Jump to content

Leuthen

Użytkownicy
  • Content count

    565
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Leuthen

  1. Wojny śląskie

    Śląsk był jedną z najlepiej rozwiniętych gospodarczo prowincji państwa Habsburgów Zresztą, opinia o awansie Prus do grona europejskich mocarstw wskutek wojen śląskich nie jest moim autorskim pomysłem - taką opinię można znaleźć np. w znakomitej książce dr. Roberta Kisiela "Strzegom-Dobromierz 1745" (seria: Historyczne Bitwy).
  2. Jeśli dosłownie potraktować by tytułową "spektakularność", dla mnie będą takimi akcjami te, w których powstańcy wykorzystali pojazdy pancerne, a więc m.in.: - zdobycie "Gęsiówki" (z udziałem "Pantery" z Plutonu Pancernego batalionu "Zośka") - 5 VIII - atak na Uniwersytet 23 VIII ("Kubuś" i "Szary Wilk") - kolejny atak na Uniwersytet (2 IX - "Szary Wilk")
  3. Wojny śląskie

    Fort William Henry http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_o_Fort_William_Henry http://www.mohicanpress.com/mo08009.html Ale to są dowódcy sprzed wojen śląskich Mocarstwo to - wg Słownika Języka Polskiego - "wielkie, potężne państwo". Użyłem tego słowa świadomie, ponieważ z małego w sumie i dość "prowincjonalnego" państwa Prusy wkroczyły wskutek wojen śląskich na arenę międzynarodową, powiększając niemal dwukrotnie swoje terytorium i ludność oraz zaczęły sie bardzo liczyć w polityce. Oczywiście, że Prusy nie zdominowały wtedy zupełnie Austrii, ale wykonały pierwszy krok na drodze, której finałem był rok 1866 r.
  4. Wojny śląskie

    Przyznam, że mnie interesują tylko zmagania w Europie, więc nie bardzo się orientuję w kwestii zmagań w Ameryce. Mogę natomiast powiedzieć, że akcja "ostatniego Mohikanina" rozgrywa się w r. 1757 (a więc 2. roku tejże wojny, zwanej zresztą w amerykańskiej historiografii "Wojną z Francuzami i indianami") w Ameryce Północnej
  5. Wojny śląskie

    Moim zdaniem wojny o Śląsk miały jednak duży wpływ na rozbiory Primo: Król Prus - Fryderyk II - uważany jest za inicjatora rozbiorów (a konkretnie to pierwszego, bo II i III już nie dożył). Czy byłoby to możliwe, gdyby Prusy nie były mocarstwem? Secundo: Wojny ukazały słabość Rzeczypospolitej (branie rekruta, fałszowanie monety przez Fryderyka i zalewanie nimi "Najjaśniejszej" etc.) Tertio: Fryderyka przekonał się, że nie może kontynuować podbojów militarnych i aby uzyskać nowe ziemie, trzeba kombinować inaczej --> patrz pkt. 1. W serii Historyczne Bitwy "Bellony" ukazały się dotąd 3 pozycje o bitwach fryderycjańskich (Strzegom-Dobromierz 1745, Praga 1757, Kunowice 1759) plus ze 2-3 o Wojnie Siedmioletniej w Ameryce (m.in. Quebec 1759). W porzygotowaniu jest monografia bitwy pod Lutynią. Są też artykuły o poszczególnych bitwach (dwa sam napisałem w "Odkrywcy" ). PS W tym roku przypada okrągła, 250. rocznica bitwy pod Sarbinowem (Zorndorf) i w sierpniu ma być jej rekonstrukcja.
  6. 82 Syberyjski Pułk Strzelców

    W rozpisce GO "Piotrków" jest ppor. Tadeusz Mościcki, ale jako adiutant dowódcy 3 dywizjonu haubic 30 Pułku Artylerii Lekkiej z 30 DP (w skład tej dywizji wchodził także 82 PP). Ppor. Eugeniusz Franciszek Górecki jest wymieniony wśród oficerów 83 Pułku Strzelców Poleskich (też wchodził w skład 30 DP), ale bez konkretnego przydziału. Jest też por. Stanisław Górecki, ale ten dowodził III szwadronem 19 Pułku Ułanów (Wołyńska Brygada Kawalerii). Wymieniony w rozpisce ppor. Czesław Sadowski był oficerem żywnościowym 2 batalionu 2 Pułku Piechoty Legionów (2 DP), więc to raczej nie o tego ppor. Sadowskiego chodzi.
  7. Powodów takiego stanu rzeczy jest, moim zdaniem, co najmniej kilka: 1) "Zośka" - chyba powszechnie kojarzymy ten pseudonim z "Kamieniami na szaniec" Kamińskiego (za moich czasów lektura obowiązkowa w podstawówce). Ten sam autor napisał książkę "Zośka i Parasol" 2) Słynna piosenka z okresu powstania: "Pałacyk Michla, Żytnia, Wola Bronią jej chłopcy od Parasola" 3) Krzysztof Kamil Baczyński, jeden z najsłynniejszych w polskiej literaturze poeta-żołnierz, był w "Parasolu" (poległ 4 sierpnia 1944 r.) 4) Spektakularne sukcesy baonu "Zośka" w powstaniu (zdobycie "Panter" 2 VIII, zdobycie "Gęsiówki" itd.) 5) Spektakularna działalność "Parasola" przed powstaniem (ze słynnym zamachem na Kutscherę na czele) Oba w/w bataliony doczekały się po wojnie obszernych monografii (pióra Stachiewicza i Borkiewicz-Celińskiej), czym nie każda jednostka powstańcza moze sie pochwalić (np. nie znam monografii batalionu "Miotła" ze słynnego Zgrupowania "Radosław").
  8. Hermann Bernhard 'Papa' Ramcke

    Ramcke to bardzo ciekawa postać. Urodził się 24 stycznia 1889 r. W 1911 r. był dowódcą działa na krążowniku "Blücher". 23 listopada 1915 r. został przeniesiony do 2 pułku marynarzy (2. Matrosen-Regiment) w słynnym korpusie marynarki (Marine-Korps) admirała Schrödera. Za swą walczeność podczas I wojny światowej otrzymał 1) Krzyż Żelazny II klasy (17 kwietnia 1916 r.) 2) Krzyż Żelazny I Klasy (27 stycznia 1917 r.) 3) Pruski Królewski Militär-Verdienst-Kreuz (odpowiednik orderu "Pour le Merite" dla podoficerów i szeregowców; 20 kwietnia 1918 r.) Podczas wojny czterokrotnie ranny. Po wojnie dowódca kompanii we freikorpsie von Brandisa (w randze podporucznika). Mało kto wie, że brał udział w walkach z Polakami na terenie tzw. "Netzgebiet" od 10 lutego do 2 marca 1919 r. 21 maja 1941 r. wykonał jako 52-letni pułkownik bojowy skok ze spadochronem nad Kretą :!: Objął, w miejsce rannego gen. Meindla, dowództwo zachodniej grupy. 21 sierpnia 1941 r., już jako generał-major, otrzymał Krzyż Rycerski Krzyża Żelaznego. Za walki w Afryce (dowódca Brygady "Ramcke") odznaczony Liśćmi Dębu do RK. 21 grudnia 1942 r. awansowany do stopnia generała-porucznika. W 1943 r. objął dowództwo 2 Dywizji Strzelców Spadochronowych. W 1944 r. komendant twierdzy Brest. 14.09.1944 r. awansowany na generała oddziałów spadochronowych. 19 września otrzymał jednocześnie Miecze i Brylanty do KR. Od 20.09.1944 r. do 23.06.1951 r. w niewoli. Zmarł 4 lipca 1968 r. Źródło: Franz Thomas, Günter Wegmann, Die Ritterkreuzträger der Deutschen Wehrmacht 1939-1945. Teil II: Fallschirmjäger, Osnabrück 1986, s. 214-218.
  9. Kurt Student - ojciec niemieckich wojsk pow-des

    W książce Tadeusza Cypriana "Wehrmacht. Zbrodnia i kara", Warszawa 1971 na s. 351-354 został opisany proces przeciw Studentowi, który odbył się w dniach 6-10 maja 1946 r. w Luneburgu. Oskarżenie zarzucało 8 przypadków zbrodni wojennych popełnionych na Krecie. Ostatecznie trybunał uznał tylko 3 zarzuty: * Student rozkazał użyć jeńców brytyjskich do wyładowywania amunicji, broni i sprzętu wojennego na lotnisku Maleme * wojska pod jego komendą rozstrzelały na lotnisku kilkunastu brytyjskich jeńców wojennych, którzy odmówili wyładowywania sprzętu wojennego * wojska pod jego komendą zabiły 27 V na Krecie 3 brytyjskich jeńców wojennych po ich poddaniu się
  10. Pierwszy raz spotykam się z taką informacją. Jak dotąd wydawało mi się, że te liczby były zaniżane, co miało być efektem zbierania zasobników bez meldowania ich podjęcia (Jędrzejewski w swoich wspomnieniach pisze, iż "Witold" miał mu powiedzieć, żeby brał to co znajdzie i się za bardzo tym nie chwalił, a skoro taki dowódca mówi coś takiego, to jednak coś musi być na rzeczy). Wrzucę tu te słowa Majorkiewicza: "[...] Centrala dopominała się o przekazanie rezultatów zrzutów z lotniczej wyprawy amerykańskiej. W dyskusji na ten temat wyłoniły się dwa stanowiska. Jedni twierdzili, że osiągnięte wyniki należy zawyżyć w nadziei na otrzymanie następnych zrzutów, w ilości chociażby 100 zasobników [...]. Ostatecznie przekazano do Londynu zawyżone liczby, donosząc Centrali, że podjęto 228 zasobników, z których 77 upadło na przedpola. Z tej liczby podjęto w walce 45 zasobników. Poza tym 28 zasobników utracono na skutek przestrzelenia spadochronów przez niemieckie pociski zapalające [...]". Dla mnie fakt nieprzekazywania/niemeldowania zasobników nie jest niczym dziwnym - podczas oblężenia Wrocławia w '45 wielokrotnie oddziały niemieckie, na terenie których spadły zasobniki, nie przekazywały ich celem centralnej dystrybucji, choć dowództwo Festung Breslau groziło surowymi represjami w przypadku przywłaszczenia przez oddziały zawartości zasobników. Mały cytacik ze wspomnień Albrechta Schulze, w 1945 r. porucznika i dowódcy 8. (ciężkiej) kompanii II batalionu 25 pułku strzelców spadochronowych, który walczył we Wrocławiu: "Na zewnątrz, na ulicy, która prostopadle prowadzi do Rusków, słychać zgiełk. „Tam na przewodzie naziemnym coś wisi!” To prawda, jeden z pojemników z bronią zawisł na drutach tramwajowych. Udajemy się tam w podskokach. Parę cięć finką i pojemnik jest już nasz. W półmroku piwnicznego mieszkania otwieramy go: amunicja do moździerzy! To jak świąteczny prezent. Nie mam serca oddać tych granatów. W następnych dniach serwujemy je Iwanowi jako świeży niemiecki towar."
  11. 82 Syberyjski Pułk Strzelców

    Primo: Czemu przy nazwie pułku napisałeś "Karny"? Secundo: W obsadzie personalnej Grupy Operacyjnej "Piotrków" w książce Mieczysława Bielskiego Grupa Operacyjna "Piotrków" 1939, Warszawa 1991, s. 357 kapitan Wacław Radziszewski figuruje jako dowódca Batalionu marszowego 82 Pułku Piechoty (dowódcy kompanii: 1. - ppor. Aleksander Gradziuk, 2. - ppor. Witold Skwierczyński). Tertio: Odsyłam do książki Józefa Geresza pt. Twierdza niepokonana. Obrona cytatdeli w Brześciu nad Bugiem we wrześniu 1939 r., Biała Podlaska-Międzyrzec Podlaski 1994. Jest tam i o kapitanie Radziszewskim, i o baonie marszowym 82 PP. PS Kpt. Radziszewski zginął w Katyniu.
  12. Może podaje, ale coś dokopać się nie mogę... Zamiast tego wrzucam cytacik z komunikatu Tadeusza Krząstka "Pomoc lotnictwa polskiego i aliantów dla powstania warszawskiego" [Powstanie warszawskie. Sesja w 40. rocznicę (25 i 26 lipca 1984 r.). Referaty - komunikaty - dyskusja, Warszawa 1987, s. 194]: "Jednostki lotnictwa aliantów zachodnich i polska 1586 eskadra od 1 sierpnia do 1 października 1944 r. dokonały dla powstańców w Warszawie i baz podmiejskich 73 celne zrzuty o łącznej wadze netto 104 tony, w tym około 82.3 tony amunicji i broni oraz około 21,7 tony żywności i lekarstw. Zawartośc odebranych zrzutów w Warszawie wynosiła 953 zasobniki i 347 paczek. Bezpośrednio powstańcy w Warszawie odebrali 693 zasobniki i 180 paczek." Co do liczb jest kłopot, bo nie wiadomo, na ile są wiarygodne. Krząstek przytacza relację Felicjana Majorkiewicza z jego książki "Lata chmurne, lata durne", że do Londynu podano zawyżone dane nt. rezultatów wyprawy amerykańskiej, raportując że podjęto 288 zasobników, a w istocie miało być mniej.
  13. Operacja Mercur

    Franciszek Skibiński w swej monografii bitwy o Kretę podaje, że plan Studenta opierał się na zasadzie "plam oliwy". Chodziło o to, że spadochroniarze z kilku ognisk walki mieli stopniowo "rozlwewać się" aż do połączenia tych punktów, co - delikatnie mówiąc - nie wypaliło. Należało zatem wykorzystać powodzenie w Maleme tworząc "punkt ciężkości" (Schwerpunkt), z którego rozwijała się akcja ofensywna. Pozostałe ogniska walki miały odtąd znaczenie pomocnicze.
  14. Zależy na jakim szczeblu - armia, GO, dywizja, brygada? Armia - wg mnie Szylling GO - Knoll-Kownacki, Bołtuć, Jagmin-Sadowski, Thomme Dywizja - gen. Prugar-Ketling (11 KDP), płk. Powierza (23 DP) Brygada - płk. Filipowicz (Wołyńska BK) "W rezultacie bitwy z tym "19-tysięcznym zgrupowaniem" Niemcy wzięli do niewoli tylko między 17 a 21 września co najmniej 50 tysięcy żołnierzy (z czego 15 tysięcy o godzinie 10:30 dnia 20 września), 37 wozów pancernych, 109 armat artylerii, 50 działek ppanc., 160 ciężarówek, 65 samochodów, 14 sztuk artylerii plot + działa piechoty. 23 września pod Niemirowem wzięli następne 1500 jeńców z tego "19-tysięcznego zgrupowania". 24 września pod Janowem Lubelskim wzięli kolejne 1,5 tysiąca jeńców. 25 września 2 tysiące żołnierzy poddało się po walce 2. Dywizji Pancernej na północny-wschód od Rawy Ruskiej Do tego dolicz 6. DP generała Monda. Oprócz tego z różnych innych drobnych epizodów i oddziałków zebrałoby się zapewne jeszcze kilka tysięcy jeńców z tej "19-tysięcznej" Armii "Kraków" wziętych do niewoli w walkach od 17 września i później." [http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?t=14407&start=25] Ocena działalności Andersa podczas walk we wrześniu '39 budzi spore kontrowersje (zobacz: http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?t=16658 ).
  15. Tobruk a SBSK

    Sądzę, że Polacy z SBSK dobrze wypełnili postawione przed nimi zadanie, ale niewiele osób dziś wie o "szczurach Tobruku", gdyż bardziej popularna jest choćby bitwa o Monte Cassino. 11 września, czyli za niecałe 8 miesięcy, na ekrany czeskich kin wejdzie wojenny film "Tobruk" i w świat pójdzie pewnie wieść, że to Czesi obronili Tobruk - choć mieli tam tylko jeden, podległy SBSK, batalion... :roll:
  16. Z tymi załogami nie uwzględnianymi w ewidencji to nie wiem, jak było. Wg Bienieckiego (s. 221) stan 1586 Eskadry w dniu 1 sierpnia wynosił dokładnie tyle, co podaje Orpen: 9 samolotów (6 Halifaxów i 3 Liberatory) oraz 6 załóg (3 Liberatorów i 3 Halifaxów). Wiadomość o wybuchu powstania dotarła do Bazy dopiero 2 sierpnia i w nocy 1/2 odbyły się normalne zrzuty w Polsce (startowało 11 samolotów). Podczas tej misji nad Węgrami zestrzelony został Halifax pilotowany przez W/O Kazimierza Wolskiego (nawigator P/O Domański). W rezultacie pozostało 5 załóg i 8 samolotów.
  17. Bitwa nad Bzurą

    Że co proszę :?: We wrześniu '39 nie rozbiliśmy Niemcom ani jednej dywizji. 30 DP została jedynie poturbowana (jej straty wyniosły mniej niż 10 procent stanu wyjściowego). Jej dowódca - gen. por. Kurt von Briesen - otrzymał 27 X 1939 r. Krzyż Rycerski Krzyża Żelaznego (poza nim za wrzesień '39 tylko 3 dowódców dywizji otrzymało to wysokie odznaczenie: dowódca 4 Dywizji Pancernej - gen. por. Georg-Hans Reinhardt, dowódca 1 Dywizji Górskiej - gen. mjr Ludwig Kübler i gen.por. Friedrich Olbricht - dowódca 24 Dywizji Piechoty; przy okazji ciekawe - z 4 dywizji, których dowódcy dostali RK za kampanię w Polsce, 3 walczyły nad Bzurą). Na otarcie łez niby von Briesen to odznaczenie dostał albo za to, że mu dywizję rozbili :?: Bzura była największą bitwą Polskiego Września, ale też naszą największą porażką tej kampanii. To pierwsza Kesselschlacht II wojny światowej - w kotle znalazły się 2 polskie armie, z których armia "Pomorze" została totalnie unicestwiona, a armia "Poznań" wykrwawiona. Samych jeńców wzięli Niemcy ponad 100 tysięcy :!: :!: :!:
  18. Narwik

    Jeszcze kilka danych odnośnie strat. SBSP straciła pod Narwikiem 97 poległych, 189 rannych i 28 zaginionych. Z niszczycielem "Grom" poszło na dno 59 członków jego załogi. Warto dodać, że 20 kwietnia 1940 r. na Morzu Północnym w trakcie rejsu na wody Norwegii omal nie poszedł na dno niszczyciel ORP "Błyskawica". Przed godz. 13 wystrzelił doń torpedę niemiecki okręt podwodny U-9 pod dowództwem sławnego później asa U-Bootwaffe Wolfganga Lütha. Torpeda, wskutek wadliwego zapalnika magnetycznego, eksplodowała przedwcześnie. Lüth był przekonany, że zatopił niszczyciel. Gdyby tak się istotnie stało, nie mielibyśmy co podziwiać przy nabrzeżu w Gdyni...
  19. Najwidoczniej nie były uwzględniane. Bieniecki pisze: "Dnia 4 sierpnia 1944 roku pogoda się zmieniła i o godz. 10.00 zarządzono operacje na Warszawę. Polska Eskadra 1586 miała tylko 5 załóg: 3 załogi Liberatorów i 2 załogi Halifaxów. Dodatkowo udało się zebrać 2 załogi Halifaxów z lotników, którzy ukończyli tury operacyjne".
  20. Kajetan Bieniecki, Lotnicze wsparcie Armii Krajowej, Kraków 1994, s. 227. Eskadra miała na stanie 5 załóg, ale dodatkowo udało się zebrać 2 załogi z ludzi, którzy ukończyli tury operacyjne - razem mamy więc 7 załóg
  21. Kazimierz Sosnkowski

    Sosnkowski kojarzy mi się przede wszystkim jako fantasta odnośnie lotniczego zaopatrzenia dla powstańczej Warszawy. Nie rozumiem, w imię czego chciał 10 VIII '44 posłać na pewną śmierć ludzi z 1586 Eskadry (jak to się ma do tego, co napisał Tofik: "Dalej twierdzi, że trzeba dążyć do zaoszczędzenia substancji biologicznej narodu w obliczu podwójnej groźby eksterminacji" :?: ), a on sam chyba nie rozumiał, że alianci zarówno z czysto technicznych, jak i pragmatycznych powodów nie wysyłali nad Warszawę tyle samolotów, ile pan NW sobie życzył.
  22. Pojazdy powstańczej Warszawy

    Z tego co czytałem wynika raczej, że Niemcy chcieli za jego pomocą wysadzić w powietrze barykadę przegradzającą Podwale. Należy też pamiętać, że prawdopodobnie nie doszłoby do tragedii, gdyby nie inicjatywy Kompanii Motorowej "Orląt" Okręgu Warszawskiego AK. 7 żołnierzy tej kompanii i łączniczka udali się na miejsce zdarzenia i powołująć się na rozkaz bliżej nieokreślonego przełożonego uruchomili pojazd i wprowadzili go na teren powstańczy. Tarczyński też strasznie sprawę zagmatwał. Pisze, że pojazd został zagarnięty 24 sierpnia, by za chwilę stwierdzić, że 1 sierpnia pancerka przejechała w taki a taki rejon, bo tam został przesunięty ODB 3 :roll: U Tarczyńskiego jest krótkieinfo na s. 88. 1 sierpnia '44 o godz. 15.45 pod zabudowania fabryki "Telefunken" podjechał od strony ul. Wolskiej ciągnik "lotniczy". Za murem posesji kończył koncentrację batalion "Zośka". Kilku powstańców wywabił przed bramę odgłos pracy potężnego silnika. Na rozkaz kpt. "Jana" (dowódcy Brygady Dywersyjnej "Broda 53") powstańcy otworzyli ogień. 2 Niemców z załogi próbowało prysnąć (jednemu się udało, drugi - ranny - dostał się do niewoli). Kpt. "Jan" uruchomił pojazd i odjechał w stronę ul. Okopowej. Podobno pojazd ten był używany później na Woli przez oddział motorowy batalionu "Parasol".
  23. Jeśli rozważamy który okres najlepiej nadawał się do pomocy, należy pamiętać że: 1) 4 sierpnia 1944 r. Polska Eskadra 1586 miała tylko 5 załóg (3 załogi "Liberatorów" i 2 "Halifaxów") :!: Kto za to odpowiadał :?: 2) W tym okresie (5-15 sierpnia) nie wszystkie noce nadawały się do odbywania lotów z powodu pogody. 3) Już w nocy z 14 na 15 sierpnia samoloty z zaopatrzeniem napotkały nad Warszawą potężną zaporę niemieckiego ognia przeciwlotniczego (w rezultacie 5 zestrzelono), a nad południową Polską czekały niemieckie nocne myśliwce (tej nocy zestrzeliły "tylko" 3 maszyny). Potem było już tylko gorzej... Już nie mówię o tym, że 10 VIII Sosnkowski wydał wieczorem absurdalny rozkaz bezwarunkowego wykonania zrzutów nad Warszawą - gdyby go wykonano, załogi wracałyby w dzień :!: :!: :!: Co do operacji "Frantic" 7 - odsyłam do wydanej w zeszłym roku książki Jerzego Szcześniaka "Frantic 7". Amerykańska pomoc dla powstania warszawskiego. Relacje, dokumenty, wspomnienia
  24. Operacja Mercur

    Zgadza się, ale Luftwaffe poniosła podczas walk o Kretę poważne straty (zwłaszcza jeśli chodzi o samoloty transportowe Ju-52). Ponadto przestrzeń powietrzną kontrolowała tylko w dzień, w efekcie czego Royal Navy mogła się w nocy rozprawić z konwojami wiozącymi niemieckie oddziały na wyspę (na dno poszła m.in. spora część jednego z batalionów strzelców górskich). Co spowodowało porażkę "naszych"? 1) Fatalne dowodzenie po stronie aliantów (o czym była już mowa) 2) Panowanie w powietrzu Niemców (też o tym była mowa) 3) Niedostateczne przygotowanie obrony i obrońców (większość żołnierzy była ewakuowana w kwietniu z Grecji - brakowało wszystkiego: broni, amunicji, ekwipunku, zaopatrzenia, map wyspy itd.) 4) Elastyczność po stronie sztabowców niemieckich (potrafili "przeprogramować" plan operacji, który im się zawalił po pierwszym dniu walk i systematycznie go realizować; "Schwerpunkt" - Maleme).
  25. Nt. walk Polaków o Monte Cassino powstała taka masa artykułów, referatów naukowych, książek etc. , że trudno by to było wszystko wyliczyć. Praktycznie w każdych wspomnieniach żołnierzy II Korpusu (od "Bez ostatniego rozdziału" Andersa zaczynając) przewija się ta najsłynniejsza bitwa w/w korpusu na terenie Włoch. Lepiej powiedz, co Cię dokładnie z tej tematyki interesuje - łatwiej będzie coś doradzić. Za najlepszą monografię walk o Monte Cassino (postrzeganych jako ciąg kilku bitew: od stycznia do maja 1944 r.) uważam pracę: Katriel Ben Arie pt. "Die Schlacht bei Monte Cassino 1944". W pracy wykorzystano publikacje i dokumenty z archiwów polskich, niemieckich, angielskich i amerykańskich. Najbardziej wszechstronne spojrzenie na te wydarzenie, jakie znam. Niestety, póki co praca ta nie została przetłumaczona na język polski.
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.