Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/

Recommended Posts

Może to nie kwestia "rusofobii" a prawidłowej oceny?

Nikołaj Bierdiajew miał napisać:

"Naród rosyjski nie może stworzyć kompromisowego, humanistycznego królestwa (....)

To naród (...), który zdąża ku końcowi historii, ku urzeczywistnieniu królestwa Bożego; chce on albo królestwa Bożego, braterstwa w Chrystusie, albo koleżeństwa w Antychryście, królestwa księcia tego świata".

/M. Broda "'Zrozumieć Rosję?' O rosyjskiej zagadce-tajemnicy", Łódź 2011, s. 431, cyt. za: "Nowe Średniowiecze", Warszawa 1936, s. 181/

Trudno mieć takiego "sąsiada".

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Zabawnie jest przeczytać taki temat po latach w świetle ostatnich wydarzeń.

Ciekaw jestem czy ktoś z wcześniej piszących zdołał przewartościować swoje sądy.

Gregski; jeżeli ktoś tutaj zaznajomił się pozycjami Bazylowa czy Hellera tyczącymi Rosji, nie powinien mieć wątpliwości co do tego czym była Rosja i czym się stała w okresie bez mała 24 lat od rozpadu związku socjalistycznego | to ostatnie raczej winno być brane w cudzysłów; jako że historia najnowsza nie jest poznana; znane są jedynie jej epizody; które próbują opisywać z różnym zresztą skutkiem politolodzy, dziennikarze czy politycy.

Jednocześnie jeżeli mam definiować ostatni człon słowa Rusofobia; to ów człon oznacza co najmniej problemy z własną psychiką i może być poważnym zaburzeniem na tle nerwicowym.

Nigdy nie odbierałem kontaktów 'bilateralnych' Polski i Rosji; w jednym tylko wymiarze. Czym innym jest bowiem odgórne i trywialne w istocie swego sądu; stwierdzenie że Rosjanie są... no właśnie. Czym w istocie są?

A władza w Rosji? - czym jest? Jak się kształtowała po rozpadzie Związku?

Są to dość złożone problemy; które nie podlegają ocenie w jednym zdaniu.

Tutaj zresztą chciałbym przytoczyć światka, początków Federacji Rosyjskiej, który napisał - zapodane poniżej - słowa w czasie pisania swojej książki tj. Historii Imperium Rosyjskiego; w okresie od marca 1992 do listopada 1995; mianowicie; Michaiła Hellera.

Tam jest podany rys charakteru;

"A czegóż chce nowa Rosja? Jej granice, z wyjątkiem zdobytej później Syberii, są bliskie granicom państwa moskiewskiego z XVI w. Na zachodzie granica znów przebiega niedaleko Smoleńska, utracone zostało - z wyjątkiem miniaturowego obszaru - wybrzeże bałtyckie, utracone - z wyjątkiem niewielkiego fragmentu - Morze Czarne i Krym, o które Rosja walczyła ponad dwa stulecia. A jednocześnie zachowały się jak naczynia krwionośne jednego organizmu linie kolejowe, gazo- i ropociągów, więzi ekonomiczne łączące odległe regiony. Żywa spuścizna imperium zachowała się po rozbiciu jej form politycznych.

Przyszłość powinna udzielić odpowiedzi na główne pytania: czy Rosja zbuduje kapitalizm i jaką rolę będzie w nim odgrywać państwo, a więc jaki poziom demokracji uda się osiągnąć w kraju? Czy Rosja może istnieć w obecnych granicach, czy też zmuszana przez siły geopolityczne i psychologiczne będzie powiększała swój obszar?

[...]

U progu XXI w. Rosja poszukuje swego celu narodowego, W ciągu XX w. dwukrotnie traciła imperium. Czego nauczyła ją przeszłość? Jak odpowie na wyzwanie historii?"

Edited by bavarsky

Share this post


Link to post
Share on other sites
fejszter   

Gregski; jeżeli ktoś tutaj zaznajomił się pozycjami Bazylowa czy Hellera tyczącymi Rosji, nie powinien mieć wątpliwości co do tego czym była Rosja i czym się stała w okresie bez mała 24 lat od rozpadu związku socjalistycznego | to ostatnie raczej winno być brane w cudzysłów; jako że historia najnowsza nie jest poznana; znane są jedynie jej epizody; które próbują opisywać z różnym zresztą skutkiem politolodzy, dziennikarze czy politycy.

Jednocześnie jeżeli mam definiować ostatni człon słowa Rusofobia; to ów człon oznacza co najmniej problemy z własną psychiką i może być poważnym zaburzeniem na tle nerwicowym.

Nigdy nie odbierałem kontaktów 'bilateralnych' Polski i Rosji; w jednym tylko wymiarze. Czym innym jest bowiem odgórne i trywialne w istocie swego sądu; stwierdzenie że Rosjanie są... no właśnie. Czym w istocie są?

A władza w Rosji? - czym jest? Jak się kształtowała po rozpadzie Związku?

Są to dość złożone problemy; które nie podlegają ocenie w jednym zdaniu.

Tutaj zresztą chciałbym przytoczyć światka, początków Federacji Rosyjskiej, który napisał - zapodane poniżej - słowa w czasie pisania swojej książki tj. Historii Imperium Rosyjskiego; w okresie od marca 1992 do listopada 1995; mianowicie; Michaiła Hellera.

Tam jest podany rys charakteru;

"A czegóż chce nowa Rosja? Jej granice, z wyjątkiem zdobytej później Syberii, są bliskie granicom państwa moskiewskiego z XVI w. Na zachodzie granica znów przebiega niedaleko Smoleńska, utracone zostało - z wyjątkiem miniaturowego obszaru - wybrzeże bałtyckie, utracone - z wyjątkiem niewielkiego fragmentu - Morze Czarne i Krym, o które Rosja walczyła ponad dwa stulecia. A jednocześnie zachowały się jak naczynia krwionośne jednego organizmu linie kolejowe, gazo- i ropociągów, więzi ekonomiczne łączące odległe regiony. Żywa spuścizna imperium zachowała się po rozbiciu jej form politycznych.

Przyszłość powinna udzielić odpowiedzi na główne pytania: czy Rosja zbuduje kapitalizm i jaką rolę będzie w nim odgrywać państwo, a więc jaki poziom demokracji uda się osiągnąć w kraju? Czy Rosja może istnieć w obecnych granicach, czy też zmuszana przez siły geopolityczne i psychologiczne będzie powiększała swój obszar?

[...]

U progu XXI w. Rosja poszukuje swego celu narodowego, W ciągu XX w. dwukrotnie traciła imperium. Czego nauczyła ją przeszłość? Jak odpowie na wyzwanie historii?"

Rodzinnie, chociaż nie osobiście mogę mieć dużo tych ale do Rosjan czy może bardziej Sowietów jednak zgadzam się z bavarsky. Polityka to polityka, rządzi się swoimi prawami. Rosja jest graczem globalnym, Polska jest graczem lokalnym więc trudno nawet porównywać te relacje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Bavarski wiesz jak czytałem "Historię Imperium Rosyjskiego" Hellera wielokrotnie rzuciła mi się w oczy chęć autora aby podkreślać inność Rosji i Polski. Czytałem dawno ale do dziś pamiętam, ze pomyślałem, że koleś ma kompleks Polski.

Ubawiłem się wtedy bo pomyślałem, że piewca rosyjskiego imperializmu (bronił ewidentnego bandziora jakim był Iwan Groźny) podkreślający przewagę Rosji, jej siłę nie mógł odpuścić sobie naszego kraju. Ta Polska cały czas gdzieś mu się tam "z tyłu głowy" kołatała.

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Bavarski wiesz jak czytałem "Historię Imperium Rosyjskiego" Hellera wielokrotnie rzuciła mi się w oczy chęć autora aby podkreślać inność Rosji i Polski. Czytałem dawno ale do dziś pamiętam, ze pomyślałem, że koleś ma kompleks Polski.

Ubawiłem się wtedy bo pomyślałem, że piewca rosyjskiego imperializmu (bronił ewidentnego bandziora jakim był Iwan Groźny) podkreślający przewagę Rosji, jej siłę nie mógł odpuścić sobie naszego kraju. Ta Polska cały czas gdzieś mu się tam "z tyłu głowy" kołatała.

Dlatego napisałem z rozmysłem, o Hellerze. Dla mnie ta pozycja ma raczej znamiona osobistego wykładu podług źródeł, którymi Autor władał biegle.

Jest to też swego rodzaju zapis odczuć inteligenta rosyjskiego; na wygnaniu; piszącego przecież felietony do Praskiej Kultury.

Dobrze byłoby zacytować prolog napisany przez Michała Jałowieckiego, wnuka Mieczysława, który owe wspomnienia zebrał i wydał [ponownie], pod nazwą Na skraju imperium, Warszawa 2013. [podawałem już to bodaj na tym forum].

Ten fragment, mniemam iż odnosi się również do współczesności.

"Kiedy w końcu zabrałem się do czytania pamiętników dziadka, Związek Radziecki już nie istniał. Wspólnota Niepodległych Państw nie stała się Commonwealthem. Rosja pogrążyła się w chaosie, a Leningrad na nowo zaczął nazywać się Petersburgiem. Zacząłem czytać uważnie.

Czy w młodości nie byłem zbyt pewny siebie?

O tym, że to dziadek miał rację, przekonałem się osobiście, pracując przez pół roku na Ukrainie. TAM ZDAŁEM SOBIE SPRAWĘ, JAK ROSJANIE SĄ GENETYCZNIE ZNISZCZENI PRZEZ BOLSZEWIKÓW, niezdolni już do wydania z siebie przywódców mogących uratować to państwo od bankructwa.

Była nomenklatura, uwolniona z ucisku leninowskich zasad współżycia partyjnego, w sposób bezwstydny i bez umiaru zaczęła się bogacić, kradnąc w ciągu paru lat zasoby całego narodu, a jednocześnie gardząc tym narodem.

Z niechęci do tych "noworuskich" postanowiłem wydać pamiętniki, by podkreślić, że oni nigdy nie zastąpią klas wyższych, które ich dziadkowie albo oni sami zniszczyli."

[w:] Jałowiecki M., Na skraju imperium i inne wspomnienia, Warszawa 2013, s. 9-10.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To niekoniecznie tylko tak musi być gregski - z tą "innością".

Inność Polski to również inność Rosji.

Poza wciąż dyskutowanymi stwierdzeniami o tym, że Zachód/Polska nigdy nie zrozumie Rosji/jej duszy, istnieje jeszcze inna koncepcja inności, a właściwie tajemnicy tego kraju. Szereg autorów (I. Sołoniewicz, W. Kutiawin, J. Cirlot, E. Lewandowski, O. Leontjewa, A. Błok, T. Nasierowski, A. Hercen, O. Riabow) obleka to w postać "Sfinksa". W jednej z interpretacji mowa jest o tym, że sami Rosjanie zatracili zdolność rozumienia Rosji (a więc właściwie samych siebie), a to z racji tego, że oderwali się od pewnej więzi z prawdziwą istotą rosyjskości.

"Do tej pory wszyscy Edypowie zostali połknięci przez Rosję – żadnego szczęścia narodowi rosyjskiemu nie przynieśli. Lepiej byłoby Rosji obejść się bez Edypów, Edypom bez Rosji, a im obojgu bez dalszej zabawy w zagadki".

Można oczywiście dyskutować, czy owe przerwanie można wiązać np. z rewolucją bolszewicką i doświadczeniami Rosji sowieckiej...

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

No i minęło 7 lat od ostatniego wpisu i wydaje mi się że"rusofobów" na świecie zatacza coraz to szersze kręgi.

Może jeszcze Niemcy jakoś się opierają temu zjawisku, no ale oni moim zdaniem są rządzeni przez ludzi Putina więc to poniekąd zrozumiałe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   
W dniu 26.01.2022 o 10:22 AM, gregski napisał:

wydaje mi się że"rusofobów" na świecie zatacza coraz to szersze kręgi

 

Bo ja wiem?

Istotnie, obawiam się działań państwa rosyjskiego. Oczywiście będę upierać się, że mój poziom obaw jest całkowicie racjonalny, bo historia, bo Abchazja, Południowa Osetia, Krym, Donieck i Ługańsk oraz Naddniestrze. Inni będą jednak twierdzić, że moje obawy są przesadzone, a kolejni - że powinienem obawiać się znacznie bardziej. Jakoś tak się złożyło, że nie znam człowieka, który swe poglądy uznaje za nieracjonalne.

 

Z drugiej strony jednak pamiętam, że status quo w 2008 roku naruszył Saakaszwili, a nie Putin. Drobiazg?

 

Jednak obrażę się, gdy ktoś nazwie mnie "rusofobem". Po rosyjsku rozumiem, буквы знаю, słucham Wysockiego, Okudżawy, Biczewskiej, a Czajkowski i Musorgski też mi się czasem zdarzy. "Wojna i pokój" oraz "Cichy Don" to moim zdaniem jedne z najwspanialszych powieści świata. Rosyjska kultura jest częścią mnie. 

 

Można nie lubić państwa rosyjskiego, ale lubić Rosjan.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Mój drogi, ponad połowa oficerów tutaj to Rosjanie. Kumpluje się z nimi, aczkolwiek tematów politycznych nie ruszamy. Żyjemy tu spokojnie z tym "trupem w szafie".

Jeśli chodzi o autorów rosyjskich to owszem czytuję, ale nieco innych.

A to co się teraz dzieje sprawia, że niestety duża część odium spada na cały naród.

A szkoda...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

A "Opowieść o prawdziwym człowieku" czytacie na łajbie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Nie, ani nawet nie czytamy takich technicznych pozycji jak "Jak hartowała się stał".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.