• Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/16

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/16

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Gnome

Narodowe Siły Zbrojne

25 postów w tym temacie

Czytając różne podręczniki bądź prace dotyczące czasów okupacji spotykałem się z Narodowymi Siłami Zbrojnymi co sądzicie o tej formacji, jak odnosicie się do zachowania żołnierzy NSZ w ostatnim okresie wojny?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jedna z najbardziej znanych organizacji podziemnych w Polsce, obok AK i BCh największa taka organizacja. Mimo to nadal wiadomo o niej stosunkowo niewiele (jej liczebność nadal pozostaje sprawą dyskusyjną). W marcu '44 część scaliła się z AK tworząc NSZ-AK a część pozostała "samodzielna" tworząc NSZ-ZJ. Niby jedna organizacja a jednak pojawił się w niej dość spory rozłam.

Interesującym elementem ich historii są kontakty z Niemcami, a zwłaszcza z szefem Gestapo w Radomiu SS Hauptsturmfuhrerem Paulem Fuchsem. Na forum dws-u znalazłem pewien cytat z dzienników Franka: ... polski nacjonalistyczny ruch oporu (czytaj: NSZ) złożył na grobie pewnego Niemca (czytaj: Donata, dowódcy Gestapo w Opatowie) zamordowanego przez bandy bolszewickie (oddział GL "Sokół") wieniec z napisem "Poległ w walce ze wspólnym wrogiem"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak pod koniec wojny NSZ podpisywały lokalne zawieszania broni z Niemcami, za co otrzymywały sprzęt oraz uzbrojenie, w zamian zaprzestawały walki z Niemcami a skupiały się na zwalczaniu partyzantki komunistycznej i walkach z wkraczającymi oddziałami Armii Czerwonej, ciekawe jest także to, że Brygada Świętokrzyska została ewakuowana w głąb Rzeszy wraz z wojskami niemieckimi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Jedna z najbardziej znanych organizacji podziemnych w Polsce, obok AK i BCh największa taka organizacja

Nie-3 co do liczebności(po AK i BCh) była NOW

. Mimo to nadal wiadomo o niej stosunkowo niewiele (jej liczebność nadal pozostaje sprawą dyskusyjną).

Jak każdej organizacji konspiracyjnej

W marcu '44 część scaliła się z AK tworząc NSZ-AK a część pozostała "samodzielna" tworząc NSZ-ZJ. Niby jedna organizacja a jednak pojawił się w niej dość spory rozłam.

Po prostu(scalenie trwało parę miesięcy)-fronda NOW i Stronnictwa Narodowego z 1942roku -podporządkowała się wojskowo -AK zaś politycznie -wróciła do SN i podporzadkowała się jego prezydium zaś samodzielni pozostali ONRowcy(wojenny Zwiazek Jaszczurczy)

Interesującym elementem ich historii są kontakty z Niemcami, a zwłaszcza z szefem Gestapo w Radomiu SS Hauptsturmfuhrerem Paulem Fuchsem. Na forum dws-u znalazłem pewien cytat z dzienników Franka: ... polski nacjonalistyczny ruch oporu (czytaj: NSZ) złożył na grobie pewnego Niemca (czytaj: Donata, dowódcy Gestapo w Opatowie) zamordowanego przez bandy bolszewickie (oddział GL "Sokół") wieniec z napisem "Poległ w walce ze wspólnym wrogiem"

Owszem-współpraca cześci środowisk NSZ zwłaszcza kieleckich (ONRowskiej a w czasie wojny-Związku Jaszczurczego )zaczęła się w 1943 roku na tle antykomunistycznym zaś rozkwitnęła -gdy upadek hitleryzmu był tuż.Agentem Gestapo(a konkretnie Paula Fuchsa)był np szef wywiadu NSZ(wydziału II) ppłk NSZ Otmar Wawrzkowicz-potwierdzają to zachowane w Koblencji archiwalia niemieckie.

Przez cały okres 1942-1944 były jakby 2 NSZ i dublowane dowództwa -wywodzące się z NOW i ZJ a politycznie-z SN i ONR.

W 1944 mniej radykalna frakcja- wywodząca się z NOW podporządkowała się AK i weszła w jej sklad zaś politycznie -jej przedstawiciele powrócili do SN w którym(tak jak w NOW)w 1942 dokonali rozłamu na tle stosunku do scalenia NOW z AK i róznic taktycznych .W ostatnim kwartale 1944 przystąpiono do wyjaśniania różnic poglądów -bronią(Vide Władysław Pacholczyk)-jego historia dość dobrze ukazuje geanologię i 2 frakcje w NSZ.Zaś w samym NSZ wiosną 1944 doszło do rozłamu na tle stosunku do scalenia z AK a w X 1944 ONRowcy zamordowali swojego komendanta głównego -pułkownika Nakoniecznikoffa-Klukowskiego"Kmicica" bo nie chciał maszerować na zachód w porozumieniu z Niemcami.

Dla Żyda lub Ukraińca -lepiej było NSZ nie spotkać czy to w okresie 1943-1944 czy już po wojnie....

O "akcjach wagonowych" NSZ gdy z wagonów repatriujących obywateli polskich z ZSRR wyciągano obywateli niewłaściwego pochodzenia czy o tym jak NSZ odniosły się do powstania w gettcie warszawskim i ukrywających się Żydów nie ma nawet co pisać....

Ci z NSZ którzy naprawdę chcieli walczyć zbrojnie z Niemcami-w 1944 r znalezli się w AK czy podporzadkowali jej się .

Oczywiście były i wcześniejsze wstąpienia do AK nie na drodze scalenia a poprzez wyłamiania się z organizacji macierzystej(np parusetosobowa grupa "Szarotka " we Lwowie.

I w Kedywie w 1943 Strzembosz wymienia paru oficerów NSZ którzy trafili tu prawdopodobnie po wyłamaniu się z organizacji macierzystej-bo scalenia jeszcze nie było.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

NSZ faktycznie są formacja bardzo nie jednorodną. Różnie ocenizną, ale większośc osób wyrabia sobie o nich opinie na podstawie historiografii komunistycznej.

Dla Żyda lub Ukraińca -lepiej było NSZ nie spotkać czy to w okresie 1943-1944 czy już po wojnie....

O "akcjach wagonowych" NSZ gdy z wagonów repatriujących obywateli polskich z ZSRR wyciągano obywateli niewłaściwego pochodzenia czy o tym jak NSZ odniosły się do powstania w gettcie warszawskim i ukrywających się Żydów nie ma nawet co pisać....

Są na to jakieś dowody, oprócz książek autorów , którzy nie opieraja sie na archiiwach tylko na wytycznych władz komunistycznych?

Ci z NSZ którzy naprawdę chcieli walczyć zbrojnie z Niemcami-w 1944 r znalezli się w AK czy podporzadkowali jej się .

A jakis dowód?

że Brygada Świętokrzyska została ewakuowana w głąb Rzeszy wraz z wojskami niemieckimi.

Nie ewakuowana, ale wycofała się przy neutralności Niemców i nie w głąb Rzeczy a do Czech, gdzie nawiązała wspólpracę z CzeskimRuchem Oporu.

21 kwietnia Brygada osiągnęła miejscowość Veschin w pobliżu Pilzna, gdzie jej dowództwo otrzymało wiadomość, przekazaną przez czeskiego oficera łącznikowego, o odwołaniu powstania ze względu na przekonanie Czechów, że amerykanie podejdą pod Pilzno najwcześniej pod koniec maja. Wobec tego Brygada zdecydowała się na przejście w rejon Stankov - Vsekary i rozpoczęcie działań bojowych na własną rękę. 28 kwietnia osiągnęła miejscowość Vsekary pod Holiszowem (Holysov). Stąd został wysłany czteroosobowy patrol pod dowództwem kpt. Stefana Skalskiego z zadaniem przedarcia się przez, znajdującą się w odległości ok. 40 km, linię frontu i nawiązanie kontaktu z dowództwem wojsk amerykańskich. Skalski zabrał ze sobą list, w którym dowództwo Brygady informowało o swoim zamiarze wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Holiszowie i prosiło amerykanów o wsparcie lotnicze. Patrol wykonał swoje zadanie w ciągu 48 godzin i Brygada nawiązała łączność radiową z 2 Dywizją (Indian Heads) 3 Armii Amerykańskiej. Po uzgodnieniu z amerykanami Brygada przystąpiła do akcji, obsadzając szosę prowadzącą do Pilzna na odcinku Holiszów - Stanków. Jej stan wynosił wtedy 1251 żołnierzy. W południe 5 maja zaatakowała obóz koncentracyjny dla kobiet w Holiszowie. Po krótkiej walce niemiecka załoga skapitulowała. Uwolniono 700 więźniarek, w tym 400 Francuzek i 167 Polek. Do niewoli wzięto ok. 200 SS-manów i 15 strażniczek. W Brygadzie było dwóch rannych. Następnego dnia nawiązano kontakt ze szpicą 2 Dywizji amerykańskiej, a 7 maja płk „Bohun - Dąbrowski” spotkał się z jej dowódcą w miejscowości Stanków. Po zakończeniu działań wojennych Brygada stacjonowała w miejscowości Vsekary.

15 sierpnia, po porozumieniu z dowódcą amerykańskiej 3 Armii gen. Pattonem, Brygada została przetransportowana do Karsfeld w okolicy Dachau. Tam powstał projekt wykorzystania jej do formowania kompanii wartowniczych.

Faktycznie Kompanie wartownicze powstały. Nosiły mundury amerykańskie farbowane na czarno.

NSZ w Polsce kontynuują walkę juz jako Narodowe Zjednoczenie Wojskowe.

Najdłużej działała Komenda Powiatowa NZW Bielsk Podlaski, która ujawniła się w Warszawie dopiero jesienią 1956 r.

post-3038-1206475751.jpg

post-1-1206475751.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Niezaleznie od emocjonalnego i pelnego kontrowersji podejscia do problematyki NSZ

ogolnie i Brygady Swietokrzyskiej szczegolnie, w Polsce w czasach PRL-u i obecnie,

zapomina sie o trzeciej stronie - Niemcach. NSZ jest przykladem skutecznych dzialan

agenturalych i policyjnych przeciw ruchowi oporu na okupowanych terenach.

Pod koniec wojny Niemcom udalo sie zneutralizowac pokazna czesc polskiego ruchu oporu,

wywodzaca sie ze srodowisk prawicowo - nacjonalitycznych czy wrecz wykorzystac w celu

fizycznej likwidacji aktywnych czlonkow ruchu oporu o innej orientacji politycznej.

Podobne sukcesy sluzba bezpieczenstwa III Rzeszy odniosla chyba tylko na

terenie bylej Jugoslawii, jesli pominac zwalczajace sie ze wzgledu na roznice etniczne

odlamy podziemia na terenach ZSRR i gdzie indziej.

Trzeba przy tym uwzglednic, ze prace organow bezpieczenstwa III Rzeszy utrudnialy

dyrektywy ograniczajace poczatkowo nawiazanie wspolpracy ze srodowiskami roznej

masci podziemia w Polsce. Tym bardziej zasluguje na uznanie sukces Fuchsa, ktoremu udalo sie "skanalizowac" dzalalnosc NSZ w tej czesci GG, za ktora byl odpowiedzialny.

Sadze, ze osiagniecia sluzby bezpieczenstwa i Gestapo w kontekcie dyskusji nad mniej

lub bardziej patriotyczna postawa mordujacych sie nawzajem Polakow sa nie

tylko niedoceniane lecz wrecz pomijane i ignorowane.

Uffff....

Teraz wypadaloby tylko Heil Hi.... !!! napisac....

pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
NSZ jest przykladem skutecznych dzialan

agenturalych i policyjnych przeciw ruchowi oporu na okupowanych terenach.

Jakieś źródła? Przykłady?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
NSZ jest przykladem skutecznych dzialan

agenturalych i policyjnych przeciw ruchowi oporu na okupowanych terenach.

Jakieś źródła? Przykłady?

Panie riv......kpisz Pan czy o droge pytasz....????;)

Sa dziesiatki stron www o przewagach patriotow z Narodowych Sil Zbrojnych nad komuchami z GL, AL ....i innych (stosunkowo malo Sowjetow ukatrupili ).....kazdy martwy komunista to dobry komunista....rowniez, czy przede wszystkim dla Niemcow.

Kazdy nieprawomyslny (lewomyslny raczej) zlikwidowany przez patriotow z Narodowych

Sil Zbrojnych to jeden wrog mniej. Wrog ladu i porzadku zaprowadzonego przez

tysiacletnia Rzesze. Poczatkowo zapewne spontaniczna dzialalnosc nabrala

form w zwiazku z dzialalnosca Huberta (Herberta?) Jury vel Junga alias Jana Augustyniaka ps. "Tom".......i innych, jak mozna gdzieniegdzie przeczytac, tez. Panie riv, Pan jako aktywny forumowicz plaszczyzny dyskusyjnej histerycy.org czy tak jakos powinien

sie w tych sprawach dobrze orientowac, a tymczasem zadaje Pan takie naiwne pytania.....:arrow:. Z kazdym kublem bialej farby, ktora polewani sa nasi bohaterowie

podziemia rosnie chwala specjalistow z szeregow RSHA.....objektywnie rzecz

biorac....

tu jest pare ciekawych rzeczy na ten temat, niestety po ichniemu....

Seidel, Robert: Deutsche Besatzungspolitik in Polen. Der Distrikt Radom 1939-1945. Paderborn u.a.: Ferdinand Schöningh Verlag 2006. ISBN: 978-3506756282; 421 S.

Ewakuacja czy jak ktos woli wycofanie sie tych ponad 1000 chlopa z polskich lasow -

ramie w ramie z bohatersko walczaca Waffen - SS i Wehrmachtem to nie tylko

walenrodyzm polskich patriotow szukajacych sojusznikow przeciw wschodniej dziczy,

ale przede wszystkim sukces organow Geheime Staatspolizei, ktore zapewnily

jednostkom polskich patriotow odwrot za Odre a potem do bratnich Czech...

Sukces o tyle, ze polscy patrioci stanowili w nastepnych miesiacach rezerwuar, z ktorego organa III Rzeszy korzystaly formujac grupy wywiadowczo - dywersyjne kierowane za

front. Nie czytal Pan o tym nigdzie Panie riv ?.....:arrow:. Czy znowu Pan bedzie - siedziac

na zrodlach, ktore te fakty podaja - glupawe pytania zadawac ?? Trudno o lepszych

wywiadowcow dla OKH czy OKW....miedzy nami mowiac ....nieprawdaz ???.

(W zasadzie jest to rowniez - niestety - przyklad kolejnej niesprawiedliwosci dziejowej, ktora dotknela zolnierzy NSZ. Przynajmniej czlonkom tych grup dywersyjnych przysluguja dzisiaj swiadczenia emerytalne w RFN za aktywny udzial w dzialaniach niemieckich sil zbrojnych podczas II WS .....

.....teoretycznie przynajmniej. Niestety, ani PRL, ani III RP, ani IV RP nie

upomniala i nie upomina sie o prawa swoich obywateli...., tak jak by byli gorsi od bohaterow z SS Galizien na przyklad.....)

Jest - nawiasem mowiac - ciekawa sprawa. Dzieje Brygady Swietokrzyskiej zostaly uwiecznione w wielu wspomnieniach jej zolnierzy....te maja o tyle wspolnego,

ze autorzy w okresie miedzy "forsowaniem" Odry i majem 1945 jakby zapadli

na zbiorowa amnezje.....wydaje mi sie. Czy Pan, Panie riv moglby polecic jakies

sluszne zrodlo, ktore naswietliloby ten okres ?. Co nasi dzielni wojacy w tym okresie

jedli i pili, kto za to placil.....

Czy raczej trzeba bedzie pogrzebac w archiwach RSHA ????

pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Sa dziesiatki stron www o przewagach patriotow z Narodowych Sil Zbrojnych nad komuchami z GL, AL ....i innych (stosunkowo malo Sowjetow ukatrupili ).....kazdy martwy komunista to dobry komunista....rowniez, czy przede wszystkim dla Niemcow.

To, że walczyli z partyzantka komunistyczna to fakt.

Czy przypadkiem AL i GL nie wykonywały poleceń Moskwy?

Czy Pan Stalin przypadkiem nie napadł na Nas w 39?

Jak rozumie, Pan uważa , że ze Stalinem to nie Kolaboracja! Wg. NSZ to byli kolaboranci.

form w zwiazku z dzialalnosca Huberta (Herberta?) Jury vel Junga alias Jana Augustyniaka ps. "Tom".......i innych, jak mozna gdzieniegdzie przeczytac, tez. Panie riv, Pan jako aktywny forumowicz plaszczyzny dyskusyjnej histerycy.org czy tak jakos powinien

Jura został skazany na karę śmierci przez NSZ.

Po wojnie był oficerem Wywiadu Amerykańskiego. Ja rozumie argument ciągle podnoszony ,że kto współpracuje z Jura to nazista- tylko, że wynika z tego ze USA to naziści.

Po za tym Jura współpracował tylko przy likwidacji podziemia komunistycznego.

Seidel, Robert: Deutsche Besatzungspolitik in Polen. Der Distrikt Radom 1939-1945. Paderborn u.a.: Ferdinand Schöningh Verlag 2006. ISBN: 978-3506756282; 421 S.

nmie lepiej sięgnąć do archiwów UB czy archiwów amerykańskich??

Ewakuacja czy jak ktos woli wycofanie sie tych ponad 1000 chlopa z polskich lasow -

ramie w ramie z bohatersko walczaca Waffen - SS i Wehrmachtem to nie tylko

walenrodyzm polskich patriotow szukajacych sojusznikow przeciw wschodniej dziczy,

ale przede wszystkim sukces organow Geheime Staatspolizei, ktore zapewnily

jednostkom polskich patriotow odwrot za Odre a potem do bratnich Czech...

Sukces o tyle, ze polscy patrioci stanowili w nastepnych miesiacach rezerwuar, z ktorego organa III Rzeszy korzystaly formujac grupy wywiadowczo - dywersyjne kierowane za

front. Nie czytal Pan o tym nigdzie Panie riv ?.....;). Czy znowu Pan bedzie - siedziac

na zrodlach, ktore te fakty podaja - glupawe pytania zadawac ?? Trudno o lepszych

wywiadowcow dla OKH czy OKW....miedzy nami mowiac ....nieprawdaz ???.

Jak rozumie chodzi o Brygadę Świętokrzyską.

Akurat żołnierze tej brygady pełnili służbę w amerykańskich kompaniach wartowniczych, obóz koncentracyjny też wyzwalali jako wywiadowcy OKH czy OKW? A później osiedlili się w dużej mierze we Francji. Jakoś Amerykanie nie traktowali ich jak nazistów.

Przykro mi że uważa Pan moje pytania za głupawe.

zostawię to bez komentarza. Myślę , że uzna Pan każde pytanie , za głupawe, które podważało by braterskość i dzielność Armii Czerwonej, która niosła pokój i wyzwolenie całej Europie.

Ja niestety mam na ten temat inne zdanie.

Obiecuję już więcej nie zadawać głupawych pytań.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Jak rozumie, Pan uważa , że ze Stalinem to nie Kolaboracja! Wg. NSZ to byli kolaboranci.

zle pan rozumie panie riv. Nie wspomnialem o kolaboracji ani o Stalinie ani jednym

slowem....wychodzi na to, ze jedni kolaboranci zabijali drugich z pozytkiem dla

wielkiego dziela tysiacletniej rzeszy. (przewrazliwienie ???)

Jura został skazany na karę śmierci przez NSZ.

Po wojnie był oficerem Wywiadu Amerykańskiego. Ja rozumie argument ciągle podnoszony ,że kto współpracuje z Jura to nazista- tylko, że wynika z tego ze USA to naziści.

Po za tym Jura współpracował tylko przy likwidacji podziemia komunistycznego.

I to mnie ponioslo panie riv....jet pan doskonale zorientowany w temacie , z pewnoscia lepiej niz wielu czytelnikow tego forum........

I jednoczesnie - zamiast udostepnic swoja wiedze w temacie - przepraszam za wyrazenie

- "rznie Pan glupa " zadajac takie pytania....:

Jakieś źródła? Przykłady?
Jak rozumie chodzi o Brygadę Świętokrzyską.

Akurat żołnierze tej brygady pełnili służbę w amerykańskich kompaniach wartowniczych, obóz koncentracyjny też wyzwalali jako wywiadowcy OKH czy OKW? A później osiedlili się w dużej mierze we Francji. Jakoś Amerykanie nie traktowali ich jak nazistów.

w amerykanskich szeregach sluzylo po wojnie tysiace faszystow roznej masci - zewszad -

od Estoni, Litwy, po Ukraine, tych orginalnych tez, zasluzonych czesto bardziej niz nasi chlopcy w walkach w czasie II WS w imie Führera wielkiego narodu niemieckiego....

Dlaczego Amerykanie mieli robic dla naszych wyjatek ????

To juz bylby szczyt....

Nasi wyzwolili jakis oboz koncentracyjny....Ich rosyjscy koledzy z RONA wyzwolili

cale miasto - Prage.....tracac kilkaset zabitych (wobec 2 rannych BS przy wyzwalaniu

tego obozu ). Ruscy mieli pecha. Ich wydano. Naszych nie.....choc niewiele brakowalo.

(nastepnym razem moze napiszemy troche o serdecznym stosunku bratniego narodu

czeskiego do naszych bohaterow.....licze na panska pomoc....;).

Przykro mi że uważa Pan moje pytania za głupawe.

zostawię to bez komentarza. Myślę , że uzna Pan każde pytanie , za głupawe, które podważało by braterskość i dzielność Armii Czerwonej, która niosła pokój i wyzwolenie całej Europie.

Ja niestety mam na ten temat inne zdanie.

Odnosnie panskiego pytania - jak wyzej....:arrow:

O Armii Czerwonej nie wspomnialem ani slowem. O dzielnej i braterskiej tez nie.

Forumowicze mi swiadkami......Cos Pan przewrazliwiony Panie riv.

Napisalem tylko, ze RSHA moze byc dumna z osiagniec swoich polskich podopiecznych.

Doprawdy nie wiem dlaczego to panu przeszkadza.....:arrow:

pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Proszę o wybaczenie, że przerywam dyskusję, ale mam jedną prośbę. Domyślam się, że obaj dyskutanci dysponują potężną wiedzą na temat NSZ, i jako człowiek który ledwie zna zagadnienie, z chęcią poczytałbym co nieco na ten temat, jednak jednego nie będę tolerował: wszelkich uwag personalnych. Więc bardzo proszę skupić się na temacie a emocje zostawić na boku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Poszukiwacze NSZ-owskich zasług mówią o bojowości tej formacji, o jej udziale w powstaniu warszawskim (wg jednych historyków w powstaniu uczestniczyło 500, wg innych 2000 NSZ-owców) i w innych dramatycznych zmaganiach zbrojnych, szczególnie wysoko zaś punktują fakt, iż NSZ walczyły na dwa fronty – przeciw Niemcom i komunistom polskim i sowieckim. Przeciwnicy NSZ piętnują ich rozłamowe poczynania, przejawiające się m.in. w niepodporządkowaniu się przez tę formację Komendzie Głównej Armii Krajowej, a tym samym i rządowi emigracyjnemu w Londynie, co wg historyków stanowi coś pomiędzy zdradą a dezercją. Wreszcie pada zarzut najgorszy – jakby w ogóle można było stopniować zbrodnie – współpraca z hitlerowskimi Niemcami, za co szczególnie surowemu potępieniu poddaje się Brygadę Świętokrzyską NSZ. Zresztą nie bez podstaw.

NSZ kierowały się zasadą walki z dwoma wrogami, z Niemcami i z wszelkimi ugrupowaniami lewicowymi. Jednakże w pewnym okresie dowództwo NSZ uznało za swojego głównego wroga nie niemieckiego okupanta, a właśnie polskie formacje lewicowe. Przy tym za ugrupowania lewicowe NSZ-owcy uznawali nie rzadko także i partyzanckie oddziały Batalionów Chłopskich. Z zasady za komunistę uznawano także każdego Żyda, a za bojówki lewicowe nawet i żydowskie samodzielne grupy partyzanckie. Z rąk NSZ ginęli nie tylko dowódcy oddziałów lewicowych, czy żydowskich, najczęściej zabijano wszystkich bojowców, których dowódca określonej NSZ-owskiej jednostki uznał za lewicowych bądź za żydowskich.

NSZ nie były jednolite, niewielka część tego wojska podporządkowała się dowództwu AK, tzw. NSZ-AK. Niektórzy dowódcy oddziałów NSZ, które podporządkowały się AK, zostali przez szefostwo NSZ karani, nawet skazywani na karę śmierci „za zdradę”. Wyroki wykonano m.in. na oficerach NSZ-AK - kapitanie Włodzimierzu Żabie („Żniwiarz”), majorze Gostomskim („Witold”), kapitanie Stanisławie Żaku („Stach”), por. Władysławie Pacholczyku („Adam”, „Klin”).

Brygada Świętokrzyska NSZ (BŚ NSZ) utworzona została w sierpniu 1944 r. z NSZ-owskich pułków 202. i 204.. Jej dowódcą został pułkownik NSZ Antoni Szacki vel Skarbek vel Dąbrowski („Bohun”, „Ludwik”). Sama BŚ liczyła 850 ludzi, z czasem rozrosła się do 1200 bojowców. Zastępcą „Bohuna” został ppłk. Marcinkowski („Jaxa”), a szefem sztabu cichociemny Zub Zdanowicz („Ząb”) - człowiek, który wcześniej odrzucił wyznaczone mu przez szefostwo AK stanowisko dowódcy zespołu likwidacyjnego, a następnie samowolnie porzucił formację AK wstępując w szeregi Narodowych Sił Zbrojnych.

Dowódcy NSZ nawiązywali wielokrotnie kontakty z Niemcami, a szczególnie ponurą postacią był agent Gestapo por. Hubert Jura („Tom”), dowódca oddz. NSZ „Sosna”. Jednak najhaniebniejszą rolę w formacjach NSZ odegrała Brygada Świętokrzyska.

13. stycznia 1945 r., w obliczu rozpoczętej sowieckiej ofensywy, BŚ podjęła ucieczkę na zachód; przeprawiła się za zgodą Niemców przez most na Pilicy, a 16. stycznia, po zawarciu szerokiego porozumienia z Niemcami, BŚ otrzymała glejt pozwalający jej na przemarsz brygady - wraz z całym uzbrojeniem(sic!) - na Zachód „pod warunkiem, że BŚ nie będzie atakować oddziałów niemieckich”, z czego brygada wywiązała się konsekwentnie aż do końca wojny. Marsz był długi, bo wiódł przez Komorniki, przez miejscowości na terenie Niemiec: Elgut, Feldheim, Grunwald, Kaubitz, Peterswaldau, Steinseifersdorf, Waldenburg, Alt Laessig oraz Petersdorf aż do Kottwitz, gdzie BŚ zatrzymała się na dwa tygodnie. „Jaxa” nie tylko wynegocjował z Niemcami (w katowickiej komendanturze) zgodę na zachowanie pełnego uzbrojenia, ale również pozwolenie na przejście do Czech. Ranni NSZ-owcy otrzymali pełną opiekę lekarską ze strony służb sanitarnych wojsk niemieckich. Wszystko to oczywiście nie bez wzajemnych koncesji. Zgodnie z żądaniem SS-Hauptsturmfuehrera Paula Fuchsa i nacisku najściślej współpracującego z Gestapo por. „Toma”, dowództwo BŚ zgodziło się na zorganizowanie z wybranych bojowców NSZ ekipy wywiadowczej świadczącej usługi na rzecz Niemców i wysłanie ich jako skoczków spadochronowych na zajęte przez Sowietów tereny Polski. W tym celu, już wcześniej, bo 7. lutego 1945 r., dowództwo BŚ odkomenderowało grupę żołnierzy pod komendą kapitana NSZ Stefana Celichowskiego („Andrzej”) na szkolenie wywiadowcze w ośrodku niemieckim w Sudetach.

Warto dodać, że w marcu 1945 r. ppłk. Marcinkowski („Jaxa”), zastępca dowódcy BŚ, wziął udział w zorganizowanej przez Niemców konferencji w Pradze, gdzie omawiano wraz z przedstawicielami faszystów rumuńskich i węgierskich kwestie ściślejszej współpracy z Niemcami.

Gwoli sprawiedliwości trzeba przyznać, że współpracą z Niemcami zhańbili się nie tylko narodowcy z pod znaku NSZ. Znane są przypadki utrzymywania kontaktów z Niemcami także przez niektóre jednostki niepodległościowców z AK. Najczęściej dotyczyły one zawierania z Niemcami umów „o nieagresji”, gdy za głównego wroga uznano oddziały partyzanckie lewicowe bądź sowieckie. Najdalej w tych kontaktach posunął się cichociemny, por. Adolf Pilch („Pistolet”, „Dolina”, „Góra”), żołnierz nowogródzkiej AK. Pilch nie tylko zawarł z Niemcami ów swoisty „pakt o wzajemnej nieagresji” otrzymując od Niemców w zamian uzbrojenie i amunicję, ale nawet odmówił swojemu dowództwu uczestniczenia w słynnej zbrojnej akcji przeciw Niemcom pod kryptonimem „Ostra Brama”. Wkrótce Pilch samowolnie opuścił rejon Nadniemeński, całkowicie wycofał się z Kresów i z podległym mu batalionem „Stołpeckim” AK udał się (z pełnym uzbrojeniem!) w towarzystwie niemieckich żandarmów z Rakowa na zachód. W drodze negocjował z kolejnymi lokalnymi dowódcami niemieckich wojsk w sprawie pozwolenia na przejście. Niemcy nie tylko przydzielili batalionowi „Stołpeckiemu” eskortę żandarmów, ale nawet zorganizowali AK-owcom transport kolejowy, zadbali o zaopatrzenie, a także udostępnili batalionowi Pilcha przeprawy przez mocno strzeżone mosty na Wiśle.

Podobne „pakty” z Niemcami zawarli porucznicy AK Świda („Lech”) i Zajączkowski („Ragnar”) także ze Zgrupowania Nadniemeńskiego.

Warto dodać, że owe partyzanckie oddziały AK, które poszły na współpracę z Niemcami, należały do największych w 77. pułku piechoty Okręgu Nowogródzkiego AK, bowiem IV. batalion pod dowództwem ppor. „Ragnara” (Czesław Zajączkowski) dysponował stanem 800 ludzi, a batalion I. („Stołpecki”) z 78. pp. pod dowództwem por. „Doliny” (Adolf Pilch) stanem 700 ludzi.

Na wyżej wymienionych zdrajców sądy polowe AK wydały wyroki śmierci, ale - jakby to się nie wydawało dziwne - żaden nie został wykonany. Niektórzy z nich jeszcze żyją; np. z „Tomem” (Hubert Jura) wielu dawnych oficerów NSZ jeszcze niedawnym czasie spotykało się towarzysko w Ameryce Południowej.

Powyższe stanowi opis tylko kilku zdarzeń i to najkrócej, jak mogłem. W podanej niżej literaturze historiograficznej zainteresowani znajdą pełniejsze informacje, także te, które są nie koniecznie po myśli hurra-patriotów i tzw. „prawdziwych” Polaków. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby moi adwersarze - zapewne wyznawcy zasady wmiatania brudów pod dywan - miast w swoich postach silić się na złośliwości i kierować pod moim adresem epitety, zajęli się historiografią.

Dla jasności: pisząc powyżej o rzezi mieszkańców wsi Wierzchowiny, czy w nin. wpisie o Narodowych Siłach Zbrojnych i o Brygadzie Świętokrzyskiej NSZ, oparłem się na pracach uznanych autorytetów: Zbigniewa S. Siemaszki: "Narodowe Siły Zbrojne" (Oficyna Wydawnicza "POKOLENIE", reprint londyńskiego wydania z r. 1978), Henryka Pająka „Za samostijną UKRAINĘ” (1992 r.), Marka Jana Chodakiewicza: "Narodowe Siły Zbrojne – ‘Ząb’ przeciw dwu wrogom" (FRONDA 1999. Autor - zresztą sławiący NSZ - książkę tę napisał na życzenie rodziny ppłk. Zdanowicza "Zęba", z którą jest zaprzyjaźniony).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jak mowa o Pajaku to dodałbym też:

"Informator o nielegalnych antypaństwowych organizacjach i bandach zbrojnych działających w Polsce Ludowej w latach 1944-1956"( akta UB)

Informator o osobach skazanych za szpiegostwo w latach 1944-1984", (1994); "Straceni w polskich więzieniach 1944-1956"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

w amerykanskich szeregach sluzylo po wojnie tysiace faszystow roznej masci - zewszad -

od Estoni, Litwy, po Ukraine, tych orginalnych tez, zasluzonych czesto bardziej niz nasi chlopcy w walkach w czasie II WS w imie Führera wielkiego narodu niemieckiego....

Dlaczego Amerykanie mieli robic dla naszych wyjatek ????

To juz bylby szczyt....

Antek:

Można by mniemać, że NSZ-etowcy uznali za swoją osławioną dewizę formacji SS (propagowaną przez Himmlera), która brzmiała: „Twój honor to wierność” (Deine Ehre ist Treue).

Zbigniew Siemaszko w książce „Narodowe Siły Zbrojne” pisząc o dalszych losach żołnierzy NSZ stwierdza: „Kompanie wartownicze przy amerykańskiej 3 Armii rozrastały się szybko. We wrześniu 1945 z Brygady Świętokrzyskiej utworzono 6 kompanii, w sumie 1800 ludzi. [...]”

Znany niemiecki historyk specjalizujący się w historii najnowszej, prof. Guido Knopp w książce „SS przestroga historii” (Die SS eine Warnung der Geschichte) omawiając działalność powojennych organizacji b. esesmanów podaje osobliwą ciekawostkę: „[...] W tajnym piśmie żandarmerii amerykańskiej do centrali wywiadu w Europie czytamy: >>Grupa byłych esesmanów i spadochroniarzy założyła nielegalną organizację pod dowództwem Otto Skorzenny’ego. Według wiarygodnych źródeł ich kwatera główna znajduje się w Tyrolu, w Austrii. Organizacja ma dwa cele: pierwszy to aktywny opór przeciw bolszewizmowi, drugi – doprowadzenie do ewakuacji zachodnich sił okupacyjnych<<. 20 stycznia 1947 roku tajny agent poinformował w swoim raporcie o istnieniu ODESSY: >>Przywódcą tej grupy jest Otto Skorzenny, który kieruje jej działalnością z obozu w Dachau, gdzie został internowany. Polscy strażnicy pomagają wyjść na zewnątrz osobom, którym Skorzenny wydaje rozkazy<<.”

Polscy strażnicy! Czyli regulowanie starych zobowiązań.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Seidel' date=' Robert: Deutsche Besatzungspolitik in Polen. Der Distrikt Radom 1939-1945. Paderborn u.a.: Ferdinand Schöningh Verlag 2006. ISBN: 978-3506756282; 421 S. [/quote']

nmie lepiej sięgnąć do archiwów UB czy archiwów amerykańskich??

Cóż, niemcy raczej w swoich raportach pisali prawdę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz