Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Jarpen Zigrin

Czy II RP mogła stać się monarchią?

Rekomendowane odpowiedzi

Natknąłem się na taki art. w internecie:

Prawda o Radzie Regencyjnej (1995)

O Radzie Regencyjne Królestwa Polskiego, działającej w latach 1917-1918, ludzie wiedzą zazwyczaj, że do życia powołali ją zaborcy ziem polskich - Austriacy i Prusacy, a także, że Rada ta była zupełnie marginalnym epizodem w historii Polski, skoro - jak się przypuszcza - niczego właściwie nie dokonała. Oba te przeświadczenia, wbite do głów przez lewicowych historyków, są całkowicie kłamliwe.

Niezależnie od tego, jak mówi się o Radzie Regencyjnej Królestwa Polskiego, ten organ władzy o charakterze państwowym należy do najmniej znanych, niedocenianych oraz najbardziej kontrowersyjnych polskich instytucji ustrojowych. Kontrowersyjność Rady, szczególnie rodząca się z jej genezy, wynika z dwóch faktów: 1/ Rada Regencyjna mogła powstać dzięki proklamacji przez cesarza Niemiec i cesarza Austro-Węgier w dniu 5.11.1916 r. Królestwa Polskiego, mającego objąć „ziemie panowaniu rosyjskiemu wydarte”; 2/ Formalne istnienie Rada zawdzięcza Patentowi wyżej wspomnianych cesarzy z 12.09.1917 r., który to akt o charakterze konstytucyjnym rozstrzygał o instytucjach władzy państwowej w Królestwie Polskim.

W tym miejscu należy zauważyć, że wspomniana proklamacja nastąpiła m.in. w wyniku działań Koła Polskiego w parlamencie austriackim. Była również odpowiedzią cesarza niemieckiego na memoriał złożony w Berlinie przez Józefa Brudzińskiego, rektora Uniwersytetu Warszawskiego, który wraz z grupą aktywistów domagał się restauracji Królestwa Polskiego. Ponadto proklamacja ta sugerowała przyszłą formą ustrojową, jaką miała być monarchia, czyli ustrój, który posiadała Polska od swego zarania aż do utraty niepodległości. Zatem wskazanie w proklamacji na monarchię nie było narzuceniem czegoś „zaborczego”. Co się zaś tyczy wspomnianego Patentu, to jak poniżej postaram się wykazać, był on również realizacją samodzielnej koncepcji i inicjatywy Polaków, którzy szczęśliwie napotkali na sprzyjającą koniunkturę na obydwu dworach cesarskich.

Nawiązując do aktu z 1916 r. politycy polscy, głównie tzw. aktywiści, zażądali od prusko-austriackich zaborców powołania ciała, które mogłoby zająć się utworzeniem organów przyszłej polskiej władzy państwowej. Po rozmowach przedstawicieli polskich na obydwu dworach, władcy Prus i Austro-Węgier polecili swoim reprezentantom na ziemiach polskich, generalnym gubernatorom warszawskiemu i lubelskiemu, aby wydali wspólne rozporządzenie, powołujące do życia Tymczasową Radę Stanu Królestwa Polskiego. Jak głosił dokument ogłoszony 6.12.1916 r., Rada była przewidziana m.in. do „tworzenia dalszych instytucji państwowych w Królestwie Polskim”.

Rada postawiła sobie za zadanie przejmowania jak najszerszego zakresu władzy z rąk zaborców. Opracowała projekt tymczasowej organizacji władz polskich Królestwa. Projekt przewidywał powołanie Rady Stanu, Rady Ministerialnej z premierem i poszczególnych ministerstw. Przewidywał on również powołanie tymczasowej głowy państwa - Rady Regencyjnej. Pomysł Rady wskazuje, iż liczono się z możliwością ustanowienia monarchy. Projekt przedłożono władzom okupacyjnym 3.07.1917 r. Rada działała bez jakichkolwiek uzgodnień z władzami okupacyjnymi, które starały się ograniczać jej wpływy. Narastał konflikt, którego apogeum był tzw. kryzys przysięgowy, po którym - w ramach protestu - nastąpiło samorozwiązanie Rady. Nie rezygnując jednak z podjętych działań, rozwiązująca się Rada wyłoniła ze swego grona Komisję Przejściową. Władze okupacyjne, postawione przed faktem dokonanym, zaakceptowały Komisję i uznały ważność decyzji przez nią podejmowanych.

Komisja przejęła od Rady projekt tymczasowej organizacji władz Królestwa i domagała się przekazania jej realnego wpływu na kształt administracji państwowej. Pod naciskiem Komisji, okupanci przekazali pod jej zarząd wymiar sprawiedliwości i oświatę wszystkich stopni. Komisja jednak domagała się realizacji całej koncepcji. 28.08.1917 r. projekt instytucji ustrojowych Rada przesłała do Wiednia, gdzie w tym czasie przebywał Kanclerz Rzeszy Niemieckiej. Po niespełna dwóch tygodniach obaj cesarze zaaprobowali polskie propozycje ustrojowe i emancypacyjne. 12.09.1917 r. wydany został wspomniany Patent, przewidujący Radę Regencyjną jako władzę prawodawczą i rządzącą.

Do Rady Regencyjnej weszli arcybiskup warszawski Aleksander Kakowski (nawiązano tu do starej instytucji interrexa), prezydent m.st. Warszawy Zdzisław Lubomirski i ziemianin Józef Ostrowski, przywódca konserwatywnego Stronnictwa Polityki Realnej. Intromisja członków Rady odbyła się 27.10.1917 r. w katedrze św. Jana w Warszawie. W katedrze po uroczystym nabożeństwie członkowie Rady złożyli przysięgę „na Boga i Ojczyznę”, a następnie na Zamku ogłosili orędzie do Narodu, obwieszczające objęcie najwyższej władzy w Królestwie Polskim. Znamiennym jest, że akt zaprzysiężenia regentów nie był złożony na ręce zaborców i nie mówił o jakimkolwiek stosunku prawnym do władz okupacyjnych. Ponadto odbył się w przytomności zarówno przedstawicieli Galicji i Wielkopolski, jak również przedstawicieli wszystkich głównych partii politycznych, łącznie z PPS. Tak więc nieprawdą jest, że Rada Regencyjna była ciałem zaborców, przez nikogo nie uznawanym.

Podstawą organizacji rządu (w czasie funkcjonowania Rady, co trwało rok i 19 dni, powołała ona 5 gabinetów) oraz określenia kompetencji tworzących się polskich organów administracji państwowej stał się dekret Rady z 3.01.1918 r., o tymczasowej organizacji władz naczelnych w Królestwie Polskim. Pomimo, iż zakres oddanej przez okupantów administracji dotyczył jedynie szkolnictwa i wymiaru sprawiedliwości, pozostałe resorty prowadziły intensywną pracę nad przygotowaniem ram prawnych, organizacyjnych i osobowych dla przyszłej pełnej organizacji polskiej władzy państwowej.

W pierwszym okresie funkcjonowania Rady, przygotowano m.in. szczegółowe zasady funkcjonowania terenowych organów władzy i samorządu terytorialnego. Opracowano ordynację wyborczą do przyszłego parlamentu, a także ustalono ramy prawne polskiego obywatelstwa państwowego. O tym, iż Rada była samodzielnym organem, świadczy również ustanowienie przedstawicielstw dyplomatycznych w Rosji, Finlandii, Berlinie, Wiedniu, Rydze, Kijowie, Bernie i Hadze.

Aby ostatecznie zerwać formalny związek ze wspomnianymi wcześniej aktami władzy zaborczej, Rada ogłosiła 7.10.1918 r. orędzie do Narodu, autorstwa Zdzisława Lubomirskiego i Janusza Radziwiłła. Orędzie miało zasadnicze znaczenie polityczne, gdyż zawierało bezwarunkową deklarację pełnej niepodległości, nie tylko Królestwa Polskiego, ale „Polski Zjednoczonej Niepodległej, (...) wszystkich ziem polskich z dostępem do morza”. Ponadto zadeklarowano niezwłoczne utworzenie przez Radę koalicyjnego gabinetu „złożonego z najszerszych warstw narodu i kierunków politycznych”. Po ogłoszeniu orędzia Rada przejęła zwierzchnictwo nad dotychczasowym wojskiem polskim i przystąpiła do tworzenia armii regularnej w oparciu o wydaną przez siebie ustawę o powszechnym obowiązku wojskowym.

W zasadzie przez cały czas istnienia Rady Regencyjnej politycy reprezentujący niemal wszystkie opcje stawiali sobie pytanie, które brzmiało, nie „czy ma być król”, tylko „kto nim będzie” . Warto przypomnieć epizod związany z Radą Regencyjną, który miał pewne znaczenie dla przyszłego ustroju Polski.

Po dymisji rządu Świeżyńskiego 6.11.1918 r. przybyła do Rady Regencyjnej delegacja stronnictw lewicowych z Arturem Śliwińskim i Stanisławem Patkiem na czele, którzy w imieniu lewicy zaproponowali, by regenci arcybiskup Kakowski i Ostrowski zrezygnowali ze swej władzy na korzyść Lubomirskiego. Zadeklarowali, że jeśli książę jako jedyny pretendent do polskiej korony utworzy rząd z ich udziałem, przyjmą zaproponowane przez księcia teki i podporządkują się mu jako przyszłemu królowi. Jednak hr. Ostrowski wiedząc, że rząd USA nie zgodził się na odrodzenie Polski z ustrojem monarchicznym, odmówił dymisji z funkcji współregenta. Propozycja lewicy przestała być aktualna i następnego dnia powstał Ludowy Rząd Republiki Polskiej w Lublinie, na którego czele stanął Ignacy Daszyński.

W tej sytuacji, kierując się interesem państwowym, a zatem nie chcąc dopuścić do realizacji postępowych reform w duchu bolszewickim, które ogłosił w swym manifeście Daszyński, 14.11.1918 r. Rada przekazała pełnię władzy Józefowi Piłsudskiemu, Naczelnemu Dowódcy Wojsk Polskich. W dniu 18.11.1918 r. zebrał się na swym pierwszym posiedzeniu Rząd Narodowy, który oparł swoje funkcjonowanie na prawie polskim ogłoszonym wcześniej w Dzienniku Praw i Monitorze Królestwa Polskiego, a także na stworzonych przez Radę ministerstwach, organach terenowych i placówkach dyplomatycznych. O fachowości i zwartości przejętej z rąk Rady administracji państwowej niech świadczy fakt, że nowy rząd polski mógł przystąpić do kierowania wszystkimi sprawami Państwa Polskiego bez marnowania czasu i energii na żmudne prace organizacyjne.

Artur Górski

http://www.artur-gorski.waw.pl/podstrony/publicystyka.html

Jak to skomentujecie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pomysł ciekawy, szkoda, że niezrealizowany. Interesuje mnie, dlaczego kandydatem był wtedy Lubomirski. Jeśli odtwarza się pewną ciągłość państwową, czyli bierze pod uwagę najpierw konstytucję 3-Maja, potem Księstwa Warszawskiego i chcemy monarchii dziedzicznej, to teoretycznie powinno się stawiać na kogoś z Wettynów, władców Saksonii.

Wtedy był to król Saksonii, Fryderyk August III Wettyn (abdykował 13 listopada 1918), marszałek armii niemieckiej. Ale to nie wszystko. Ponoć* w 1932 roku pojawiła się wśród polskich polityków inicjatywa przywrócenia monarchii i zaoferowania jego synowi, Fryderykowi Krystianowi II korony polskiej (był to młodszy syn; starszy, Jerzy został księdzem i zamordowało go gestapo w 1943 roku), czemu książę był nawet przychylny. Dojście Hitlera do władzy przekreśliło te starania.

Nomen omen, potomek tego rodu (i jego głowa, syn Fryderyka Krystiana II) żyje do dzisiaj, to Maria Emanuel Wettyn (82 lata). Co ciekawie, podczas wojny Niemcy aresztowali go za opór przeciwko Hitlerowi i... za to, że uznano go za Polaka (obecnie jest bezpaństwowcem, mieszka w Szwajcarii). Zresztą... http://www.rp.pl/artykul/63622,67065_Wettyn_na_tron_.html ;)

Pozdrawiam.

* - Informacja podobno (bo osobiście nie czytałem) pochodzi z książki traktującej o genealogi rodów książęcych i królewskich Europy, trojga autorów, Chantal de Badts, Chantal de Badts de Cugnac, Guy Coutant de Saisseval, pt. "Le petit Gotha", wydania Petit Gotha 1993, oraz Royal Books 2002. Niestety, książka praktycznie nie do kupienia (na Amazon 65 USD i nic pewnego, jakieś 4 tygodnie oczekiwania na znalezienie), najbliższy ode mnie egzemplarz znajduje się w Monachium, w Bayerische Staatsbibliothek. Na dodatek książka po francusku. Innych informacji o źródłach dot. tego zdarzenia nie słyszałem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wprowadzanie niemieckich książąt na tron było dosyć powszechnym pomysłem w owe lata (Litwa, Finlandia, Polska, może "państwo bałtyckie"). Generalnie na pomysłach się skończyło.

Jakby się dobrze przyjrzeć, to być może pod względem formalnoprawnym w dniach 14-22 listopada J. Piłsudski był regentem Królestwa Polskiego?

Monarchizm jednak zdecydowanie wyszedł z mody po pierwszej wojnie światowej. Węgry (jako regencja), Królestwo Serbów-Chorwatów-Słoweńców (jako "przedłużona" Serbia), Albania (po paru latach) - to by było wszystko z "nowych" państw. A i parę "starych" monarchów się pozbyło.

Swoją drogą Pan Poseł Artur Górski zajmuje się - także za moje pieniądze - bardzo aktywną, wielowątkową, tudzież kontrowersyjną działalnością poselską. O "wpadce z Obamą" przez litość nie wspomnę, ale proszę kliknąć na stronie podanej wyżej przez Jarpena na "praca posła" -"oświadczenia poselskie".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.