Skocz do zawartości

mch90

Moderator
  • Zawartość

    1,777
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez mch90

  1. Bastogne

    Leuthenie, bardzo ciekawa historia! Co do 116. DPanc- szczerze wątpię, by to właśnie o nią chodziło gdyż w żadnym okresie walk w Ardenach nie walczyła ona w styczności ze 101. DPD, ani w pobliżu Bastogne- raczej w rejonie Houffalize (na północ od Bastogne) a później posunęła się nawet do Hotton i Marche. Jedyne dywizje pancerne, które mogły mieć na stanie Tygrysy i uczestniczyły we wczesnej fazie bitwy o Bastogne to 130. DPanc "Lehr" i 2. DPanc- obie zresztą po wybiciu sobie przejścia w amerykańskiej obronie popędziły na zachód- w stronę Mozy i St. Hubert. Ciekaw jestem bardzo tej historii ponieważ skala tego ataku i strat amerykańskich były na tyle duże, z tego co piszesz, że na pewno jest o nim jakaś wzmianka w literaturze. I co z tego, że nie mieli się gdzie wycofać? A mieli to zrobić? Nie- rozkaz brzmiał jasno- utrzymać pozycje, trwać w okopach. A samo okrążenie było miejscami naprawdę iluzoryczne- na poprzedniej stronie podałem przykład, jak 19/20 grudnia (czyli de facto okrążenie niemieckie było już domknięte) grupa operacyjna z 4. DPanc swobodnie wjechała i wyjechała z Bastogne, dołączając do reszty dywizji w rejonie Longwy. Inny przykład- z kierunku Neufchateau Niemcy posiadali jedynie ubezpieczenia.
  2. Tutaj moim zdaniem należy oddać honor wymienionemu już przeze mnie wcześniej gen. Campbellowi (d-ca 7. DPanc) i gen. Leslie Morshead, d-ca 9. DP australijskiej i główny autor sukcesu odniesionego w obronie Tobruku na przełomie 1941/42 roku. Niezwykle drobiazgowy, wykształcony taktyk, dbający o swoich żołnierzy- Morshead niewątpliwie wyróżniał się bardzo pozytywnie w 1941 roku na tle innych dowódców JKM- Gambiera-Parry'ego i Neame'a
  3. Operacja "Bagration"

    300 000 żołnierzy plus uzbrojenie, zaopatrzenie i sprzęt- to straty Niemców z GA "Środek" poniesione od 22 czerwca do 15 lipca- podaje S. Newton. Gdy 28 czerwca '44 gen. von Vormann obejmował dowodzenie 9. Armią, zapisał w dzienniku wojennym: "Armia praktycznie przestała istnieć jako siła bojowa. Nie ma ani jednego ugrupowania zdolnego do walki". Dodatkowo prędki odwrót aż do Mińska, którego powstrzymania nie mógł wymagać nawet Hitler. Jestem ciekaw, jak oceniacie dowodzenie GA "Środek" feldmarszałka Modela, który objął stanowisko 28 czerwca?
  4. Bitwa o St. Vith

    A można wiedzieć skąd takie informacje? Bo przyznam szczerze, o ile mogę to podejrzewać, to w żadnym moim źródle pisanym nie zetknąłem się z takim stwierdzeniem. Nie było- znaczy nie do końca. Gdy wycofano te siły z rejonu St. Vith 23 grudnia, nadal istniało połączenie z 82. DPD nad rzeką Salm i choć to połączenie było dość liche (to był zaledwie 6-kilometrowy odcinek między Vielsalm a Bouvigny), wystarczyło, by w ciągu jednego dnia, od rana do wieczora, przerzucić przez mosty w Vielsalm i Salmchateau piechotę, artylerię i jednostki pancerne- razem 22 tys. żołnierzy i ok. 100 czołgów. Jednak faktem jest, że wobec całkowitego okrążenia wojsk gen. Ridgway musiał zezwolić na odwrót. A tak by się stało, gdyby powiódł się niemiecki atak z 22 grudnia, skierowany właśnie w obie flanki utrzymywanego odcinka połączenia. Jeśli miałbym wskazać na jakiś poważny błąd d-ctwa niemieckiego w sprawie zdobycia St. Vith, to powiedziałbym, że zasadniczym błędem była decyzja, by węzły komunikacyjne zdobywać wyłącznie siłami piechoty, natomiast czołgi puścić drogą okrężną w celu kontynuowania marszu na zachód- to był błąd zarówno podczas bitwy o St. Vith, jak i o Bastogne. W efekcie gdy 17 grudnia na północ od St. Vith przemykała 1. LSSAH, na południu 116. DPanc, samo miasto zostało zaatakowane przez 18. DGL, i to też nie pełną, ponieważ była ona również zaangażowana w walkę z amerykańskimi pułkami na Schnee Eifel.
  5. Kocioł Schnee Eifel

    Nic dziwnego. Sukces psychologiczny był olbrzymi- zwłaszcza był to olbrzymi cios dla amerykańskich żołnierzy na froncie. Kurt Vonnegut, który znalazł się wśród żołnierzy wziętych wtedy do niewoli, pisał po wojnie o "rzece upokorzonych żołnierzy". Dalekosiężnych skutków faktycznie utrata tych dwóch pułków nie miała- niemniej były to dwa pułki i gdyby bardziej o nie zadbano (tutaj skłaniam się w stronę gen. Alana Jonesa, d-cy 106. DP), byłyby silnym wsparciem dla obrońców St. Vith tudzież innego odcinka- w okresie 16-19 grudnia każdy batalion był na wagę złota, a co dopiero pułk-dwa. No, ale właśnie, porażka ta w sporym stopniu przyczyniła się do załamania morale żołnierzy amerykańskich na froncie ardeńskim i do utrwalenia się pogłosek o niezwyciężonym Wehrmachcie idącym na nas z całą furią. Niedługo potem ją zresztą odtworzono, ale do końca wojny nie wzięła już udziału w walce.
  6. Bastogne

    Opór pod St. Vith przede wszystkim dał czas Bradleyowi na ściągnięcie odwodów i zreorganizowanie VIII KA oraz nowo powstałego XVIII KPD. Pod Bastogne zaś twarda obrona Amerykanów, śmiem wątpić, że złamała kręgosłup ofensywie (prędzej moim zdaniem dokonała tego twarda obrona Grzbietu Elsenborn na północnym skrzydle ofensywy), natomiast niewątpliwie spowolniła ruchy elementów 5. APanc pędzących tą trasą do Mozy. Niemniej, jak pokazała historia, Bastogne nie miało wcale charakteru kluczowego węzła, co udowodnili Niemcy, kiedy 2. DPanc i 130. DPanc "Lehr" zgrabnie ominęły miasto i popędziły dalej, w stronę Mozy. Właściwie do czasu załamania się ofensywy 6. APanc Bastogne było zadupiem "Jesiennej mgły". Tutaj ciężko dyskutować kto wykazał się większym męstwem- obrońcy Bastogne czy St. Vith. Obie załogi pokazały się tak samo z najlepszej strony. Moim zdaniem. I śmiem stwierdzić, że Amerykanie broniący "Gęsiego Jaja"- St. Vith- byli o wiele trudniejszej sytuacji niż chłopcy spod Bastogne. Nie chcę umniejszać odwagi obrońców Bastogne, ale pamiętajmy, że oblężenie trwało raptem tydzień, od 22 grudnia pogoda poprawiła się na dobre, by zorganizować masowe zrzuty zaopatrzenia dla obrońców (wcześniej też przelotnie niebo się przejaśniało na tyle, by umożliwić loty), 101. DPD i oddziały wspierające miały ponadto wsparcie niezwykle silnej artylerii- jakieś 11 dywizjonów- ok. 130 luf, a atakujący nie byli wcale tak silnym przeciwnikiem, jak głoszą legendy. W gruncie rzeczy jedyną jednostką trwale osaczającą miasto była niemiecka 26. Dywizja Grenadierów Ludowych, pokiereszowana po wcześniejszych walkach z 28. DP i elementami 9. DPanc, 30-kilometrowym marszu w błocie po kolana i forsowaniu dwóch rzek- tym Our. Niemniej, faktem jest, że obrońcy wcale nie mieli tak różowo, jakby to wynikało z powyższego, między innymi dlatego, że 101. DPD już na samym początku bitwy utraciła swój szpital polowy z całym personelem. Myślę, że cud tu nie ma nic do rzeczy. Dla mnie osobiście Bastogne atakowały zbyt małe siły, wręcz można powiedzieć, że podczas trwania oblężenia to obrońcy mieli przewagę nad atakującymi. Nawet podczas generalnego szturmu miasta 25 grudnia atakujący nie uzyskali przewagi liczebnej nad nieprzyjacielem. To rzeczywiście ważny gest potrzebny do podbudowania morale żołnierzy. Przy okazji, w tym dniu Niemcy przypuścili najsilniejszy atak na Bastogne (oczywiście mowa tu o okresie oblężenia). Nie szkodzi. Liczę, że uda Ci się znaleźć te fragmenty wspomnień jako, że jestem bardzo zainteresowany tematem. :wink:
  7. Czego teraz słuchasz?

    Fenomen- Pamiętam jak kiedyś
  8. Bitwa o St. Vith

    Tak, bez wsparcia pancernego obrońcy St. Vith nie wytrzymaliby zbyt długo. Może i nawet obronili by miasto(albo skrzyżowanie), gdyby Niemcy obrali tak dziwaczną taktykę jak pod Bastogne(sorry za kolejne porównanie, ale inaczej tego nie umiem napisać). Tzn. jaką taktykę? Omijania węzła drogowe przez dpanc i pędzenie dalej na zachód? Pod Bastogne się to sprawdziło, pod St. Vith- nie. Tylko pogłębiło to problem zatorów do tego stopnia, że BEW płk. Otto Remera potrzebowała blisko 70 godzin aby przedrzeć się przez zatarasowane drogi i dotrzeć na pozycje wyjściowe pod St. Vith. A co do Bastogne- pamiętajmy, że i tam miasto zostało obronione właściwie w dużej mierze dzięki wsparciu pancernemu elementów 9. i 10. DPanc. No, w Bastogne obrońcy dysponowali potężną artylerią korpuśną, w przeciwieństwie do St. Vith.
  9. Bitwa o St. Vith

    No, St. Vith było też kubłem zimnej wody na głowy Niemców, którzy nie przypuszczali, że mogą napotkać tak poważne trudności w przełamywaniu amerykańskiego oporu już w I fazie ofensywy. Wreszcie, nie docenili z początku kluczowego znaczenia St. Vith, wydzielając do jego atakowania zaledwie jedną 18. DGL (następnego dnia, 18 grudnia, dołączyła do niej 62. DGL) i to nie w pełnym składzie jako, że część tej dywizji była związana walką w kotle Schnee Eifel. Według początkowych planów dywizje pancerne miały ominąć miasto i popędzić dalej na zachód, jednak komplikacje, jakie z tego wynikły (ogromne zatory, niedostatek dróg, przeplatanie się w chaosie oddziałów 5. i 6. APanc), zmusiły Modela i Manteuffla w zaangażowanie znacznie większych sił w walki o St. Vith. Ale i Niemcy nie spodziewali się, że w mieście będą musieli stawić czoło 7. DPanc. To efekt paniki w szeregach US Army czy to na froncie, czy na tyłach, i wyolbrzymienia zagrożenia ze strony Niemców. Z tym, że obawiano się nie tyle dojścia głównych sił niemieckich do Paryża, a grup dywersantów Skorzennego, "Einheit Stielau". W rzeczywistości Niemcy nie mieli szans dużych na dojście nawet do Mozy. Akurat wkład brytyjski w powstrzymanie ofensywy niemieckiej jest dość niewielki. Montgomery zaangażował jedynie XXX KA (w sile DPanc Gwardii, 43. DP, 51. DP i 53. DP), który cały czas stał nad Mozą, rozciągnięty między Namur a Liege. Podczas kontrofensywy styczniowej, o ile dobrze pamiętam, do walki weszła jedna brytyjska brygada pancerna i 6. DPD. Faktem jest, że obrońcy St. Vith w wielkim stopniu przyczynili się do fiaska niemieckiej operacji. Ten pierwszy tydzień ofensywy, przez który to okres utrudniali ruch dwóch niemieckich armii pancernych i wiązali poważne siły armii Manteuffla, okazał się być kluczowy dla aliantów, którzy musieli naprędce ściągnąć poważne siły zdolne zablokować Niemców. Wreszcie, dzięki twardej obronie St. Vith 22 grudnia wieczorem von Rundstedt i Model doszli do identycznego wniosku, że przy takim obrocie spraw przejście Mozy przekracza ich możliwości. Iwanie Iwanowski- ogólny temat o bitwie o Ardeny istnieje na forum: https://forum.historia.org.pl/viewtopic.php?t=358 Niech ten temat skupi się li tylko na sprawach związanych z obroną St. Vith w grudniu '44, a pozostałe swoje refleksje i pytania związane z innymi obszarami działań wojennych w Ardenach kieruj pod ten link. Pozdrawiam :wink:
  10. Bitwa o St. Vith

    St. Vith było o tyle ważne, że bez tego węzła drogowego nie było mowy o jakimkolwiek rozwinięciu ofensywy 5. APanc w I fazie operacji. Niezdobycie miasta równało się z pogłębieniem kryzysu komunikacyjnego na drogach wykorzystywanych przez niemieckie wojska pancerne, oraz z praktycznym oddzieleniem od siebie 5. APanc i 6. APanc (co więcej, 6. APanc była w pewnym momencie 20 grudnia zmuszona korzystać z dróg 5. APanc i odwrotnie). Dla obrony tego miasta stało się kluczowe wsparcie 7. DPanc Hasbroucka, która dotarła do wycieńczonych sił 106 (a właściwie to 424. PP- żołnierze pozostałych dwóch pułków zostali odcięci na Schnee Eifel i niedługo potem oddali się do niewoli). DP dosłownie na kilka godzin, nim KG „Peiper” przecięła drogi na południe. Prócz tego w składzie obrony znalazł się też 112. PP/28. DP oraz CCB 9. DPanc- całkiem pokaźne siły, które w gruncie rzeczy, do przybycia Brygady Eskorty Wodza (d-ca Otto Remer) 20 grudnia, to obrońcy mieli przewagę nad atakującymi. Ano właśnie, Niemcom na nic zdało się zajęcie ruin St. Vith 21 grudnia, kiedy Amerykanie (choć za cenę wysokich strat 7. DPanc) wycofali się w porządku na zachód, by tuż za miastem zorganizować linię obrony- która nadal blokowała szosy wylotowe, na których tak zależało nacierającym wojskom Manteuffla. 23 grudnia jednak Hasbrouck musiał wydać rozkaz do odwrotu, który udało się przeprowadzić w całości w ciągu jednego dnia (a było to niełatwe zadanie biorąc pod uwagę liczebność jego wojsk- 22 000 żołnierzy- ich zmęczenie, zużycie sprzętu i niemalże już całkowite okrążenie. Mimo to udało się ewakuować wszystkich, a na dodatek uratować blisko 100 czołgów na drugi brzeg rzeki Salm. Największe straty poniósł 112. PP, który w trakcie odwrotu znajdował się w stałej styczności z wrogiem. Bitwa o „Gęsie Jajo” dobiegła końca. Tygodniowa bitwa o St. Vith kosztowała 7. DPanc 3400 żołnierzy, a całościowe straty przekroczyły 12 tys. żołnierzy (z czego jednak 8 tys. przypadało na rozbitą 106. DP). Równie wykrwawił się niemiecki LXVI KA. PS. Bardzo się cieszę, że ktoś zabrał głos w tej dyskusji. :wink: Nie ukrywam, że bitwa o Ardeny szczególnie mnie interesuje i liczę na dalszą, interesującą rozmowę.
  11. Jak to było z Yorktownem

    Kolego Iwanowski, proszę o koniec, definitywny, tego offtopicu. Do moderatora należy ocena, czy dany temat jest do zamknięcia, czy nadaje się do dalszej dyskusji. Ja uważam, że powinien on pozostać choćby i dla innych użytkowników, którzy będą chcieli podyskutować na temat tego okrętu i wydarzeń z nim związanych. Każdy następny post nie na temat wyleci do kosza- ostrzegam. Wszelkie pretensje i polemiki proszę mi zgłaszać na PW.
  12. Pomoc USA dla ZSRR

    Panowie, tematy poświęcone niemieckim i alianckim konstrukcjom pancernym mamy na forum specjalnie wydzielone i tam proszę przenieść dyskusję na temat maszyn pancernych. https://forum.historia.org.pl/viewtopic.php?t=22 https://forum.historia.org.pl/viewtopic.php?t=2969 https://forum.historia.org.pl/viewtopic.php?t=594 Pozdrawiam
  13. Bitwa o Berlin

    Powyższa uwaga jest słuszna, ale zauważ - we wrześniu 1939 r. Niemcy bardzo usilnie dążyli do zajęcia Lwowa. Niemiecka 1 Dywizja Górska poniosła w tych walkach duże straty. Po co to robili, skoro nawet po radziecko-niemieckim traktacie o granicach i przyjaźni z 28 IX 1939 r. Lwów pozostawał po stronie radzieckiej (linia: Pisa-Narew-Bug-San) :?: Lwów to bardzo ważne centrum kulturowe- może liczyli, że uda im się wywieźć tyle kosztowności i sztuki, ile się da, zanim nie przekażą miasta Sowietom. Podobny interes mogliby mieć alianci przy zdobywaniu Berlina- w Berlinie była zgromadzona nie tylko duża część zrabowanych z całej Europy skarbów, ale też znajdowali się liczni naukowcy, technicy i inżynierowie niemieccy, którzy stali się bardzo cennym przedmiotem "polowania" zaraz po wojnie, zarówno u Sowietów, jak i Aliantów Zachodnich.
  14. Desant w Normandii

    Do tych dywizji dodajmy jeszcze 2. DSS Ramckego, której pododdziały zresztą od 6 czerwca bardzo aktywnie uczestniczyły w walkach z aliantami- mowa tu naturalnie o 6. PSS Heydtego. Zabrakło też 2. DPanc "SS" "Das Reich", 1. LSSAH i 17. DGPanc SS. Zaś 21. DPanc i 91. DPD znajdywały się w dniu inwazji w Normandii- obie zresztą wzięły udział w walkach już pierwszego dnia. Dodajmy do tego- przy poruszaniu się za dnia. Jednak wiemy, że było to marzenie ściętej głowy. Podczas "Market-Garden" akurat siły powietrzno-desantowe miały to szczęście, że napotkały naprawdę b. słaby ogień plot. A podczas "Varsity"? Tam nawet spodziewano się lawiny ołowiu na przywitanie alianckiej armady powietrznej- wszak spadochroniarze mieli lądować w pobliżu Zagłębia Ruhry- najlepiej strzeżonego przez artylerię plot miejsca w Rzeszy. Niestety, nie znam liczebności niemieckiej artylerii plot w Normandii 6 czerwca. Ano właśnie, nic. Pokazało to już Salerno i Sycylia. W najlepszym wypadku 21. DPanc zwinęłaby jeden z przyczółków desantowych- a było ich 5. Utrudniłoby to dalsze prowadzenie działań wojennych dla aliantów, niemniej, nie zaważyłoby na losach kampanii. Jednak i prawdopodobieństwo tego było niskie. W rzeczywistości tylko 192. PGPanc przy dużej dozie szczęścia udało się dotrzeć na plaże, akurat na styku "Juno" i "Sword" w Lion-sur-Mer, ale i tak te siły do końca dnia zostały okrążone i rozbite.
  15. Bitwa o Berlin

    Mogliby go zająć- nawet powstały szczegółowe plany operacji berlińskiej (operacja "Eclipse") w wykonaniu aliantów zachodnich z dużym udziałem 82. DPD i 101. DPD, mających przeprowadzić desant na berlińskie lotniska jak. Tempelhof, będące celem "All American". Jednak po co było zdobywać wysokim kosztem tereny, które i tak trzeba było by oddać Sowietom, a i tak czy siak na wskutek porozumień jałtańskich Berlin był już podzielony na strefy wpływów.
  16. Niestety, nie posiadam żadnych informacji na ten temat, które mogły by Cię zainteresować. Podam natomiast taką ciekawostkę, że już we wrześniu '43 Seydlitz wystąpił do Sowietów z propozycją, by jego "wszystkie kontyngenty przewieźć do Niemiec drogą powietrzną, być może do Berlina". Kiedy oficer NKWD zaczął argumentować, że obecny poziom techniczny samolotów AC nie pozwala na dokonanie takiego rajdu, generał odpowiedział, że uporanie się z nimi "należy do Rosjan". Albo Seydlitz był takim fantastą, albo tak cwany, że chciał w ten sposób stworzyć możliwość wysłania jego samego i tysięcy niemieckich żołnierzy do kraju. Przychylałbym się jednak do tej pierwszej opcji- gdyby naprawdę Seydlitz-Kurzbach chciał w ten sposób wykorzystać Sowietów, nie omieszkałby się pochwalić tym po wojnie, kiedy spotkał się z ostrą krytyką i potępieniem za kolaborację z komunistami.
  17. Porty "Mullbery"

    Według założeń "Mullbery" miały być główną punktem zdolnym przyjmować zaopatrzenie dla walczących wojsk do czasu zdobycia Cherbourga i uruchomienia jego portu. W istocie średnio się sprawdziły- ich całkowity udział w tonażu przeładowywanego na plażach Normandii zaopatrzenia nie przekroczył 15%. Stało się to głównie z powodu, że płaskodenne barki desantowe typu LST i inne, bardziej wyspecjalizowane, były zdolne wyładowywać oddziały i zaopatrzenie bezpośrednio na plaże, bez konieczność wykorzystywanie sztucznej redy i kei. Inna sprawa, że porty te w dużym stopniu zostały zniszczone w wyniku sztormu 19 czerwca- amerykański "Mullbery" został w jego efekcie doszczętnie zniszczony, a brytyjski- poważnie uszkodzony.
  18. Co do sił obsadzających Sycylię w chwili lądowania aliantów (10 lipca 1943), były to dwie dywizje niemieckie i osiem dywizji włoskich: -DPanc "Hermann-Goring" -15. DGPanc -26. Dywizja Górska "Assietta" -28. DP "Aosta" -4. DZmech "Livorno" -54. DP "Napoli" -202. Dywizja Obrony Wybrzeża -207. Dywizja Obrony Wybrzeża -208. Dywizja Obrony Wybrzeża -206. Dywizja Obrony Wybrzeża -213. Dywizja Obrony Wybrzeża Na Korsyce wiem, że w lipcu '43 stacjonowała 90. DGPanc, przerzucona zresztą w październiku tego roku na Sardynię (razem z włoską 20. DP "Friuli") w związku z inwazją Francuzów z I KA na wyspę 13 września- operacja "Vesuve". Wyspę opanowano do 4 października za cenę 75 zabitych, 12 zaginionych i 239 rannych żołnierzy francuskich, oraz 700 Niemców (+350 wziętych do niewoli) i 800 Włochów. Za Wikipedią: http://en.wikipedia.org/wiki/I_Corps_(France)
  19. Desant w Normandii

    Jak pokazała historia- dzień był lepszy niż noc pod względem warunków atmosferycznych. Podczas skoku część spadochroniarzy (głównie z 6. DPD) dopadł silny, porywisty wiatr, który znacznie przyczynił się do rozproszenia skoczków. W dzień też spadaków nie spotkałyby problemy z orientacją pilotów, którzy w chmurach przed wybrzeżem francuskim rozproszyli swoje maszyny, kompletnie się pogubili a jeszcze potem mylili z powodu ciemnej nocy strefy zrzutu- jak piloci transportujący Brytyjczyków z 6. DPD (dokładniej spotkało to 3. Brygadę Spadochronową), którzy pomylili dolinę ujścia rzeki Orne z doliną Dives- dodam, że zalaną przez Niemców jako element urządzeń obronnych Rommla. Z powodu tego błędu śmierć poniosło dziesiątki spadochroniarzy. Z drugiej strony- jak napisałeś, w dzień aktywność i celność artylerii plot byłaby dużo wyższa, niż pod osłoną nocy. Na pewno też nie wywołano by takiego zamieszania i zaskoczenia w szeregach nieprzyjaciela, którego czujność w ciągu dnia była by znacznie wyższa. Należy dodać, że z kolei przeprowadzając desant w dzień z pewnością lepsze byłoby skupienie oddziałów spadochronowych- nieporównywalnie lepsze. Myślę, że wiele by to nie zmieniło. Kiedy 12. SS i 130. DPanc dostały rozkaz do wymarszu? A kiedy taka np. 2. SS "Das Reich" czy 2. DPanc? Jedyną dywizją, która w dniu inwazji mogła skutecznie podjąć kontrakcję, była 21. DPanc która znajdywała się dostatecznie blisko przyczółków, a która i tak za późno dostała rozkaz zdejmujący jej ograniczenia do prowadzenia obrony. To nie takie proste. Taka np. 2. DPanc SS, która dostała rozkaz do wymarszu 7 czerwca, dzięki działaniom sojuszniczego lotnictwa, do 1 lipca przerzuciła zaledwie 2/3 swoich sił. Panzer-Lehr, która dostała rozkaz do wymarszu dopiero o godz. 20:00 6 czerwca, dotarła w rejon walk dopiero pod wieczór 8 czerwca. 12. SS, która rozkaz do wymarszu dostała o godz. 15:00 6 czerwca, dopiero następnego dnia dotarła na przyczółek.
  20. Desant w Normandii

    No dobrze, a co sądzicie o pomyśle przeprowadzenia desantu nie w nocy, ale w ciągu dnia? Czy taki desant mógł przynieść lepsze efekty?
  21. Czołowymi działaczami Komitetu Narodowego "Wolne Niemcy" byli generałowie Seydlitz (ten odgrywał w gruncie rzeczy główną rolę), Korfes, Lattmann, Edler von Daniels, Schlomer i Grebber- wszyscy oficerowie dawnej 6. Armii. No, i oczywiście feldmarszałek Paulus, podatniejszy na wpływy Seydlitza po oddzieleniu go od adiutanta z czasów bitwy stalingradzkiej Artur Schmidt, ale ten dopiero w sierpniu '44. Sowieckie dokumenty wskazują, że 17 września 1943 roku przewodniczący Komitetu gen. Seydlitz-Kurzbach przedstawił gen. Mielnikowowi plan, w którym zaproponował utworzenie Korpusu Armijnego złożonego z 30 tys. żołnierzy wziętych do niewoli pod Stalingradem. 22 września generał przedstawił poprawiony plan, w którym ta mini-armia liczyłaby 7 generałów, 1650 oficerów oraz 42 000 żołnierzy, podzielonych na sztab armii, 2 sztaby pułków, 4 pełnoetatowe dywizje wspierane przez 3 dywizjony bombowe, 4 dyony myśliwskie i jednostkę zwiadu powietrznego. Wg. zamysłu Seydlitza- korpus ten stanowiłby bazę nowego rządu po obaleniu Hitlera. Tak podaje Beevor w "Stalingradzie", str. 474.
  22. Polacy i ich odpowiedzialność za zagładę Żydów

    A jednak d-ca 6. Armii, feldmarszałek von Reichenau, pochwalał a wręcz nakazywał mordowanie Żydów: "Wytępienie żydowskich kobiet i dzieci jest pilną koniecznością"- przemawiał. Antysemityzm był aż nadto rozprzestrzeniony wśród najniższych rangą grenadierów Wehrmachtu, co pokazują nawet poglądy, głoszone przez anonimowego czołgisty z 7. DPanc: "Batalia przeciwko tym podludziom, wściekle podżeganym przez Żydów, była nie tylko konieczna, ale nastąpiła w ostatniej chwili. Nasz wódz ocalił Europę przed niechybnym chaosem". Za: "Ulubiony dowódca Hitlera" S. Newton, str. 87 A co do zdjęcia- wydaje mi się, że przedstawia ono oddziały Einsatzsgruppen, robiące "porządki" z wrogiem narodu na zapleczu frontu, albo oddziały specjalne Sonderkommando- być może zdjęcie nr. 3- jeśli przedstawia ono mord w Babim Jarze- przedstawia oddział Sonderkommando 4a, dokonującego tam egzekucji 33 tys. Żydów.
  23. Warto zauważyć, że w większości amerykańskich filmów przejawia się motyw rodzin jednokolorowych- biało-białe i czarno-czarne, choć pomiędzy nimi mogą istnieć więzy przyjacielskie, ich dzieci mogą się razem bawić pomimo różnych kolorów skóry etc. Inna sprawa, że ponoć środkowe stany USA są znacznie mniej liberalne w tym względzie niż wschodnie i zachodniego wybrzeże. Jestem podobnego zdania. Cały czas wizerunek USA psują takie zachowane getta ludności czarnoskórej, jak Compton pod Los Angeles, dzielnica Watts w "Mieście Aniołów" czy Brooklyn w NY. Jeszcze w 1992 roku mogliśmy być świadkiem krwawych zamieszek w LA.
  24. Od roku 1943 wojska niemieckie straciły resztki inicjatywy strategicznej, gdy znalazły się na wszystkich frontach w defensywie. Jestem ciekaw, w związku z tym, jak oceniacie strategię Hitlera i jego sztabu, by walczyć o każdą piędź ziemi, nie godząc się na żaden odwrót?
  25. Jaka była armia francuska w 1940 roku?

    Linia Maginota miała przez miesiąc powstrzymywać ataki niemieckie. Z zadania tego wywiązała się a jej oddziały skapitulowały dopiero do dostaniu się w okrążenie- i nie bez walki. Tym ciekawsze, że, jak podaje Newton ("Ulubiony dowódca Hitlera", str. 72) w trakcie prowadzonych ataków na Linię Maginota, broniło jej zaledwie 17 dywizji- w większości jednostek kategorii "B", złożonych ze starszych rezerwistów. A co do walk o fortyfikacje francuskie- chyba trochę wcześniej opór francuski zaczął się sypać. Już 11 czerwca szef sztaby 16. Armii gen. Model zaczął otrzymywać meldunki o słabnącym ogniu artylerii wroga, natomiast ok. południa tego dnia zwiad lotniczy doniósł o odwrocie kolumn francuskich pojazdów na tyły. 12 czerwca VII KA w końcu przełamał front, wdzierając się do umocnień, które jednak w dużej mierze zostały już opuszczone.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.