnej celi) uderzeniami w twarz, zadawanymi przez dozorującego urzędnika b. MBP; metoda ta, nazywana przez oficerów śledczych plażą lub Zakopanem, wywołała u mnie stan półobłąkańczy i spowodowała zaburzenia psychiczne (m.in. widzenia barwne i dźwiękowe), zbliżone do odczuwanych po użyciu peyotlu lub meskaliny (Dusza przy pomocy oddziałowych); 37) wielogodzinna "stójka" w celi na baczność (Dusza przy pomocy oficerów inspekcyjnych i oddziałowych Oddziału XI Mokotowa oraz później (po 11 XI 1950 r.) Pawilonu A Mokotowa); 38) wielogodzinna "stójka" w celi i w pokoju śledczym z rękami podniesionymi w górę (Dusza przy pomocy oddziałowych oraz oficerów inspekcyjnych Oddziału XI i X Mokotowa); 39) pozbawianie paczek od rodziny (Siostra moja stale przysyłała mi paczki żywnościowe, co tydzień, w myśl obowiązującego wówczas regulaminu; z około 70 przysłanych mi paczek dopuszczono do moich rąk około 10 - 15 - reszty paczek nie zwrócono mej Siostrze) - zarządzenie ppłk. Duszy; 40) zmniejszona porcja jedzenia (w czasie największego nasilenia śledztwa otrzymywałem tylko '/2 litra kawy, ok. 350 gr chleba oraz litr wodnistej zupki dziennie), a ponadto w pewnym okresie - tortura pragnienia (przez kilka dni nie dawano mi absolutnie nic do picia) - ppłk Dusza przy współudziale oddziałowych; 41) rewizje nocne w celi, przy czym musiałem (rozgrzany snem) stawać nago na "stójce" w mroźnym przeciągu, spowodowanym równoczesnym otwarciem okna i drzwi celi; taka naga "stójka" w zimowym przeciągu trwała do l godz. (z rozkazu ppłk. Duszy zabiegu powyższego dokonywał oficer inspekcyjny XI Oddziału, nazwany przez więźniów Hiszpanem lub Grubym, wraz z oddziałowymi); 42) wyjmowanie okien w celi w październiku 1949 r. na 24 godziny, przy spaniu pod l kocem, częściowo bezpośrednio na betonie (l siennik na 3 więźniów) - z rozkazu ppłk. Duszy przypilnowywał wykonania Inspekcyjny XI Oddziału oraz oddziałowy Mazurkiewicz; 43) wielokrotne wlewanie do celi kubłów wody (z rozkazu ppłk. Duszy - Inspekcyjny XI Oddziału oraz oddziałowi, m.in. Mazurkiewicz i Stanisław Wardęski czy Wardeński); 44) pozbawienie pomocy lekarskiej, mimo choroby (przez ok. l i pół miesiąca oddawałem mocz z krwią itp.); stan ten trwał z rozkazu ppłk. Duszy do czasu objęcia przez dr Kamińską opieki lekarskiej (b. troskliwej opieki) nad więźniami Pawilonu A; 45) pozbawienie spaceru - z rozkazu ppłk. Duszy; w czasie mego pobytu w więzieniu nie wypuszczano mnie na spacer przez sześć lat i trzy miesiące; po raz pierwszy poszedłem na spacer w dn. 22 września 1952 w celi nr 22 Pawilonu A Mokotowa; dodaję, że w czasie mego pobytu w więzieniu nie byłem kąpany przez 2 lata i 10 miesięcy; 46) maltretacje moralne - wymyślne i chuligańskie obrzucanie mnie i mojej rodziny stekiem obelg, znieważeń, wymyślań przez ppłk. Duszę, mjr. Kaskiewicza, kpt. Chimczaka oraz oddziałowych XI Oddziału Mokotowa (m.in. Mazurkiewicza, Wardyńskiego i wielu innych) oraz ciągłe, codzienne szykanowanie na XI Oddziale przez oficerów inspekcyjnych i oddziałowych - z rozkazu ppłk. Duszy; 47) pozbawienie absolutne kontaktu z rodziną (przez około 4 i pół roku żadnej wieści, żadnego listu od Matki, Żony, Siostry) oraz ze światem zewnętrznym (żadnych gazet itp.), jak również pozbawienie książek (od 30 X1 1948 do 6 X1 1952 nie przeczytałem nawet skrawka drukowanego papieru) - z rozkazu ppłk. Duszy; 48) zadawanie mi tortur moralnych przez: a) oficjalne (choć kłamliwe) oświadczenie mi przez płk. Różańskiego w obecności ówczesnego kapitana Duszy, iż Żona moja Zofia Moczarska, którą bardzo kocham, zmarła na płuca (żona jest gruźliczką), oraz przez b) insynuacyjne oświadczenie kpt. Chimczaka, przystrojone w brudne epitety, na temat nieetycznego rzekomo zachowania się mojej Żony; 49) zadawanie mi tortur moralnych: a) przez mjr. Kaskiewicza, który nazywając mnie - analogicznie do innych oficerów śledczych - gestapowcem, wymalował mi anilinowym ołówkiem na czole duży napis "GESTAPO" i, nie pozwalając mi się myć, kazał mi go nosić w celi i na śledztwie, oraz b) przez ppłk. Duszę, który dla zhańbienia mnie zarządził osadzenie mnie w celi tylko z gestapowcami, m.in. z katem Getta Warszawskiego, gen. SS J. Stroopem." Takie to były ubeckie metody śledztwa. Sadystyczne tortury stosowali, poza wymienionymi przez Moczarskiego, płk. Józef Goldberg-Różański, płk. Anatol Fejgin, płk. Adam Humer, mjr Józef Bik, mjr Jan Wołkow, kpt. Stanisław Supruniuk i por. Aleksander Omiljanowicz. Były też inne metody, jak wyciąganie w nocy ludzi z domów i mordowanie ich na ulicy - np. z 3 na 4 marca 1945 w Hrubieszowie grupa operacyjna UB pod dowództwem szefa PUBP Feliksa Jacentego Grodka wywlekła z domów i zastrzeliła 16 osób. W nocy z 12 na 13 kwietnia 1945 grupa siedleckiego UB zamordowała 17 osób podejrzewanych o przynależność do AK i NSZ. We wrześniu 1946 agenci i funkcjonariusze UB zorganizowali szeroko zakrojoną akcję fizycznej likwidacji członków zgrupowania NSZ Henryka Flame "Bartka" działającego na Podbeskidziu. Część partyzantów załadowano do pociągów pod pozorem wykonania rzekomego rozkazu dowództwa przerzucenia ich w inne miejsce, po czym wyprowadzono z pociągów wprost pod lufy karabinów maszynowych, a część umieszczono w zaminowanych barakach i wysadzono w powietrze; łącznie zamordowano ok. 180 osób. Za tę zbrodniczą operację odpowiadali m.in. szef WUBP w Katowicach Józef Kratko, dyrektor departamentu MBP Izydor Kurc vel Józef Czaplicki, naczelnik Wydziału III WUBP w Katowicach Marek Finkienberg vel Fink i oficer UB Henryk Wendrowski. Poza tym ubecy stosowali i taką metodę prowokacji, że podszywali się pod partyzantów antykomunistycznych i w tym wcieleniu usiłowali dowiedzieć się jak najwięcej o prawdziwych partyzantach, a po dowiedzeniu się ująć lub zabić tych, od których się tego dowiedzieli. A czasami te tzw. grupy pozorowane dokonywały "na konto podziemia" gwałtów, rabunków i morderstw, żeby skompromitować prawdziwych członków podziemia w oczach społeczeństwa; niekiedy fałszywi partyzanci zostawiali "pokwitowania" mówiąc lub zostawiając ulotki z nazwą ugrupowania, którego członków udawali. To ciekawe, czemu niektórzy ubecy - jak naczelnik Wydziału do Walki z Bandytyzmem WUBP w Gdańsku Henryk Baranowski - zdezerterowali i przyłączyli się do podziemnych organizacji antykomunistycznych. Albo czemu dali się zwerbować WiN-owi i pełnić funkcję "wtyczek" tej organizacji w bezpiece - takimi wtyczkami byli m.in. Lesław Gawalewicz, Marian Babiński, Franciszek Topolski, Tadeusz Pyć. Pierwsi trzej byli ubekami z Rzeszowszczyzny, ostatni z Koszalina - współpracował z 5 Brygadą Wileńską AK majora "Łupaszki". A na Kielecczyźnie 15 grudnia 1944 za współpracę z AK został usunięty kierownik powiatowego UB Roman Parlicki. Przez pewien czas oficerem śledczym PUBP w Sanoku był NSZ-owiec Antoni Żubryd "Zuch", który w czerwcu 1945 zdezerterował, uwolnił aresztowanych i rozpoczął walkę zbrojną z reżimem komunistycznym. Poza tym, bywali ubecy, którzy - w odróżnieniu od innych - nawet w swoich oficjalnych raportach do przełożonych nie określali oddziałów AK mianem "band", tylko oddziałów lub organizacji. Np. szef PUBP w Lubartowie, a później MUBP w Sosnowcu, Zabrzu i Siemianowicach Śląskich por. Mikołaj Demczuk (były AL-owiec). Jego raporty można znaleźć w książce pod red. Sławomira Poleszaka "Rok pierwszy. Powstanie i działalność aparatu bezpieczeństwa publicznego na Lubelszczyźnie (lipiec 1944 - czerwiec 1945), Warszawa 2004. Wśród ubeków byli przedwojenni komuniści, GL-owcy, AL-owcy, czerwonoarmiści, żołnierze armii Berlinga (najczęściej 1 DP im. Tadeusza Kościuszki, rzadziej 2 DP im. Henryka Dąbrowskiego lub innych), NKWD-yści, zdarzali się i BCh-owcy i AK-owcy, ludowcy i ludzie apolityczni i zwykli karierowicze. Jednak trzon kadr UB i MBP stanowili wyszkoleni przez NKWD absolwenci kursów w Aleksandrowskiej Szkole NKWD w Smoleńsku, w Gorkach i w Kujbyszewie (tzw. "kujbyszewiacy") na czele z Faustynem Grzybowskim, Henrykiem Palką i wspomnianym już Józefem Czaplickim. Dużą rolę odgrywali też byli dowódcy GL-AL, jak Mieczysław Moczar "Mietek", Czesław Byk-Borecki "Brzoza", Stefan Kilanowicz "Grzegorz", Henryk Połowniak, Stefan Szymański "Osa", "Góral", Władysław Spychaj-Sobczyński "Jurand", Józef Mrozek, Franciszek Bloch "Bogdan".
  9. Wanda Wasilewska

    Twierdzisz, że ona robiła to ze strachu? Bzdura. Ona naprawdę wierzyła w te wszystkie bzdury, już przed 1939 była związana z MOPR. A ona była w swoją działalność agitacyjną bardzo zaangażowana. Nie tylko wychwalała sowiecki ustrój, ale i spotwarzała Polskę. Nic tego nie usprawiedliwia ani nie uzasadnia. A czy wiesz, że dwie jej rodzone siostry były łączniczkami ZWZ w okręgu lwowskim? Czyli prowadziły działalność konspiracyjną przeciw Sowietom. Ale ona ani myślała pójść w ich ślady, wolała korzystać z wszelkich przywilejów, jakie dawała jej władza sowiecka. A czy wychwalanie na łamach "Czerwonego Sztandaru" i "Nowych Widnokręgów" zaboru Kresów przez ZSRR też było wpisane w tą "pomoc"? Ona była zdecydowaną zwolenniczką odebrania Polsce Lwowa w 1944. Bardziej by pomogła swoim rodakom, gdyby opowiadała się za pozostawieniem tego miasta w rękach Polaków. Terror UB mimo wszystko nigdy nie przybrał takich rozmiarów jak terror NKWD w ZSRR. Prawda. "Twarda, sucha, grubokostna kobieta, o szerokiej płaskiej twarzy", do tego "raczej zaniedbana niż schludna", jak podsumowała Dąbrowska.
  10. Czego teraz słuchasz?

    - Eluveitie - Uis Elveti
  11. Stefan Kisielewski

    Mistrz słowa pisanego, autor mądrych i jednocześnie zabawnych aforyzmów, a poza tym dobry kompozytor. Moim zdaniem jeden z najlepszych polskich publicystów XX wieku. Czołowy szyderca PRL-u i współzałożyciel UPR, mimo że był ciotecznym bratem legendy ruchu komunistycznego, Hanki Szapiro vel Sawickiej (jego matka, Salomea Szapiro, była siostrą Bernarda Szapiro, ojca Sawickiej). Jego "Dzienniki" i "Abecadło" są naprawdę świetne. Kilka ciekawych cytatów: "Człowiek zmienia się od dzieciństwa po grób. Kiedy więc jest sobą?" "Człowiekowi nie jest potrzebne używanie, człowiekowi potrzebna jest świadomość, że gdyby chciał, mógłby używać." "Najtrudniej zbić argumenty kogoś mówiącego nie na temat." "Okrągłe rocznice są nonsensem – wynikają z przypadkowego stosowania systemu dziesiętnego." "Posiadanie talentu nie jest zasługą, mimo to budzi ludzki szacunek." "Samobójstwo to doniosły eksperyment o nieujawnionym rezultacie. " "Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju!" "Stosowanie przymusu wynika z niewiary w argumentację." "Walka bez wiary w zwycięstwo jest jedyną walką czystą: bez premii i łapówki." "Życie męczy, ale czy śmierć przyniesie ulgę? Ludziom nie spieszno do odpowiedzi na to pytanie."
  12. Wanda Wasilewska

    Wasilewska to zdrajczyni i renegatka - mimo że w II RP nigdy włos jej nie spadł z głowy, to w artykułach, które zamieszczała w "Czerwonym Sztandarze", pastwiła się nad przedwojenną Polską, twierdząc kłamliwie, że żyła w niej jak szczute zwierzę i że dopiero w ZSRR znalazła swoją prawdziwą ojczyznę. Wychwalała sowiecką rzeczywistość, uzasadniała zabór Kresów Wschodnich przez ZSRR i usprawiedliwiała deportacje ludności w głąb ZSRR, a o Armii Czerwonej mówiła jak o oswobodzicielu, a nie okupancie i sojuszniku Hitlera. Dla niej wojna zaczęła się 22 czerwca 1941, a nie 1 września 1939, bo za swoją ojczyznę uważała ZSRR, a nie Polskę. Mimo że była córką zasłużonego działacza niepodległościowego, wstąpiła najpierw do MOPR, a później do WKP(b), i została deputowaną do Rady Najwyższej ZSRR. Trafnie scharakteryzowała ją Maria Dąbrowska, pisząc, że była lokajską liżydupą Stalina. Co do jej "zasług" wspomnianych przez SŁ, to równie dobrze można powiedzieć, jaki to Stalin był dobry, bo on też ileś osób mógł zabić, a nie zabił.
  13. Spory wokół Józefa Kurasia "Ognia"

    Dla mnie "Ogień" był watażką mającym aspiracje do rządzenia Podhalem, swoją "małą ojczyzną" - czy to z nadania komunistów (jako szef PUBP w Nowym Targu), czy wbrew komunistom (walcząc z nimi zbrojnie - choć raczej nie osobiście, bo on nie dowodził osobiście akcjami przeciw bezpiece, pozostawiając to swoim podkomendnym, dowódcom poszczególnym oddziałów zgrupowania "Błyskawica"). Dezerter z AK, później w LSB, później w oddziale AL Gutmana, potem milicjant, potem ubek, potem dezerter z UB, w końcu "żołnierz wyklęty". Dobrze, że jego ludzie walczyli z aparatem partyjnym i bezpieki, ale z samego "Ognia" nie czyni to od razu bohatera. Kuraś był w pewnym sensie postacią tragiczną (w 1943 Niemcy zamordowali mu ojca, żonę i syna), ale czy był bohaterem? Nie mnie to oceniać. Postać barwna, ale kontrowersyjna.
  14. ''Człowiek, który kulom się nie kłaniał''...

    Świerczewski od 1915 mieszkał w Rosji (jako ewakuowany w związku z nadejściem frontu armii państw centralnych), a od 1918 był żołnierzem i komisarzem politycznym Armii Czerwonej i członkiem WKP(b), zaś w 1920 jako czerwonoarmista brał udział w ataku na Polskę. A od 1944 zatwierdzał wyroki śmierci na żołnierzy Armii Krajowej. Wobec tego wydawać by się mogło, że generał Świerczewski zasługuje na zdecydowanie negatywną ocenę. Ale Dariusz Baliszewski w swojej "Historii nadzwyczajnej" podaje ciekawą informację - że od 1945 zaczął manifestować swoją polskość, rozczytywać się w polskiej poezji i literaturze i dyskryminować tych radzieckich oficerów, którzy nie umieli zameldować się po polsku, a według relacji księdza jezuity w ostatnich miesiącach życia Świerczewski miał przystępować do spowiedzi i komunii - czyli że po II wojnie światowej odnalazł swoją utraconą przed laty ojczyznę i chciał już na zawsze pozostać Polakiem. Ale, jak się wydaje, nie zdążył. Jeśli to prawda, to Świerczewski nie był takim złym człowiekiem, jak by się mogło wydawać. Wiem, że to nie temat o Berlingu, ale: skąd to stwierdzenie? Bo w 1920 Berling walczył w szeregach Wojska Polskiego przeciw Sowietom, za co dostał Order Virtuti Militari (poza tym w II RP był odznaczony Krzyżem Niepodległości i Złotym Krzyżem Zasługi), nie był członkiem partii komunistycznej, a współpracę z Sowietami nawiązał, by ratować swoje życie.
  15. Gospodarka centralna

    Tylko że planowanie nie uwzględnia zmieniających się potrzeb i życzeń konsumentów, prawa popytu i podaży. A to jest w ekonomii kluczowe. Poza tym w gospodarce centralnie planowanej nie ma konkurencji, czyli nie ma bodźca do dbania o jakość towarów. Planista wie, że i tak nie straci klientów i nie straci zysku. Więc taki system zawsze będzie chwiejny i niepewny. Dużo pewniejszy jest system wolnej konkurencji i prywatnej własności środków produkcji.
  16. Grecja - ze względu na filozofię klasyczną (Arystoteles był najbardziej wszechstronnym myślicielem starożytności, i z pewnością jednym z najmądrzejszych) - w dziedzinie filozofii Grecy bili na głowę wszystkie inne narody, a ich filozofia była uniwersalna, a nie związana z systemem społeczno-politycznym ich państw (inaczej niż np. chińska filozofia Konfucjusza związana z tamtejszą strukturą społeczną czy filozofia Buddy związana z osobistymi przeżyciami i doświadczeniami księcia Siddharthy), literaturę (to Grecy stworzyli pierwsze znane sztuki teatralne i to im zawdzięczamy podział na gatunki literackie - epikę, lirykę i dramat), architekturę (jeszcze na początku XX wieku budowano kamienice i inne budynki zawierające kolumny ze zwieńczeniami czerpanymi wprost z jońskich i korynckich), rzeźbę (Fidiasz, Myron), sport (igrzyska olimpijskie, które, choć w zmienionej formie, są urządzane do dziś), demokrację i filozofię polityki (dla porównania Rzymianie mieli tylko myśl polityczną nastawioną na praktycyzm i związaną z polityką bieżącą, a Grecy mieli bardziej ogólne refleksje). Druga w kolejności byłaby Persja - rządy Cyrusa II Wielkiego stanowiły wzorzec dla humanitarnych i oświeconych władców, a wydany przez niego kodeks, tzw. Cylinder Cyrusa, uznawany jest za pierwszy na świecie zbiór praw człowieka. Poza tym zaratusztrianizm wywarł przemożny wpływ na późny mozaizm i co za tym idzie, chrześcijaństwo (stanowiące dziś największą religię świata) i islam (drugą religię świata), wprowadzając doń dualizm, motyw walki dobrego Boga ze złym anty-Bogiem (Arymanem vel szatanem), motyw Zbawiciela narodzonego z dziewicy (Saoszjant), motyw Sądu Ostatecznego, odkupienia win, czyśćca i zmartwychwstania - to wszystko pochodzi od perskiego zaratusztrianizmu. Nawet na Nietzschego, choć żarliwego antychrześcijanina, wywarł wpływ, choćby symboliczny (tytuł najsłynniejszego dzieła Nietzschego). Ponadto słynny orientalny przepych, wzory na dywanach i szatach, wystawność, bogate zdobienia domów i pałaców, też wzięły się z Persji, skąd przeszły do Grecji, a później do krajów ulegających wpływom greckim. W wyniku późniejszej, średniowiecznej i nowożytnej, rywalizacji Persji z Turcją i Arabią, również do świata muzułmańskiego. Moim zdaniem, wpływy perskie (zwłaszcza zaratusztrianizmu) są dziś często niedoceniane, a szkoda. Bo dorobek Persowie mieli bardzo bogaty. Natomiast Rzymianie nie wnieśli praktycznie nic własnego poza prawem (choć i tak to prawo było częściowo wzorowane na greckim i egipskim) i organizacją armii. Umiejętnie małpowali Greków, choć nie dorastali im do pięt, jeśli chodzi o inwencję. Kopiowali ich rzeźby, ale własnych mało stworzyli tam pięknych i podziwianych. Skopiowali nawet ich religię, zmieniając tylko imiona bogów. Rzymianie nie mieli praktycznie ani jednego znaczącego filozofa, może nie licząc św. Augustyna (choć ten prawdopodobnie był synem Berberyjki, a nie Rzymianki). Mieli kilku wybitnych poetów, ale już w tworzeniu sztuk teatralnych zdecydowanie ustępowali Grekom.
  17. Oliver Cromwell - ocena

    Wiem, że w XVII w. Anglia była w większości protestancka i że ci protestanci nie chcieli być poddani rekatolizacji jak za "krwawej Marii" - ale nadal nie napisałeś, czy owa "obrona protestantów przez Cromwella" była tylko obroną purytanów, czy również anglikanów i innych odłamów protestantyzmu. I dopiero teraz napisałeś, że pamięć o Marii Tudor i jej działaniach była w połowie XVII w. nadal żywa.
  18. Oliver Cromwell - ocena

    @Secesjonista: ja nie twierdzę, że Cromwell był Stalinem, a jedynie ukazuję absurd przeciwstawiania Cromwella Marii Tudor. To mniej więcej taki sam absurd, jak przeciwstawianie Stalina Mikołajowi I czy Aleksandrowi III - bo tak jak Cromwell był "nowoczesny" w porównaniu do Marii Tudor, tak Stalin był "nowoczesny" w porównaniu do Mikołaja I. Lancaster napisał: A potem, w tym samym poście: I do tego się odniosłem. A i "postępowy" Cromwell był okrutniejszy niż "reakcyjna" Maria Tudor, i "postępowy" Stalin był okrutniejszy niż "reakcyjny" Mikołaj I.
  19. Wielka Rewolucja Francuska

    Nigdzie, ale wyszedłem z założenia, że skoro taki przymus był, to opierał się na jakimś akcie prawnym, który to nakazywał. I zapytałem, od kiedy to przymuszanie było. Nie zaprzeczam, ale i nie potwierdzam.
  20. Oliver Cromwell - ocena

    Dlaczego? No i nie odpowiedziałeś na moje pytanie dotyczące "obrony protestantyzmu" przez Cromwella. I nie określiłeś, jaki jest sens w przeciwstawianiu Cromwellowi żyjącej sto lat przed nim Marii Tudor (jakby powrót jej czasów był realny w latach 40. i 50. XVII w.).
  21. Wielka Rewolucja Francuska

    Kiedy dokładnie wprowadzono to "przymuszanie pod nożem do zaprzysiężenia"? Kiedy wydano taki edykt?
  22. Oliver Cromwell - ocena

    Faktem jest, że Fairfax też był zdolnym dowódcą. Ciekawe tylko, dlaczego to nie on został potem Lordem-Protektorem i faktycznym dyktatorem kraju. Cromwell był purytaninem, a ci stanowili mniejszość zarówno wśród mieszkańców Anglii, jak i wśród angielskich (i nie tylko) protestantów. Czy zatem Cromwell był również obrońcą anglikanów, kalwinistów, luteran i baptystów, czyli protestantów jako takich, niezależnie jakiego odłamu, czy tylko obrońcą purytanów, czyli "swoich"? Wiem, że "krwawa Maria" była w istocie krwawa, ale nie zmienia to w niczym faktu, ze Cromwell był fanatykiem, zamordystą i bestią, który nader brutalnie spacyfikował Irlandię. Chwalić Cromwella przeciwstawiając go (nieżyjącej za jego rządów) Marii Tudor to trochę jak chwalić Stalina przeciwstawiając go carowi Mikołajowi I albo Aleksandrowi III - przecież w porównaniu z nimi też można uznać Stalina za wielkiego człowieka i bohatera, prawda?.
  23. Secesjonisto, chyba nieuważnie przeczytałeś: napisałem o przechodzeniu do AL z AK lub BCh.
  24. Oliver Cromwell - ocena

    Ideologicznej (zaciekła wrogość wobec monarchii, prowadząca do królobójstwa) i religijno-obyczajowej (purytanizm, narzucanie społeczeństwu surowej dyscypliny wzorowanej na wojskowej).
  25. Oliver Cromwell - ocena

    Wybijał się na tle innych ówczesnych angielskich dowódców. Był głównym autorem zwycięstwa "okrągłogłowych" w wojnie domowej. O to mi chodziło, gdy określiłem go jako "wybitnego wodza". Jest faktem, że w pierwszej fazie wojny domowej "okrągłogłowi" przegrywali i dopiero gdy Cromwell bardziej aktywnie włączył się do walki, szala zwycięstwa przechyliła się na stronę rewolucjonistów.
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.