Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/

Recommended Posts

Furiusz   

Chciałbym zaprosić wszystkich do dyskusji na temat wizerunku barbarzyńców w kulturze popularnej w tak szerokim spektrum mediów jak komiksy (choćby Asterix i Obelix), film (Gladiator czy Król Artur i wiele innych), seriale (Rzym, Wikingowie, Gra o tron), gry komputerowe (tu można wymienić całe masy gier typu RPG ale i strategii jak R:TW) czy literatura (głownie pozycje fantasy). Jak wiele w tworzeniu wizerunku barbarzyńców w popkulturze mamy archeologii czy antropologii a jak wiele niczym nieskrępowanej fantazji, co jest lepszym modelem etc - zapraszam do rozmowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Można tu wspomnieć o Conanie. Kilkanaście opowiadań, których ów barbarzyńca był bohaterem – zawsze zbudowanych na schemacie: przybyłem, zobaczyłem, wyprułem flaki – stworzyło od pierwszej publikacji w 1932 r. podłoże dla wzrostu nowego gatunku literackiego. Współczesna fantastyka dzięki mocarnym barkom Conana wyszła z getta pulpowych magazynów dla nastolatków, by torować sobie miejsce w kulturze wysokiej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Prawda i wizerunku Conana przewija się parę motywów typowych dla postaci barbarzyńcy jako takiego - broń i wojowniczość oraz szlachetność duszy przy pewnych brakach kulturowych. Czy aby nie jest to idealny szlachetny dzikus znany z różnych rozważań filozoficznych? A o wysokiej waloryzacji broni w społecznościach barbarzyńskiej Europy nie trzeba nikogo przekonywać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jakober   

Temat obszerny i chyba zachęcający do zanurzenia się trochę w świat fantazji, trochę w świat obserwacji. Mi osobiście niezmiernie podoba się wizerunek Galów w "Asteriksie i Obeliksie". Fakt, że w tym komisie historia jest jedynie tłem do rozprawienia się z "narodowymi" cechami współczesnych Francuzów, jednak uczynione jest to z genialnym poczuciem humoru :)

Gdyby rozpatrywać ten komiks pod względem opowieści o barbarzyńcach, byłaby to chyba jedna z nielicznych pozycji, gdzie świat opowiadany jest z punktu widzenia barbarzyńców. Okazują się oni ani nie prymitywni, ani nie ponurzy, ani nie odczłowieczeni (to chyba najczęściej stosowane chwyty w popkulturze) - no, może poza kwestią magicznego napoju, który w Asteriksie pełni rolę swoistego motoru wszelkiej akcji. Rozbrajające są przy tym rzucane raz po raz łacińskie cytaty i nieodzowny tekst Obeliksa : "Ależ głupi ci Rzymianie".

Warto też zauważyć, że komiks to graficzna forma przekazu fabuły. Pod tym względem rysunki Albreta Uderzo w dużym stopniu przemawiają też do wyobraźni. I to nie tylko tych najmłodszych czytelników. Studiując historię architektury mogę powiedzieć, że przedstawienia miast czy obozów rzymskich w dużej mierze przybliża przeciętnemu czytelnikowi to, co w historii w budownictwie zaistniało. Oczywiście, nie jest to poziom naukowy, ale moim zdaniem ciekawa podwalina pod budowanie ciekawości historii szczególnie w umysłach i wyobraźni najmłodszych.

To niejako jeden biegun literatury z barbarzyńcą w roli głównej lub w tle. Choć gdy przyjrzeć się nieco głębiej, zdejmując warstwę humoru i odniesień do współczesności, wpisuje si on w jeden, moim zdaniem bardzo charakterystyczny dla zachodniej popkultury, nurt. Wspomniał o tym przed chiwlą adam historyk. Mianowicie - wypromowanie barbarzyńcy na superbohatera. Samo określenie "barbarzyńca" oznacza człowieka obcego, cudzoziemca, innej kulutry, nam nieznanej, dzikiej. Zauważcie, że to można powiedzieć o niemal każdym superbohaterze. Jest outsiderem, jest obcym naszej cywilizacji. Z drugiej strony jednak ów obcy, ów "barbarzyńca" obarczany jest przez popkulturę rolą obrońcy obcej mu cywilizacji. Oczywiście, by miał przed kim jej bronić, to musi pojawić się też zło, które cywilizacji zagraża. Co ciekawe, nierzadko złem tym jest jakiś wynaturzonu (lub nie) przdstawiciel tejże cywilizacji.

Mam wrażenie, że popkultura sięgając po barbażyńcę, odnosi się do swojego wyobrażenia świata poza cywilizacją. Świata pełnego magii, świata bliższego naturze niż świat cywilizacji, świata "prawidziwego", w którym cywilizacja nie stępiła związku człowiek-wszechświat. W którym proste zasady pozostają prostymi i niezmiennymi zasadami, pozbawionymi cywilizacyjnych naleciałości.

Zobaczcie, że wioską barbarzyńców jest w popkulturze i ta z mała, w której mieszkają nieustraszeni Galowie, ale i Sion, jedyne miasto ludzi w Matrix'ie podobnie jak i Piktowie w jednym z ostatnich filmów o królu Arturze. Barbarzyńcą będzie Conan, ale będzie nim też Thorgal czy nawet Frodo Baggins - ten ostatni jest przecież postacią spoza świata, w którym dzieją się wielkie rzeczy, spoza cywilizacji elfów, krasnoludów czy ludzi. Nawet Sauron, Sarumann czy orkowie są tak naprawdę częścią tego świata, wywodzą się z niego, nie są w nim "obcymi".

Inna ciekawa sprawa, że kreując barbarzyńców popkulura sięga chętnie do etniki. Zapożycza stroje, wierzenia, obrzędy, przerabiając je i ubarwiając. Chyba współcześnie najwyraźniejszym tego przykładem jest "Gra o Tron". Nie jestem wielkim fanem tego serialu, obejrzałem go niemniej z ciekawości. W języku niemieckim, więc ciężko będzie mi odnieść się do nazw krain czy ludów, ale w ludach takich jak Dothraki czy Wildingowie (jeśli dobrze to piszę) widzimy wyraźnie elementy pewnych konkretnych kultur a w takich obiektach jak wielki mur nawiązanie do muru Hadriana. Za nim czai się tajemnicza moc i Biali Wędrowcy (jeśli mog sobie pozwolić na swobodne przetłumaczenie "weißen Wanderer" :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Istnieje całkiem na poważnie wysunięta teoria antropologiczna, że wojna pierwotna odbywała się o kobiety czytaj branki i, że był to jeden z głównych motorów wojny. Miało się to brać a) z wysokiej śmiertelności okołoporodowej b) wyższej śmiertelności dziewczynek z powodu gorszych warunków życia (gorsza dieta etc) - co w konsekwencji prowadziło, że w danej społeczności była zdecydowana nadwyżka populacji męskiej i z wiadomych powodów poszukiwała, "na gwałt" kobiet.

Podobne interpretacje wciska się czasem do kwestii tzw Männerbund czy tez drużyn germańskich doby rzymskiej i okresu wędrówek ludów. Z przyczyn oczywistych ludzie pędzący taki tryb życia musieli być stosunkowo młodymi mężczyznami, jeszcze przed okresem zakładania rodzin. W związku z tym, że ten rodzaj życia, dość wędrowny, nie był atrakcyjny dla ewentualnych drugich połówek - również zmuszeni byli zdobywać kobiety w takiż dość brutalny sposób.

Trochę mi się to wydaje na wyrost i nieco absurdalne niemniej tego typu tezy funkcjonują w literaturze. Swoją drogą przypomina się dowcip - W zawodzie wikinga najbardziej lubię gwałty.

Edycja

Mianowicie - wypromowanie barbarzyńcy na superbohatera. Samo określenie "barbarzyńca" oznacza człowieka obcego, cudzoziemca, innej kulutry, nam nieznanej, dzikiej. Zauważcie, że to można powiedzieć o niemal każdym superbohaterze. Jest outsiderem, jest obcym naszej cywilizacji.

Z drugiej strony barbarzyńca równie często jest czystym złem - obrazem opartym raczej na doświadczeniach rzymskich z czasów wędrówek ludów. Orki w światach fantazy to barbarzyńcy per excellence - bitni, wysocy i silni - obraz odpowiadający temu w jaki antyczne źródła opisują Celtów czy German.

Germanie w Gladiatorze to też siła zniszczenia, bitna, dzika, nierozumna i harda. Wszystkie filmy o Hunach i Atylli ukazują naszych koczowników jako narzędzie zniszczenia i pożogi. Z kolei we wspomnianym Królu Arturze barbarzyńcami są Sasi którzy niszczą, mordują i palą wszystko na swojej drodze (ale przy tym dbają o czystość rasową).

Share this post


Link to post
Share on other sites
jakober   

Ha, ha!! Gregski, no rzeczywiście, miło popatrzeć niezależnie od tego po której stronie muru cywilizacji się siedzi :thumbup: Żeby to jednak nieco urealnić, trzeba by bogate owłosienie na obu osobnikach dosztyftować :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   
Żeby to jednak nieco urealnić, trzeba by bogate owłosienie na obu osobnikach dosztyftować :)

Brzytwy znano co najmniej od epoki brązu, co ciekawe znajdowane są i w grobach męskich i żeńskich :P więc czemu nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jakober   

Brzytwy tak, tylko czy depilację? :)

Przepraszam, na osobniku męskim dostrzegam ślady owłosienia, nie tylko na twarzy :)

Edited by jakober

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   
Przepraszam, na osobniku męskim dostrzegam ślady owłosienia, nie tylko na twarzy

Miałbyś w planach randkę z taką laseczka to też byś się starannie ogolił i perfumą skropił.

A poważnie to bawi mnie idealizacja wizerunku "barbarzyńcy". Dzikość owszem, brutalność z umiarem ale oczywiście zawsze musi to być osiłek na odpowiednim poziomie higienicznym. Conan też się ładnie błyszczał nasmarowany olejkami.

Edited by gregski

Share this post


Link to post
Share on other sites
jakober   

I nitki, i dratwy... :) Słyszałem, że ostatnio dużą furrorę wśród pań robi zabieg zwany nitkowaniem :) Ponoć lepsze niż wszystko inne. Do tego barbarzyńsko proste :)

Ale miało być o barbarzyńcach, a my tu o zadku Marynii :)

Edited by jakober

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic nie odbierając Conanowi wypada przypomnieć lorda Dunsany'ego ("The Hoard of the Gibbelins" z 1912 r.; "The Sword of Welleran" z 1908 r.), o którym powiadał Howard, że był jednym z jego ulubionych pisarzy.

To co ciekawe w wizerunkach barbarzyńcy to ich duża odporność na realia historyczne, czego przykładem sztandarowym są wikingowie. Co objaśnia poprzez tytuł swego referatu Michał Sołtysik z IAE PAN: "Rogate hełmy sprzedają się lepiej..." (PTBG, Konferencja 2014). Podaje w nim informację, że kwestia ta stała się nawet obiektem uniwersyteckich badań w USA - "Scandinavian Fantasy Worlds: Old Norse Sagas and Skyrim".

A z pytań, czemu większość barbarzyńców (chyba, że to nieprawda?) pochodzi z dalekiej północy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   
A z pytań, czemu większość barbarzyńców (chyba, że to nieprawda?) pochodzi z dalekiej północy?

Dobre pytanie, w świecie FR (Icewind Dale, Baldurs Gate, D&D) barbarzyńcy to niewątpliwie mroźna północ albo strefa nieco na południe od niej. W świecie TES (Arena, Daggerfall, Morrowind, Skyrim, Oblivion) też - typowi barbarzyńcy czyli Nordowie i orki są ludami północnymi, szukając w literaturze to mam jednak problem bo tam już nie jest to tak oczywiste.

To pewnie efekt fascynacji wikingami.

Swoją drogą ciekawy tekst podrzuciłeś.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.