Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Tofik

Paweł I

Recommended Posts

Tofik   

Jest co prawda temat o stosunku Napoleona do Pawła I i odwrotnie, ale to chyba nie to samo, co temat o całokształcie tej postaci (a takowego się nie doszukałem). Co sądzicie o tym - jakże się różniącym od Katarzyny II - carze, który zginął zamordowany i nie zdążył wprowadzić zbyt wielu swych planów? Na początek kilka opinii o nim i opisów jego charakteru:

Stanisław Kosmowski - Paweł był wzrostu miernego, twarz miał dość wielką, nos w proporcji bardzo mały, zadarty; bystre oczy, brwi wielkie, włosy blond, był żywego bardzo temperamentu, chodził prosto i prędko, mówił szybko, lecz zrozumiale, był popędliwy, skłonny do rozgniewania, lecz prędko reflektował się. Był przy tym wspaniały, lubił rozdawać dary; miał geniusz zupełnie wojenny, jadał niewiele, pił jeszcze mniej, i sypiał tylko cztery godziny, a najwyżej pięć; był tak regularny, że chciał, żeby wszystkie rozkazy jego akuratnie wypełnione były, przy tym był pojętny, pamięci wielkiej, lubił czytać wiele, nadto litościwy i przystępny.

Adam Czartoryski - Paweł miał charakter ponury i nierówny; w gniewie był zdolny do wszystkiego, po chwili całował obrażonego; w ciągu jednego dnia wywyższał i degradował, większą też uwagę zwracał na postawę niż rozum, mając słabość do wzorowanych na Fryderyku Wielkim parad.

Niemcewicz (przyrównując go do woźnicy) - raz jechał prostą drogą, znów zbaczał w parowy, zaczepiał za zawody różne, kamienie, wyboje, sam siedział na koźle jak pijany, przerażał strachem siedzących w pojeździe. Ukazy Pawła odznaczały się roztropnością, to znów zawrotem głowy i prawie szaleństwem. Odesłanie przekupnego ministra, skasowanie niesprawiedliwego wyroku, ustanowienie zbawiennej ustawy, przepis, jakie nosić kapelusze, kamizelki, też samą u niego miały ważność. Tak częste w państwie jego wstrząśnięcia, zabójstwa panujących, okropność świeżej rewolucji francuskiej, w ustawicznej trzymały go niespokojności. Ślepo zakochany w samowładztwie swoim, chciał ustawicznie doświadczać, czyli w rzeczy samej był panem, od 5 rano do 10 wieczór, nic innego nie robił, tylko panował. Codziennie słychać było o wielkich łaskach, wyniesieniach i o surowych karach i wygnaniach. Trwoga była powszechna, rzekłbyś, że w oblężonym mieście, gdzie co chwila bomba spaść i zabić kogo może niespodzianie, bez różnicy. Wystrzegano się nawzajem, tak że nie mówiono do siebie jak po cichu lub do ucha, w pojazdach nawet, bo woźnice i lokaje byli szpiegami. Paweł kazał sobie boską cześć oddawać. Jechałżeś w karecie, a z daleka spotkałeś cara, natychmiast zastanawiał się pojazd, otwierały się drzwiczki, piorunem musiałeś wysiąść i czy to wśród śniegu lub błota paść na kolana, z czołem zniżonym, inaczej ujrzałbyś się może w twierdzy lub na Syberii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ponieważ na forum pojawiło się ostatnio dużo nowej, tudzież nieszablonowej wiedzy z zakresu psychiatrii, pobawię się w diagnozę i ja - i zaryzykuję przypuszczenie, że Paweł (a także jego syn Konstanty, a może - w późniejszym okresie życia - i Aleksander) cierpieli na zaburzenia afektywne dwubiegunowe.

 

A - cytowany już wyżej - ks. Adam Czartoryski napisał także o reformach pawłowskich: "Wśród dziwactw i śmieszności nawet [...] miały one podstawę słuszną i sprawiedliwą".

Za: A. Szwarc, M. Urbański, P. Wieczorkiewicz, Kto rządził Polską?, Warszawa 2007, s. 442.

 

Z naszego, polskiego punktu widzenia sympatyczne w tej postaci historycznej jest to, że nie cierpiał mamusi (o ile była jego mamusią - bo zarówno ojcostwo Piotra III, jak i macierzyństwo Katarzyny II bywa podważane), a Polaków - oczywiście w granicach wielkomocarstwowego rozsądku - chyba lubił.

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   
Godzinę temu, Bruno Wątpliwy napisał:

(...)

Z naszego, polskiego punktu widzenia sympatyczne w tej postaci historycznej jest to, że nie cierpiał mamusi (o ile była jego mamusią - bo zarówno ojcostwo Piotra III, jak i macierzyństwo Katarzyny II bywa podważane), a Polaków - oczywiście w granicach wielkomocarstwowego rozsądku - chyba lubił.

 

Faktycznie nie była jego mamusią. Wynika to z raportów wywiadowczych francuskiej służby Sekretu Króla. Na ich podstawie sprawy wyglądały tak:

W 1755r Katarzyna (przyszła Katarzyna Wielka)zakochała się w naszym przystojnym Poniatowskim (przyszłym królu Polski). Była wówczas żoną Piotra Holsztyńskiego (przyszłego Piotra III) którego ówczesna caryca Elżbieta wyznaczyła na sukcesje po niej. Elżbieta sama namawiała Katarzynę do związku z Poniatowskim bowiem mąż Katarzyny, Piotr w ogóle się nią nie interesował i przez to nie mogła liczyć na potomstwo. Zresztą Piotr nie był nawet o swą żonę zazdrosny gdy ta zabawiała się z naszym Poniatowskim. Według raportów agentów Sekretu Króla Paweł nie był jednak synem Katarzyny i Poniatowskiego a carycy Elżbiety i Sołtykowa albo nawet z jakiejś przelotnej miłostki. Kiedy Katarzyna (przyszła Wielka) urodziła dziecko które miała z Poniatowskim to Elżbieta je zamieniła i podsunęła Katarzynie Pawła. Nic zatem dziwnego że ten nie cierpiał rzekomej mamusi i vice versa.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, euklides napisał:

Faktycznie nie była jego mamusią. Wynika to z raportów wywiadowczych francuskiej służby Sekretu Króla

 

Faktycznie - kwestia już rozstrzygnięta. Było nie było raport francuskiej służb Sekretu Króla to jak badanie genetyczne. Pamięta jednak euklides, że zawsze przypomina nam jakie to forum? Dlaczego zatem mamy wierzyć w te raporty, bo że euklides bezwarunkowo w nie wierzy to już wiemy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwa ostatnie wpisy: janceta i gregskiego zostały przeniesione do tematu:

"Wielki Książę Konstanty Pawłowicz".

secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.