Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Jarpen Zigrin

Średniowiecze to epoka zacofania czy nie?

Średniowiecze to epoka zacofania czy nie?  

165 members have voted

  1. 1.

    • TAK
      24
    • NIE
      50
    • TRUDNO POWIEDZIEĆ
      19


Recommended Posts

Vapnatak   

"Trudno powiedzieć", bo i "tak" i "nie". Jedno co można rzec, to m.in. właśnie to czyni, iż obok Antyku epoka ta jest jedną z najciekawszych w dziejach Świata, według mojej opinii. :D

vapnatak

Edited by Vapnatak

Share this post


Link to post
Share on other sites
Eclipses   

Nie uważam ja niektórzy, iż średniowiecze było epoką zacofania. Kościół manipulował ludźmi z różnych krajów niczym Adolf Hitler Niemcami lub Benito Mussolini Włochami. Byli to, że tak to ujmę "współcześni dyktatorzy", rozwinęli oni sztukę dowodzenia ludźmi tak samo jak zapobiegali rozwoju między innymi medycyny. Jak dobrze wiemy sekcje zwłok były zakazane. Po prostu: stos, herezja i inne bzdety uniemożliwiające uratowanie wielu ludzi "w imię Boga". Trudno mi było stwierdzić, lecz nic się nie cofało ani nie stało w miejscu. Chociaż małymi kroczkami i w porównaniu do renesansu czy starożytności dosyć wolno to jednak. Dlatego w sądzie, która postawiła mi ciężkie pytanie zagłosowałem na "nie", gdyż jestem więcej niż pewien chociaż w 75%, że nie był to okres zacofania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

(...)

A, co z torturami? Co z ordaliami? Wreszcie, co z pozwami za czary?

Ciekawe, że większość kojarzy ordalia z Kościołem Rzymskim, nie wiedzieć czemu. Bywa i tak, że przeciwstawia się zacofane chrześcijańskie średniowiecze bujnemu rozwojowi kultury w państwach arabskich. Zapominając o tym, że ordalia to nie jest wymysł kultury chrześcijańskiej. Adolf Kaegi (w: "Alter und Herkunft des germanischen Gottesurteils...") porównał ordalia germańskie z hinduskimi dochodząc do ciekawych spostrzeżeń, istnieje zbieżność co do próby żelaza w zakresie czasu gojenia (podobnie w arabskich źródłach z IX wieku). Różnica jest w liczbie kroków czy materiale izolującym (ryż czy liście figowe). Hinduskie Manu-smrti (datowane pomiędzy 200 r.p.n.e. 200 r.n.e.) przynosi przykłady próby ognia i wody. Narada-smrti (100 p.n.e. - 400 n.e.) przynosi przykład siedmiu rodzajów ordaliów, próba: ognia, wody, trucizny, rytualnego napoju, ryżu, gorącej wody.

Zatem może chrześcijańskie średniowiecze nie odbiegało w tym zakresie od innych kultur?

/szerzej: J. Reszczyński "Czarownica pławiona i spalona w mieście Delhi w 1340 roku, czyli o powszechnikach kulturowych ich roli w prawie karnym", "Krakowskie studia z historii państwa i prawa" red. W. Uruszczak, D. Malec, M. Mikuła/

Edited by secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites

(...)

Myślisz, że szarlatanów w epoce nowożytnej było jak na lekarstwo?

Tego nie wiem ,ale nie słyszałem o czymś takim w nowozytności. Oczywiście byli naciągacze ,którzy chcieli wymusić tylko pieniądze a nie wyleczyć chorego, ale nie wiem nic o podobnym "programie" walki z epidemią.

(...)

Jak najbardziej były całkiem zadziwiające "programy" walki z epidemiami.

Oto Ambroise Paré, powołując się na "De obsevatione in pestilentia" z 1493 r. pióra Alessandra Benedettiego podaje jako sposób na epidemię sposób, który ponoć zastosował pewien scytyjski lekarz. Miał on powstrzymać zarazę zabijając wszystkie w mieście koty i psy, oraz podobne do nich zwierzęta. Zabite ciała rozrzucono po ulicach by gniło. Jak objaśnia Paré powstałe wyziewy wyparły zarazę, jako że:

"jady dzielą antypatię nie tylko ze swoimi antidotami, ale również z niektórymi innymi truciznami".

/tegoż, "A treatise of the Plaque, contayning the Causes, Signes, Symptomes, Prognosticks...", London 1630, s. 14-15/

Pośród środków ochronnych zalecano niewpuszczanie do domów psów i kotów, jak pisał Edward Topsell, koty w czasie morowej zarazy:

"nie tylko ściągają do domu trującą infekcję, lecz także zatruwają człowieka samym tylko spojrzeniem".

/tegoż, "The Historie of Foure-Footed Beastes. Describing the true and liuely figure of every Beast, with a discourse of their seuerall names, Conditions, Kindes, Vertures...", London 1607s. 106/

A oddech tych zwierząt mógł zniszczyć płuca.

Share this post


Link to post
Share on other sites
tomsn   

Dlaczego kultura średniowieczna wydaje się zacofana - między innymi dlatego, że wszelkie pisma, kazania bądź utwory w dużej mierze były pisane do szerszego grona odbiorców. Dlatego, by były zrozumiałe - autorzy posługiwali się prostszym językiem. Czyli jeśli w starożytności utwór Wergiliusza przeczytało 100 osób to w średniowieczu - kazanie już: 10 000 na przykład (liczby są moją ilustracją) Stąd wzięło sie upowszechnienie kultury. Wnioski są odpowiednie: kultura średniowieczna wykonała ogromny skok ilościowy (lecz także w wielu dziedzinach jakościowy) od czasów starożytnych. Mój pogląd opieram na lekturze "Problemy średniowiecznej kultury ludowej" Arona Guriewicza

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Absolutnie się nie zgadzam, ilość napisów na murach, choćby w Pompejach i Herkulanum jasno wskazuje, że umiejętność czytania nie była umiejętnością dostępną jedynie wąskiemu gronu odbiorców, to samo dotyczy np papirusów w Egipcie na których zachowała się cała masa różnego typu listów, notatek etc. To kwestia szansy zachowania się w materiale archeologicznym materiałów na których pisano - choćby takiego papirusu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
tomsn   

Mówimy jednak o literaturze - o dziełach literackich. Napisy na murach, propaganda, graffiti są inną bajką. Podobnie notatki na papirusach, bądx użytkowe pisma - w średniowieczu rozwinął się handel oraz podróże - ludzie pisywali do siebie i czytali jeszcze więcej. Ogólnie przyjmując Twój punkt widzenia - ludzi w średniowieczu, kupców i urzędników oraz duchownych było znacznie wiecej, zatem nawet procentowo i liczebnie umiejący czytać przeważali. Dajmy jednak temu pokój.

Mówię o dostępie do kultury: w czasach starożytnych nie było wielkiej szansy, by usłyszeć np. historię umoralniającą bądź napominającą mającą wielkie wartości literackie. W średniowieczu - czyniono to w kościołach i przy innych okazjach. Stąd wielu ludzi spotykało się z literaturą najwyższych lotów choć czasami już zniekształconą bądź uproszczoną. W starożytności - owszem - doskonałe redakcje dzieł nie trafiały do większego grona. Większego od garstki arystokratów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

(...)

Mówię o dostępie do kultury: w czasach starożytnych nie było wielkiej szansy, by usłyszeć np. historię umoralniającą bądź napominającą mającą wielkie wartości literackie. W średniowieczu - czyniono to w kościołach i przy innych okazjach. Stąd wielu ludzi spotykało się z literaturą najwyższych lotów choć czasami już zniekształconą bądź uproszczoną. W starożytności - owszem - doskonałe redakcje dzieł nie trafiały do większego grona. Większego od garstki arystokratów.

Zaprawdę ludzie w tym czasie spotykali się w kościołach z literaturą najwyższych lotów: a jaką?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   
w średniowieczu rozwinął się handel

A w antyku handel nie istniał? Nie pisano różnego typu Periplusów?

kupców i urzędników oraz duchownych było znacznie wiecej, zatem nawet procentowo i liczebnie umiejący czytać przeważali

Bo kupców i urzędników w antyku nie było? Ilu urzędników znasz dla średniowiecznego Kalisza a ilu dla antycznych Aten? Ilu kapłanów było w antyku, ile kultów? Dlaczego w antyku spisywano prawa i wystawiano je w miejscach publicznych by każdy mógł je widzieć - działanie zupełnie bez sensu jeśli tak niewiele osób umiało pisać? Co z ostracyzmem ateńskim - przecież wymagał on zapisu?

by usłyszeć np. historię umoralniającą bądź napominającą mającą wielkie wartości literackie.

Wystarczyło się przejść na agorę bądź do gimnazjonu... Co z antycznym teatrem? Tych dzieł jak rozumiem przy okazji świąt religijnych nikt nie mógł usłyszeć, zapoznać się z nimi?

Share this post


Link to post
Share on other sites
tomsn   
Zaprawdę ludzie w tym czasie spotykali się w kościołach z literaturą najwyższych lotów: a jaką?

Po najmniejszej linii oporu - z biblią. Jakkolwiek do tego można dodać wybrane fragmenty z dzieł Ojców Kościoła oraz specjalnie w tym celu stworzonym zestawami kazań (Kazania Świętokrzyskie są najlepszą, najbliższą nam egzemplifikacją) a także pisanymi specjalnie dla księży spowiednikami. Same modlitwy i hymny są przeważnie wysokim poziomie. Dodajmy do tego misteria, mirakle oraz hagiografię.

A w antyku handel nie istniał? Nie pisano różnego typu Periplusów?

istniał, co nie przeczy temu, że w średniowieczu się znacznie rozwinął. Powstawały nowe ośrodki, niektóre podupapadały. Periplusy pisano, czy mówię, że nie? Zresztą - podróże podejmowano nie tylko w celach handlowych także w starożytności, w średniowieczu podejmowano ich jednak znacznie więcej. Nie ma się czemu dziwić w sumie.

Bo kupców i urzędników w antyku nie było?

Byli, czy mówię, że nie? A średniowieczu jednak było ich znacznie więcej. Wystarczy obaczyć na ilość dworów hrabiowskich itp, ilość kancelarii. W miare rozwoju systemu feudalnego - rozwijał się aparat urzędniczy.

Ilu urzędników znasz dla średniowiecznego Kalisza a ilu dla antycznych Aten?

Paradne pytanie. Można odpowiedzieć retorycznie: Ilu znasz urzędników dla Warszawy w XVI wieku a ilu dla Nowego Jorku w XX? Porównywanie dwóch miejsc jest bez sensu dla udowodnienia tej tezy. Porównajmy Akwizgran czy Lutecję w starożytności i w średnioweczu. Wiele ośrodków ze starożytności podupadło, jednak nie zamarło: tak Rzym, jak i Aleksandria, Ateny itd.

Ilu kapłanów było w antyku, ile kultów?

Były to jednak zamknięte kolegia. Kapłani w Rzymie nie nauczali, podobnie w Grecji. Ewentualnie mogli jedynie nakazywać lub zakazywać - nie umoralniali ludzi (poza arystokracją) Zasadniczo taki mam obraz, może istniały wyjątki potwierdzające regułę.

Dlaczego w antyku spisywano prawa i wystawiano je w miejscach publicznych by każdy mógł je widzieć - działanie zupełnie bez sensu jeśli tak niewiele osób umiało pisać? Co z ostracyzmem ateńskim - przecież wymagał on zapisu?

Owszem, nie wiemy ile ludzi mogło przeczytać napisy na murach. Być może były pisane dla 1 proc populacji? Kolejna sprawa - tylko dla mieszkańców Aten, nielicznych. Już w czasie wojny peloponeskiej - znacznie ograniczył się udział w Zgromadzeniach ludzi ze wsi.

Wystarczyło się przejść na agorę bądź do gimnazjonu... Co z antycznym teatrem?

Z tym oczywiście muszę się zgodzić. Tym bardziej, że teatry istniały nawet w mniejszych ośrodkach. Jednak nie jest to argument przewagi - teatry oczywiście także rozwinęły się w średniowieczu, lub przynajmniej nie zanikły.

Średniowiecze ma jednak asa w rękawie: Uniwersytety.

Uważam, że sprawa jest jasna: nie ma dyskusji, która epoka przeważała: Rozwój ludzkości postępuje w czasie. Starożytność była epoką, która rozpoczęła rewolucję kulturalna po latach stagnacji. Kolejne epoki dodawały jej większego rozpędu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po najmniejszej linii oporu - z biblią. Jakkolwiek do tego można dodać wybrane fragmenty z dzieł Ojców Kościoła oraz specjalnie w tym celu stworzonym zestawami kazań (Kazania Świętokrzyskie są najlepszą, najbliższą nam egzemplifikacją) a także pisanymi specjalnie dla księży spowiednikami. Same modlitwy i hymny są przeważnie wysokim poziomie. Dodajmy do tego misteria, mirakle oraz hagiografię.

(...)

Jak rozumiem spowiedniki pisane "specjalnie dla księży" mają wskazywać na ogólny dostęp do literatury, tej najwyższych lotów?

Faktycznie podczas nabożeństw ludzie mieli do czynienia z Biblią, z racji tego faktu nie wyciągałbym jednak tak dalece idących wniosków.

Podobnież, z racji chodzenia na koncerty Kazika, nie wyciągałbym wniosku o znajomości uczestników koncertu dzieł Mickiewicza.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   
istniał, co nie przeczy temu, że w średniowieczu się znacznie rozwinął

Owszem nie przeczy, ale teraz tak - kiedy istniało wiecej miast a wiec ośrodków handlowych? jakie nowe szlaki handlowe powstały i czy rzeczywiście powstały? Czy w średniowieczu mamy do czynienia z masowym sprowadzaniem zboża i innych produktów żywnościowych z Afryki, państwa bosporańskiego, Egiptu etc? W średniowiecznych materiałach archeologicznych handel jest częstokroć trudniej wykrywalny niż w antyku, dla przykładu zwyczaj stemplowania amfor ze zbożem czy winem, co łatwo pozwala współcześnie rekonstruować siec powiązań handlowych danego ośrodka, coś co przy średniowieczu jest znacznie trudniejsze, a czasem wręcz niemożliwe. Co z istnieniem monet brązowych o drobnych nominałach przynajmniej częściowo przeznaczonych dla handlu lokalnego (choć i oczywiście chodziło częściowo o podkreślenie pozycji etc)? Samo powstanie Hanzy nie sprawia jeszcze, że handel w średniowieczu był bardziej rozwinięty niż w antyku, mam co do tego spore wątpliwości. Myślę, że w tym kontekście warto polecić pracę pt Feeding the Roman Army: The Archaeology of Production and Supply in NW Europe, by spróbować zobaczyć skale na jaka transportowano różnego rodzaju żywność z nawet odległych regionów IR tylko na potrzeby legionów cesarskich, ot choćby na przykładzie mięczaków. To praca zbiorowa - jak wrócę do domu, podam konkretne tytuły artykułów.

w średniowieczu podejmowano ich jednak znacznie więcej

Skąd ta pewność? Oczywiście pomijając schyłkowe średniowiecze a w zasadzie epokę przejściową. ja mam zupełnie inne wrażenie, a to ze względu na wyprawę Wulfstana zlecona przez pewnego Alfreda, po to by sprawdzić dane Orozjusza i je uzupełnić, choć co prawda Orozjusz to późny antyk. W temacie o osiągnięciach Persów na forum starożytności napisałem swego czasu krótka notkę o wkładzie Persow do wiedzy geograficznej Greków, całkiem szerokiej zresztą. Czy podróżowano i w innych celach - tak choćby turystycznych, do takich miejsc jak Sparta czerpiąca z tego zapewne niemały zysk. Swoistym przewodnikiem są też dzieła Pauzaniasza, opisujące np pomniki, różnego typu.

A średniowieczu jednak było ich znacznie więcej. Wystarczy obaczyć na ilość dworów hrabiowskich itp, ilość kancelarii. W miare rozwoju systemu feudalnego - rozwijał się aparat urzędniczy.

Na pewno byli owi urzędnicy liczniejsi w średniowieczu? Każdy ośrodek o statusie miejskim posiadał własnych wcale licznych urzędników czego przykładem najlepiej nam znane Ateny czy Rzym. Ile było takich ośrodków? Do tego dochodzą urzędnicy różnych związków takich jak choćby Związek Etolski. Do tego dochodzą urzędnicy zatrudnieni w prywatnych majątkach (ot choćby archiwum Zenona), urzędnicy narzuceni przez aktualnego hegemona (ot choćby tekst S. Sprawskiego, Harmości w mieście Hitiaja), a co gdy w danym ośrodku panuje podział na dwie częściowo autonomiczne społeczności jak w Tanais? A częstokroć te miasta leżały w obrębie państw np Seleucydów czy Rzymu, gdzie zachowując swych tradycyjnych urzędników podlegały również prawom i urzędnikom władzy zwierzchniej. Inna sprawa, w antyku bardzo wiele ośrodków miejskich miało prawo bicia monety, co już samo w sobie wymagało urzędnika, w średniowieczu prawo bicia monety uległo znacznemu zawężeniu, co z miejscami takimi jak gimnazjony do funkcjonowania których powoływano odpowiedniego urzędnika - gimnazjarche? Co z cyklicznie powtarzającymi się imprezami sportowymi na czas których powoływano urzędników do ich przeprowadzenia i obsługi? Wydaje mi się, że jeśli idzie o biurokracje antyk był znacznie bardziej rozbudowany niż średniowiecze.

Porównajmy Akwizgran czy Lutecję w starożytności i w średnioweczu. Wiele ośrodków ze starożytności podupadło, jednak nie zamarło: tak Rzym, jak i Aleksandria, Ateny itd.

Co to ma do rzeczy? Chcesz sprawdzić kiedy było więcej urzędników, tak? Prosta sprawa sprawdzamy ilu urzędników przypadało na dana jednostkę administracyjną (średnio) potem liczymy ilość jednostek administracyjnych i porównujemy do ogólnej liczby ludności. Możesz wtedy porównać ilość bezwzględną i względną (oczywiście dla antyku będą to tylko szacunki) i nic do rzeczy tu nie ma, że jakieś ośrodki podupadły czy nie.

Były to jednak zamknięte kolegia.

Tak, dlatego wyzwoleńcy tworzyli swoje, żołnierze swoje etc. Swoja droga co wspólnego ma umoralnianie z ilością kapłanów i umiejętnością wśród tychże czytania i pisania?

Owszem, nie wiemy ile ludzi mogło przeczytać napisy na murach. Być może były pisane dla 1 proc populacji?

Być może, wrócę do domu poszukam odpowiednich uchwał co do nauki w gimnazjonie. Swoja drogą jak potwierdzają egipskie papirusy umiejętność czytania i pisania nie była brana pod uwagę gdy szło o możliwość awansu legionisty - pytanie czy dotyczyło to tez jednostek pomocniczych i czy łaciny i greki albo łaciny lub greki? Teraz nie pamiętam. Z tego co jednak pamiętam w Pompejach odnajdywano wcale często napisy na murach typu - hic fufuit cum sodalibus, co wskazywałoby, że umiejętność czytania i pisania była dosyć popularna. By wyrobić sobie własne zdanie może link do kilku napisów pompejańskich ; http://www.pompeiana.org/resources/ancient/graffiti%20from%20pompeii.htm

Co do uniwersytetów, podobna rolę spełniała Aleksandria czy Pergamon, naukę można było pobierać w każdym gimnazjonie, by nie wspomnieć o bardziej prywatnych inicjatywach, w krzywym zwierciadle pokazuje takie coś Arystofanes w Chmurach.

Co do uwagi o ciągłości rozwoju - zupełnie nie przekonujący.

Share this post


Link to post
Share on other sites
tomsn   
Jak rozumiem spowiedniki pisane "specjalnie dla księży" mają wskazywać na ogólny dostęp do literatury, tej najwyższych lotów?

w poprzedniej wypowiedzi wskazałem, że literatura była uproszczona z racji jej upowszechnienia. W starożytności brakło właśnie rozpowszechniania - poza tym nic się nie zmieniło. Oczywiście wnioski są kwestią podejścia - ktoś wnioskuje, ktoś - nie. Z Kazikiem - pewnie jest jak mówisz (chodzi o "Baranka?")

kiedy istniało wiecej miast a wiec ośrodków handlowych?

Więcej miast istniało oczywiście w wiekach średnich, ale nie o to chodzi: Szlaki handlowe utrzymały się - jednak sam handel był prowadzony na mniejsza skalę, był bardziej rozdrobniony. Kwestia annony - między początkiem IV a końcem V wieku Rzym spadł z 800 tys do 60. Siłą rzeczy nie było już zapotrzebowania na ogromne dostawy zboża. Jednak zarówno podróżni - pielgrzymi bądź kupcy wyprawiali się po całym morzu Śródziemnym, co udowadnia M. McCormick w "Narodzinach Europy". Zgadza się, że niktóre tradycyjne szlaki - jak naddunajski bądź przez płw. Bałkany straciły na znaczeniu. Jednak w zamian powstały nowe np. z Akwizgranu do Italii, częściej odwiedzane i uczęszczane. Dodatkowo, trwała ciągła komunikacja w basenie śródziemnomorskim - dość powiedzieć, że w Italii powszechne było używanie arabskich monet i ich przeliczników. Faktem pozostaje upadek przemysłu ceramicznego czy metalurgicznego w głównych dotychczasowych punktach jego wytwórstwa, lecz był to stan przejściowy - kryzys, który w pełnym średniowieczu nadrobił lata zaległości w nowych centrach.

Uważam, że nie możemy porównywać tylko epoki największego, klasycznego rozkwitu Rzymu, Grecji z np. VI-VII wiekiem. Starożytność trwała znacznie dłużej niż średniowiecze. Porównujmy np. 2 tysiąclecie przed Chrystusem do XV wieku... Nie da rady - na potrzeby dyskusji zawęźmy obszar naszego porównania.

Oczywiście przykład z zaopatrzeniem legionów jest trafiony - lecz nie wiem, czy mamy tu do czynienia z zagadnieniem historii gospodarczej czy też raczej militarnej, logistcznej. Kierowanej przez Imperium. Nie czarujmy się - także Imperium było nabywcą zboża oraz dzikich zwierząt do Rzymu. Załamała się pewna gospodarka o klasycznym rodowodzie - niemal natychmiast została zastąpiona nową, odpowiadającą czasom. Czy dziś ktoś kupuje kauczuk z Brazylii? - czy przez to powiadamy, że eksport Brazylii upadł?

Skąd ta pewność?

We wspomnianej pracy autor przytacza swoje prozorpograficzne dane - do roku 900 od końca starożytności ok. IV w - zbadał 670 podróżnych i ich trasy. Oczywiście to tylko ułamek tych, co podróżowali w basenie śródziemnomorskim. Oczywiście najczęściej źródła mówią o pielgrzymach i posłach. Kupców było o wiele więcej - ci pierwsi zwykle podróżowali na statkach kupieckich. Dodajmy jeszcze piratów ... (no co? - też podróżowali jakby nie było)

Liczne podróże potwierdzają zbiory relikwii we Francji np. w zborze z Sens mamy liczne (klkanaście procent)relikwii z Egiptu, Ziemi Świętej dodatkowo z Konstatnynopola... Ostateczne pytanie: czy było ich więcej? Moim zdaniem, na pewno nie było ich mniej niż w starożytnej epoce.

owi urzędnicy

Należy sprecyzować, kogo zwiemy urzędnikiem. Zarówno w starożytności, jak i później często ludzie pełnili tylko urzędnicze funkcje. Municypia, owszem były rozpowszechnione w starożytności - szczególnie w epoce cesarskiego dobrobytu. Rzym miał jednak "do dyspozycji" armię niewolników i wyzwoleńców. Z drugiej strony mamy stan duchowny. Wraz z czasem rozwoju średniowiecza - ilość urzędników rośnie zarówno tych na dworach jak i kapitułach, skryptoriach, szkołach, radach miejskich, gildiach, cechach, ławach wiejskich, sądach, katedrach... można jeszcze wymieniać długo. Faktem pozostaje jedynie kryzys w tzw. Wiekach Mrocznych, ale i tam duchowni uczestnicza np. we wiecach.

dana jednostkę administracyjną

nie ma przecież jakichś stałych jednostek administracyjnych. Poza tym zarówno dla antyku jak i średniowiecza będą to szacunki.

umoralnianie z ilością kapłanów i umiejętnością wśród tychże czytania i pisania?

mówimy o upowszechnieniu literatury. Zamkniete kolegia kapłańskie nie przekazywały swojej wiedzy, moralności, wzorców etycznych itp. w formie przypowieści

była dosyć popularna

zapewne dosyć. tylko co to znaczy? Podam przykład: na płocie wywiesili mi płachtę z napisem: "11. 8. Row-kontra- Wisła (wszyscy do młyna!)" konia z rzędem temu, kto odpowie na to swoiste ogłoszenie: moim zdaniem jest ono przeznaczone dla 0.01 populacji miasta, choć mówi literalnie: "wszyscy". Liczba odbiorców nie jest wyznacznikiem.

Aleksandria i Pergamon wobec uniwersytetów wypadają jednak blado. Czy mamy szacunki ilu uczniów mogło tam pobierać nauki i przez jaki czas? (nie mam pojęcia - wiem, że dla Uniwersytetów takie dane oczywiście są)

Share this post


Link to post
Share on other sites

(...)

A jak za ową "wolną myśl" skończył Jan Hus? Czy wiesz, czym był Index librorum prohibitorum ? Oto jego naznamienitsi przedstwiciele (łącznie ze współczesnymi):

(...)

Markiz de Sade

Czy ciekawy wynająłby markiza de Sade jako opiekuna swych ew. córek?

Kościół i scholastycy położyli swoje łapsko na edukacji. Świeckie szkoły stały się powli religijnymi (vide: nasza Akademia Krakowska przed r. 1400, i po).

Nie położyli... bo stworzyli, chyba że ciekawy zna przykłady średniowiecznych uniwersytetów których kadra pochodziła spoza Kościoła, a ten potem przejął ich stanowiska.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie w kwestii edukacji bardzo ciekawy były małe szkółki kościelne uczące czytać i pisać, coś nieznanego w starożytności.

Do tego ciężko przyjąć że średniowiecze było zacofane, bo jednak dużo wynalazków powstało wtedy, szczególnie względem żeglarstwa, metalurgi czy szeroko pojętej sztuki wojennej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.