Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
naczelnik

Koszalin [Koeslin]- Historia miasta

Recommended Posts

Witam,

Jest to mój pierwszy temat na tym, jakże ciekawym forum. Ale do rzeczy, Koszalin jest obecnie miastem powiatowym (sic !!!) liczącym sobie ponad 100 tysięcy mieszkańców. Ale o obecnych czasach nie chcę dyskutować, przeszłość tego miasta tyle co burzliwa jest również ciekawa. Postaram się pokrótce opisać historię tego miasta.

Koszalin w okresie od XIII do XVIII wieku

Koszalin, w czasach niemieckich zwany Koeslin, tudzież Coeslin, uzyskał prawa miejskie w 1266 roku z rąk pomorskiego biskupa Hermana von Gleichen, który ulokował miasto na prawie lubeckim. Miało to miejsce dokładnie 23 maja 1266 roku. W 1331 roku miasto powiększyło się o Jamno (pobliską wieś położoną nad jeziorem Jamno) i Unieście (gród leżący w strategicznym punkcie, a mianowicie bezpośrednio nad morzem). Dzięki wchłonięciu Unieścia, które miało miejsce w 1353 roku Koszalin uzyskał dostęp do morza co dało miastu szanse na wejście do Hanzy. Członkostwo Koszalina wyraźnie nie spodobało się okolicznym miastom portowym, co z czasem doprowadziło do zatargów min. do wygranej bitwy z Kołobrzegiem w 1446 roku. Z czasem miasto nawiedziła epidemia dżumy w wyniku czego w 1535 roku umarło 1000 z 2500 mieszkańców. Kolejny raz miasto opustoszało w wyniku wojny trzydziestoletniej. Wszystko to sprawiło, że pozycja miasta stała się słabsza. W 1582 roku ukończono budowę rezydencji Książąt Pomorskich, który spłonął w wielkim pożarze w 1718 roku, ale o tym później.Kolejnym etapem w historii naszego miasta było przejęcie Koszalina przez Bogusława Ernesta de Croya w roku 1637, a następnie margrabiów brandenburskich. Od tego momentu Koszalin był uznawany za stolicę państwa kaszubskiego.

W 1718 roku, niemalże całe miasto spłonęło w wielkim pożarze. Z dymem poszło aż 2/3 zabudowy miejskiej, w związku z czym przetrwało niewiele budynków sprzed pożaru. Jednak władca pruski, Fryderyk Wilhelm przekazał miastu dosyć wysoką dotację, dzięki, której odbudowano miasto. Na cześć Fryderyka wdzięczni mieszkańcy postawili przed budynkiem ratusza, wykuty z piaskowca monument. Miało to miejsce w 1724 roku.

Koszalin XIX - XXI wiek

W 1816 roku w Koszalinie utworzono stolicę jednej z rejencji, która weszła w skład prowincji pomorskiej państwa pruskiego. Po tym jak Koszalin stał się stolicą rejencji zaczął się rozwijać w szybkim tempie. Powstało wiele budynków użyteczności fabrycznej, jak również fabryk, np. koszalińska papiernia, w której drukowano pruskie banknoty z nadrukowywanym paskiem z platyny. Historia platyny w koszalińskiej papierni spędza sen z powiek lokalnym Indianom Jonesom ;D, ale o tym napiszę później.

W 1898 roku uruchomiono kolej wąskotorową na trasie Koszalin – Manowo – Nacław. W 1911 roku w Koszalinie uruchomiono tramwaje. Kursowały one na trzech liniach, jedna prowadziła do Mielna, druga do Rokosowa, zaś trzecia do szpitala i do podnóża Góry Chełmskiej. Nieco wcześniej zaczęto kanalizować miasto, oraz rozpoczęła się elektryfikacja. W 1912 roku w Koszalinie miała miejsce ważna wystawa rolno-spożywcza. Był to okres renesansu miasta Koszalina. W 1937 roku komunikacja autobusowa wyparła urokliwe tramwaje, które od tego czasu przestały kursować po koszalińskich ulicach. II Wojna Światowa początkowo obchodziła się z miastem łagodnie, aż do 4 marca 1945 roku, kiedy to wojska Armii Czerwonej wkroczyły do miasta, niszcząc 40% miejskiej zabudowy i wznieciły olbrzymi pożar, który trawił miasto przez kilka dni. Wszystko zostało przez Czerwonoarmistów nagrane kamerą. Koszalinianie nie bronili się, nie było walk, armia radziecka mogła wyruszać w kierunku Kołobrzegu...

Z czasem do miasta przybyli pierwsi osadnicy z okolic Gniezna, jak również przesiedleńcy akcji "Wisła". Koszalin znalazł się na ziemiach odzyskanych przez Rzeczpospolitą. W 1950 roku utworzono województwo koszalińskie, w 1952 pojawiła się pierwsza miejska gazeta- Głos Koszaliński. W 1973 otwarto słynny amfiteatr z dachem o niepowtarzalnym kształcie. W 1975 roku w Koszalinie miały miejsce dożynki, na które przyjechał ówczesny pierwszy sekretarz Edward Gierek. Z tej okazji miasto kompleksowo zmodernizowano poszerzając min. ulicę Zwycięstwa, oraz budując stadion Gwardii. W 1991 roku Koszalin odwiedził papież Jan Paweł II, zaś siedem lat później Koszalin utracił status miasta wojewódzkiego.

To na razie tyle, w razie pytań proszę o posty w tym temacie. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Witam na forum;)

II Wojna Światowa początkowo obchodziła się z miastem łagodnie, aż do 4 marca 1945 roku, kiedy to wojska Armii Czerwonej wkroczyły do miasta, niszcząc 40% miejskiej zabudowy i wznieciły olbrzymi pożar, który trawił miasto przez kilka dni. Wszystko zostało przez Czerwonoarmistów nagrane kamerą.

Pierwsze primo: czy jest gdzieś dostępne to nagranie? Tudzież może zdjęcia?

Drugie primo: można prosić ciut więcej informacji nt. tego wkroczenia, i czym spowodowane były te zniszczenia? Ktoś wydał rozkaz, czy raczej była to samowolka?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego co się orientowałem ten film to był raczej reportaż z podpalenia miasta. Koszalin zaś stał na drodze Rosjan, którzy podążali w kierunku Kołobrzegu. Co do samego wkroczenia był to raczej rozkaz, zresztą czytałem na ten temat publikację, z której niebawem coś napiszę.

Dodano 3,01,2009 g. 11:57

Udało mi się znaleźć jedno zdjęcie z wkroczenia Rosjan, a raczej z dalszej fazy niszczenia miasta

http://nasza-klasa.pl/profile/16189136/gallery/452

Edited by naczelnik

Share this post


Link to post
Share on other sites
ak_2107   

Cosik tu sie "kupy nie trzyma"

II Wojna Światowa początkowo obchodziła się z miastem łagodnie, aż do 4 marca 1945 roku, kiedy to wojska Armii Czerwonej wkroczyły do miasta, niszcząc 40% miejskiej zabudowy i wznieciły olbrzymi pożar, który trawił miasto przez kilka dni. Wszystko zostało przez Czerwonoarmistów nagrane kamerą. Koszalinianie nie bronili się, nie było walk, armia radziecka mogła wyruszać w kierunku Kołobrzegu...

Ta informacja - w tej formie - kursuje wylacznie w polskich zrodlach.

- W niemieckich - m.in."lexikon der Wehrmacht" jest mowa o "krotkich, zazartych walkach o miasto".

- Wg. doniesieniach radzieckich z 1945 w zwiazku ze zdobyciem Koszalina mowa jest o stratach niemieckich -

2700 zolnierzy i 27 czolgow

- w relacjach o walkach w Kolobrzegu (polskich) jest mowa o jednostce katjusz, ktora zostala sciagnieta

spod Koszalina po zdobyciu miasta.

Nie mam w tej chwili dostepu do innych - poza netem - zrodel, ale tu chyba "cos nie gra"

PS.

Czy w Koszalinie jest cmentarz zolnierzy radzieckich z 1945 r ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

W zdobyciu Koszalina brał udział 3 Korpus Pancerny gen. Aleksego Panfiłowa. Walki były krótkie lecz zacięte, zniszczeniu uległa część miasta, głównie śródmieście. Spłonął ratusz, wiele domów, a także zakłady przemysłowe, gazownia, zniszczeniu uległa sieć kanalizacyjna. Szacunkowo uległo zniszczeniu ok. 40% miasta (informacje z oficjalnej strony miasta, www.koszalin.pl). Tyle oficjalna informacja, nie wiem czy to w trakcie walk, czy po wkroczeniu.

zniszczeniawcentrumgo2.jpg

W "Głosie Pomorza", w artykule poświęconym koszalińskiemu szpitalowi znalazłem jeszcze taką ciekawostkę:

"W czasie II wojny światowej koszaliński szpital znów przyjął formę lazaretu. Polacy pracujący na Pomorzu jako robotnicy przymusowi, a także jeńcy wojenni traktowali pobyt w szpitalu jak błogosławieństwo. Lżej chorych z nadmiernie przepełnionego szpitala przenoszono do okolicznych szkół, by całkiem wydobrzeli w szpitalu wciąż brakowało miejsc. Najkoszmarniejsze dla sióstr z "Salem" stały się pierwsze dni marca 1945 roku, gdy trwały walki o Koszalin. W ostatniej chwili, dzięki inicjatywie dyrektora, udało się odprawić do Niemiec dwa pociągi z chorymi i dziećmi. Przełożona Berta von Massow wraz z innymi siostrami czuwała nad najciężej chorymi, przeniesionymi do schronów w podziemiach szpitala. Żołnierze radzieccy, którzy rozpanoszyli się w szpitalu, nie mieli dla diakonis cienia litości. Pozbawiane swych skromnych kosztowności, bite, a nawet gwałcone, siostry trwały dzielnie w modlitwie i opiece nad ostatnimi chorymi. Jeden z żołnierzy brutalnie rzucił na podłogę siostrę przełożoną, gdy próbowała ochronić jedną z sióstr. Berta von Massow, doznawszy wówczas pęknięcia podstawy czaszki, umierała przez miesiąc. Cichy pogrzeb odbył się 12 kwietnia."

Za: http://www.swk.med.pl/publikacje/gazeta-sz...ie-iv-2003.html.

Sporo informacji zapewne można znaleźć w samym Koszalinie, gdzie obecnie w muzeum jest wystawa czasowa "Koszalin 1945-1950. Historia na nowo odkryta.", gdzie podana jest nie tylko bogata dokumentacja zdjęciowa i filmowa, ale też historia miasta z tego okresu (mam urlop, to może się przejadę i rodzinkę odwiedzę ;)).

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Troszkę szczegółów, jednak liczby podam, kiedy uda mi się dostać pewną książkę dosyc dobrze dokumentującą straty wojenne miasta.

3 marca radzieckie wojska były już blisko Koszalina. Miasto zostało otoczone ze wszystkich stron, od strony Dzierżęcina, Konikowa, Sianowa, Skibna, oraz Kędzierzyna.

Wszystkie ulice wylotowe miasta zostały przecięte, nie było żadnej ucieczki. około godzin południowych wszystkie oddziały armii radzieckiej były już gotowe do natarcia. Przed szturmem, radzieckie dowództwo nakazało zrobić rozeznanie z Góry Chełmskiej.

W mieście nikt nie spodziewał się wojsk radzieckich, życie toczyło się normalnie, pracowało większość zakładów pracy. Pojawienie się czołgu na ulicy Piłsudskiego wywołało popłoch nie do opisania. Jeden z czołgów zatrzymał się przy skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Kościuszki, a drugi przy skrzyżowaniu z ulicą Zwycięstwa. Czołgi wywołały strach wśród mieszkańców, wiadomość o pojawieniu się radzieckich wojsk szybko rozeszła się po mieście. Dzwony kościelne zaczęły bić, a syreny fabryczne wyć- wszyscy wiedzieli o tym, że dzieje się coś złego. Wszyscy nagle zaczęli opuszczać miasto tłocząc się na drogach do Karlina i Kołobrzegu.

O godzinie 18 rozpoczął się szturm na miasto. Generał dowodzący akcją spodziewał się łatwego przejęcia miasta, przekazał swoim brygadom radiogram o takiej treści : „ Szybkim ruchem naprzód uderzyć na miasto i nie wdając się w lokalne walki z nieprzyjacielem, forsownym marszem przejechać jego ulicami”. Z początku ofensywę miało wspomóc lotnictwo jednak pogoda się zepsuła, zaczął padać deszcz ze śniegiem i z tej koncepcji zrezygnowano. Wszystkie pojazdy pancerne, ukryte za drzewami, wzgórzami ruszyły do ataku. Silnymi punktami oporu były rejony koszar, oraz ulicy Modrzejewskiej, gdzie Niemcy, którzy zajęli okoliczne domy prowadzili regularną wojnę z broni maszynowej i przeciwpancernej. Większość najazdu dzięki tym ludziom została odparta, wiele pojazdów radzieckich- spalonych.

Czwartego marca w godzinach popołudniowych do Koszalina wkroczyła piechota. Walczyli o każdy dom, szczególnie przy ulicach Zwycięstwa i Modrzejewskiej. Wielu Niemców, przebranych w cywilne stroje, uciekła z miasta. Opór hitlerowców zmalał, ale zdobywanie miasta trwało jeszcze kilka dni. Do niewoli wzięto kilka tysięcy żołnierzy i oficerów z dowódcą na czele.

Wcześniej Rosjanie najechali na miejscowy szpital, mordując wiele pozostałych tam osób. W centrum miasta przetrwało kilka kamienic i katedra. Piękny ratusz, stojący w miejscu budynku „Mody polskiej”, pomnik Fryderyka Wilhelma w zasadzie przestały istnieć, aby dopełnić dzieła zniszczenia wzniecono olbrzymi pożar. Wszystko uwieczniono na filmie przedstawiającym wielki triumf wojsk radzieckich w Koszalinie. Spłonął dworzec kolejowy, większość okolicznych przedsiębiorstw i fabryk, w tym legendarna papiernia. Czterdzieści procent miasta przestało istnieć.

"- Wg. doniesieniach radzieckich z 1945 w zwiazku ze zdobyciem Koszalina mowa jest o stratach niemieckich -

2700 zolnierzy i 27 czolgow"

Szczerze to wątpię, by taka liczba żołnierzy zginęła. Wielu uciekło. Jednak to tylko moje próby (zapewne nieudolne) przypomnienia sobie danych z tejże książki.

- "w relacjach o walkach w Kolobrzegu (polskich) jest mowa o jednostce katjusz, ktora zostala sciagnieta

spod Koszalina po zdobyciu miasta."

Rozumiem, że jednostka katjusz była jednostką polską ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
ak_2107   
II Wojna Światowa początkowo obchodziła się z miastem łagodnie, aż do 4 marca 1945 roku, kiedy to wojska Armii Czerwonej wkroczyły do miasta, niszcząc 40% miejskiej zabudowy i wznieciły olbrzymi pożar, który trawił miasto przez kilka dni. Wszystko zostało przez Czerwonoarmistów nagrane kamerą. Koszalinianie nie bronili się, nie było walk, armia radziecka mogła wyruszać w kierunku Kołobrzegu...

hmmm......

O godzinie 18 rozpoczął się szturm na miasto. Generał dowodzący akcją spodziewał się łatwego przejęcia miasta, przekazał swoim brygadom radiogram o takiej treści : „ Szybkim ruchem naprzód uderzyć na miasto i nie wdając się w lokalne walki z nieprzyjacielem, forsownym marszem przejechać jego ulicami”. Z początku ofensywę miało wspomóc lotnictwo jednak pogoda się zepsuła, zaczął padać deszcz ze śniegiem i z tej koncepcji zrezygnowano. Wszystkie pojazdy pancerne, ukryte za drzewami, wzgórzami ruszyły do ataku. Silnymi punktami oporu były rejony koszar, oraz ulicy Modrzejewskiej, gdzie Niemcy, którzy zajęli okoliczne domy prowadzili regularną wojnę z broni maszynowej i przeciwpancernej. Większość najazdu dzięki tym ludziom została odparta, wiele pojazdów radzieckich- spalonych.

Czwartego marca w godzinach popołudniowych do Koszalina wkroczyła piechota. Walczyli o każdy dom, szczególnie przy ulicach Zwycięstwa i Modrzejewskiej. Wielu Niemców, przebranych w cywilne stroje, uciekła z miasta. Opór hitlerowców zmalał, ale zdobywanie miasta trwało jeszcze kilka dni. Do niewoli wzięto kilka tysięcy żołnierzy i oficerów z dowódcą na czele.

Moze troche wiecej konsekwencji.

"- Wg. doniesieniach radzieckich z 1945 w zwiazku ze zdobyciem Koszalina mowa jest o stratach niemieckich -

2700 zolnierzy i 27 czolgow"

Szczerze to wątpię, by taka liczba żołnierzy zginęła. Wielu uciekło. Jednak to tylko moje próby (zapewne nieudolne) przypomnienia sobie danych z tejże książki.

????

Opór hitlerowców zmalał, ale zdobywanie miasta trwało jeszcze kilka dni. Do niewoli wzięto kilka tysięcy żołnierzy i oficerów z dowódcą na czele.

Ach tak ?

W mieście nikt nie spodziewał się wojsk radzieckich, życie toczyło się normalnie, pracowało większość zakładów pracy. Pojawienie się czołgu na ulicy Piłsudskiego wywołało popłoch nie do opisania. Jeden z czołgów zatrzymał się przy skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Kościuszki, a drugi przy skrzyżowaniu z ulicą Zwycięstwa. Czołgi wywołały strach wśród mieszkańców, wiadomość o pojawieniu się radzieckich wojsk szybko rozeszła się po mieście. Dzwony kościelne zaczęły bić, a syreny fabryczne wyć- wszyscy wiedzieli o tym, że dzieje się coś złego. Wszyscy nagle zaczęli opuszczać miasto tłocząc się na drogach do Karlina i Kołobrzegu.

Poszukujac informacji na temat walk w Koszalinie (ktorych podobno nie bylo) natknalem sie na kilka

relacji niemieckich mieszkancow Koszalina o ucieczce z Pomorza w 1945 r. Jest w nich mowa o masowej ewakuacji mieszkancow pociagami do Kolobrzegu na dwa dni przed wkroczeniem wojsk radzieckich do miasta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mieszkańcy uciekali na własną rękę, zaraz po pojawieniu się w mieście czołgów radzieckich.

Co do wojsk:

Wcześniej Rosjanie wybrali się na zwiady, czołgi T34 stanęły przy głównych ulicach w mieście, o dziwo żołnierze niemieccy pełniący posterunek nie oddali ani jednego strzału w kierunku nieprzyjaciela !!!

"Znaczna część oddziałów niemieckich skupionych w północno-zachodniej części miasta opuściła swoje stanowiska i uciekała szosą na wschód"- cytat pochodzi z książki "Koszalin. Zarys Dziejów"

Dalej czytamy o przebranych w cywilne ubrania żołnierzach uciekających z miasta, oraz o strategiczności Koszalina, gdyż tu zostały rozbite zgrupowania wojsk hitlerowskich. Wracając do książki, pochodzi z lat 70-tych i pewne przekłamania na pewno się tam znajdują, poszukam czegoś nowszego, wtedy sobie dane porównamy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.