Jump to content

Fingolfin

Użytkownicy
  • Content count

    234
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fingolfin

  1. Jerzy Urban - on czyli kto ...?

    Tak, w tym miał rację, ale mi chodziło o zestrzelenie południowokoreańskiego samolotu przez Sowietów, co Urban nazwał "kłamstwem imperialistów".
  2. Jaruzelski - ocena generała

    Jaruzelski jest jak dla mnie postacią niejednoznaczną i nie mam o nim do końca wyrobionej opinii. Wiele faktów z jego życia jest niejasnych, jak chociażby to, czy był, czy nie był agentem IW, jaką rolę odegrał w latach 1945-1947 jako porucznik, jaką rolę odegrał w 1968 i 1970 i wreszcie w 1981. Jak napisał Jarpen Zigrin, dużo zależy od tego, na ile realna była w 1981 groźba sowieckiej interwencji i czy Jaruzelski o stopniu tej realności wiedział. Na pewno był dobrym żołnierzem, zdyscyplinowanym, o dużej wiedzy i trzeźwym, zręcznym politykiem i człowiekiem z klasą, który wziął na siebie odpowiedzialność za losy narodu (co otwarcie przyznał), który umiał przyznać się do błędów i m.in. potrafił pokazać gest, oddając Krzyż Sybiraków, mimo że ten jak najbardziej mu się należał, bo Jaruzelski zesłany na Syberię był. Zgodził się skrócić swoją kadencję prezydencką, nie był przywiązany sznurem do stołka, a jako prezydent podpisał m.in. ustawę o wprowadzeniu w życie planu Balcerowicza, o przekształceniu MO w policję i SB w UOP, o zniesieniu cenzury, o zniesieniu święta 22 lipca i przywróceniu święta 3 maja. Gdyby był zagorzałym komunistą, na pewno by się nie zgodził na likwidację cenzury i zniesienie święta 22 lipca. Pochodził z rodziny szlacheckiej (notabene herbu Ślepowron - co idealnie pasuje do generała, jako noszącego przyciemnione okulary i twórcę WRON) o tradycjach patriotycznych, więc nie pasował do archetypu komunistycznego aparatczyka. Możliwe, że przez pobyt na Syberii nabrał strachu przed sprzeciwianiem się potężnemu ZSRR i potężnej Armii Czerwonej (jakby nie patrzeć - najpotężniejszej armii ówczesnego świata) i to skłoniło go do lojalnego służenia nowym władzom Polski z nadania "Wielkiego Brata". Tzn. komu konkretnie? I czy przed zesłaniem go na Sybir oraz w trakcie zesłania również "służył wrogom Polski"? Jaruzelski służył państwu polskiemu - jedynemu, jakie wówczas realnie istniało i mogło istnieć przy takim układzie sił, jaki ukształtował się po 1945, w wyniku II WŚ. Po pierwsze: skąd informacja, że Jaruzelski był oficerem KBW, a nie WP? Niby kiedy wstąpił do KBW? Po drugie: podaj nazwiska tych "polskich żołnierzy podziemia niepodległościowego", zamordowanych "ochoczo" przez Jaruzelskiego? Oczywiście wraz z datami i miejscem śmierci. Podaj nazwiska mieszkańców "różnych miejscowości" zamordowanych "przy okazji" przez Jaruzelskiego. Również z datami i miejscami śmierci.
  3. Jerzy Urban - on czyli kto ...?

    Bardzo inteligentny i błyskotliwy publicysta. Czytałem "Alfabet Urbana", który jest pełny naprawdę trafnych spostrzeżeń i określeń. Nie podzielam jego poglądów, zwłaszcza tych broniących PRL-u, i uważam, że w latach 80. negatywnie się zapisał (zwłaszcza gromiąc amerykański "imperializm" i "imperialistyczne kłamstwa"), ale uważam, że jako publicysta jest świetny. Jak napisał Bruno, niektóre złośliwości Urbana wobec opozycji były trafne. Co do słynnej "obrazy JP2", to ona akurat została wyrwana z kontekstu, bo on tekstu zaczynającego się od "Kochany staruszku" nie podawał jako swojego, autorskiego, tylko rozważał, co inni mogliby papieżowi powiedzieć. Bardziej niż Bierut, Berman, Minc i Ochab? Mimo, że Bierut podpisywał wyroki śmierci na opozycjonistach, a Urban nie? Mimo, że Minc niszczył polską gospodarkę, a Urban nie? I że Ochab odpowiadał za masakrę poznańskich robotników 1956, a Urban nie?
  4. Jan Hus

    A ja myślałem, że to dzieło zapoczątkował John Wycliffe, z którego Hus obficie czerpał. Nie wiem, czy można traktować Lutra jako prostego kontynuatora myśli Husa, bo Luter był m.in. popierał palenie czarownic i był zwolennikiem podporządkowania szkolnictwa państwu i związania władz kościelnych ze świeckimi. A czy Hus też popierał palenie czarownic i podporządkowanie szkolnictwa państwu? Bo nie znam jego poglądów na te tematy.
  5. Ciekawostki Historyczne

    Dowódca rosyjskiej "białej" Armii Ochotniczej, Anton Denikin, urodził się we Włocławku jako syn rosyjskiego majora Iwana Denikina i polskiej szwaczki Elżbiety Wrzesińskiej. Prezydent Niemiec z lat 1925-1934, Paul von Hindenburg, urodził się w Poznaniu, a zmarł w Ogrodzieńcu w gminie Kisielice. Generał Waffen-SS Erich von dem Bach-Zelewski (właściwie Erich von Żelewski), który kierował tłumieniem powstania warszawskiego, urodził się w Lęborku jako syn Ottona Jana von Żelewskiego i Elżbiety Eweliny Szymańskiej. Uczył się w gimnazjach w Wejherowie, Chojnicach i Brodnicy. Dowódcą Brygady RONA, wyróżniającej się okrucieństwem podczas walki z powstańcami warszawskimi i ludnością cywilną Warszawy był niejaki Mieczysław Kamiński. Oficer SS Otto Skorzenny, dowódca komandosów niemieckich, którzy 12 września 1943 uwolnili Benito Mussoliniego, choć urodzony w Wiedniu, miał korzenie wielkopolskie (jego przodkowie pochodzili ze Skorzęcina). Jednym z członków załogi SS w obozie koncentracyjnym Dachau, skazanym za mordowanie i maltretowanie więźniów, był niejaki Karl Kuczmierczyk. Pierwszy premier Izraela, Dawid Ben Gurion, urodził się w Płońsku. Córka Mieszka I, Świętosława, została żoną króla Szwecji Eryka Zwycięskiego (jako Sygryda Storrada), a później króla Danii Swena Widłobrodego, z którym miała syna Kanuta Wielkiego, który podbił Anglię. Czyli wnuk Mieszka I podbił Anglię. Jagiełło był potomkiem Piastów. Jego matka, Julianna twerska, była wnuczką Eufemii kujawskiej, siostry Władysława Łokietka. Czyli to, że został królem Polski, wynikało również z jego pochodzenia - był potomkiem królów i książąt Polski z dynastii Piastów. Od momentu poślubienia przez Kazimierza Odnowiciela Dobroniegi, córki Jarosława Mądrego i wnuczki Włodzimierza Wielkiego, wszyscy kolejni Piastowie byli potomkami Rurykowiczów. Kiedy 26 września 1941 z lotniska w Wiaźmie w obwodzie smoleńskim wystartował sowiecki samolot z grupą polskich komunistów wyszkolonych w ośrodku NKWD w miejscowości Puszkino pod Moskwą i wysłanych przez Stalina do odbudowy partii komunistycznej w Polsce, to samolot rozbił się chwilę po starcie i jeden z komunistów - Jan Turlejski - zginął, a trzech innych - Roman Śliwa, Czesław Skoniecki i Jakub Aleksandrowicz - zostało rannych. Kolejna próba przerzucenia ich do Polski, w nocy na 28 grudnia 1941, zakończyła się sukcesem, z tym, że podczas lądowania na spadochronach Nowotko złamał nogę, a radiotelegrafistka Rutkiewicz zgubiła radiostację, przez co do czerwca 1942 ta grupa nie miała kontaktu z Moskwą. Ponieważ członkowie tej "grupy inicjatywnej" uważali ZSRR za swoją ojczyznę, byli członkami WKP(b), nie odczuwali związków emocjonalnych z Polską, a podczas startu zaczęli śpiewać pieśń "Sziroka strana maja radnaja", to można powiedzieć, że to miało symboliczny wymiar - polska ziemia nie chciała ich przyjąć. Ciekawe historie przytacza Anna Świderek w książce "Hellada królów". Syn jednego z diadochów Antygona Jednookiego, Demetriusz (Demetrios), był znany z licznych miłostek. "Raz na przykład Antygon miał wezwać do siebie syna, ale Demetriuszowi niespieszno było rozstać się z pewną piękną panią, która właśnie u niego bawiła. Polecił więc powiedzieć, że przyjść nie może, bo jest niezdrów. Ojciec, zaniepokojony nagłą niedyspozycją syna, wybrał się sam go odwiedzić. Wchodził już do pałacu, gdy przemknęła tuż koło niego młoda piękność szczelnie zawoalowana. Antygon, znalazłszy się w komnacie syna, który rad nierad musiał udawać cierpiącego, usiadł przy jego łożu i troskliwie ujął za rękę. Demetriusz chcąc ratować pozory powiedział: - Gorączka mnie opuściła. - Owszem - odrzekł ze zrozumieniem ojciec - spotkałem ją nawet po drodze." Z kolei podczas drogi do Gabieny przez pustynię (było krócej, żeby zdążyć na czas przed wojskiem Eumenesa) zimą z roku 317 na 316 przed Chr., nocami mróz dokuczał żołnierzom, gdyż Antygon zabraniał nocami rozpalać ognisk, żeby ich blask nie zdradził ich obecności, woda zamarzała nawet w namiotach, więc ludzie kulili się pod płaszczami i "klęli, ile się dało, pustynię, mróz, Antygona i całą wojnę. Którejś nocy jednooki wódz posłyszał przez ściany swego namiotu, jak rozłożeni opodal żołnierze, nie domyślając się, kto jest ich sąsiadem, wymyślają na wściekłego cyklopa, Antygona, który w zimie nie daje im odpocząć, tylko włóczy po pustyni i nawet ognia nie pozwala rozpalać. Gdy epitety stawały się coraz bardziej soczyste, Antygon rozchylił laską namiot i wysadzając głowę powiedział do osłupiałych z przerażenia: - Bądźcie łaskawi przenieść się trochę dalej, żeby mnie przeklinać, bo inaczej jeszcze pożałujecie!" Z kolei Nigel Cawthorne w książce "Bardzo prywatne życie papieży" pisze m.in., że papież Jan XII (955-964) (który został papieżem, mając 18 lat), był rozpustnym biseksualistą. Oskarżano go o założenie w Bazylice św. Piotra domu publicznego, czerpanie ze skarbca papieskiego pieniędzy na spłacanie długów karcianych i używanie wotów pielgrzymich jako stawek w grach hazardowych. Uwielbiał robić takie "dowcipy", jak na przykład konsekrowanie dziesięcioletniego chłopca na biskupa. Kochankom rozdawał złote kielichy z Katedry, utrzymywał też stado dwóch tysięcy ogierów karmionych migdałami i moczonymi w winie figami. Opowiadano, że szacowny Pałac Laterański zamienił w harem, a "gdy wyuzdanie przestało pobudzać jego zmysły, wyostrzył je zbrodniczym incestem". Kobiety, które pielgrzymowały do Rzymu, zatrzymywała je tam "jego niezmierna, nieokiełznana żądza": porywał je, gdyż - jak twierdzi kronikarz Benedykt z Sokraty "lubił kolekcjonować kobiety". Odstraszanie pielgrzymów nie służyło interesom Wiecznego Miasta, podobnie jak konsekrowanie biskupów w stajni, ale kiedy jeden z kardynałów wytknął to papieżowi, Jan XII kazał go wykastrować. Jana XII oskarżano o kazirodztwo z własnymi siostrami, przyzywanie diabła, by pomógł mu wygrać w kości,, konsekrowanie za pieniądze nieletnich na biskupów, cudzołóstwo z nałożnicą własnego ojca, pewną królową matką, wdową Anną i własną kuzynką, wyrwanie oczu swemu spowiednikowi, publiczne polowania, chodzenie zawsze z bronią, podpalanie, wybijanie nocami okien, zawarcie paktu z diabłem, picie za zdrowie szatana, deprawowanie zakonnic, zabójstwo, profanację i bluźnierstwo. Gdy papież Kalikst II w 1123 r. wprowadził celibat, ułożono na jego temat krótki wierszyk: Pragną, Kalikście, twej śmierci kapłani Choć mogli żyć dawniej w małżeńskiej miłości, Z nadejściem twoim od żon oderwani Muszą brać niedorostków lub spać w samotności. Latem 1303 papież Bonifacy VIII został oskarżony o niewiarę w życie po śmierci, uprawianie czarnej magii, układy z diabłem, twierdzenie, że grzechy cielesne nie były grzechami, zamordowanie papieża Celestyna, symonię, herezję i grabież. Miał twierdzić, że zadawanie się z kobietą lub młodym chłopcem nie jest większym grzechem niż zacieranie rąk, a Maryja nie była dziewicą w większym stopniu niż jego własna matka, która urodziła wiele dzieci. Papież Klemens VI (1342-1352) miał wielkie poczucie humoru. Mówił: "Gdyby król angielski zapragnął, by jego osioł został biskupem, z przyjemnością zadośćuczyniłbym jego prośbie". Niedługo po tej wypowiedzi w konsystorzu pojawił się osioł z przywiązaną karteczką, na której widniał napis: "Ja też chciałbym zostać biskupem!". Rozśmieszyło go to - podobnie jak to, gdy na jednym z otrzymanych prezentów znalazł notkę: "Od diabła dla jego brata, Klemensa".
  6. Edward III

    Bardzo zdolny wódz, autor wielu błyskotliwych zwycięstw nad wojskami francuskimi, a wcześniej zwycięstwa pod Halidon Hill nad Szkotami. Ponadto spłodził równie zdolnego syna, Edwarda "Czarnego Księcia". Na pewno był jednym z najwybitniejszych wodzów swoich czasów, a może i całego średniowiecza. To w bitwie pod Crecy w 1346 po raz pierwszy w Europie użyto w bitwie armat (jako udokumentowany fakt). Ja myślę, że w zamierzeniu autorów filmu księżna to wymyśliła, żeby załamać Długonogiego leżącego na łożu śmierci (mimo że w rzeczywistości zmarł on dopiero dwa lata po egzekucji Wallace'a).
  7. Jan Wiklef - średniowieczny humanista

    Prekursor protestantyzmu i reformacji. To od niego zaczął się "powrót do źródeł" (ad fontes), źródeł biblijnych, tak często łączonych z reformacją. Mimo że jego nauki nie były mniej "heretyckie" wobec katolicyzmu niż nauki Jana Husa i Lutra, to jednak Wycliffe nie został ekskomunikowany, a Hus i Luter tak. Ciekaw jestem, dlaczego. Dlaczego podejście hierarchów Kościoła katolickiego do Wycliffe'a było tak różne od podejścia do Husa i Lutra. I dlaczego Wycliffe nie został spalony na stosie, a Hus tak. Oceniam go zdecydowanie pozytywnie za szerokie horyzonty i krytyczne spojrzenie na KK uważający się za kontynuację zbawczego dzieła Chrystusa na ziemi, a jednak mającego własną "tradycję" często sprzeczną z naukami biblijnymi. Wycliffe domagał się skończenia z hipokryzją duchownych.
  8. Maciej Korwin

    Jak dla mnie człowiek, za którego rozpoczęła się na Węgrzech epoka renesansu (zresztą on sam studiował we Włoszech i znał włoską kulturę i naukę). Założył uniwersytet w Bratysławie i był mecenasem kultury i sztuki, a za jego panowania Węgry znalazły się u szczytu potęgi - Korwin koronował się na króla Czech i przyłączył do swojego państwa Morawy, Łużyce, Śląsk i Dolną Austrię z Wiedniem. Że Węgier, to zgoda, ale w średniowieczu byli też Karol Wielki, Otton Wielki, Saladyn i Fryderyk II Hohenstauf, którzy raczej byli jeszcze lepsi niż Maciej Korwin.
  9. Wojna domowa w Rosji.

    Wojnę domową w Rosji przegrali biali, a wygrali czerwoni, ponieważ: 1) Od początku wojny czerwoni działali na centralnym obszarze Rosji, co dawało im wielkie atuty: raz, że te tereny były najgęściej zaludnione, więc czerwoni mieli największe możliwości mobilizacyjne (na terenach opanowanych przez bolszewików żyło 70 mln ludzi, zaś na terenach opanowanych przez białych - zaledwie 8-9 mln), dwa, że praktycznie wszystkie fabryki broni i amunicji mieściły się w centrum Rosji, a nie gdzieś na Syberii czy Kubaniu, więc przemysł zbrojeniowy pracował na potrzeby bolszewików, zaś biali byli uzależnieni od dostaw aliantów, którzy popierali ich tylko do pewnego momentu i wcale nie bezwarunkowo; trzy, że w ręce bolszewików wpadły jeszcze carskie (i korniłowskie) magazyny broni i amunicji - czyli kolejny atut związany z uzbrojeniem. 2) Armia Czerwona była jedna i posiadała jednolite dowództwo, natomiast białych armii było kilka i łączność między nimi zależała od odwagi pojedynczych oficerów pełniących rolę gońców i przedzierających się przez linie wroga w celu dostarczenia rozkazu - nieraz dotarcie rozkazu z jednej armii do drugiej zajmowało miesiąc. Więc biali nie mogli opracować spójnego planu i skoordynować swoich działań tak jak bolszewicy. 3) Armia Czerwona była zbrojnym ramieniem rządu cywilnego, natomiast białe armie były armiami bez rządu i nie posiadały cywilnej administracji, jak bolszewicy. Biali wojskowi musieli łączyć funkcje wojskowe z cywilnymi - administracyjnymi - a w administrowaniu często nie mieli doświadczenia i nie byli w stanie utrzymać ładu w zajętych przez siebie miastach. A czerwoni dowódcy wojskowi mogli zajmować się wyłącznie sprawami militarnymi, bo wiedzieli, że cywilni urzędnicy i administratorzy robią wszystko niezależnie od nich. Armia Czerwona nie była lepiej zdyscyplinowana niż białe armie (tam też była plaga dezercji i brak zdyscyplinowania, co skłoniło Trockiego do wprowadzenia drakońskich środków walki z rozprzężeniem) ani nie miała większego poparcia społecznego. Większość Rosjan nie popierała ani czerwonych, ani białych, tylko zielonych - czyli eserowców.
  10. W 1946 Konspiracyjne Wojsko Polskie Stanisława Sojczyńskiego "Warszyca" przygotowało plan zamachu na szefa WUBP w Łodzi Mieczysława Moczara i przewodniczącego łódzkiej WRN Ignacego Logę-Sowińskiego, ale do prób zamachów nie doszło, bo nie dało się ich dosięgnąć, a "Warszyc" został aresztowany, skazany na śmierć i stracony. Skończyło się jedynie na tym, że Moczar otrzymał listownie wyrok śmierci. W pierwszej połowie lat 50. były trzy nieudane zamachy na Bieruta - dwa z pistoletem, jeden z siekierą. Ochroniarze Bieruta (dowodzeni przez pułkownika UB, oficera Armii Czerwonej Faustyna Grzybowskiego) zabili na miejscu niedoszłych zamachowców. Ten zamachowiec z siekierą zarąbał jednego z ochroniarzy Bieruta, myląc go z samym Bierutem. 15 lipca 1959 w Sosnowcu elektryk Stanisław Jaros dokonał nieudanego zamachu bombowego na Nikitę Chruszczowa, Władysława Gomułkę i Edwarda Gierka. 3 grudnia 1961 ten sam człowiek dokonał kolejnego nieudanego zamachu na Gomułkę. Został schwytany, skazany na śmierć i powieszony. Udany był natomiast zamach 9 września 1951 na radiowego spikera propagandowej "Fali 49", Stefana Martykę, dokonany przez członka organizacji "Kraj" Ryszarda Cieślaka (później skazanego na śmierć i straconego). Był to jedyny w czasach PRL udany zamach na osobę publiczną. Udany był zamach bombowy na szefa PUBP w Hrubieszowie Feliksa Jacentego Grodka 31 marca 1945 w odwecie za pogrom dokonany przez hrubieszowskich ubeków w nocy z 3 na 4 marca 1945, podczas którego zamordowano 16 ludzi. Nieudany był zamach na szefa PUBP w Nisku Stanisława Supruniuka, który został tylko lekko ranny w rękę. Supruniuk był wyjątkowo gorliwy i okrutny, osobiście katował przesłuchiwanych, wielu AK-owców wydał w ręce NKWD, a poza tym naciskał na sądy komunistyczne w Polsce, żeby wydawały surowsze wyroki na podsądnych AK-owcach i WiN-owcach. Był nazywany "czerwona śmierć". Prawdopodobnie to on odpowiada za zamordowanie Janin Przysiężniak, będącej w siódmym miesiącu ciąży żony dowódcy zgrupowania NZW "Ojca Jana". Udany był zamach na sadystycznego kierownika sekcji śledczej PUBP w Radomsku, Jankiela Jakuba Cukiermana dokonany przez żołnierzy KWP 26 sierpnia 1945. 19 października 1945 zastrzelono szefa PUBP w Kępnie Kazimierza Hetmana i innego ubeka, Mariana Tarkę (zrobili to żołnierze Franciszka Olszówki pseud. "Otto").
  11. Juliusz Cezar - ocena

    Takie, że będzie republika i oni będą mieli znaczący wpływ na politykę w Rzymie. Tymczasem Cezar ogłosił się dyktatorem i nie liczył się z ich zdaniem, więc go zabili. Co innego np. Sulla, który wiedział, kiedy należy się wycofać. P.S. Dlaczego zacytowałeś całego mojego posta zamiast fragment?
  12. Autor ogromnej ilości traktatów filozoficznych, z których części nie dokończył z powodu przedwczesnej śmierci w wieku 49 lat. Gdyby żył dłużej, na pewno napisałby więcej. Możliwe, że zostałby rekordzistą pod tym względem. Bez wątpienia jeden z najwybitniejszych, jeśli nie najwybitniejszy, filozof chrześcijański. W stosunku do swoich poprzedników podniósł znaczenie rozumu względem wiary i ciała ludzkiego względem duszy. Nawet wroga chrześcijaństwu, nienawidząca katolicyzmu radykalna ateistka Ayn Rand uznała go za umysłowego "giganta" i ceniła jego filozofię. Tomasz wydawał się być w porównaniu z poprzednikami bardziej powściągliwy w formułowaniu apriorycznych założeń - nie twierdził, że należy wierzyć w coś, czego nie można udowodnić ani że pewnych rzeczy udowadniać nie trzeba, tylko starał się wszystko uzasadniać argumentami - jako pierwszy podał argumenty za istnieniem Boga. Wcześniej teologowie twierdzili, że nie trzeba tego udowadniać. W przeciwieństwie do św. Augustyna, który twierdził, że lud nie ma prawa buntować się przeciw władcy w żadnym wypadku, Tomasz twierdził, że jeśli władca łamie zasady sprawiedliwości i swoim postępowaniem burzy ład moralny, to można usunąć go siłą. Moim zdaniem słusznie uważał.
  13. William Wallace

    Na pewno zasługuje na miano szkockiego bohatera narodowego jako odważny rycerz i jeden z przywódców powstania narodowego. Można powiedzieć, że to twórca szkockiej partyzantki. Natomiast "specjalistą" od walki frontowej był drugi przywódca, Andrew Murray, który jednak został śmiertelnie ranny w bitwie pod Stirling i niedługo potem zmarł. Niektórzy przypuszczają, że to właśnie przez utratę Murray'a Szkoci przegrali późniejszą bitwę pod Falkirk, bo Wallace nie dał sobie rady bez Murray'a. Po jego osiągnięciach z lata 1297 widać, że dobrze umiał zdobywać miasta, warownie i zamki i niszczyć mniejsze oddziały wroga, ale zabrakło mu umiejętności toczenia walnych bitew. Ciekaw jestem, czy gdyby Wallace się poddał i ukorzył przed Edwardem I, ocaliłby życie, tak jak to zrobili inni przywódcy powstania, w tym John Comyn. Możliwe, że spotkał go tak okrutny koniec z powodu jego nieprzejednania i bezkompromisowości, a nie faktu, że dowodził oddziałami powstańczymi. Simon Fraser też odmówił złożenia przysięgi na wierność Długonogiemu, i też został stracony - w taki sam sposób, jak Wallace.
  14. Wanda Wasilewska

    To ja wyjaśnię: Wanda Wasilewska wychwalała system polityczno-gospodarczy Związku Sowieckiego, uznając ten kraj za swoją ojczyznę, mimo że według Marksa żeby odbyła się rewolucja proletariacka, najpierw musi zaistnieć system kapitalistyczny (po feudalnym i merkantylistycznym) i musi pojawić się silny proletariat, silna klasa robotnicza, która, jako wyzyskiwana przez mających wielkie wpływy w państwie i polityce właścicieli fabryk zbuntuje się i obali ich władzę i wprowadzi dyktaturę proletariatu. W carskiej Rosji przed 1917 rokiem nie zdążył zaistnieć kapitalizm, on tam dopiero kiełkował. Proletariat stanowił tam zaledwie 7% ludności, a prawie cała pozostała część Rosjan to chłopi. Natomiast przewrót październikowy został zorganizowany przez Lenina, który był inteligentem - prawnikiem - a nie proletariuszem. Trocki też nie był proletariuszem. Ani Stalin, ani Mikojan i wielu innych. W Polsce i innych krajach "demokracji ludowej" też proletariat nie odgrywał poważniejszej roli - może z wyjątkiem Górnego Śląska, Zagłębia Dąbrowskiego i miasta Łodzi. Marks twierdził, że rewolucja proletariacka najwcześniej nastąpi w Anglii, bo tam jest najwięcej robotników. A potem w Niemczech i Francji. O Rosji na pewno nie myślał jako pierwszym na świecie państwie komunistycznym. Natomiast autentyczna rewolucja robotnicza miała miejsce w 1871 w Paryżu. I chyba tylko tam. Już nawet "socjalistyczne" powstanie tajpingów w Chinach 1851-1864 było powstaniem chłopskim, a nie robotniczym.
  15. Juliusz Cezar - ocena

    Brutusa, Kasjusza, Kaski i pozostałych, którzy przyłączyli się do spiskowców z id marcowych. To oni uznali, że Cezar zdradził republikę.
  16. Lucjusz Konreliusz Sulla - ocena

    Wybitny wódz i polityk, moim zdaniem niesłusznie przyćmiony w potocznej świadomości historycznej przez Cezara - być może z braku pozostawionych dzieł literackich, braku romansu z władczynią Egiptu i z mniej gwałtownej śmierci. In minus oceniam to, jak obszedł się z Grecją podczas wojny z Mitrydatesem. Co do jego słynnej "czystki", to było to mniej okrutne niż wojna domowa toczona później przez Cezara. Dokładnie, i dzięki temu nie został zamordowany jak Cezar, który "był przywiązany sznurem do stołka".
  17. Juliusz Cezar - ocena

    Bardzo utalentowany wódz i polityk, ponadto pisarz i pamiętnikarz, ale próżny i zarozumiały, nierozumiejący aspiracji i oczekiwań swoich współpracowników i tego, że w mniemaniu wielu z nich zdradził ideały republikańskie (ogłosił się dożywotnim dyktatorem, a wcześniej doprowadził do wojny domowej), co obróciło się przeciwko niemu. W sumie sam się prosił o to, co go spotkało w idy marcowe. Był ponadto zbrodniarzem, bo m.in. odpowiadał za rzeź niemal 40 tysięcy Galów w Awarikum, kazał wymordować całą starszyznę plemienia Wenetów, kazał odrąbać ręce jeńcom z Uxellodunum. W ogóle jego podbój Galii i mordowanie Galów nie ma żadnego usprawiedliwienia. Galowie nic Cezarowi nie zrobili. Nie zagrażali Rzymowi. Byli podzieleni na plemiona, więc nie mogli ani nie zamierzali dokonać systematycznego i trwałego podboju Italii.
  18. Ubeckie metody

    Ale mam nadzieję, że nie przed 1989? Co do "Ognia" i "Burego", to sam mam o nich negatywne zdanie - co nie oznacza, że uważam ich za reprezentatywnych dla całego podziemia zbrojnego po 1945. Zwłaszcza, że większość oddziałów należała do WiN-u, a w każdym razie była poakowska, a nie narodowa. "Bury" należał do NZW, a "Ogień" nie podporządkował się żadnej organizacji. Nadal nie uzyskałem odpowiedzi na pytanie, jakie inne służby niż te w państwach nazistowskich i komunistycznych wbijają przesłuchiwanym gwoździe pod paznokcie, przypalają ich, kopią w jądra, wyrywają włosy, miażdżą palce, sadzają na odwróconej nodze stołka, zmuszają do stania nago na mrozie, wyjmują okna w zimie. Stanisław Cat-Mackiewicz nie był komunistą, a jednak do Berezy trafił właściwie za nic. I to moim zdaniem zasługuje na potępienie. Zresztą, sanacja miała wielu przeciwników z różnych stron sceny politycznej, i dziś też wielu postrzega ten okres mocno krytycznie. Z tym, że Bereza to jedyne znane miejsce, w którym traktowano więźniów w tak nieludzki sposób, a trzeba pamiętać, że obóz w Berezie powstał dopiero w 1934 roku, po zamachu na Pierackiego, a nie na początku rządów sanacji w 1926. A tak przy okazji: ilu więźniów Berezy w niej zmarło? Bo ja wiem tylko o trzech komunistach. Natomiast w pierwszym powojennym dziesięcioleciu ubecy zakatowali na śmierć w kazamatach ok. 10 tysięcy więźniów. Jest "lekka" różnica, nie? Gdyby sanacja była tak straszna jak stalinizm (choćby w bierutowskim wydaniu), to liczba ofiar byłaby dużo większa niż 3 zmarłych w Berezie.
  19. Anna Świderek, "Hellada królów" Wydawnictwa PIW 1967, 431 s. - bardzo ciekawie opowiada o wojnach diadochów i dziejach późniejszych, a jednocześnie zawiera sporo informacji na temat bohaterów tamtych wydarzeń - ich osobowości, charakteru, poczucia humoru itd. Opisuje postacie z krwi i kości, a nie posągowych, bezbarwnych dowódców i władców. Mimo że mocno trzyma się faktów, to jednocześnie mocno fabularyzuje i ubarwia opisy zdarzeń. Czytając tą książkę, np. o wojnach Antygona Jednookiego z Kassandrem i o wyprawach Demetriusza Poliorketesa, trudno nie nabrać osobistych sympatii i antypatii do poszczególnych postaci. Naprawdę ciekawa książka.
  20. Tajemnicze śmierci w III RP

    Ale co to ma wspólnego z III RP? Bo w III RP nie ma kapitalizmu, a już na pewno "dzikiego". Jest interwencjonizm, etatyzm, a nie kapitalizm. Ofiarami są prędzej ci, którzy zmarli nie doczekawszy się zabiegów/operacji z powodu półrocznych kolejek w publicznej służbie zdrowia. I ci, którym nadgorliwi urzędnicy zniszczyli firmę, powodując jednocześnie wzrost liczby bezrobotnych o tych zatrudnionych dotychczas w tej firmie. On był agentem NKWD, więc zasłużył na to, co go spotkało. Uwaga moderatora: Darowałbym sobie. Od ustalania kto na co zasłużył, jest sąd, ewentualnie Bóg (w przypadku wierzących, oczywiście). W ogóle to całe zestawienie jest jakieś dziwne. Ci ludzie w ogóle do siebie nie pasują. Co ma Marek Papała do Ireneusza Sekuły, i co ma Piotr Jaroszewicz do Krzysztofa Olewnika?
  21. Sama MO w zwalczaniu i inwigilowaniu odgrywała niewielką rolę, tym zajmowała się głównie SB, z pałowaniem zajmowało się głównie ORMO (skrót od: Oni Również Mogą Obić ) i ZOMO (skrót od: Zwłaszcza Oni Mogą Obić ), mimo że skrót MO też żartobliwie rozszyfrowywano jako: Mogą Obić. Głównym zadaniem milicji była walka z przestępczością pospolitą, tak jak teraz policji. Natomiast głównym zadaniem ORMO było pałowanie opozycjonistów, i to w czynie społecznym (służba w ORMO była darmowa), a głównym zadaniem SB była walka z przeciwnikami politycznymi. Nie bez powodu w 1990 MO przekształcono w policję, a SB w UOP. Strajki rozpędzały głównie służby milicyjne (MO i ZOMO), bo strajk był traktowany jako innej kategorii wykroczenie/przestępstwo niż konspirowanie przeciw władzy i zakładanie tajnych organizacji, które np. rozpowszechniają nielegalne druki. Konspiratorami zajmowała się głównie SB, a nie MO.
  22. Ubeckie metody

    Jakieś przykłady? Nazwiska torturowanych żołnierzy LWP i KBW z datami śmierci i nazwiskami dowódców oddziałów, które torturowały? Może chociaż przynależność organizacyjna - czy dokonywały tego grupy WiN, KWP, ROAK, WSGO "Warta", NSZ, NZW, AKO czy jeszcze inne organizacje? I, oczywiście, tytuły książek wraz z datami wydania (jeśli data wydania do 1989, to radzę być sceptycznym, bo tam fakty przeplatają się z bajkopisarstwem - chociażby to "zarąbanie siekierami robotników z Chodakowa", a w rzeczywistości rozbrojenie i rozstrzelanie po przesłuchaniu i zwolnieniu dwóch osób grupy aktywistów PPR oddelegowanych przez UB do przygotowywania fałszerstw wyborczych oraz towarzyszących im dwóch żołnierzy KBW, których to ciała wrzucono do zamarzniętego jeziora, a potem żołnierze wyrąbywali te ciała z lodu i uszkodzili je siekierami, co posłużyło jako pretekst do rozgłoszenia fałszywej tezy o zarąbaniu siekierami tych rozstrzelanych). Poza tym, nawet jeśli określone oddziały podziemia dopuszczały się przestępstw (zwłaszcza oddziały NSZ i NZW), to i tak nie można porównywać tego do przestępstw popełnianych przez wysokich funkcjonariuszy MBP, ponieważ zbrojne podziemie nie miało jednolitego dowództwa, stałego zakwaterowania, łączności, transportu, i organizacje i oddziały działały w dużej mierze niezależnie, a bezpieka była scentralizowaną instytucją, gdzie o wszelkich nominacjach, awansach, nagrodach i karach decydowały najwyższe władze bezpieki, a tortury stosowali osobiście dyrektorzy departamentów MBP na czele z Różańskim i Fejginem, oraz szefowie wojewódzkich UBP, jak Faustyn Grzybowski, Władysław Szysz, Jan Wołkow i inni. O szefach powiatowych i miejskich UBP nie wspominając. I oni byli karani naprawdę rzadko, a jeżeli już, to i tak łagodnie, najczęściej kilkoma latami więzienia. A już na pewno nie śmiercią, jak to robili dowódcy oddziałów podziemia, którzy za bandytyzm swoich żołnierzy rozstrzeliwali. Które służby oprócz tych działających w krajach totalitarnych wbijają przesłuchiwanym gwoździe pod paznokcie, przypalają ich, kopią w jądra, wyrywają włosy, miażdżą palce, sadzają na odwróconej nodze stołka, zmuszają do stania nago na mrozie, wyjmują okna w zimie?
  23. Arthur Neville Chamberlain - ocena

    To właśnie dzięki Churchillowi W. Brytania pozostała jedynym państwem europejskim, które walczyło z Niemcami i nie dało się złamać. A desant brytyjski na Krecie z 29 X 1940 był jak najbardziej udany, przynajmniej do czasu, aż do Włochów nie dołączyły Niemcy w kwietniu 1941. A w marcu 1941 Brytyjczykom udało się przejściowo wyprzeć Włochów z Cyrenajki. Zaś 11 lipca 1941 siły rządu Vichy skapitulowały przed Brytyjczykami w Syrii. Chamberlain na pewno by tego nie dokonał.
  24. Franklin Delano Roosevelt - ocena

    Prezydenci Rooseveltowie byli kuzynami piątego stopnia. Co do infiltracji, to do tej tezy pasują zarówno poglądy Hopkinsa, jak i fakt, że New Deal spełniał wszystkie punkty programu Komunistycznej Partii USA z 1920 r. Przypadek? Nie sądzę.
  25. Franklin Delano Roosevelt - ocena

    Chociażby wspomniany Harry Hopkins - najbliższy i najbardziej zaufany doradca F.D. Roosevelta. Fakt, że nie należał on do "trustu mózgów", ale miał na politykę F.D.R. istotny wpływ. Natomiast nie wiem nic o tym, by Raymond Moley, Rexford Tugwell i Adolf Berle byli związani z komunistami.
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.