Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
euklides

Buddyzm w III Rzeszy

Recommended Posts

euklides   

Nie tylko buddyjskich.

Symbol swastyki jest bardzo popularny w wielu regionach świata, nawet na ziemiach polskich.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka

i

(…)

[Magda Goebbels] Nie wyznawała [buddyzmu], a się interesowała, zresztą innymi religiami również.

Jednak wygląda na to, że hitlerowska swastyka miała tybetańskie korzenie. Coś znalazłem na ten temat w książce Andre Brissaud „Agenci Lucyfera”. Autor wspomina tam o profesorze Karlu Haushoferze, postaci mało znanej, która jednak odegrała ogromną rolę w historii XX wieku. Był to Bawarczyk o przekonaniach monarchistycznych. Urodził się 27.VIII.1869r. w Monachium. W 1908 roku, jako młody oficer został wysłany na studia do Japonii. Wówczas to w jego życiu nastąpił przełom. Zafascynowała go Japonia, jej imperializm, jej kultura i sztuka. Przede wszystkim jednak związał się tam z jakąś buddyjską sektą, prawdopodobnie Zen, która go szczególnie zafascynowała.

Wygląda na to że został jej wyznawcą a zatem wyznawcą buddyzmu. To tam dowiedział się o magicznym znaczeniu swastyki i poznał „legendę o Thule”, która sugerowała, że kolebką narodu niemieckiego są ziemie leżąca gdzieś w Tybecie. Powracając z Japonii odwiedził Indie, Tybet, Syberię. Możliwe, że to wówczas związał się ze Stowarzyszeniem Vril. Było to coś w rodzaju ezoterycznej sekty nawiązującej do teozofii, do ideologii różokrzyżowców o wyraźnie buddyjskim zabarwieniu. Po powrocie do Niemiec napisał dwie książki o Japonii. Gdy wybuchła wojna został powołany do służby czynnej, wojnę zakończył jako dowódca dywizji, w stopniu generała, po czym został profesorem uniwersytetu w Monachium.

Tam zwrócił uwagę na jednego ze swoich studentów, lotnika z czasów wojny, Rudolfa Hessa. Nie uważał go za kogoś specjalnie uzdolnionego. O jego zainteresowaniu nim zadecydowały pewne inne cechy Rudolfa, te które pozwalały łatwo nim kierować. Ów bowiem łatwo ulegał emocjom, miał usposobienie mistyka, wierzył we wpływ gwiazd na życie ludzkie itp. Pod wpływem Haushofera, napisał studium na temat: „Jakim musi być człowiek który przywróci Niemcom wielkość”. Hess był wówczas członkiem Stowarzyszenia Thule, pokrewnego ideologicznie Stowarzyszeniu Vril. W swym emblemacie miało ono swastykę, tak zresztą jak stowarzyszenie Vril.

Jego członkiem był również Adolf Hitler, chociaż nie odgrywał w nim specjalnej roli. Hess zwrócił jednak na niego uwagę, wydawał mu się bowiem być człowiekiem którego szukał. Kiedy na jednym z zebrań sekty usłyszał przemowę Hitlera, jego mowa i głoszone poglądy poruszyły Hessa do tego stopnia, że zaczął biegać po sali i z entuzjazmem wołać „To on! To on!”. Podbiegł do jednego z przywódców sekty, Sebottendorfa i wyjaśnił, że właśnie znalazł człowieka opatrznościowego. Krótko mówiąc znalazł w Hitlerze człowieka który miał przywrócić Niemcom wielkość, bliskiego ideałowi nakreślonemu w napisanej przez siebie pracy.

Od tego czasu zaczęła się jego przyjaźń z Hitlerem, niedługo potem przyprowadził go na spotkanie z profesorem Haushoferem i odtąd ci trzej związali się ze sobą. Kiedy po nieudanym puczu Hitler i Hess przebywali więzieniu w Landsbergu, Haushofer często ich tam odwiedzał i przynosił im książki. Jedna z nich wywarła szczególny wpływ na Hitlera, „Psychologia Tłumu” Le Bona. To pod wpływem profesora Hitler napisał w więzieniu Mein Kampf. Haushofer i Hess byli przy Hitlerze kiedy ten wspinał się na szczyty władzy. Wygląda na to że w całej tej trójce to Haushofer, mający za sobą poparcie stowarzyszeń Vril i Thule, odgrywał pierwszoplanową rolę manipulując dwoma niedorobionymi inteligentami.

W pewnym jednak momencie Hitler wymknął się spod kontroli stowarzyszeń i Haushofera. Było to po wyborach w 1930 roku w których jego partia odniosła sukces. To zerwanie nie odbyło się gładko, Thule nie darowywało swoim członkom zdrady. Prawdopodobnie tu należy szukać przyczyn tajemniczej śmierci siostrzenicy Hitlera, Geli Raubal. W każdym razie przywódcy tego stowarzyszenia w latach 1933-35 opuścili Niemcy udając się na emigrację do Wlk. Brytanii i USA. Dokładne okoliczności tych wydarzeń nie są znane. W każdym razie Hitler nie zerwał bynajmniej z ideologią Thule, świadczy o tym to, że przez całe życie przestrzegał ściśle diety jarskiej, którą praktykowały te stowarzyszenia.

Tak czy inaczej Hitler wymknął się Haushoferowi oraz owym stowarzyszeniom spod kontroli i w ten sposób na czele światowego mocarstwa stanął niedorobiony inteligent z jawnym programem politycznym, bo sformułowanym w Mein Kampf i to na dodatek przez Haushofera, który nie wymyślił tego programu po to by go realizować. Nad Hitlerem nie dało się już zapanować ani pokrzyżować jego szaleńczych projektów. Co wybitniejsi przedstawiciele Niemiec na próżno w latach 30-tych jeździli do Anglii szukając pomocy przeciwko niemu. Nic nie wskórali. Skutki tego dla Europy i świata były katastrofalne.

Nie są to jedyne ślady buddyzmu w III Rzeszy. W 1932 roku zmarł nijaki Henryk Basse, krewny cesarza Wilhelma. Wiele wskazuje na to, że był buddyjskim mnichem. Co do żony Goebbelsa, Magdy, to nie wiadomo jak daleko szło jej zainteresowanie buddyzmem. Nie byłoby natomiast niczym dziwnym gdyby makabryczny postępek Goebbelsów (morderstwo własnych dzieci) miał jakieś motywacje religijne. W 1945 roku w Berlinie miały miejsce również i inne zastanawiające przypadki. 25.IV. 1945 roku w berlińskiej piwnicy żołnierze rosyjscy znaleźli zwłoki 6 Tybetańczyków ułożone po okręgu, pośrodku którego leżało ciało w zielonych rękawiczkach.

Wszystko wskazywało na to że było to rytualne samobójstwo. Po zdobyciu Berlina Rosjanie naliczyli ok. 1000 zwłok Tybetańczyków w mundurach niemieckich. Sam profesor Haushofer nie był niepokojony przez aliancką sprawiedliwość. Przed sądami zeznawał jedynie jako świadek, mimo to w 1946 roku popełnił z żoną samobójstwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Karl Haushofer jest akurat bardzo znaną postacią - jakiż to autor napisał, że był mało znany?

(...)

Wszystko wskazywało na to że było to rytualne samobójstwo.

Co konkretnie wskazuje i co wspólnego ma buddyzm z samobójstwem rytualnym?

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   

Karl Haushofer jest akurat bardzo znaną postacią - jakiż to autor napisał, że był mało znany?

Ja napisałem.

No zgoda, twórca geopolityki, ale dotąd nie znałem jego związków z Hitlerem i nazistami no i nie podejrzewałem go o wyznawanie buddyzmu..

Co konkretnie wskazuje i co wspólnego ma buddyzm z samobójstwem rytualnym?

Tutaj samobójcami byli Tybetańczycy i mogło to mieć charakter rytualny. Tę informację akurat mam z internetu. Do buddyzmu samobójstwo rytualne mi pasuje, chociaż niewiele o nim wiem. Przecież samobójstwa kamikaze w imię boskiego cesarza miały wiele wspólnego z rytualnym samobójstwem.. W każdym razie coś takiego nie może mieć inspiracji w kulturze europejskiej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Samobójstwo w kulturze japońskiej związane jest akurat z shinto a nie buddyzmem.

A tych Tybetańczyków po czym rozpoznano?

Share this post


Link to post
Share on other sites
poldas   

Po azjatyckich rysach twarzy.

No bo wiadomo że jak takiego znaleziono w niemieckim mundurze, to nie ma bata, aby nie był on Tybetańczykiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   

Samobójstwo w kulturze japońskiej związane jest akurat z shinto a nie buddyzmem.

A tych Tybetańczyków po czym rozpoznano?

Zawsze mi się wydawało, że shinto jest to odmiana buddyzmu, ale w końcu człowiek całe życie się uczy.

Po azjatyckich rysach twarzy.

No bo wiadomo że jak takiego znaleziono w niemieckim mundurze, to nie ma bata, aby nie był on Tybetańczykiem.

No nie, daleki jestem od stwierdzenia że każdy Azjata jest Tybetańczykiem, chociaż odwrotne twierdzenie jest prawdziwe. W Internecie pod hasłem „La Societe Thule” znalazłem taką wzmiankę:

25 kwietnia 1945 roku Rosjanie odkryli w berlińskiej piwnicy trupy 6-ciu Tybetańczyków ułożonych po okręgu pośrodku którego leżały zwłoki człowieka w zielonych rękawicach. Wyglądało to na zbiorowe samobójstwo. 2 maja 1945 roku po wejściu Rosjan do Berlina znaleziono ponad 1000 zwłok ludzi którzy bez najmniejszej wątpliwości pochodzili z terenów himalajskich i walczyli po stronie Niemców. Więc cóż do diabła robili Tybetańczycy tysiące kilometrów od swych domów w mundurach niemieckich?

Autor tej notki powołuje się na Jacquesfortier.com.

Sądzę że nie można każdego podejrzewać że jest głupszym od nas i autor kiedy to pisał wiedział doskonale że po stronie Niemców walczyło wielu Azjatów, ale tu wyraźnie pisze o Tybetańczykach. Przecież nie potrzeba wielkiej wprawy by odróżnić Tybetańczyka na przykład od Kałmuka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
poldas   

Ale czemu w zielonych rękawicach, a nie okularach?

Igor Witkowski również takie coś przytacza w swojej książce "Supertajne Bronie Hitlera" część 3, str. 95.

Ten znowu cytuje Petera Moona - "The Black Sun, Montauk's Nazi-Tibetan Connection".

Docztałem tyle iż zamieszania w tej materii narobił niejaki Louis Pauwels. To francuski publicysta i pisarz z gatunku popularno-naukowego.

Na Axis jest zamieszczony wywiad z weteranem walk o Berlin który się przedarł z miasta pod koniec walk i poddał Brytyjczykom. Był to Hiszpan - Ricardo Botet.

Widział on liczne zwłoki azjatów w niemieckich mundurach, ale według niego byli to ochotnicy z Turkiestanu.

Walczyli oni w rejonie Moritsplatz.

Ten 1000 Tybetańczyków w zdobywanym Berlinie to mit.

Więcej mamy tutaj - http://forum.axishistory.com/viewtopic.php?f=51&t=56013&start=15

Share this post


Link to post
Share on other sites

(...)

Autor tej notki powołuje się na Jacquesfortier.com.[/size]

A na tejże stronie można przeczytać m.in.:

"Le mythe de la connexion entre le Tibet et les nazis est une création d'auteurs français : le premier, Teddy Legrand pu­blia en effet en 1933 un roman intitulé les Sept têtes au dragon vert dont un pas­sage fut repris et développé par Louis • Pauwels et Jacques Bergier dans leur cé-ébrissime Ie Matin des magiciens(1960). Ce mythe a été démonté très clairement par Isrun En-gelhardt (université de Bonn), reconnue dans le mi­lieu scientifique pour la qualité de ses travaux sur le Tibet et les nazis (...)

Le texte de Dispot comme t les autres textes de cette sorte, relève de la théorie complot fl n'est pas étonnant qu'au moment des événements tibétains ces idées ressurgissent Cepend elles sont infondées scientifiquement".

/podkreślenia - secesjonista/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziwny temat, swastyka jest bardzo ogólnoświatowym symbolem.

A Hitler zaczerpnął go raczej z germańskiej kultury.

Jak taki przykład

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/31/Nydam.8.jpg.

Nawet jest artykuł na wiki o tym ;)

http://en.wikipedia.org/wiki/Swastika_%28Germanic_Iron_Age%29

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziwny temat, swastyka jest bardzo ogólnoświatowym symbolem.

A Hitler zaczerpnął go raczej z germańskiej kultury.

Jak taki przykład

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/31/Nydam.8.jpg.

Nawet jest artykuł na wiki o tym ;)

http://en.wikipedia.org/wiki/Swastika_%28Germanic_Iron_Age%29

W "Taki jest Hitler" Jana Gieryńskiego czytamy o indyjskim pochodzeniu swastyki. Można także swastykę spotkać w Afryce, Japonii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To tak jakby napisać, że krzyż pochodzi z kultury chrześcijańskiej, to że ma korzenie indyjskie nie oznacza by naziści zaczerpnęli ją bezpośrednio z tamtej kultury a co więcej by - łączyć to z buddyzmem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak napisał Gieryński, a Adamhistoryk za nim powtarza. Oczywista - swastyka pojawia się na całym świecie, ale pewno Gieryński trafił na ślad indyjski ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat nie bardzo rozumiem o jakim "śladzie" mowa, dość ogólnie znanym od dawna (i na długo przed Gieryńskim) jest fakt istnienia takiego znaku w Indiach. Wiedzy tajemnej w tym nie ma.

Kwestią tu rozpatrywaną jest, czy symbol został zaczerpnięty bezpośrednio z tamtej kultury ( i miałby wskazywać na pewne związki z buddyzmem), czy raczej z kręgów kultury germańskiej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   

Dziwny temat, swastyka jest bardzo ogólnoświatowym symbolem.

A Hitler zaczerpnął go raczej z germańskiej kultury.

Jak taki przykład

http://upload.wikime...31/Nydam.8.jpg.

Nawet jest artykuł na wiki o tym ;)

http://en.wikipedia....nic_Iron_Age%29

To niczego nie przesądza. Od VIIIw do XIw istniał Szlak Wołgi łączący Skandynawię z morzem Kaspijskim i Iranem. Swastyka mogła przywędrować stamtąd. Nawet jeżeli w XXw. została zaczerpnięta z germańskiej kultury to i tak nie obala faktu że może ona mieć pochodzenie azjatyckie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I to wskazuje na buddystów?

A można wskazać jak to buddyzm łączy się z nazizmem?

Szlak Wołgi - jako argument na ezoteryczne ślady nazizmu?

Cienie...

To proszę podać źródła niemieckie mówiące o buddystach w służbie nazizmu.

Tak z podaniem dokumentu, opracowania (i strony), bez wstawek internetowych.

Potrafi euklides?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.