Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Furiusz

Rzymskie kopalnie złota - rzymski system pracy w kopalniach

Recommended Posts

Furiusz   

Taka ciekawa sprawa - jak zorganizowana była praca, ile zarabiano, jak zawierano umowy etc na prace w dackich czy szerzej po prostu w rzymskich kopalniach. Jak układały się stosunki społeczne? Temat o naprawdę wielkiej bibliografii, także w języku polskim a to za sprawą bardzo niezwykłego znaleziska - woskowych tabliczek na których zapisano treść umowy o pracę. Chodzi o teksty oznaczone IDR I - Tab. Cer. D. X (= CIL III p.948, IX) oraz IDR I - Tab cer. D. XI (=CIL III. p.948, X) i IDR I - Tab. cer. D. XII (=CIL III p.949, XI).

Ogólnie o pewnych następstwach podboju Dacji pisze J. Trynkowski, Demograficzne następstwa podboju Dacji przez Rzym [w:] Prowincje rzymskie i ich znaczenie w ramach Imperium, pod red. J. Wolski, M. Jaczynowska, Wrocław 1976 - wbrew tytułowi nie chodzi tylko o znaczenie demograficzne ale i o przesiedlenia ludności, uspokojenie sytuacji jak i spadek wartości złota. Kiedyś zresztą już się powoływałem na ten tekst.

Mamy też ciekawą pracę S. Mrozek, Stosunki społeczne w rzymskich kopalniach złota w Dacji w II wieku naszej ery, Toruń 1966 z bardzo ciekawą i dużą bibliografią. Z pracy można się dowiedzieć np o przesiedleniach Ilirów do Dacji - z plemion Pirustae, Baridustae czy Sardeates, właśnie do kopalni złota, jako specjalistów od wydobycia, których na terenie samej Dacji brakowało.

Ciekawy tekst popełnił też na ten temat badacz rumuński O. Maieru, Aurul Daciei, "Magazin istoric" t.11 1968. Jako, że jest po rumuńsku i tłumaczyłem przy użyciu translatora to nie ręczę za pełne zrozumienie przeze mnie tego tekstu, niemniej jest o tyle ciekawy, że autor przyjmuje, że Rzymianie wywieźli z Dacji 165 ton złota (za Carcopino i jego sławetna poprawką tekstu I. Lydusa). Jeśli tona skały zawierała 10 gram złota, z czego udawało się odzyskać 50% to wydobycie 165 ton złota oznaczałoby wydobycie 33 mln ton skały. Zakładają 1 m chodnika = 3 tony skały oznaczałoby to wykucie 11 tys km chodników co jest niemożliwe. Nawet jeśli pokombinować trochę z cyframi np zwiększyć odzyskiwanie albo ilość złota w tonie skały, to dalej mamy bardzo duże długości ewentualnych chodników. Maieru stwierdza więc, że chodzić musiało przede wszystkim o płukanie złota z rzek. Jego rozumowanie przejmuje J. Trynkowski, Umowy o pracę przy wydobywaniu złota w rzymskiej Dacji [w:] Świat antyczny. Stosunki społeczne - ideologia i polityka - religia. Studia ofiarowane Izie Bieżuńskiej-Małowist w pięćdziesięciolecie pracy naukowej przez Jej uczniów, pod red. B. Bravo, J. Kolendo, W. Lengauer, Warszawa 1983, który zresztą wprowadza sugestię, ze owe na początku wspomniane umowy mogły opiewać właśnie na prace przy płukaniu złota z rzek.

Dodać może jeszcze należy, że rzeczone teksty posłużyły też J. Szilagyi, Prices and wages in the western provinces of the Roman Empire, "Acta Antiqua", t.11 1963 w jego tekście na temat cen - mimo, że proponuje on pewną drobną poprawkę w czytaniu tego tekstu.

Oczywiście zapraszam do dyskusji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodam kolejny tytuł:

M. Żmudziński "Problem bezpieczeństwa a antycznych kopalniach", w: "Dzieje górnictwa – element europejskiego dziedzictwa kultury", t. 2 pod red. P.P. Zagożdżona i M. Madziarza, Wrocław 2009

/dostępny w sieci na: www.history-of-mining.pwr.wroc.pl/

Share this post


Link to post
Share on other sites

(...)

Nawet jeśli pokombinować trochę z cyframi np zwiększyć odzyskiwanie albo ilość złota w tonie skały, to dalej mamy bardzo duże długości ewentualnych chodników. Maieru stwierdza więc, że chodzić musiało przede wszystkim o płukanie złota z rzek.

(...)

To wszystko zależy od typu złota jakie wydobywano, stąd niekoniecznie tych korytarzy musiało być aż tak dużo.

Na Półwyspie Iberyjskim dla odzyskania złota ze złóż pierwotnych stosowano metodę zawalania wyrobisk - arrugia.

Czy 33 mln ton skały to dużo?

"Jak podaje Mikoś (2008) w okręgu Lugo w Galicji przemyto w arrugiach około 500 mln ton skały (urobku). Odpowiada to objętości sześcianu o boku niemal 1,5 km (...)

roczna produkcja w Hiszpanii osiągała 6500 kg złota"

/E. Sermet, J. Górecki "Krótka historia europejskiego złota", s. 411; w: "Dzieje górnictwa – element europejskiego dziedzictwa kultury", 3, pod red. P.P. Zagożdżona i M. Madziarza, Wrocław 2010, za: T. Mikoś "Górnicze skarby przeszłości. Od kruszcu do wyrobu i zabytkowej kopalni"/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Niewątpliwie słuszne uwagi Secesjonisto.

Niemniej zwróciłbym uwagę na konieczność przesiedlenia do Dacji, w niedługo po podboju specjalistów od wydobycia. Oznacza to, że na moment podboju, specjalistów od wydobycia metodami górniczymi było niewielu. Pytanie czy zginęli w trakcie podboju czy też nigdy ich nie było, pozostanie pewnie bez jakiejś decydującej odpowiedzi. Tak czy siak wydaje się, ze złoto z Dacji płynęło pewnym nieprzerwanym strumieniem - a skoro tak i skoro przesiedlenie specjalistów musiało nieco czasu zająć, rozsądnym przypuszczeniem (w mojej opinii oczywiście) jest to, że w Dacji pozyskiwano złoto nie tylko metodą górniczą ale i prostszą, całkiem wydajna - metoda płukania w rzece. Oczywiście to tylko przypuszczenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Specjalistów zapewne brakowało, no i nie wiadomo na ile metodę "iberyjską" można było zaimplementować w innych złotonośnych obszarach.

Co do założenia: "... tona skały zawierała 10 gram złota" to chyba jest ono zbyt małe:

"Galijscy górnicy zaprzestawali wydobycia, gdy zawartość złota spadał poniżej 15g/t".

/tamże, s. 411; za: H. Sylwestrzak "Złoto w przyrodzie i dziejach"/

Natomiast czy pozostawione ślady wskazują na wykorzystywanie dzieci w Dacji?

Bo np. Ardenach i Reńskich Górach Łupkowych odkryto rzymskie wyrobiska o bardzo małych wymiarach: szyby o średnicy 50 cm czy szyby o wysokości 90 cm i szerokości 50 cm.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

M. Tomović, Kraku Lu Jordan and Gold mining and metallurgy in Antiquity, "Starinar" t.50 (2000), s. 155-183

Wiemy, że rzymskie kopalnie z terenów dzisiejszej Serbii były jedną z głównych podpór rzymskiej ekonomiki tych terenów a zyskały tylko na znaczeniu wraz z utratą terenów dackich. Dostarczały one nie tylko żelaza, miedzi czy ołowiu ale także złota i srebra. Wiemy też, ze rejon kopalni zarządzany był w sposób szczególny w ramach tzw metalla Pincensia. Metalla to tyle co kopalnie. Kluczowym rejonem była dolina rzeki Pek z kopalniami w Majdanpek, Vitovnica, Kucajna, Brodica i inne. To w tym rejonie zlokalizowane jest Kraku Lu Jordan. Jest to miejsce dość ciekawe gdyż położone u zbiegu dwóch rzek - to tu Brodica wpada do Pek, co samo w sobie sprawia, ze miejsce to jest naturalnie obronne. Powstała tu też twierdza w której w dwóch miejscach - pokój 2 i 8 natrafiono na pozostałości produkcji hutniczej. Tomović uważa, ze to tutaj przetapiano w sztabki złoto które następnie transportowano dalej. To tłumaczy też wybudowanie tu fortecy o układzie zbliżonym do twierdz legionowych. Zapewniało to bezpieczeństwo samemu procesowi a i pozwalało kontrolować dostęp do terenów górniczych. Autor uważa też, że spora część złota tu przerabianego pochodziła z płukania złotego piasku w rzece jak i z przeczesywania aluwialnych nanosów rzecznych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

S. Dusanić, Epigraphical notes on Roman Mining in Dardania, "Starinar" t. 45-46 (1994-1995), s.27-36 to w zasadzie dwie odrębne ciekawostki. Pierwsza jest taka, że w starożytnej Dardanii (z grubsza powiedzmy rejon nad Wardarem a więc obecnie pogranicze Republiki Macedonii, Grecji i Bułgarii) w produkcji górniczej dużą rolę odgrywali Liburni a więc ludność z obecnych terenów południowej Chorwacji. Autor twierdzi tak na bazie m.in. stempli z odkrywanych sztabek ołowianych gdzie pojawia się niejaki Quintii Gnorii, gdzie drugi człon jest właśnie pochodzenia liburyńskiego.

Druga ciekawostka jest taka, że od czasów Dioklecjana rejon Dardanii znany był z wysokiej jakości cynobru czyli rudy rtęci. Wysoka jakość dardańskiego cynobru poświadczona jest w edykcie Dioklecjana o cenach maksymalnych gdzie jest to najdroższy możliwy produkt tego rodzaju. Autor uważa, że jest to efektem poszukiwania nowych złóż metali szlachetnych gdyż minerał ten występuje często razem z srebrem i złotem. Nie przypadkowo też produkcja cynobru w Dardanii zaczęła by się w czasach Dioklecjana - władca ten w związku ze swoimi reformami gospodarczymi potrzebował dużej ilości metali szlachetnych a gdy zabrakło Dacji należało zastąpić to źródło innymi i stąd owe poszukiwania nowych złóż.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

S. Mrozek, Siła robocza w kopalniach rzymskich w okresie pryncypatu, "Meander" z.5 t.20 (1965), s.171-182 poza standardowymi niewolnikami czy przesiedlanymi całymi ludami do pracy w kopalniach mamy też przestępców skazywanych na pracę w kopaniach - pierwszy postąpić tak miał Kaligula, Swetoniusz, Kaligula 27 ale szybko się to miało przyjąć, podobno była to popularna kara dla chrześcijan. Dane epigraficzne potwierdzają, że w kopalniach pracowali też żołnierze.

Ciekawa jest jednak kwestia wolnych pracowników najemnych o których istnieniu wiemy na pewno dla II wieku AD ze względu na zachowane, a wspomniane wcześniej kontrakty z dackich kopalni, ale także dane epigraficzne. Co ciekawe w Dacji, w pobliżu kopalni specjalnie dla nich budowano łaźnie. Ciekawe jest też to, że jak twierdzi autor w kopalniach dzierżawionych przez biedniejszych finansistów świata rzymskiego pracowało więcej osób wolnych - bo było to tańsze. koszt nabycia jednego niewolnika w porównywalnym okresie do znanych nam kontraktów wynosił ok 600 sesterców podczas gdy roczna płaca dla najmity wynosiła 210 sesterców. Ekonomia jest jednak nieubłagana i wydaje mi się, że i u tych wielkich rekinów ówczesnej finansjery w większości pozatrudniani byli wolni najmici, bo zwyczajnie tańsi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.