Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
mch90

Propaganda podczas II wojny światowej (głw. aliantów)

Recommended Posts

W propagandzie wojskowej mistrzostwo osiągnęli Niemcy i ZSRR. Ich plakaty propagandowe naprawdę są interesujące.

Miałem kiedyś okazję zobaczyć galerię (porównawczą) plakatu III Rzeszy i ZSRR - podobieństwa były uderzające, że chciałoby się powiedzieć; ten sam autor, tylko napisy w innym języku :)

Nad propagandą pracował sztab ludzi tj. dziennikarzy, artystów, oraz reżyserów. Źródła informacji pochodziły zawsze od władzy, która dzięki propagandzie mogła usprawiedliwić wiele swoich posunięć np:dlaczego przyjaciel Hitler, już nim nie jest, albo powstanie obozów koncentracyjnych. Najprostszą definicją propagandy mogą być słowa : "robiła ludziom wodę z mózgów ".

Pozdrawiam :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

Wiesław: masz rację, systemy podobne, założenia podobne - co oznacza, że i wykonanie podobne, choć zmienia się jedynie rola: kto dobry a kto zły:). Tak naprawdę, to radzieccy propagandyście stali najwyżej. Działali oni w naprawdę ekstremalnych warunkach:

1. Musieli umieć dostosowywać się do wszelkich zmian i zakrętów ideologii jaką prezentował Stalin. Niemcy to najpierw wrogowie, potem przyjaciele, w końcu znów wrogowie - tylko najpierw jako ci źli bo zaatakowali świat, potem Mateczka Rodina...

2. Przygotowali się perfekcyjnie do wojny której nie było, ale to nic - potrafili jeszcze działać w taki sposób, żeby zupełnie zatrzeć to wrażenie i sprawić, że całe ZSRR emocjonowało się dzielnymi żołnierzami które samodzielnie wyrzynały hordy nieprzyjaciela, w pewnym momencie wymyślili nawet kilka starć które nie miały miejsca. Potrafili tak je rozsławić, że zaistniały naprawdę...

3. W końcu próbowała przekonać że ZSRR to kraj przyjazny ludziom....

pozdr

coś z YT:

i jeszcze: http://www.youtube.com/watch?v=rKP-eQNP7gU...feature=related

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koledze FSO coś się poplątało... systemy podobne, ale założenia już nie - to raz.

Dwa o wiele trudniej prowadzić kampanię propagandową w społeczeństwie o ustabilizowanych strukturach demokratycznych, niż w kraju o systemie totalitarnym.

Stąd stawiam jednak na USA.

A niby jakie założenia nazizmu i systemu w ZSRR są podobne?

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

secesjonista: podobne gdyż to wódz ma rację [nie wnikam jak się wódz nazywa], dwa: spece od propagandy muszą umieć wytłumaczyć każdy krok [patrz: jak sprawić by Niemcy/ZSRR z wroga stały się przyjacielem a potem na nowo rozpalać nienawiść do przyjaciela], społeczeństwo musi bezwzględnie wierzyć w swego wodza i jego ideologię, istnieje wróg wewnętrzny którego trzeba tępić, w końcu i to i to jest pewną formą socjalizmu... z tym, że w niemieckiej wersji człowiek wykorzystuje człowieka, a w radzieckiej - na odwrót. Oczywiście i tu i tu istnieją ogromne koncerny państwowe [w Niemczech n.p. należały one do Goeringa...].

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam;

secesjonista: podobne gdyż to wódz ma rację [nie wnikam jak się wódz nazywa], dwa: spece od propagandy muszą umieć wytłumaczyć każdy krok [patrz: jak sprawić by Niemcy/ZSRR z wroga stały się przyjacielem a potem na nowo rozpalać nienawiść do przyjaciela], społeczeństwo musi bezwzględnie wierzyć w swego wodza i jego ideologię, istnieje wróg wewnętrzny którego trzeba tępić, w końcu i to i to jest pewną formą socjalizmu... z tym, że w niemieckiej wersji człowiek wykorzystuje człowieka, a w radzieckiej - na odwrót. Oczywiście i tu i tu istnieją ogromne koncerny państwowe [w Niemczech n.p. należały one do Goeringa...].

pozdr

System wodzowski nie implikuje podobieństw systemów.

Spece od propagandy zawsze mają uzasadniać kroki władzy, niezależnie od tego czy jest to system totalitarny, czy państwo demokratyczne.

A w kwestii podobieństw, kolego FSO do kogo należały koncerny w ZSRR? ;)

Nic co kolega napisał nie przekonało mnie, ot zbiór komunałów i jak zawsze ogólników.

Może tak trochę przykładów i źródeł?

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

własność w Niemczech istniała [mówię o prywatnej] zaś w ZSRR nie, ale czy zmieniało to jakiekolwiek sposób podejście odpowiednich organów d/s propagandy? Nie. W kwestii tego jak zmieniał się funkcja polityki radzieckiej względem świata wystarczyłoby wziąć do ręki ówczesne gazety i czytać wstępniaki czy to przypisywane Stalinowi, czy to jako wywiady z nim, lub osób mających dojście do niego. O ile jeszcze w '38 r. Niemcy były wrogiem, na procesach oskarżano współpracę z niemieckim wywiadem, o tyle od marca '39 r. uspokoiło się to. Dokładniej po przemówieniu Stalina na Zjeździe... Po podpisaniu paktu Ribbentrop - Mołotow, Stalin stał się przyjacielem największym, takim, że nawet należało po '41 r skonfiskować całe wydanie "Prawdy" z '39 r. Z listopada. Co ciekawe od stycznia '41 r. znów pojawiają się łuny pożarów, potwory które walczą, na cmentarzysku Europy mordując i zadając cierpienia ludności cywilnej, a sam rok to pieśni ku czci nowych republik rad... Oficjalnie zaś jakby stosunki są coraz chłodniejsze. Miłość to nie jest nienawiść jeszcze nie.

Dla odmiany można wziąć w ręce niemieckie Volkische Beobachter i porównać opinie. Jakby nieco mniejsza finezja ale polityka taka sama.

Ówczesne gazety to taka sama tuba propagandowa jak spędy partyjne, marsze i wiece ku czci. Co ciekawe w ramach owej propagandy ludzie umiejący czytać tamtą prasę dokładnie wiedzieli co się święci, jakie są nowe trendy, w co należy wierzyć.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolega FSO to pracuje nad źródłami, czy jedynie nad własnymi wyobrażeniami ówczesnej rzeczywistości?

Bo już nie wiem czy śmiać się, czy płakać nad tym co Senator forum wypisuje...

Może kolega wskazać źródła informacji, ż w ZSRR nie istniała własność prywatna?

Kolega chyba się ośmiesza...

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

secesjonista: małe pytanie: proszę wskazać własność prywatną zakładów pracy, wytwórczości, przemysłu. Nie mówię tutaj o przydomowych ogródkach w których chłopi z kołchozu czy sowchozu dorabiali do wypłaty. Nie mówię także o książkach, pólkach i tzw. majątku osobistym. Pisałem w kontekście własności majątku produkcyjnego czy usługowego.

Przy okazji: wielkie niemieckie zakłady pracy także bardzo mocno były powiązane z władzą i ideologią. Mając na początku lat 30 tych do wyboru: komunistów albo NSDAP... wybrali bez większych wahań to drugie.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Anna Wirowska w artykule "Animowane filmy jako narzędzie propagandy politycznej w ZSRR w latach 1941-1942" omówiła (a raczej przedstawiła) kilka filmów, zarówno samodzielnych dzieł, jak i tych przygotowywanych na potrzeby Kronik Filmowych.

Między innymi: "Pozbądź się wroga na pierwszej linii wroga", "Ziemia dla ziemiaństwa", "Pokonać faszystowskich piratów", "Adolf treser psów i jego milusińscy", "Sępy", "Silny uścisk".

/w: "Doctrina. Studia społeczno-polityczne", nr 7, 2010/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla zainteresowanych:

A. Gogun "Черный PR Адольфа Гитлера. Документы и материалы".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedy USA przystąpiły do wojny, szybko uzmysłowiono sobie jak niskie morale prezentuje przeciętny poborowy. Powołano wówczas Wydział Morale (Morale Branch) w Departamencie Wojny, na czele którego stanął - Frederick Henry Osborn, znany filantrop i propagator idei eugenicznych. Pierwsze kroki tej instytucji nie były szczególnie fortunne, stała się obiektem żartów żołnierzy. Wydział osiągnął co prawda zauważalne efekty w zakresie zmiany morale, ale nie takie jakie były jej celem. Spadło morale oficerów pracujących w tym wydziale. :B):

W efekcie, trzeba było dwukrotnie zmieniać nazwę tej niezbyt cieszącej się powagą instytucji, po Morale nastąpił: Wydział Służb Specjalnych, a następnie: Wydział Informacji i Edukacji. Wydział był podporządkowany Army Service Force, a jego główne zadanie określono, jako: "pomaganie oficerom we wszystkich sprawach związanych z morale, rekreacją i dbałością o żołnierza". Wydział organizował odczyty, stał też za serią filmów "Why We Fight", które swój kształt zawdzięczają głównie pracy Franka Capry. Nawet zaangażowanie Capry niezbyt jednak wpłynęło chyba na jakość finalnego produktu, Richard W. Steele w artykule "The Greatest Gangster Movie Ever Filmed: Prelude to War" ("Prologue", 11, Winter 1979), zauważył, że wpływ filmu miał być odwrotnie proporcjonalny do inteligencji widza.

W kwietniu 1945 r. przeprowadzono badania efektów pracy Wydziału, a te nie były zachęcające. W kwestii informacji o wojnie, nastawieniu do armii, podejścia do sojuszników: "nie było istotnych i jednolitych różnic pomiędzy żołnierzami, którzy wzięli udział w programie, a tymi którzy się z nim nie zetknęli".

/M. van Creveld "Wehrmacht kontra US Army 1939-1945", 2011, s. 134/

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Były audycje przeznaczone dla ludności wroga z wykorzystaniem renegatów.

Z Hamburga nadawał sławny "Lord How How" w osobie Williama Joyce'a (ponoć było jeszcze kilku prowadzących)

"Tokijska Róża" nadawała dla żołnierzy amerykańskich wśród wielu spikerek najsławniejsza była Iva Toguri D'Aquino. Pierwszą zaś spikerką była "Sierotka Ann - Twój ulubiony wróg"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.