Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/

Rekomendowane odpowiedzi

To było coś (LINK 1). Wspaniały zwiastun nowej ery. "Punch" pisał o 1851 roku, jako o tym, który "zobaczył" Kryształowy Pałac (LINK 2), książę Albert patrzy z pomnika w stronę Royal Albert Hall z katalogiem Wielkiej Wystawy w ręku (LINK 3).

Trochę podstawowych informacji znam. Rewolucyjny pomysł Paxtona, który umożliwiły nowinki dotyczące produkcji szkła okiennego itp.

Ale - jak przypuszczam - nie były to raczej dzisiejsze szyby "bezpieczne", czy "zbrojone"? Jak radzili sobie z gradem, wichurami itp.? A może nie radzili sobie i szyby od czasu do czasu leciały? Chyba nie na zwiedzających Wielka Wystawę, bo o tym byłoby głośno?

Czy są jacyś inżynierowie na forum???

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tomasz N   

Bruno. Lubisz Czechy. Pojedź sobie do Lednic, do pałacu letniego Lichtensteinów, tam jest takie coś zachowane w postaci oranżerii. Na żeliwnej konstrukcji żebrowej są małe szybki zachodzące na siebie jak dachówki karpiówki, ale rzędowo jedna nad drugą. Szybki są z dołu i góry łukowate, z góry łuk wklęsły, z dołu wypukły, co pozwala wyrabiać krzywizny.

 

Zamek Lednice, Lednice - zdjęcie: Oranżeria - TripAdvisor

 

 

Edytowane przez Tomasz N

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cytuj

Lubisz Czechy.

Pomyliłeś mnie z Jancetem. Do Czech nic nie mam, ale jest to ta część Europy, w której jeżeli bywam - to raczej przejazdem.

Cytuj

tam jest takie coś zachowane w postaci oranżerii. Na żeliwnej konstrukcji żebrowej są małe szybki zachodzące na siebie jak dachówki karpiówki, ale rzędowo jedna nad drugą.

OK. Ale w Crystal Palace szyby były dosyć duże. Były w żeliwnych ramach - to na pewno. Czy gdzieś zachodziły na siebie "dachówkowo" - chyba nie. Zob. zdjęcia, np. to - LINK.

W mojej ocenie, jako laika, Crystal Palace można faktycznie porównać do olbrzymiej, wręcz gigantycznej szklarni (oranżerii). Czy ówczesna technologia pozwalała myśleć o jakimś zapewnieniu bezpieczeństwa (przed latającymi szybami) masie zwiedzających Wielką Wystawę, czy po prostu zakładano, że jak będzie padał grad - to się interes zamknie? A jak uzupełniano szyby?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Bruno Wątpliwy napisał:

Jak radzili sobie z gradem, wichurami itp.?

 

Co tam grad czy wichury, a co z takim zagrożeniem, jak...wróbel (por.: "Sparrowhawks, Ma'am")?

 

Godzinę temu, Bruno Wątpliwy napisał:

Czy ówczesna technologia pozwalała myśleć o jakimś zapewnieniu bezpieczeństwa (przed latającymi szybami) masie zwiedzających Wielką Wystawę

 

A czy musiały: "latać"? Może Tomasz N nam to nieco objaśni...

Choć Bruno napisał: "Rewolucyjny pomysł Paxtona...", z czym się trzeba zgodzić, to przecież nie był to chyba (?) pierwszy tego typu obiekt, na mniejszą skalę wznoszono już w tej epoce podobne konstrukcje. myślę tu o pomysłach i realizacjach np. Charlesa McIntosha w Dalkeih.

Czyż nie jest ironią (a może dowodem na to, że obiekt ten został zabezpieczony przed gradem i wichurami), że Crystal Palace ucierpiał tylko w dwóch pożarach?

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To właśnie mnie zaciekawiło. Dosyć duże połacie szyb. Dużo tych szyb. Pełno ludzi przewijających się przez 85 lat istnienia, a już szczególnie w czasie Wielkiej Wystawy. Te szyby, przynajmniej jak przypuszczam, nie miały za wiele wspólnego z dzisiejszymi "bezpiecznymi". 

Cud? Zwykła ostrożność, nakazująca nie wpuszczanie ludzi podczas interesujących zjawisk atmosferycznych? Czy może Paxton lub hutnicy szkła coś jednak wykombinowali?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tomasz N   

Jest podobna. Skupmy się na powierzchniach niepionowych, Pionowym chyba grad niestraszny, więc mogą być duże. Jeżeli spojrzysz na pierwsze zdjęcie w przesłanym linku, a dokładniej na łuk dachu głównego od wewnątrz  nad wnęką wejściową, to widać, że zewnętrzne wrażenie dużych tafli jest mylne. Tam jest cienkie żeberko pośrednie. Poza tym powierzchnie poziome i mało nachylone jak zwornik kopuł  są kryte blachą nie szkłem.

 

Podobnie moim zdaniem  jest z dachami całkiem płaskimi. One nie są płaskie. Tam są co najwyżej niewidoczne od zewnątrz świetliki kryte małymi łuskowatymi szybkami.  Na nim też widać,  że położone w głębi nawy poprzeczne mają taką samą konstrukcję jak oranżeria w Lednicach.   

Edytowane przez Tomasz N

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tomasz N   

Z dokumentacji rysunkowej i fotograficznej którą załączyłeś wynika, że obiekt w zakresie dachów był mocno poprawiany. Z początku pewnie miał dużo więcej szkła, również na powierzchniach płaskich, ale jak zaczęło to cieknąć, to to szybko poprawiono na nieszklane.

 

Co do Paxtońskiej normalizacji, to był na nią skazany. Żeliwo i szkło są trudnoobrabialne, trudno wprowadzać poprawki, więc żeby się to schodziło jak klocki Lego, musiał te kształtki żeliwne i szklane znormalizować w system. Według mnie on te kształtki szklane dachowe odlewał (tak samo jak żeliwo), jak tam dołożył drut, to miał szkło zbrojone, odporne na grad. Jeżeli uwzględnisz,  że w odlewnictwie występuje skurcz, to to (normalizacja)  było duże wyzwanie.

Edytowane przez Tomasz N

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tomasz N   

O pierwszej wersji budynku, przed przeniesieniem. Czy mi się słusznie wydaje, że tam było jeszcze drewno w dużych ilościach ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To zasadniczo dzieło żeliwno-szklane. Ale chyba nie całkiem. "The whole amount of iron-work in the building is stated at about 4000 tons; and about 1,200 loads of timber were required for the wood-work" ( z pozycji podanej przez Secesjonistę).

A opis Berlyna i Flowera generalnie przedni. Po pobieżnym przeczytaniu już mniej więcej mam wyobrażenie, jak dach wyglądał. Z deszczem widzę, że sobie radzili, ale o gradzie i śniegu nic na razie nie znalazłem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tomasz N   

Właśnie.Żeliwo i szkło jest trudnoobrabialne, więc on pomiędzy dał łatwoobrabialne drewno. Każda płytka szklana spoczywała na drewnianej ramce utworzonej przez masywne dolne korytko, wychodzące z niego ukosem w górę dwa szprosy zwieńczone cienkim żeberkiem zwornikowym. Co ciekawe taka konstrukcja nie jest tylko na pilastych dachach płaskich, ale i na łukowej nawie głównej. Ona też ma w górnej części łuku obniżone co drugie żeberko. 

Całość jest ładna z dwa lata, potem płaskie fragmenty dachu, szyby przy korytkach  są brudne i ciekną.

Po przeniesieniu budynku tego błędu już nie powtórzono. Tam już mamy blachę na płaskim dachu lub dachy łukowe jak w Lednicach. I nie ma drewna, jest samo żeliwo. I szkło.

 

Co do śniegu, to wątpię, żeby ta konstrukcja wytrzymała u nas. Ale tam śnieg to rzadkość, a jeśli wnętrze było grzane, śnieg się szybko topił.  A co do gradu, żaden fragment dachu nie jest plaski i duży grad wali w szyby pod kątem. Wąska szybka była krawędziowo utwierdzona w drewnie na całym obwodzie,  więc nawet po stłuczeniu raczej nic na dół nie leciało.

Edytowane przez Tomasz N

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Drewno jak najbardziej było używane, choć nieco się o nim zapomina skupiając się na szkle i metalu.

"The 16 semi-circular ribs for the vaulted transept were made of wood, raised into position as eight pairs. All were fixed into place within a week. Wood was also used for the floorboards, glazing bars and gutters. The downpipes for the gutters were the hollow support columns".

/D. Lancaster "History of the Crystal Palace", Part. 1; tekst dostępny na: www.crystalpalacefoundation.org.uk/

 

A tak to wyglądało już w latach trzydziestych:

https://pl.pinterest.com/pin/AXfVidZ1F8M0Dk5B_uaAbvItySJdF2VLDZ_mCuEVAEnVCdUjLFrLfv8/

https://pl.pinterest.com/pin/507499451733657802/

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tomasz N   

Tu widać te zmiany po przeniesieniu. Czyli sklepiona nawa poprzeczna, w miejscu poziomego dachu pilastego, a w najwyższym płaskim punkcie łuku sklepień świetlik. Na zdjęciach z poprzednich linków widać nieprzezroczysty dach (blacha, papa ?) na pozostawionych dachach płaskich. Tak zlikwidowano miejsca potencjalnych przecieków i gromadzenia się brudu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×