Skocz do zawartości

Spin

Użytkownicy
  • Zawartość

    145
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Spin

  1. Widzę wykrzyknik na koncu,a stąd niedaleko do pochodni i stosu
  2. Natsępny egzaltowany. A czytac umiecie ze zrozumieniem?
  3. Ja ci tylko podałem rzeczywisty przykład,że pewna forma dyskredytacji jest obecna i w kręgu naukowym i też na zasadzie większej lub mniejszej kontrowersyjności. Co oznacza że ludzie wybitnie lubią schematy ,które ich de facto potrafią skutecznie ograniczyć i wygenerowac pewną wrogość w tym ośmieszaniu jak z automatu. I nie posługuj się tu jakaś dziwną egzaltacją (nie strofuj), jakobym ja porównywał tylko dlatego żeby go ośmieszyć. Bo to jest dopiero niesmaczne.
  4. Olbrzymi to pojęcie względne, te tysiące też nic nie mówią bez skali porównawczej. Więc lepiej % całego terytorium. Poza tym ten obszar ktory podałes porównując do RFN nie jest jednolity jakby się mogło wydawać. Zasiac bez namysłu to sprzecznosc sama w sobie
  5. A jaki % obszaru Australii jest tak znakomity do uprawy ? I to bez specjalnych zabiegów ? Co z tego że masz miejscowe rośliny,jak zintensyfikujesz produkcje? Na czym ?
  6. Gregski serdecznie mi przykro że nie zrozumiałeś, poprawiam się w te pędy i piszę "fo pa". Już dobrze? Herbaty ?
  7. Żukow zostaje rozstrzelany w '46 r.

    Kompletnie nijak. Równie dobrze możesz i innych z czystki przedwojennej tu wpisać i zadać to samo pytanie, będzie kilka tysięcy takich pytań. I Jak z tą tezą?
  8. Mogę tylko napisać że powinni mieć żeby się dostać na wyspy, na północy. W jakiś też sposób dotarli na Australię, drogi lądowej nie ma,a obniżenie poziomu w okresach zlodowaceń nie było chyba wystarczające do stworzenia "pomostu". Ja jakoś sobie nie przypominam aby uprawiali żeglowanie dzisiaj ,budowali jakies większe łodzie w/g własnej technologii,mieli jakąś tradycję. W związku z tym myślę że dawno zarzucili tą umiejętność. Co mnie wcale nie dziwi biorąc pod uwagę możliwości wewnętrzne jakie ma obszar Australii, to nie jest wyspa. Ekploracja poszła do wewnątrz kontynentu. Po co? Tym się charakteryzujemy jako ludzie. I dzięki temu rozprzestrzeniamy się i uczymy, również od siebie nawzajem. Nauka jest sumą doświadczeń i wkładów. Nie sądzę aby jakakolwiek istota rozumna nie była obdarzona ciekawością świata.
  9. No więc właśnie, musieliby wyprawić się łodziami, być zainteresowani,ciekawi. Nie wiem co mogliby uprawiać, mogli ściągnąć pod uprawy inne rośliny, które sa uprawiane w Papui i Gwinei. Ale to nie zmienia faktu że potrzebna jest dobra ziemia,na północy jej nie brakuje w przeciwieństwie do Australii. My tego zagadnienia nie rozwiążemy tutaj. Pewną pomocą byłaby rozmowa z Aborygenem i spytanie się "dlaczego". Wydaje mi się że powinny istnieć opracowania naukowe i próba wyjaśnienia tego o czym my tu mówimy, nie sądzę aby do tej pory nie było badań nad ich kultura. Trzeba szukac gdzies na stronach australijskich, uczelnianych.
  10. Owszem można dojśc samemu, pod warunkiem jednak że te rośłiny występują na danym terenie dośc licznie,a wiec jednocześnie nadaje się on pod uprawę. Australia nie grzeszy takimi terenami. Zatem żeby włożyć większy wysiłek musisz zobaczyć najpierw efekty u kogoś, wówczas będziesz wiedział co zrobić i czego szukać/wyszukać.
  11. Przeczytawszy powyższy tekst ja podtrzymuje "półoficjalność" wizyty Kaczyńskiego,na takich zasadach jak sie odbywały wcześniej te wyjazdy. Zasadnicza wizyta dotyczyła Tuska jako premiera. Ale... Rosjanie popełnili pewne fo pa z premedytacją i w takich okolicznościach powinno się wysłać na rozmowy oraz uroczystość tylko prezydenta,a wiec podjąć grę i ja rozegrać po swojemu. I niestety wygląda mi to na wykorzystanie zagrania Rosjan przez Tuska,a takich sytuacji nie powinno być na linii dyplomacji międzynarodowej. Z drugiej strony Kaczyński nie powinien w to brnąc i odłożyć wyjazd,scedować całość na Tuska. Sami sobie spieprzyliśmy tałą ta sytuacje.
  12. Wiedza o uprawie wiąże się z posiadaniem nasion, to dwa łączne elementy nie istniejące osobno. Wiec logiczne że albo ktos musiałby z tym zestawem przybyć (grupa osadników) albo oni musieli to gdzieś zobaczyć. Żeby odkryć zysk nie potrzeba pokoleń,wystarczy zobaczyć zapasy i podniesienie standardu życia. Lepszej reklamy nie trzeba.
  13. Pojednanie polsko-rosyjskie

    Problem w tym że tym zajmują się historycy,również po drugiej stronie, którzy z premedytacją fałszują historię. I teraz pytanie : jak do tego podejść? Nie zwracać uwagi czy zaszumieć? Jak podejśc do prób szantażu , przełknąć czy zaszumieć? Co jest istotne prawda historyczna czy interes doraźny ?
  14. SS-Aufseherin

    A nie miałeś tego w szkole średniej? Nie przerabialiście problematyki obozów koncentracyjnych ,gestapo i SS ? Troche mnie to zaskakuje.
  15. A był z drugiej strony? Prezydent gdziekolwiek by nie jechał zawsze towarzyszy mu ochrona, oprócz kibla i sypialni. Nawet we własnym kraju nie jest "prywatny",ani żadna jego wizyta gdziekolwiek. Normalną rzeczą jest że kraj który przyjmuje głowę państwa musi zorganizować ochronę dodatkową, obojętnie jaki cel ma ta wizyta, może być kurort w Szwajcarii,czy burdel w Rotterdamie. On sobie jedzie prywatnie ,ale w rzeczywistości oficjalnie, MSZ danego kraju MUSI o tym wiedzieć,inaczej bedzie to naruszenie norm dyplomatycznych. Wszak nie może wpaść znienacka i incognito do obcego kraju, bo ma kaprycho. Tylko że wizyty mają określone rangi w tej niezmiennej oficjalności. Ja nie sądzę że tego nie rozumiecie i nie potraficie spostrzec tej różnicy i gradacji. Faktem jest że zamiast używać tego słowa "prywatna" powinno się zastosować "półoficjalna", to by dokładnei odpowiadało terminologii dyplomatycznej i określało rangę. Ale i tak wiecie że chodzi tu o to że wyjazd dotyczył tylko i wyłącznie polskiej martyrologii w Katyniu. Przyczepiliście sie do tego nieiszczonego słowa, pewnego skrótu myślowego i wiercicie dziurę w brzuchu
  16. Capricornus a skąd ta wiedza niby? Z gwiazd? Pomyśl.
  17. Żukow zostaje rozstrzelany w '46 r.

    Nie mógł go zabic ,ani w teorii ani w praktyce. Z bardzo ważnego powodu : nadchodziła "zimna wojna". Alianci wiedzieli ze podział jest nieunikniony i nikt nie gwarantował pokoju, raczej zakładano z dużym prawdopodobieństwem że Rosjanie rusza dalej,byli potęga i to poważną. Nigdy Stalin w swojej historii nie marnował talentów zanim ich nie wykorzystał. Żukow i reszta byli bezpieczni,mogli narobić nawet na środku placu czerwonego.
  18. Tylko że takie podejście jest pewną normą. Niekoniecznie musi autor "kosmitować". Znacz pewne zaszeregowanie wśród badaczy,naukowców : kontrowersyjny. I to wystarczy aby go niepolecano, uważano jego badania ,opracowania,wypowiedzi za wątpliwej jakości. Tylko dlatego że wyłamał się z szablonu i to wcale nie stosując wariackich argumentów danikenowskich. Szablon to potęga. Dopisze jako przykład : profesor Paweł Wieczorkiewicz,niedawno zmarły. Ja słuchałem wielokrotnie jego wypowiedzi w programach, czytałem jego opracowania. Przyznam się że nie wiem gdzie tkwi ta zarzucana kontrowersyjność, miał inne spojrzenie, wyciągał trochę inne wnioski i je argumentował. Miał prawo,miał wiedzę, miał tytuł naukowy,a mimo to "kontrowersyjny". "Łatka" przypięta.
  19. Tak, tam powinienem wstawić słowo którego zabrakło i wyszło na opak, nie zwróciłem uwagi. Owszem ta miła stagnacja nie mogła zainicjować postępu,wymusić w naturalny sposób. Żeby hodować i uprawiać trzeba mieć nie tylko co ale wiedzieć jak. I jeszcze naocznie się przekonać jak wiele jest warty taki wysiłek,zobaczyć korzyści na własne oczy. A tu brak kontaktów, brak wymiany wiedzy. Cywilizacja to stworzenie grupy, która wytwarza tożsamość,cele grupowe i autoochronę. Od tego się zaczyna pierwszy etap. Ale żeby się rozwijała potrzeba impulsu, potrzeby. Jeśli nie ma niekorzystnych warunków to drugim inicjatorem może być kontakt i porównanie z własnymi dokonaniami, wymiana wiedzy, konkurencja. A wiedza i wynalazki rozprzestrzeniają się, wymieniają się wzajemnie na całym obszarze zasięgu człowieka. Aborygeni przystosowali się do warunków i możliwości produkcyjnych danego terenu,utrzymywali stabilność. Z techniki mieli dokładnie to co potrzebne, z wiedzy potrzebną do życia w danym terenie. I koniec. Przez tysiąclecia przystosowali się nawet genetycznie do klimatu,który jest stabilny. I istotna rzecz : ponieważ byli odizolowani nikt im nie zagrażał.
  20. SS-Aufseherin

    A o czym chcesz dyskutować ? Sprecyzuj.
  21. Niestety to jest pewna maniera naukowa deprecjonowania czyjejś myśli tylko dlatego że ów ktoś nie ma kwalifikacji papierkowej. Wprawdzie może sobie "pogadać", bo każdy może ,ale bierzemy poprawkę i to grubą (III kategoria). A nawet jesli ma już te kwalifikacje, a to co mówi/pisze stoi w pewnej sprzeczności z dogmatem, gdzieś tam go podważa nawet nieznaczne to też jest fantastą. I gdzie jest to oświecenie ? Przecie te naukowe teorie jako te gotyckie katedry,wchodząc nabożnie przyklękasz.
  22. Izrael i Biblia, nasze dziedzictwo duchowe

    Z góry bardzo dziekujesz wszystkim za odrobienie za Ciebie zadania domowego ?
  23. Ta"okazja" nie dotyczyła wspólnej okazji, to jednak jest spora różnica. Wiec czyja to była "okazja"? A skoro tak to jak traktować tą wizytę? Klasyczna wizyta dyplomatyczna dotyczy klasycznych wspólnych rozmów dyplomatycznych, tutaj celem był cmentarz, on nie był przy okazji rozmów czy spotkań, typu wspólne odwiedzenie pomnika ze składaniem kwiatów. Widać że wystarczy aby prezydent udał sie gdziekolwiek, to już samo to że to prezydent dopisuje mu automatycznie wszystko ze standardu wizyt, obojętnie czy cokolwiek z tego standardu miało miejsce. To jest właśnie klasyczne dmuchanie w balon i rozdymanie znaczenia.
  24. Przypomnaił mi się pewien fakt odkrycia na wybrzeżu australijskim skamieniałości (dokłądnie na brzegu, musieli budowac tamę i osuszac). Datowanie było dosc zaskakujące, bo zdaje się dotyczyło 20 mln lat różnicy (pewności nie mam, moge się mylić). A więc zagłada nie wymiotła za jednym zamachem wszystko jak leci. Czy ktoś pamięta to odkrycie i może przybliżyć i sprecyzować to datowanie?
  25. Ja ze swej strony polecę "Człowiek z Ziemi". Bardzo dobry film, warty obejrzenia. Bez efektów specjalnych, tylko rozmowa i myśl, wątpliwości.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.