Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Leuthen

Wojny śląskie

Recommended Posts

ak_2107   
W Biographisches Lexikon aller Helden und Militairpersonen w jego biogramie czytamy:

"W lutym 1757 roku otrzymał w charakterze Generała majora regiment utworzony z Saskich jeńców wziętych do niewoli pod Pirną, ten jednak podczas dywersji Haddicka na Berlin uciekł i został rozwiązany".

Niby wszystko jasne, ale dywersja Haddicka na Berlin to październik 1757, a wyżej stoi, że Sasi zwiali już w marcu.

We wspomnianym powyzej zrodle ( Historia Gubina z 1925 roku) jest mowa o sciaganiu rekruta (i sciganiu dezerterow, amnestii dla uciekinierow) do regimentu v. Loen jeszcze w maju i czerwcu 1757, w miejsce uciekinierow. Zupelnie mozliwe, ze nie zostal rozwiazany natychmiast po dezercji (prawie) calego stanu na przelomie marca i kwietnia tego roku, a ostateczne rozwiazanie/nadnie statusu "Garnisons - Regiment" nastapilo faktycznie dopiero w drugiej polowie 1757.

Niestety przypisy do cytowanej pozycji opieraja sie na zrodlach z XIX wieku, do ktorych nie mam szans

dotrzec.

Musialbym zajrzec do biblioteki wojskowej, jesli Cie to bardzo interesuje

Edited by ak_2107

Share this post


Link to post
Share on other sites
harry   

Nie na tyle abym cię miał specjalnie fatygować, ale przy okazji mógłbyś wypisać te przypisy. Może ja gdzieś zajdę. Są tematy, które się gdzieś plączą pod czaszką. Sam udział Sasów jest ciekawy, bo pozwala zrozumieć niektóre elementy układanki.

nadnie statusu "Garnisons - Regiment" nastapilo faktycznie dopiero w drugiej polowie 1757.
Raczej resztki wcielono do któregoś regimentu garnizonowego, swoją drogą ciekawe czy nie do świdnickiego.

Kracherowa pisze, że z 10 pułków "saskich", na wiosnę 1758 pozostały tylko dwa, jeden już mamy to regiment Bevern który otrzymał numer 7, "zwolniony" po Kolinie. Pozostał jeszcze jeden.

Share this post


Link to post
Share on other sites
ak_2107   
Nie na tyle abym cię miał specjalnie fatygować, ale przy okazji mógłbyś wypisać te przypisy.

No z tego to chyba nic nie bedzie.....chyba ze masz mozliwosc dotarcia do "Gubner Tageblatt" rocznik

1877 zeszyt 7 i 8......No i starsze z 1811 i 1823......Wskocze lepiej kiedys do biblioteki....

Jesli idzie o saksonskie pulki przejete przez Prusy w 1756 to jest bodajze dosc obszernie u H. Blaschke.

Ale to odrobine potrwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
harry   
chyba ze masz mozliwosc dotarcia do "Gubner Tageblatt" rocznik 1877 zeszyt 7 i 8.

Hehe, nie ! Ale dziękuję za pamięć !

Share this post


Link to post
Share on other sites
harry   

A co mi tam strzele sobie posta pod postem :)

W Geschichte des siebenjährigen Krieges w opracowaniu pruskiego sztabu generalnego (Grosser Generalstab) czytamy natomiast:

"Sascy generałowie i oficerowie mogli dobrowolnie przejść na służbę Pruską lub zostać zwolnieni na słowo honoru. Większość z nich wybrała to drugie. Wszyscy podoficerowie i gemajni zostali rozbrojeni i byli zmuszani do złożenia przysięgi na sztandar Pruski. Część grenadierów Gwardii, regiment Królowej, regiment Rochow i Prinz Xavier, batalion grenadierów Kurprinzessin, a także wszystkie regimenty kawalerii za wyjątkiem Korpusu Gwardii i dragonów Rutowskiego odmówiło złożenia przysięgi. Ci zostali przydzieleni do pruskich regimentów. Z saskiej piechoty, utworzył król 10 regimentów na pruskim żołdzie, cztery szwadrony Korpusu Gwardii zostało dołączonych do pruskiego (Korpusu gwardii), a dragoni Rutowskiego do regimentu dragonów Wirtemberga."

"Żołnierze saskich regimentów zmuszeni do złożenia nieszczerej przysięgi, nie czuli się zobowiązane wobec Króla Prus i dezerterowali nader chętnie; jeden regiment formalnie się zbuntował i pociągnął z bronią drogą ku Polsce do swojego poprzedniego władcy. Dwa szwadrony Korpusu Gwardii, które zostały dołączone do pruskich, już zimą, z bronią i końmi pojechały do Austriaków do Czech. Ściągano również w Saksonii rekrutów, ci także dezerterowali przy najbliższej okazji jak starzy żołnierze. Z tych dezerterów formowano później saskie pułki, które stały przy armii francuskiej."

" W sierpniu rozrzucił Król pozostałości z 7 pułków saskiej piechoty i 4 batalionów grenadierów po swoich starych regimentach a pozostałe 3 pułki piechoty i 1 batalion grenadierów zebrano w einiger Landskinder(rodzaj milicji ?)"

Share this post


Link to post
Share on other sites
ak_2107   

Witam po urlopie...;)

Landskinder ? chyba "Landeskinder" - tak okreslano rekruta i zonierzy z terenow Prus. ????

Byly jednostki - np. artyleria - gdzie sluzyly wylacznie "Landeskinder".

Regulamin z 1741 np. zabranial rekrutowania do artylerii katolickich Slazakow. Z Uzasadnieniem:

"Tak przez swoich popow (Pfaffen) oglupionych, ze kazdy wierzy, ze znajdzie sie w niebie jak

na nasza ( pruska) szkode zadziala..... / Geschichte Preußen/

W jakim kontekscie uzyto owego okreslenia w odniesieniu do saksonskich zolnierzy - ????

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodam do dyskusji swoje przemyślenia natury ogólnej. Choć dla nas Polaków to wstyd to trzeba przyznać, że osiągniecia Fryderyka Wielkiego zasługuja na uznanie, w czasie gdy Rzeczpospolita chyliła sie ku rozkładowi zbudował dla Prus pozycję mocarstwa, myślę, że skutki tej lekcji historii ( min.zabory ) trwaja do dziś, a my nadal tego nie rozumiemy. Fakt, że spora część żołnierzy saskich zaciągnietych na służbę pruska dezerterowała świadczy moim zdaniem o ich wysokim stopniu przywiązania do rodzimej monarchii, wiadomo przecież,że w owych czasach poczucie narodowości było w powijakach, widocznie dla nich nie było obojetne za kogo walczą

Share this post


Link to post
Share on other sites
De facto nigdy nie doszło do sformowania tych regimentów, to znaczy nie otrzymały one sztandarów ani nie zostały wciągnięte na Stammliste.

Regimenty te zostały formalnie sformowane i wciągnięte na Stammliste w końcu 1756 r i na początku 1757 r.

1. Jung Bevern (Prinz Xaver): sformowany 16.01.1757, przestał istnieć 14.11.1757 (I batalion poszedł do niewoli w Świdnicy) i 25.12.1757 (II batalion do niewoli we Wrocławiu)

2. Flemming (Prinz Clemens): 18.01.57 / rozwiązany w lipcu 1757 w Szczecinie, pozostali żołnierze wcieleni do IR 7.

3. Loen (Prinz Friedrich August): 31.10.56 / 1763, żołnierzy użyto do ponownego sformowania IR 32 we Wrocławiu.

4. Manstein (von Minkwitz): 19.10.56 / rozwiązany w lipcu w Szczecinie, pozostali żołnierze wcieleni do IR 7.

5. Blankensee (Garderegiment): 19.10.65 / 2.08.57

6. Saldern (Sachsen - Gotha): 19.10.56 / 14.10.1760 (dostał się do niewoli pod Wittenbergą), pozostali żołnierze wcieleni do IR 33.

7. Prinz Friedrich Wilhelm (Prinz Maximilian): 29.11.56 / jesień 1757.

8. Hauss (Prinz Lubomirski): 19.10.56 / 1763, żołnierze wcieleni do IR 36.

9. Wietersheim (von Rochow): 19.10.56 / 30.07.57, obóz pod Budziszynem.

10. Wylich (Graf Bruhl): 19.10.56 / 31.07.57, obóz pod Pirną.

bataliony grenadierów:

Kahlenberg (Blankensee / Hauss): rozwiązany 30.07.1757

Baehr (Wieterheim / Flemming): 30.07.57

Bornstedt (Wylich / Prinz Friedrich Wilhelm): 5.08.1757

Diezelsky (Jung Bevern / Manstein): 14.11.1757 - do niewoli w Świdnicy.

Koeller (Saldern / Loen): przekształcony w formację prowincjonalną w Szczecinie, rozwiązany w 1763 r.

Jak widać do końca wojny dotrwały tylko dwa regimenty saskie oraz jeden batalion grenadierów. Do końca wojny uzupełniano już je pruskimi poborowymi - unikano tworzenia "narodowych" jednostek.

W 1757 r. odtworzono większość saskich regimentów przy armii austriackiej, za francuskie pieniądze, jednak w składzie jednobatalionowym - ze zrozumiałych względów można było je uzupełniać jedynie dezerterami z armii pruskiej, bo cała Saksonia była okupowana i rekruci zasilali armię pruską.

Regiment von Bevern, został rozniesiony w strzępy pod Kolinem, stracił ponad 1000 żołnierzy, czyli po odjęciu grenadierów praktycznie przestał istnieć. Wniosek z tego, że saski Prinz Xavier zwyczajnie przemianowano.

Nie było takich praktyk w armii pruskiej. Regiment von Bevern sformowano ponownie, wykorzytujące resztki saskich regimentów Flemming i Manstein. Loen jako regiment zniknął dlatego, że 22.01.58 szefem regimentu został Samuel Adolph von Kalkreuth, 9.12.58 Leopold Friedrich von Wietersheim, a 25.02.59 Friedrich Magnus von Horn, i pod takim nazwiskiem regiment dotrwał do końca wojny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Leuthen   

Dobra wiadomość dla miłośników historii wojskowości czasów fryderycjańskich: ukazały się materiały z konferencji w Środzie Śląskiej (5-6 XII 2007), poświęconej bitwie pod Lutynią.

Zła wiadomość: są dostępne tylko w dwu punktach sprzedaży we Wrocławiu (antykwariat naukowy przy ul. Szewskiej oraz księgarnia naukowa im. Kopernika przy ul. Kuźniczej) plus w internecie (ale drożej niż w w/w punktach)

Dobra wiadomość: Leuthen (tzn. ja ;) ) pomny na źródło swego pseudonimu i dążący do popularyzacji rzeczonej batalii postanowił, że jeśli ktoś z forumowiczów zechce wejść w posiadanie tejże rzadkiej pozycji, zakupi mu ją i wyśle za zwrotem kosztów zakupu (28 zł) i przesyłki

PS Ludzie nie chcący zawracać głowi Leuthenowi mogą wejść na stronę http://www.chronicon.pl/index.php?act=aktualniew i zamówić sobie rzeczoną pozycję przez internet

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fakt, że spora część żołnierzy saskich zaciągnietych na służbę pruska dezerterowała świadczy moim zdaniem o ich wysokim stopniu przywiązania do rodzimej monarchii, wiadomo przecież,że w owych czasach poczucie narodowości było w powijakach, widocznie dla nich nie było obojetne za kogo walczą

Rodzima monarchia była w owym czasie czymś podobnym do świadomości narodowej obecnie.Dziś mówi się że umieramy za ojczyznę a wtedy umierało się za króla,cesarza,elektora itp.A wracając do tematu niewątpliwie wojny śląskie były ogromnym sukcesem Fryderyka Wielkiego choć gdyby nie tzw."cud domu brandenburskiego" nic by dobrego dla Prus z nich nie wynikło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
harry   

Nie przesadzajmy z tym "cudem". Śmierć Elżbiety i przejęcie tronu przez Pawła, co najwyżej skróciło wojnę o rok, dwa, a w najgorszym razie Fryderyk utracił by Prusy Wschodnie. I tak większe znaczenie miało wzajemne wyczerpanie dwóch głównych antagonistów kontynentalnych, oraz rozstrzygnięcia w koloniach. Większym cudem już było "rozmnażanie" pieniędzy przez Starego Fryca.

A co do monarchii i świadomości narodowej, to chyba nie najlepsze porównanie, bo co na przykład łączyło Lefebvre i Gribeauva'a? A no to że obaj byli poddanymi króla Francji, obaj skończyli tę samą uczelnię i o obaj walczyli pod Świdnicą, tylko, że jeden w służbie króla Prus, a drugi w służbie Cesarzowej.Zadziwiający przykład przywiązania do monarchii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co do monarchii i świadomości narodowej, to chyba nie najlepsze porównanie, bo co na przykład łączyło Lefebvre i Gribeauva'a? A no to że obaj byli poddanymi króla Francji, obaj skończyli tę samą uczelnię i o obaj walczyli pod Świdnicą, tylko, że jeden w służbie króla Prus, a drugi w służbie Cesarzowej.Zadziwiający przykład przywiązania do monarchii.

Ale każdy z nich walczył za konkretnego władcę.Idąc Twoim tokiem myślenia można by zapytać z jakiej racji Bernard Pretwicz walczył za króla polskiego.Narodowość nie była w tym czasie wyznacznikiem wierności w stosunku do monarchy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
harry   

Ale każdy z nich walczył za konkretnego władcę.Idąc Twoim tokiem myślenia można by zapytać z jakiej racji Bernard Pretwicz walczył za króla polskiego.

Czyli jakim torem myślenia? Ja wcale nie zadawałem pytania dlaczego każdy z nich walczył przeciwko sobie i dla różnych władców. Odpowiedź jest oczywista: dla pieniędzy, sławy, kariery. Wojaczka była rzemiosłem. Obaj byli inżynierami i mogli dostać pracę w każdej armii.

Narodowość nie była w tym czasie wyznacznikiem wierności w stosunku do monarchy.

Ale ja o narodowości tych panów w ogóle nie pisałem, bo nie mam o tym pojęcia, chociaż Lefebvre był zdaje się Alzatczykiem. A co do wierności, zaraz po uwolnieniu z pruskiej niewoli Gribeauval porzucił Marie Teresę i przeszedł na służbę Ludwika, chociaż miał też propozycję od Fryderyka i nic w tym dziwnego. Wierność monarchii była ograniczona do warunków kontraktu i danego słowa honoru. To honor był spoiwem.

Edited by harry

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.