• Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/16

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/16

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Prawo Krwi

Funkcja posła niemieckiego w Polsce

3 posty w tym temacie

Szanowni,

Spotykam się ostatnio w czasopismach z funkcją "niemieckiego posła w Polsce/Warszawie" ( Hermes, Rauscher, von Moltke). Czy ta funkcja miała jakieś umocowania prawne? Co dokładnie taka osoba robiła, chyba nie dublowała prerogatyw ambasadora? W internecie nic na ten temat nie ma, a nie jestem w domu, więc do książek nie zajrzę. Proszę o pomoc i wyjaśnienia. 

Pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jak najbardziej miała takie umocowanie. Na ogół w przypadku wznawiania kontaktów dyplomatycznych, jak to miało miejsce pomiędzy Polską a Niemcami, nie otwierano od razu ambasad a placówki poselskie, potem podnoszone do rangi ambasady. Nawet istnienie ambasady i ambasadora nie wykluczało użycia pełnomocnika rządu nazywanego posłem, taka osoba na ogół przybywała by negocjować jakieś istotne porozumienie.

Co do wymienionych panów to trzeba by uściślić w jakim czasie byli tak nazywani, bo ja np. spotkałem się z określeniem względem dr. Andreasa Hermesa: "pełnomocnik rządu" w "Dzienniku Bałtyckim" (nr z 6 grudnia 1928 r.) i: "minister" w tym samym piśmie (ale z 3 grudnia 1937 r.).

 

No i trzeba pamiętać, że stosowane te nazwy wymiennie, choćby:

"Kolejnymi ambasadorami Polski w Finlandii do 1940 r. byli: Tytus Filipowicz (1922-1927), p.o. ambasador chargé d’affaires Tomasz Bielski-Sariusz (1927-1928), Franciszek Charwat (1928- -1935), Henryk Sokolnicki (1936-1941)"

i

"W 1937 r. w Gdyni odbył się zjazd kierowników polskich przedstawicielstw dyplomatycznych w krajach regionu bałtyckiego. Obecny był również poseł RP w Helsinkach H. Sokolnicki".

/J. Czechowski "Rola Poselstwa RP w Helsinkach w kreowaniu polsko-fińskich relacji gospodarczych w dwudziestoleciu międzywojennym", "Słupskie Studia Historyczne", nr 18, 2012, s. 211, przyp. 1, s. 221 pogrubienie - moje/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, secesjonista napisał:

Jak najbardziej miała takie umocowanie. Na ogół w przypadku wznawiania kontaktów dyplomatycznych, jak to miało miejsce pomiędzy Polską a Niemcami, nie otwierano od razu ambasad a placówki poselskie, potem podnoszone do rangi ambasady.

To wiele rozjaśniło. Bardzo dziękuję. Kwestia tegoż nazewnictwa rozbija się o wojnę celną. Stąd wyżej przeze mnie wymienieni dyplomaci. Ci zaś, wyznaczani byli przez rząd w Berlinie jako pełnomocnicy do rozmów z delegacją polską dot. zawarcia traktatu handlowego i oni tytułowani byli mianem "niemieckiego posła w Polsce/Warszawie". Warszawa była zapewne wymieniona z racji tegoż, iż właśnie tam, naprzemiennie z Berlinem, prowadzone były rozmowy. Choć czasopisma traktowały ten tytuł jako całość, z tego co się orientuję, ale to już semantyka. W każdym razie jeszcze raz bardzo dziękuję.

Temat można zamknąć.
Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz