Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
widiowy7

Podziemna służba zdrowia

Recommended Posts

widiowy7   

Jak to wszystko było zorganizowane?

Wiadomo, ze szpitale działały normalnie, tzn przyjmowały pacjentów. Było to płatne czy nie?

Jak było z rannymi w akcjach zbrojnych? Szpitale musiały powiadamiać o każdym przypadku rany postrzałowej. Ale Gestapo czy policję?

Dalej.

"Parasol" dopiero po tragicznym w skutkach dla rannych zamachu na Kutscherę, zorganizował sobie sanitariat tak, aby ranni mieli pewną opiekę medyczną.

Ale jak, przyznam się że nie pamiętam, Stachiewicza czytałem wieki temu :cry:

Ale było przecież wiele innych oddziałów, akcji, strzelaniny i w konsekwencji rannych.

A personel medyczny, no cóż, tak jak całe społeczeństwo, nie każdemu można zaufać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
Wiadomo, ze szpitale działały normalnie, tzn przyjmowały pacjentów. Było to płatne czy nie?

W życiu nie słyszałem, aby szpitale wówczas były płatne.

Ale Gestapo czy policję?

Do granatowych. Chociaż z tego, jak to wyglądało po zamachu na Kutscherę, można by wywnioskować, że nie zawsze to robiono.

"Parasol" dopiero po tragicznym w skutkach dla rannych zamachu na Kutscherę, zorganizował sobie sanitariat tak, aby ranni mieli pewną opiekę medyczną.

Co prawda system działający przez akcją "Kutschera" nie był taki zły, to istotnie dopiero po tej akcji zajęto się tworzeniem służby sanitarnej, która zapewniała odpowiednią opiekę. W lutym '44 przesunięto "dr Maksa" do "Pegaza", oraz zaczęto tworzyć sekcję sanitariuszek:

I pluton- Barbara Korewa "Basia", Zofia Medyńska-Radziszewska "Bunia";

II pluton- Hanna Karczewska-Brudzyńska "Zula", Halina Strakacz-Porowska "Ańka";

III pluton- Lucyna Podlawska-Witkowska "Lucyna", Halina Kotorowicz-Słonimska "Halina";

IV pluton- Krystyna Witkowska-Sowińska "Krystyna", Wacława Godzisz-Jurczakowska.

Niedługo "dr Maks" zaprzysiągł w służbie "Agatu" swojego kolegę ze szpitala Przemienienia Pańskiego, Jana Lipińskiego "dr Kalinę". Z czasem służba sanitarna przechodziła reorganizację. W kwietniu '44 dołączyło parę osób, w czerwcu ustalił się już chyba ostateczny skład. Szefem został "dr Maks", jego zastępcą "dr Kalina". Łączniczką szefostwa została Alodia Wiszniewska-Dworak "Ala", drużynową sanitariuszek "Halina", zastępcą drużynowej (plus sprawy finansowe) "Basia" a intendentem służby "Zula". Po odejściu "Basi" z I plutonu w jego skład wchodziły: Danuta Boleszczyc-Rudnicka-Kaczyńska "Lena", Maria Walicka-Golanek "Anna", Halina Kodzińska-Zdanowicz "Bożena", Zofia Martens "Jaga", Halina Boczkowska-Latek "Ewa" i Irena Pluta-Sulewska "Oleńka". W skład II: "Zula", "Ańka" i Krystyna Pawłowska-Żukowska "Krzysia". Pluton III to: "Lucyna" i Aldona Łukaniewicz "Ada". W plutonie IV były: "Krystyna" i Eryka Tyszkówna "Eryka", która prowadziła także magazyn. Natomiast pluton V to jedynie "Wacka".

W marcu i kwietniu '44 służba sanitarna otrzymała punkty sanitarne. Pierwszy na Młocinach (kryptonim "Placówka), drugi w willi przy Kossaka 4 (urządzono tam salkę operacyjną). Przy Śniadeckich 18 sanitariat miał swój lokal biurowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 15.10.2008 o 22:23, Albinos napisał:

W życiu nie słyszałem, aby szpitale wówczas były płatne.

 

Wtedy chyba zachowano większość przepisów przedwojennych co do opłat i ubezpieczeń, to chyba bez ubezpieczenia dana osoba musiała płacić?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uzupełniając:

"W ślad za redukcją poborów pracowników poszła redukcja kwot zasiłkowych, wstrzymanie zasiłku szpitalnego dla osób samotnych i ograniczenie rodziny uprawnionej do bezpłatnych świadczeń leczniczych. Od dnia 1 marca 1940 r. ubezpieczeni stracili prawo do świadczeń finansowych Ubezpieczalni wynikające z płacenia składek i otrzymywali odtąd tylko „wsparcia”, a więc coś z rodzaju daru z łaski. Pomoc dentystyczna została ograniczona do usuwania chorych zębów, leczenie szpitalne wymagało każdorazowo uprzedniej zgody lekarza naczelnego, zasiłek połogowy zrównano ze zmniejszonym do 50% zasiłkiem chorobowym, a do szpitala nie można było kierować rodzącej na normalny poród (...)

Szpital Bonifratrów nie był w chwili wybuchu wojny, podobnie jak Szpital Sióstr Miłosierdzia przy ul. Juliusza Lea, obecnie Dzierżyńskiego społecznym zakładem służby zdrowia, lecz zakładem prywatnym o charakterze częściowo charytatywnym. Spełnił on jednak bardzo dodatnią społecznie rolę w czasie okupacji, gdyż stał się warsztatem pracy dla wielu lekarzy, również pracowników naukowych. W zakładzie, w którym płacili chorzy za leczenie, także lekarze otrzymywali większe świadczenia finansowe z leczenia chorych ambulatoryjnych".
/M. Ciećkiewicz "Krakowska służba zdrowia w czasie okupacji", "Przegląd Lekarski", T. XXXII, nr 1, 1975, s. 129, s. 134/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.