Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Andreas

Nagant wz.1895

Recommended Posts

widiowy7   
łatwiej jest wsunąć załadowany magazynek lecz spróbuj go załadować w trakcie "akcji" (nawet 6 nabojami) i oddać strzał.

Ale gdy masz przy sobie trzy "piętnasto osobowe" magazynki , to one w sumie nie zajmują wiele miejsca.

A zasobniki do rewolweru?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Andreas   

Oczywiście, że zajmuja o wiele więcej miejsca, ale jak mówił Bejdak i Darkman, pistolet miał o wiele bardziej skomplikowana konstrukcję, więc przywilej jego posiadania należał wyłącznie do oficerów, bo zwykły żołnerz nie umiał się z nim obchodzic. Ale dlaczego Rosja nie wyprodukowała swojego pistoletu?

Share this post


Link to post
Share on other sites
widiowy7   

W zasadzi to każdy rewolwer był bardziej skomplikowany niż jakikolwiek pistolet.

Wszystkie systemy przesuwu bębenka to jakieś takie drobne, skomplikowane elementy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale dlaczego Rosjanie produkowali go aż do lat 60.? Dlaczego armia carska nie wyprodukowała własnego pistoletu?

Produkować nie produkowała, ale używała.

Przed I WS wydano zalecenie jakich pistoletów oficer może w służbie używać.

Były to P-08, Browning 1903 i coś jeszcze, musiałbym poszukać.

Gdyż oficerowie wtedy mogli sami kupować sobie broń krótką. Po wybuchu I WS kupowano pistolety Mauser C96 w Anglii i Japonii.

Zamówili w USA (tzw "angliskij zakaz") 100.000 sztuk Colta 1911. A w sumie Rosjanie chcieli kupić aż 1.000.000 sztuk broni krótkiej.

A Nagant w ZSRR był produkowany do 1945 roku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Speedy   

Hej

Widzę że nie tylko mi się nudzi :) ktoś jeszcze odkopuje stare wątki...

Produkować nie produkowała, ale używała.

Nie produkowała trochę z nędzy a trochę dlatego, że nie widzieli potrzeby, żeby coś zmieniać. Rewolwer Naganta wszedł do służby dopiero co (1895) i w tym momencie był zaje***cie nowoczesny (naboje z bezdymnym prochem, mocne jak na tamtą epokę, takie "magnum" troszkę, 7 komór w bębenku a większość rewolwerów miała 5-6, bardzo mocna konstrukcja, samonapinanie). Ponadto w armii broń krótka odgrywa rolę wybitnie pomocniczą i nie jest bardzo istotne posiadanie super-najnowszych modeli (czy ściślej, nie było potrzebne w tamtej epoce, teraz jest to trochę bardziej skomplikowane).

Share this post


Link to post
Share on other sites
widiowy7   

samonapinanie). Ponadto w armii broń krótka odgrywa rolę wybitnie pomocniczą i nie jest bardzo istotne posiadanie super-najnowszych modeli (czy ściślej, nie było potrzebne w tamtej epoce, teraz jest to trochę bardziej skomplikowane).

A czy czasami nie było dwóch modeli Naganta? Tzn. z samonapinaniem i bez?

Gdzieś kiedyś wyczytałem, że sowieccy (lub polscy o sowieckiej prowinencji ) skoczkowie grup rozpoznawczo-dywersyjnych, woleli Naganta, bo uważali że był celniejszy niż TT.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Speedy   

A czy czasami nie było dwóch modeli Naganta? Tzn. z samonapinaniem i bez?

Owszem; początkowo produkowane były modele określone jako "офицерский" - oficerski, z mechanizmem samonapinania (DA), i "солдатский" - żołnierski (określany też jako "podoficerski"), bez samonapinania (SA). W 1918 Armia Czerwona przyjęła na uzbrojenie tylko model z samonapinaniem i taki był potem wytwarzany do celów nazwijmy to militarnych. Natomiast sportowy Nagant wz. 1953 - nie miał samonapinania (a inne sportowe wersje to nie wiem).

Gdzieś kiedyś wyczytałem, że sowieccy (lub polscy o sowieckiej prowinencji ) skoczkowie grup rozpoznawczo-dywersyjnych, woleli Naganta, bo uważali że był celniejszy niż TT.

To możliwe, chociaż wątpię by była to różnica mająca znaczenie w warunkach realnego starcia. Może już raczej bardziej odpowiadał im rewolwer z punktu widzenia szybkości użycia w nagłych wypadkach. No i, z tego dywersyjnego punktu widzenia, na pewno łatwiej zrobić tłumik do Naganta, zarówno stały, jak i opcjonalnie zakładany na lufę, i na pewno będzie on bardziej efektywny, niż w przypadku wyciszania TT (pociski 7,62x38R są poddźwiękowe, 7,62x25 naddźwiękowe).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdzieś kiedyś wyczytałem, że sowieccy (lub polscy o sowieckiej prowinencji ) skoczkowie grup rozpoznawczo-dywersyjnych, woleli Naganta, bo uważali że był celniejszy niż TT.

Raczej wątpliwe - w każdym razie nie spotkałem się z opinią strzelających z obu tych rodzajów broni, aby Nagant górował celnością nad TT. Ja też osobiście tak nie uważam - Nagant jest raczej kiepskim rewolwerem. Leży w ręku "tak sobie", samonapinanie jest twarde, a obsługa kurka i chwyt mało wygodne. Zarówno przy strzelaniu szybkim, jak i strzelaniu na większe odległości przewagę ma zdecydowanie TT.

Share this post


Link to post
Share on other sites
widiowy7   

Raczej wątpliwe - w każdym razie nie spotkałem się z opinią strzelających z obu tych rodzajów broni, aby Nagant górował celnością nad TT. Ja też osobiście tak nie uważam - Nagant jest raczej kiepskim rewolwerem. Leży w ręku "tak sobie", samonapinanie jest twarde, a obsługa kurka i chwyt mało wygodne. Zarówno przy strzelaniu szybkim, jak i strzelaniu na większe odległości przewagę ma zdecydowanie TT.

Przypomniało mi się. To był raczej odosobniony przypadek.

Przy okazji. Zdarzało Ci rozłożyć Naganta na "czynniki pierwsze" ?

Bo pytanie mam.

Czy konstrukcja tej broni jest bardziej skomplikowana od innych rewolwerów? Chodzi mi o ten ruch bębenka do przodu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdarzało Ci rozłożyć Naganta na "czynniki pierwsze" ?

[...]

Czy konstrukcja tej broni jest bardziej skomplikowana od innych rewolwerów? Chodzi mi o ten ruch bębenka do przodu.

Tak rozkładałem Naganta na "czynniki pierwsze" i jakoś ten mechanizm specjalnie broni nie komplikuje. Owszem jest kilka elementów, których w rewolwerach bez tego urządzenia nie ma - choćby ten dopychający bęben i nieco bardziej złożona jest oś samego bębna, ale jakiegoś wielkiego skomplikowania broni przez to nie ma.

Ot taki sobie "wodotrysk" - niewarty tego 2-procentowego zysku na prędkości początkowej. No ale przecież ten rewolwer kupiono od Naganta, chyba tylko po to by przestał się procesować o rzekome skopiowanie jego rozwiązań w karabinie Mosina (jeszcze wtedy tak nie nazywanym, bo to był kolejny "karabin komisyjny"), choć w rzeczywistości od Naganta (jego odrzuconego i zawodnego karabinu) zaczerpnięto tylko rozwiązanie ładowanie z łódki i samą łódkę nabojową oraz część rozwiązań odchylanego dna magazynka. Reszta broni była dziełem albo Mosina (podstawa konstrukcji broni - zamek, komora zamkowa, rozdzielacz, częściowo wewnętrzną konstrukcję magazynka), albo członków komisji pracującej nad bronią.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.