Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/

Rekomendowane odpowiedzi

Michał Pius Römer (czy, przez istotną część swojego życia - Mykolas Rėmeris), to bardzo ciekawa postać. "Zasłużył" nawet na monografię - Z. Solak, Między Polską a Litwą. Życie i działalność Michała Römera 1880-1920, Kraków 2004. Pochodzący ze szlachty inflanckiej, wychowany w polskich tradycjach (może - tradycjach I Rzeczypospolitej), "krajowiec", wybrał ostatecznie opcję litewską. I w jakimś sensie stał się ojcem litewskiej nauki prawa. Trudno uznać go przy tym za nacjonalistę litewskiego.

Ludzki i bardzo osobisty wymiar tej postaci przybliża artykuł w ostatniej "Karcie" (90/2017) "Romans wileński". Przyszły pan profesor poznał miłość swojego życia w domu publicznym... Ciekawe, na ile reakcje środowiska, z którego wyrósł, na tą niezwykłą miłość - przyczyniły się do politycznych wyborów Römera?

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Do monografii tej postaci przymierzał się znany lituanista Jerzy Ochmański, nie zdążył jednak jej napisać (por. J. Jurkiewicz "Jerzy Ochmański jako badacz życia i działalności Michała Römera", w: "Poznań – Wilnu. Studia historyków w roku tysiąclecia Państwa Litewskiego", red. Zbysław Wojtkowiak). Römerowi poświęcono w Polsce całkiem dużo uwagi, Zbigniew Solak poza wspomnianą monografią publikował jego dzienniki ("Dzienniki legionowe"), czy też jego zbiory korespondencji z różnymi postaciami (Stanisławem GierszyńskimLudwikiem Abramowiczem). Kilka prac poświęcił mu Jan Sawicki (np. "Michał Römer a problemy narodowościowe na ziemiach byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego").

 

3 godziny temu, Bruno Wątpliwy napisał:

Ciekawe, na ile reakcje środowiska, z którego wyrósł, na tą niezwykłą miłość - przyczyniły się do politycznych wyborów Römera?

 

A to zależy kiedy ją poznał? Przed tym jak uznał, że: "Litwa już nie jest dziś blagą"?

 

Co ciekawe, wedle polskiej Wiki: "Urodził się w spolonizowanej rodzinie Niemców bałtyckich", wedle litewskiej, już tylko; "Gimė sulenkėjusioje kilmingoje giminėje, kurios šaknys buvo Pabaltijo vokiečiai (pavardė)". I oczywiście z litewskiej Wiki nie dowiemy się, że wstąpił do Legionów polskich.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cytuj

A to zależy kiedy ją poznał? Przed tym jak uznał, że: "Litwa już nie jest dziś blagą"?

"Karty" nie mam przy sobie, zatem trudno mi podać dokładne daty. Wydaje mi się, że poznał dziewczynę (Łotyszkę) w domu publicznym ok. 1910-11 roku. Umarła w 1918. Jeżeli nie mylę się co do pierwszej daty - to byłoby po tej listownej deklaracji. Ale pewniejszy jestem daty jej śmierci.

 

Zastanawiam się, na ile tego typu, niewątpliwie bulwersujące "dobre towarzystwo" fakty (a raczej - reakcja "towarzystwa" na nie) mogły pogłębiać krytyczne nastawienie do polskiej opcji politycznej?

Charakterystyczne jest to, że Oskar Miłosz także  miał "skazę" (w jego przypadku - w pochodzeniu) w rozumieniu "dobrego towarzystwa", a przynajmniej jego części.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ale dlaczego krytycznie do polskiej opcji? Litewskie czy niemieckie "dobre towarzystwo" było bardziej libertyńskie? :B):

Ciekawe kiedy zmienił nazwisko? Część rodziny Römerów podjęła decyzję o spolszczeniu ponoć około 1925 roku, na zjeździe rodzinnym.

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cytuj

Ale dlaczego krytycznie do polskiej opcji? Litewskie czy niemieckie "dobre towarzystwo" było bardziej libertyńskie?

O niemieckim się nie wypowiadam (zresztą sam Römer krytycznie oceniał nadmierną życzliwość Smetony wobec Niemiec, w kontekście wrogości tegoż w stosunku do Polski). Natomiast - litewskie? Chyba tak. Może nie libertyńskie (szczególnie biorąc poniżej wzmiankowaną - dosyć częstą drogę edukacyjną litewskiej inteligencji ;)), ale bardziej skłonne - w pewnych sytuacjach - do przymykania oczu na niektóre sprawy "towarzysko-obyczajowe".

 

Pamiętaj, że mamy do czynienia z ruchem narodowym, potem państwem, o bardzo nielicznej warstwie inteligencji. Generalnie w pierwszym pokoleniu, często po seminariach duchownych, bo taka była dosyć typowa droga edukacji chłopskich synów. Każdy dodatkowy inteligent, do tego jeszcze bardzo intelektualnie sprawny (a takim był niewątpliwie Römer) był w tej sytuacji dosyć cennym nabytkiem.

 

Do tego dochodził problem obojętności, czy wrogości lokalnej szlachty wobec "litwomanów". Już "Auszra" zachęcała szlachtę do przejścia na pozycje litewskiego ruchu narodowego, później różne propozycje także się pojawiały. Zob. P. Łossowski, Po tej i po tamtej stronie Niemna. Stosunki polsko-litewskie 1883-1939, Warszawa 1985, s. 27 i 49. W sytuacji, gdy Litwini skłonni byli uważać wszystkich mieszkańców ziem Żmudzi i Auksztoty za Litwinów, może tylko niekiedy nieco spolonizowanych - dosyć powszechna niechęć ze strony lokalnej szlachty była dla ruchu litewskiego bolesnym ciosem. I tym cenniejsze dlań - wszelkie nabytki.

 

Reasumując - to co polskie "dobre towarzystwo" mogło Römerowi pamiętać i za co go np. towarzysko szykanować, litewskie "dobre towarzystwo" in statu nascendi  mogło kompletnie lekceważyć. 

 

 Powyższe uwagi mają jednak znaczenie czysto teoretyczne. Odświeżyłem sobie trochę wiedzę o tej postaci, m.in. z licznych książek P. Łossowskiego i sadzę, że sprawy osobiste dla Römera raczej nie miały znaczenia. To był świadomy i dosyć mocno zakorzeniony w jego poglądach i dorobku wybór. Chciał godzić dwa narody. Był człowiekiem raczej zgody, spokojnej refleksji, niż konfliktu. Po akcji Żeligowskiego uznał, że bliżej mu do Litwy, ale zajadłym nacjonalistą litewskim (tak, jak chyba O. Miłosz - choć ten nie znał nawet języka litewskiego) się nie stał. Nadal był na rozdrożach, chcąc pracować nad pojednaniem jednych i drugich. Świadectwem tego były różne poczynania (choć oczywiście - był lojalny wobec Litwy i działał w jej interesie), jak i jego "Dziennik". W tym kontekście sprawa nazwiska nie miała chyba dla niego znaczenia. Był zarazem Römerem i Rėmerisem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×