Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Albinos

Przyjmowanie nowych i zmiany statusu w organizacji

Recommended Posts

Albinos   

Patrząc na "Czas Honoru" człowiek mógłby dojść do wniosku, że aby wstąpić do jakiejś organizacji, wystarczyło pogadać z kimś, kto już w niej siedział, i tyle. A jak to wyglądało naprawdę? Jak wyglądały procedury przyjmowania nowych członków? Zasady z czasem zapewne zmieniały się. Jak często i z jakich powodów?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wolf   
Patrząc na "Czas Honoru" człowiek mógłby dojść do wniosku, że aby wstąpić do jakiejś organizacji, wystarczyło pogadać z kimś, kto już w niej siedział, i tyle

Bo tak najczęściej było-wchodzono do konspiracji poprzez więzi koleżeńskie,środowiskowe i znajomości czasem nawet dołączano w trakcie akcji-zwłaszcza w partyzantce czy w czasie postoju oddziału we wsi.Składano przysięgę i przyjmowano pseudonim ale to były formalności.

Sudeczko-ten który potem zrobił tę jatkę w BiP wszedł w 1943 do konspiracji AK i od razu chyba dostał Virtuti poprzez uratowanie rannego żołnierza z grupy likwidacyjnej któremu udzielił pomocy.

.

A jak to wyglądało naprawdę? Jak wyglądały procedury przyjmowania nowych członków
?

Zależy gdzie i w jakich organizacjach i strukturach.Generalnie róznie było z przestrzeganiem zasad konspiracji.W Kedywie konspiracja była ostrzejsza ,podobnie jak na terenie wcielonym do III Rzeszy.Czytałem wspomnienia jednego z "Czwartaków" AL jak to przeszła do nich sekcja AK z tej samej okolicy -decydujacymi argumentami nie były zadne dyskusje polityczne ale broń(Vis i parabellum)jakie pokazał im na jednym, ze spotkań.

Zasady z czasem zapewne zmieniały się. Jak często i z jakich powodów?

Zalezy jak dalece przestrzegano konspiracji.Wiosną-latem 1944 i w ostatnim okresie okupacji hitlerowskiej AK i nie tylko w wielu wioskach a nawet miasteczkach działala na wpół jawnie.Przynależność organizacyjna poszczególnych osób w wioskach i w małych miejscowościach w GG w 1944 roku często była tajemnicą poliszynela dla tutejszych ludzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
W Kedywie konspiracja była ostrzejsza ,

I to głównie sprawa KeDywu zachęciła mnie do założenia tego tematu. Bardzo ciekawą sprawą jest tutaj pismo "Nurta" w sprawie przyjmowania nowych członków z 27.10.1943 r. Już na samym początku zaznacza, że zaostrzenia są spowodowane wprowadzaniem przez Gestapo prowokatorów do struktur organizacji. Zalecany jest dokładny wywiad co do przeszłości kandydata, pracy, rodziny, środowisk w jakich się obraca. Jeśli ma się do czynienia z żołnierzem AK, będącym bez przydziały, należy ustalić przyczynę takiego stanu rzeczy orz ocenę pracy przy poprzednim przydziale. Nowi z kolei muszą mieć poręczenie od dwóch aktywnych żołnierzy AK.

Ważne było określanie stanu służby w PZP. Rozróżniano trzy stany. Pierwszy czyli służba czynna. Zaliczali się do niej żołnierze wchodzący do różnych oddziałów i komend, pełniący określone funkcje. Przeniesienie do rezerwy, czyli drugiego stanu, następowało z powodów:

- likwidacji danej komórki konspiracyjnej;

- spalenia i niemożności użycia do innych zadań;

- złego stanu zdrowia fizycznego jak i psychicznego;

- braku przydatności do wykonywania zadań, mimo zgłoszonej gotowości;

- osobistych, praktykowane w przypadkach szczególnie ważnych.

Jak nietrudno się domyślić, stanem trzecim było zawieszenie w pełnieniu służby w PZP. Do tego środka uciekano się w przypadku:

- załamania nerwowego;

- uchylania się od zadań i nie wywiązywania się ze swoich obowiązków;

- braku zdyscyplinowania.

Ze stanu rezerwy do stanu czynnego można było zostać powołanym gdy tylko zaistniała taka potrzeba. Aby zostać przeniesionym z zawieszenia do służby stałej, potrzebne było stwierdzenie poprawy w zachowaniu i postawie. O przeniesieniu decydowali przełożeni.

Istniała także "opcja" całkowitego wykluczenia ze struktur AK. Następowało to w przypadku:

- zachowania dyskwalifikującego danego żołnierza moralnie i honorowo;

- istnienia stałych przywar, które zagrażały czyjemuś bezpieczeństwu;

- zachowań kompromitujących godność i imię żołnierza PZP.

O przypadku skreślenia ze struktur oficera należało informować KG wraz z podaniem: stopnia, funkcji, przyczyny podjęcia takiej a nie innej decyzji i wreszcie nazwiska rodowego.

O przenoszeniu do rezerwy i w stan zawieszenia decydowali:

- w Obszarze (Okręgach)- w odniesieniu do szeregowych Komendanci Okręgów, w odniesieniu do dowódców (od dowódców plutonów wzwyż) insp. rej.

- w Komendach Obsz. (Okr.) Szef Sztabu

- w KG- Szefowie Oddziałów oraz komórek równorzędnych

Prawo do skreślania mieli z kolei Komendanci Obsz. (Okr.), natomiast w KG Szef Sztabu.

Warto dodać także, że utrzymanie tajemnicy wojskowej obowiązywało wszystkich, bez względu na stan. Także skreśleni byli tym objęci. Żołnierzom w rezerwie i w zawieszeniu można było wypłacić odprawę za 3 miesiące z góry. Na końcu "Nurt" zaznacza, że wszystkie poprzednie rozkazy wydane w tej sprawie, są już nieaktualne. I tutaj moje pytanie. Czy ktoś dysponuje poprzednimi rozkazami?

PS. Zmieniłem trochę zakres tematu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wolf   
W Kedywie konspiracja była ostrzejsza ' date='[/quote']

I

to głównie sprawa KeDywu zachęciła mnie do założenia tego tematu. Bardzo ciekawą sprawą jest tutaj pismo "Nurta" w sprawie przyjmowania nowych członków z 27.10.1943 r. Już na samym początku zaznacza, że zaostrzenia są spowodowane wprowadzaniem przez Gestapo prowokatorów do struktur organizacji. Zalecany jest dokładny wywiad co do przeszłości kandydata, pracy, rodziny, środowisk w jakich się obraca. Jeśli ma się do czynienia z żołnierzem AK, będącym bez przydziały, należy ustalić przyczynę takiego stanu rzeczy orz ocenę pracy przy poprzednim przydziale. Nowi z kolei muszą mieć poręczenie od dwóch aktywnych żołnierzy AK. [/quote
Gros żołnierzy Kedywu miała już przedtem jakieś doświadczenie w konspiracji.
]Ważne było określanie stanu służby w PZP. Rozróżniano trzy stany. Pierwszy czyli służba czynna. Zaliczali się do niej żołnierze wchodzący do różnych oddziałów i komend, pełniący określone funkcje. Przeniesienie do rezerwy, czyli drugiego stanu, następowało z powodów:

- likwidacji danej komórki konspiracyjnej;

- spalenia i niemożności użycia do innych zadań;

- złego stanu zdrowia fizycznego jak i psychicznego;

- braku przydatności do wykonywania zadań, mimo zgłoszonej gotowości;

- osobistych, praktykowane w przypadkach szczególnie ważnych.

Jak nietrudno się domyślić, stanem trzecim było zawieszenie w pełnieniu służby w PZP. Do tego środka uciekano się w przypadku:

- załamania nerwowego;

- uchylania się od zadań i nie wywiązywania się ze swoich obowiązków;

- braku zdyscyplinowania.

Ze stanu rezerwy do stanu czynnego można było zostać powołanym gdy tylko zaistniała taka potrzeba. Aby zostać przeniesionym z zawieszenia do służby stałej, potrzebne było stwierdzenie poprawy w zachowaniu i postawie. O przeniesieniu decydowali przełożeni.

Istniała także "opcja" całkowitego wykluczenia ze struktur AK. Następowało to w przypadku:

- zachowania dyskwalifikującego danego żołnierza moralnie i honorowo;

- istnienia stałych przywar, które zagrażały czyjemuś bezpieczeństwu;

- zachowań kompromitujących godność i imię żołnierza PZP.

O przypadku skreślenia ze struktur oficera należało informować KG wraz z podaniem: stopnia, funkcji, przyczyny podjęcia takiej a nie innej decyzji i wreszcie nazwiska rodowego.

O przenoszeniu do rezerwy i w stan zawieszenia decydowali:

- w Obszarze (Okręgach)- w odniesieniu do szeregowych Komendanci Okręgów, w odniesieniu do dowódców (od dowódców plutonów wzwyż) insp. rej.

- w Komendach Obsz. (Okr.) Szef Sztabu

- w KG- Szefowie Oddziałów oraz komórek równorzędnych

Prawo do skreślania mieli z kolei Komendanci Obsz. (Okr.), natomiast w KG Szef Sztabu.

To była teoria a nie praktyka.W konspiracji może poza kadrą oficerską i Kedywem trudno było realnie kontrolować stany osobowe-pisał o tym m.in Bokszczanin-nawet realneggo stanu liczebnego konspiracyjnych plutonów nie mozna było ustalić.Warto dodać że dziesiątki tysięcy żołnierzy ZWZ-AK i setki oficerów przeszły samowolnie w okresie 1940-1945 do innych organizacji-zwłaszcza BCH(organizacji utworzonej w znacznym stopniu poprzez rozłam w ZWZ i wyprowadzenie stamtąd sympatyków ruchu ludowego i młodziezy chłopskiej ), mniej do NSZ(z przyszłymi komendantami tej organizacji majorem AK Nakoniecznikoff -Klukowskim(skazanym w AK na śmierć) , pułkownikiem AK(szefem wydziału KG AK) Kurcyuszem oraz słynnym z afery w Wachlarzu pułkownikiem Niedzwiedziem na czele) jeszcze w mniejszej skali-GL i AL(około 10% wywodziło się tam z ZWZ-AK w tym większość dowódców brygad partyzanckich AL jak np Bolesław Boruta "Hanicz" czy Maj"Łokietek") zaś utworzona jesienią 1944 roku organizacja NZW(ponoć 30 tysięcy ludzi choć dane są kontrowersyjne) składała sie w zasadzie wyłącznie z byłych żołnierzy i oficerów AK którzy na polecenie władz Stronictwa Narodowego wyszli z AK.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
To była teoria a nie praktyka.

Ale to przecież zaznaczyłem, że to pochodzi z pisma "Nurta" :> Odnoszącego się li tylko do KeDywu OW AK. Nic ponadto. A skoro tak, to co stoi na przeszkodzie, aby uznać to za praktykę? Niby istniały sprawy typu "Lasso", ale czemu większość z tych założeń miałaby nie być realizowana w rzeczywistości?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wolf   
To była teoria a nie praktyka.
Ale to przecież zaznaczyłem' date=' że to pochodzi z pisma "Nurta" :> Odnoszącego się li tylko do KeDywu OW AK. Nic ponadto. A skoro tak, to co stoi na przeszkodzie, aby uznać to za praktykę?[/quote']
Niby istniały sprawy typu "Lasso
"

Tzn zdrady?

Lasso nie był najwyżej postawionym zdrajcą-rekordy pod okupacją hitlerowską w AK były chyba na szczeblu inspektoratu(inspektorzy rejonowi) zas w sowieckiej strefie w 1941 w ZWZ-swoiste curiosum to sztab lwowskiego obszaru ZWZ(formalnie podlegały mu 4 okregi ZWZ) z jego komendantem na czele .

,

ale czemu większość z tych założeń miałaby nie być realizowana w rzeczywistości?[/quote
]

Bo nie dało się ich realizować w masowej organizacji konspiracyjnej działającej pod okupacją hitlerowska i rywalizujacej(skutecznie skądinąd) z kilkoma innymi konkurencyjnymi organizacjami i ruchami politycznymi.W wydzielonej,wyspecjalizowanej organizacji jaką był Kedyw mozna je było wdrożyć-w organizacji masowej jaką była AK-nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
Bo nie dało się ich realnie realizować w masowej organizacji konspiracyjnej działającej pod okupacją hitlerowska i rywalizujacej(skutecznie skądinąd) z kilkoma innymi konkurencyjnymi organizacjami i ruchami politycznymi

Ale wziąłeś pod uwagę, że pisałem o tych zasadach jedynie w odniesieniu do KeDywu OW AK (bo do "Kolegium" właśnie było skierowane to pismo)?

Tzn zdrady?

Zdrada zdradą, chodziło mi bardziej o uchylanie się od wykonywania rozkazów.

Lasso nie był najwyżej postawionym zdrajcą

Podałem to jako przykład.

PS. Wolf, jedna prośba. Jak piszesz, staraj się jednak od razu pisać wszystko, bo tak czasem wychodzą nieporozumienia, a i łatwiej jest się potem odnieść do całości;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wolf   
Bo nie dało się ich realnie realizować w masowej organizacji konspiracyjnej działającej pod okupacją hitlerowska i rywalizujacej(skutecznie skądinąd) z kilkoma innymi konkurencyjnymi organizacjami i ruchami politycznymi
Ale wziąłeś pod uwagę' date=' że pisałem o tych zasadach jedynie w odniesieniu do KeDywu OW AK (bo do "Kolegium" właśnie było skierowane to pismo)?[/quote'][quote

Tak-w Kedywie -organizacji wydzielonej i wyspecjalizowanej można je było wdrożyć.

Zdrada zdradą, chodziło mi bardziej o uchylanie się od wykonywania rozkazów
.

Nie jeden Lasso uchylał się od wykonywania rozkazów-w Kedywie za Bugiem były takie przypadki nawet w komendach okręgowych.No i ta afera płk Niedzwiedzia w Wachlarzu.

Były też samowolne akcje-nawet na rozkaz szefów Kedywu w inspektoratach wbrew instrukcjom KG AK.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1234   

No, jak dla mnie dość ciekawym przypadkiem są Jędrusie, którzy już po scaleniu praktycznie sami decydowali, który rozkaz AK wykonają, a który oleją.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wolf   
No' date=' jak dla mnie dość ciekawym przypadkiem są Jędrusie, którzy już po scaleniu praktycznie sami decydowali, który rozkaz AK wykonają, a który oleją.[/quote']

To w ogóle był specyficzny oddział który o scaleniu z AK zdecydował w głosowaniu powszechnym zaś relacje podwładny- przełożony odbiegały w nim od regulaminowych.

Formalnie po scaleniu byli kompanią AK.

Nie inaczej było z wykonywaniem rozkazów góry AK juz po formalnym scaleniu w wielu oddziałach wywodzących się z BCh i NOW.....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chcialabym wiedziec cos wiecej o przyjmowaniu nowych czlonkow do AK. To znaczy podczas zaprzysiezania musieli byc obecni jacys swiadkowie czy cos takiego? Jak brzmiala tresc przysiegi? Itp, itd.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Co do treści przysięgi, to podaje ją wikipedia (wiem, źródło mocno wątpliwe, ale z lenistwa szukać mi się teraz lepszego nie chce):

Rota przysięgi Armii Krajowej – obowiązująca od lutego 1942

Przyjmowany

W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Maryi Panny, Królowej Korony Polskiej kładę swe ręce na ten Święty Krzyż, znak Męki i Zbawienia, i przysięgam być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej, stać nieugięcie na straży Jej honoru i o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił – aż do ofiary życia mego.

Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej i rozkazom Naczelnego Wodza oraz wyznaczonemu przezeń Dowódcy Armii Krajowej będę bezwzględnie posłuszny, a tajemnicy niezłomnie dochowam, cokolwiek by mnie spotkać miało. Tak mi dopomóż Bóg.

Przyjmujący

Przyjmuję cię w szeregi Armii Polskiej, walczącej z wrogiem w konspiracji o wyzwolenie Ojczyzny. Twym obowiązkiem będzie walczyć z bronią w ręku. Zwycięstwo będzie twoją nagrodą. Zdrada karana jest śmiercią.

[ http://pl.wikipedia.org/wiki/Armia_Krajowa....C5.82nierzy_AK - dostęp na: 8.04.2010 r.]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Witam znowu na forum ;) Co do samej przysięgi, to trochę informacji zawartych zostało w monografii "Parasola" [P. Stachiewicz, "Parasol". Dzieje oddziału do zadań specjalnych Kierownictwa Dywersji Komendy Głównej Armii Krajowej, Warszawa 1984, s. 143; fragment wspomnień Eugeniusza Schielberga "Dietricha"]:

"Nasza sekcja składała przysięgę w mieszkaniu >>Lota<< (Bronisław Pietraszewicz). >>Lot<< przygotował tę uroczystość tak, że wywarła na nas wszystkich bardzo silne wrażenie. W ostatnim narożnym pokoju, w mieszkaniu rodziców, zasłonił okna. Ze ściany spływała chorągiew biało-czerwona, a pod nią na ziemi leżała flaga niemiecka, wielka, czerwona, z Hackenkreutzem w białym kolorze. Na dolnym brzegu polskiej chorągwi leżały skrzyżowane sten, pistolet i granat trzonkowy, a powyżej hełm polski. Na środku pokoju było ułożone ognisko harcerskie, między polanami świeciła się owinięta czerwoną bibułką żarówka, rozjaśniając blaskiem pokój, którego kąty tonęły w mroku. Coś niesamowitego wisiało w powietrzu. Na ulicy patrole zielonych bestii, tu, w pokoju, oddzielonym tylko cienką ścianą od >>tamtych<<, istniał kawałek Polski, i to nie zbroczonej krwią, pokonanej, a zwycięskiej, ze znienawidzoną swastyką na ziemi... >>Lot<< kazał nam wejść na swastykę; z jakąż nienawiścią deptaliśmy ten proporzec! >>Lot<< zdał raport >>Jeremiemu<<, jako dowódca plutonu. >>Jeremi<< wygłosił krótkie przemówienie, podkreślając znaczenie przysięgi żołnierskiej i konsekwencje z niej wypływające. Następnie za >>Lotem<< powtarzaliśmy wolno wyraźnie rotę przysięgi, której wierność wielu przypłaciło własnym życiem".

Patrząc na przebieg tej uroczystości trudno zakładać, że inne wyglądały podobnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.