Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Furiusz

Kolchida

Recommended Posts

Furiusz   

Tekst ten jest niestety niedokończony, zresztą będzie pewnie widać, jest jednak i tak długi a nie chciałbym by okazał się zbyt długi jak na post na forum. W najbliższym czasie go pouzupełniam. Sam tytuł tematu jest nieco mylący, chciałbym zainicjaować tu dyskusję zarówno o autochtonicznej ludności Kolchidy, jak też o greckich kolonizatorach, oraz o dziejach osad przez nich tam zakładanych. Przechodząc do rzeczy:

Chciałbym poruszyć tu mało znany, choć interesujący temat Kolchidy i greckiej kolonizacji na tym terenie, oraz późniejszych dziejów ośrodków tam powstałych. Temat ten jest niemal zupełnie pomijany w większości ogólnych opracowań. Dla przykładu, Kolchida, w pracy Hammonda1 występuje tylko jeden raz, w kontekście sprowadzania stamtąd niewolników. Równie niewiele można wyczytać w pracy na temat historii Gruzji2. Więcej informacji znajduje się w pracy profesor Wipszyckiej i profesora Bravo3, w swojej pracy informują oni, że charakter osad greckich (czy były to faktorie czy też polis) na tym terenie jest dyskusyjny, że Grecy przybywali tu w poszukiwaniu złota, niewolników i drewna. Co ciekawe przekonanie, że niewolnicy z Kolchidy byli popularni opiera się na dość późnych źródłach pisanych m.in. Prokopiuszu4, który stwierdza, że mieszkańcy Kolchidy by zaopatrzyć się w sól handlowali z Rzymem i sprzedawali niewolników. Jednak jak się okazuje, przesłanki przemawiające za istnieniem jakiegoś bardziej intensywnego handlu niewolnikami z Kolchidy jest dość krucha, choć być może pierwsi niewolnicy z tego rejonu w Grecji (konkretnie Atenach) pojawili się już w V wieku aC5. Autorzy przywoływanej pracy, zdając sobie sprawę z kruchości bazy swoich twierdzeń uważają, jednak, że napływ niewolników z Kolchidy do świata śródziemnomorskiego był znaczny, a jednym z argumentów jest to, ze w świecie antycznym wszelkiej wymianie handlowej towarzyszył (lub mógł towarzyszyć) także handel niewolnikami traktowanymi jako zwyczajne przedmioty. Dodać trzeba, że mamy tez pewniejsze świadectwa istnienia niewolników z Kolchidy (inskrypcje z rodos i Delf).

W kontekście powstawania ewentualnych osad greckich na terenie Kolchidy, interesujący jest artykuł de Boer'a6. Stwierdza on w nim, że dopiero po ostatecznym rozgromieniu Trako-Kimmerów w Anatolii (między 650 a 600 aC) nastały warunki umożliwiające zakładanie tam greckich miast. Wcześneij w regionie istniały silne organizmy które mogłyby to uniemożliwić. Ciekawe jest to w kontekście Kolchidy, gdyż wiemy, że Kimmerowie do Azji Mniejszej dotarli w dwóch falach młodszej jako Trako-kimmerowie idąc od zachodu przez Bosfor i dardanele i starszej idącej przez Kaukaz. Owa starsza fala miała po drodze walczyć m.in. Z państwem Urartu, ale i zapewne terenom Kolchidy też się, mówiąc kolokwielnie oberwało7. Być może podobnie i tu, dopiero w wyniku zawirowań spowodowanych przez przemarsz wojowniczych nomadów, powstały warunki korzystne dla zakładania na tym terenie kolonii.

Odwołując się do wczesnych źródeł, Herodot wspomina Kolchidę i jej mieszkańców kilkukrotnie: opisując mit o Medei8, położenie tego kraju9, czy ich uzbrojenie w perskiej armii10. Najciekawszy jednak fragment zaczyna się od słów: "Jest bowiem widoczne, że Kolchowie są Egipcjanami, a twierdzę tak, gdyż sam to przedtem zauważyłem, zanim usłyszałem od innych. Ponieważ zaś sprawa leżała mi na sercu, zapytywałem jednych i drugich, i raczej Kolchowie przypominali sobie Egipcjan niż Egipcjanie Kolchów"11. Reminescencja rozmów z Kolchidzkimi kupcami, wyprawy autora do Kolchidy czy może wypytywania niewolników z tego kraju? Wydaje się to możliwe, biorąc pod uwagę to, że już od V wieku aC mogli oni napływac do świata śródziemnomorskiego.

W omówieniu znalezisk archeologicznych z lat 1970-1982 z basenu M.Czarnego Hind12 sporo miejsca poświęca północnemu Kaukazowi i Kolchidzie. W omawianych latach badania archeologiczne prowadzono w antycznym Pityous – gdzie nie znaleziono wczesnych pozostałości greckich, a odkrywano przede wszystkim pozostałości z czasów rzymskich. Ciekawsze były badania w Dioskourias, mimo, ze znaczna częśc osady jest obecnie pod woda. Odkryto między innymi nekropole z pochówkami z V wieku aC, oraz stemplowane amfory, co ma potwierdzać stanowisko tych uczonych, którzy w greckich koloniach w Kolchidzie widzą zwyczajne polis. Badano też Gyenos (współczesne Ochamchire) gdzie najstarsze odkryte materiały archeologiczne pochodzą z V wieku aC. Badano też dośc intensywnie kotlinę Rioni, gdzie poszukuje się antycznego miasta Phasis, choć bezskutecznie, ponoć dlatego, ze zostało ono zalane. Odkryto jednak pozostałości greckich zabudowań z VI wieku aC zniszczonych już koło połowy V wieku ac. Sam ten teren w czasach późniejszych, od V wieku przeżywa znaczny napływ importów greckich, zwłaszcza zaś w okresie hellenistycznym widać ma być niezwykle intensywne oddziaływania greckiej kultury na miejscową ludnośc. Odkryto tu tez monety przypisywane mennicy w Phasis, wedle części uczonych bite, przez tą milezyjską kolonię jeszcze przed 494 rokiem aC. Ma to być znowu, dowód na to, że mamy do czynienia tu z polis a nie kontrolowanymi przez lokalne władze portami handlowymi.

Dla mnie ciekawe są badania w Pichvnari. Przepadano tam cmentarzysko, na którym odkryto groby Greków w liczbiue 74, 84 groby zhellenizowanych przedstawicieli miejscowej ludności, oraz 150 pochówków miejscowej ludności. Co ważne groby greckie i nie-greckie były od siebie oddzielone. Najstarsze groby greckie pochodzą z ok 460 aC, niestety autor nie podaje czy najstarsze groby niegreckie są równoczasowe czy tez może starsze/młodsze. Drugim stanowiskiem jest Bathys Limen, na którym przed powstaniem greckiej osady w VI wieku aC istniała osada miejscowej ludności w VII-VII wieku. Moim zdaniem te dwa stanowiska wskazywałyby, że Grecy niekoniecznie musieli mieć swobodę założenia kolonii na tym terenie i, że być może przynajmniej część tych "kolonii", była jedynie portami handlowymi kontrolowanymi przez lokalne władze.

Trzeba jednak pamiętać, że warunki terenowe (zwłaszcza na północy Kolchidy, w rejonie dziejszego Suchumi) , sprzyjały separatyzmom, nie można więc wykluczyć, że lokalnie, greckie osady uzyskały stale bądź okresowo pełną niezalezność. Być może takimi przypadkami są Dioskourias i Fasis.

O tym, że Grecy szybko zdobywali sobie pozycję, może świadczyć też to, ze w Bathys Limen (dzisiejsze Batumi) odkrywano tez całkiem sporo attyckiej ceramiki z V wieku przed Chrystusem13. Jak sądzicie, jaka była pozycja założonych przez Greków osad?

Dość interesujący jest artykuł Martineza14, w którym wymienia on podobieństwa w kolonizacji półwyspu iberyjskiego i wybrzezy Morza Czarnego ze szczególnym uwzględnieniem Kolchidy. Są one mocno jednak dyskusyjne, gdyż to, ze kolonizacja grecka na zachodzie i wschodzie, rozpoczeła się i trwała mniej więcej w jednym czasie, nie jest żadnym niezwykłym podobieństwem. Autor podaje też, że Mykeńczycy mogli znać wybrzeże wokół Kordoby z autopsji, gdyż odkryto tam ichnią ceramikę, podczas gdy śladów penetracji przez Mykeńskich żeglarzy Morza Czarnego nie ma, może poza mitem o argonautach. Odniosę się do tego potem. Autor podaje tez, ze najstarsze materiały greckie z półwyspu iberyjskiego wyprzedzają te greckie zabytki które odkrywano w Kolchidzie. Jednak mi się wydaje, że choć częściowo za tą sytuację moga odpowiadać Fenicjanie którzy swoje kolonie tutaj założyli przeszło wiek wcześniej. Informacjami ciekawymi w tym tekście są m.in. Stwierdzenie, że zachodnia Iberia wzieła swą grecką nazwę od wschodniej Iberii , gdyż Grecy najpierw zetkneli się z tą wschodnią, po czym gdy i na zachodzie znaleźli podobne cechy i krainę na zachodzie nazwali iberią. Ową cechą podobną miałaby być zasobność w metale. Autor zauważa też, ze w Kolchidzie, konkretnie w twierdzy Vani (wazny ośrodek miejscowej ludności), znaleść można zabytki świadczące o kontaktach z Grekami z czasów przed grecką kolonizacją, podczas gdy na półwyspie iberyjskim nie można znaleśc przesłanek na istnienie takich kontaktów.

Wracają do kwestii tego czy Mykeńczycy znali czy też nie Morze Czarne, nie jest bynajmniej pewnym, jak kategorycznie stwierdza Martinez, że go nie znali a przesłanką do podejrzeń, ze jednak mogli, nie jest tylko mit o złotym runie15. Autor powołuje się też na znaleziska. O ile dla terenów dzisiejszej Turcji da się wskazać znaleziska ceramiki mykeńskiej o tyle zabytki pochodzące z Grecji epoki brązu na zachdonich i północnych wybrzeżach M.czarnego sa w najlepszym razie wątpliwe, lub też są naśladownictwami a tyle już, przedmioty odkrywane na Kaukazie w kulturze Trialeti sa wedle autora importami mykeńskimi. Chodzi o odkrywane tu miecze i groty włóczni. Możliwe jest więc, że mykeńscy Grecy znali Kolchidę.

Przeciwnego zdania jest de Boer16 który co prawda dopuszcza handel między mykeńczykami a ludami zamieszkującymi basen M.Czarnego ale, wymiana ta miałaby się odbywać drogą lądową lub za pośrednictwem innych ludów. Mnie osobiście wydaje się, że jednak pewne "echa" wiedzy o Kaukazie istniały u mykeńczyków, co nie oznacza bynajmniej, ze to dzięki przechowaniu tej wiedzy greccy koloniści parę wieków później udali się w podróż do Kolchidy.

Kolejnym interesującym tematem jest ludnośc autochtoniczna, to kim była, jak wyglądała struktura władzy u miejscowych, na ile była ona silna i jak się zmieniała w czasie. Zapraszamd o dyskusji.

1 Hammond N.G.L., Dzieje Grecji, Warszawa 1994, pag 395

2 Baranowski B., Baranowska K., Historia Gruzji, Warszawa 1987, pag 20-29

3 Bravo B., Wipszycka E., Historia starożytnych Greków t1, Warszawa 1988, pag 177 i 179

4 Prokopiusz, Historia wojen, 2.15.5

5 Tsetskhladze R.G., Braund D.C., The Export of Slaves from Colchis [w:] The Classicasl Quarterly, vol 39/1989

6 de Boer G.J., The Cimmerian invasion in Anatolia and the Earliest Greek Colonies in the Black Sea Area [w:] Eirene 42/2006

7 ibidem oraz Chochorowski J., Ekspansja kimmeryjska na tereny Europy Środkowej, Kraków 1993, w początkowych rozdziałach jest pokrótce omówiona historia Kimmerów.

8 Herodot, Dzieje I,3-6

9 ibidem IV, 35-38

10 ibidem VII, 79

11 Herodot, Dzieje, IV,104-107 przekład S.Hammer

12 Hind F.G.J., Greek and Barbarian peoples on the shores of Black Sea [w:] Archaeological Raports no.30 1983-84

13 Gorbunova S.K., Archaeological Investigations on the Northern Shores of Black Sea in the territory of Soviet Union, 1965-1970 [w:] Archaeological reports, no18, 1971-72

14 Martinez B.M.J., The Greek Colonization in the Black Sea Litoral and Iberia: Similarities and differences [w:] Pont-Euxin et commerce. Actes du IXe. Symposium de Vani(1999), pod red.Faudot, Farysse , Paryż 2002, pag 15-21

15 Hiller S., The Mycenaeans and the Black Sea [w:] Aegeum 7

16 de Boer G.J., Phantom-Mycenaeans in the Black Sea [w:] Talanta 38-39/ 2006-2007

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Chciałbym powrócić na chwilę do tematu i przedstawić kilka swoich refleksji.

W dyskusji nad początkami greckiej kolonizacji w Kolchidzie, często przejawia się problem tego czy Mykeńczycy znali czy też nie znali morski szlak do Kaukazu, czy mit o Argonautach oddaje jakieś strzępy informacji znane archaicznym Grekom na temat zasięgu podróży mykeńskich czy też jest to późniejszy wytwór powstały już po nawiązaniu kontaktów z tym regionem w VII/VI wieku aC, mający w jakiś sposób propagować to, że Grecy od zawsze tam byli. Tak w wielkim skrócie to ujmijmy. Jak zawsze przy tego typu okazjach szuka się potwierdzenia w archeologii. Poszukuje się więc tych "twardych" dowodów na to, że już w epoce brązu docierały do Kolchidy (lub ogólniej w basen Morza Czarnego) materiały/wpływy greckie. jedni jak Hillar1, takie materiały znajdują, choć rzeczony autor wyraża nadzieję, ze przyszłe badania wykażą większa ilość takich powiązań/materiałów, inni jak de Boer2 wskazują, że ilość materiału jaki można powiązać z Mykeńczykami odkrywany w basenie M.Czarnego nie zwiększył się jakoś diametralnie, przyporządkowanie części kwestionują (choćby kwestię kamiennych kotwic, de Boer ma zresztą w tym momencie najpewniej stu procentową rację) a tą część która uznają za pochodzącą od Greków epoki brązu wiążą z handlem na trasach lądowych.

Ma to wpływ i to wcale nie mały nad dyskusją na temat powodów zakładania greckich osach w zachodniej Gruzji już w epoce żelaza. Jedni jak wspominany już Martinez3 uważają, że jest to pochodna wiedzy Greków na temat rozwiniętej metalurgii i bogatych zasobach mineralnych Kaukazu. Inni jak Tsetskhladze4 to kwestionują, zwłaszcza jeśli idzie o metalurgię.

Jak dla mnie zabrakło w tej całej dyskusji jednej refleksji - bynajmniej nie ma potrzeby by Mykeńczycy na swoich statkach dopłynęli do kolchidy. Przecież gdy w Europie zaczynały się poszukiwania morskiej drogi do Indii, Europejczycy tam nie pływali a co nieco o samych Indiach wiedzieli i mieli o nich jakieś wyobrażenia (inna sprawa, że pewnie błędne, nie wiem nawet). Dlaczego nie przełożyć tego na kolonizację grecką? To czy w epoce brązu dopłynięto do Kolchidy jest ciekawym tematem i nawet ważnym ale przecież, jeśli dane o kraju, jego zasobach etc pochodziły od kupców podróżujących szlakami lądowymi, to czy jest możliwe, że jakieś refleksy tej wiedzy zachowały się do czasów gdy Grecy na tyle opanowali przeprawę na M.Czarne, ze postanowili sprawdzić czy da się tam dopłynąć? Być może tak.

Ciekawa też jest kwestia Miletu. Jak twierdzi de Boer5, miasto to w dziejach kolonizacji greckiej M.Czarnego jest bardzo ważne, gdyż to stamtąd wychodziła większość samych akcji kolonizacyjnych (wedle tradycji, co zresztą nie oznacza, ze osadników dostarczał właśnie Milet, była to raczej zbieranina z różnych miejsc Grecji). Mimo, ze autor jest niechętny koncepcji obecności mykeńskiej na M.Czarnym ( a co za tym idzie wpływowi przechowanej o tym wiedzy na późniejsze akcje kolonizacyjne), to stwierdza, że Milet od ok 1450 aC pozostaje pod, co najmniej, przemożnym wpływem mykeńskim, wcześniej zaś miał powiązania z kultura minojską. Akceptuje też identyfikację wspominanej w dokumentach hetyckich osady Millawanda z Miletem ( a co za tym idzie, to, że czasowo pozostawała ona pod władzą Ahhiyawy). Czy zatem to za pośrednictwem tego miejsca mykeńscy Grecy zapoznali się z jakimiś wiadomościami na temat Kolchidy? Można w zasadzie jedynie zgadywać.

Wracając do samych poszukiwań, również w czasach gdy obecność Greków na omawianych terenach mamy potwierdzoną (m.in. tekstami autorów antycznych), badacze zastanawiają się czy bogactwo mineralne nie przygnało tu Greków. Wspomniany Tsetskhladze6 uważa, że nie. Nie wiem czy do końca ma rację. Sam wskazuje na znaleziska z Samos z VII i VII wieku (chodzi o brązowe dzwonki), mogące być czy też będące importami z Kolchidy. Wskazywałoby to na to, ze jakieś kontakty miały miejsce. Jednocześnie stwierdza, ze tych materiałów jest zbyt mało by mówić o jakiejś stałej wymianie i związanej z tym wiedzy o bogactwie w surowce Kaukazu. Zapomina jednak, że Greków niekoniecznie musiały interesować gotowe wyroby metalurgów kolchidzkich a sam surowiec. Handel zaś samym surowcem brązowym (bądź miedzią) będzie ciężki do potwierdzenia. Zwłaszcza jeśli uznamy, że Grecy wymieniali to na produkty słabo zachowujące się np na materiały, skóry, zboże, sól etc. Dalej badacz ten pisze, że metalurgia i wykorzystanie na szeroką skalę żelaza zaczęło się tu w VII/VI wieku aC (są jednak badacze datujący początki tej produkcji jeszcze na I połowę II tys aC), choć od razu na dużą skalę. Dla mnie ciekawe jest jednak to, że rejon rzeki Phasis (jak pisałem objęty silnymi greckimi wpływami) jest tez miejscem gdzie odkryto prawie 30 starożytnych sztolni. Czy wskazywałoby to nam, ze Grecy szukali tam właśnie złóż mineralnych? Nie wiadomo jak datowane są owe kopalnie, autor nic na ten temat nie pisze niestety.

Co ciekawe autor ten wskazuje, że pod koniec VII wieku wiele osad miejscowych zostało spalonych, a identyfikuje to z powrotem Scytów z Azji Mniejszej nad M.Czarne. Korespondowałoby to ze stwierdzeniami de Boer'a na temat warunków które umożliwiły zakładanie kolonii Grekom w Azji Mniejszej7.

1 Hiller S., The Mycenaeans and the Black Sea [w:] Aegeum 7

2 de Boer G.J., Phantom-Mycenaeans in the Black Sea [w:] Talanta 38-39/ 2006-2007

3 Martinez B.M.J., The Greek Colonization in the Black Sea Litoral and Iberia: Similarities and differences [w:] Pont-Euxin et commerce. Actes du IXe. Symposium de Vani(1999), pod red.Faudot, Farysse , Paryż 2002, pag 15-21

4 Tsetskhladze G., Did the Greeks go to Kolchis for Metal? [w:] Oxford Journal of Archaeology vol 13/1995

5 de Boer op.cit.

6 Tsetskhladze op.cit.

7 de Boer G.J., The Cimmerian invasion in Anatolia and the Earliest Greek Colonies in the Black Sea Area [w:] Eirene 42/2006

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Wracając na chwilę to Herodota i jego wspominek o Kolchidzie, to najdłuższy fragment odnoszący się do tego tematu jest powiązany z opowieścią o egipskim królu Sesostrisie. Całą narracje i jej wiarygodność dość ciekawie i trafnie opisał Kimball Armayor1. Autor uważa, ze cała opowieść jest fałszywa, nie pochodzi ona, wbrew temu co pisze Herodot, od egipskich kapłanów, a z greckiej tradycji, a i dalsza część opowiadania jest kompilacją tego, co autor usłyszał i przeczytał, nawet w tych fragmentach w których powołuje się na to co sam widział. Dla mnie zabrakło jednej rzeczy – źródłem informacji mogą być Persowie, znali oni bowiem Kolchidę, lub też (co jest mniej prawdopodobne) kolchidzcy niewolnicy/wyzwoleńcy. Druga sprawa, jest taka, że niekoniecznie opowieść owa nie ma egipskich korzeni. Kimball Armayor słusznie zauważa, ze za każdym razem ów egipski król-heros jest lepszy niż Dariusz i Persowie. Dariusz nigdy nie podbił Arabii, ten zaś egipski władca tak, podbił też Traków i Scytów, co Dariuszowi się nie udało. Czy więc sami Egipcjanie nie wymyślili go by podnieść się na duchu? Nie wydaje się to zupełnie nieprawdopodobne.

Istnieją co prawda podglądy przeciwne, przykładem których jest choćby tekst pana Englisha2, jest on jednak już dość stary i dlatego trąci myszką. Autor zawierza słowom Herodota i szuka dla nich jakiś podstaw, wykorzystuje jednak siłą rzeczy metody dziś już zarzucone, jak choćby typologię rasową. Powołuje się też na XIX i XX wiecznych podróżników, którzy w Abchazji natknąć się mieli na murzynów. Podróżnicy owi tłumaczyli ta bądź sprowadzeniem tu niewolników z Afryki, bądź to przez Turków bądź miejscowe elity, co jednak odrzuca, jako, ze region ten miał w tym czasie dostarczać niewolników, sprowadzanie więc ich tu byłoby pozbawione sensu. Uważa, że to opisani przez Herodota Kolchowie. Wspiera się też pracami lingwistycznymi, starając się wykazać podobieństwo językowe nazwy Abchazja do nazwy Kuszyci i królestwo Kusz. Nie znam się na lingwistyce, ale wydaje mi się to chybione.

Wspominałem też we wcześniejszym poście o artykule Tsetskhladze, w którym to stara się on udowodnić, że do Kolchidy Grecy przybyli bynajmniej nie zwabieni bogactwem mineralnym. Przeciwne stanowisko zajmuje Lordkipanidze3. Oba teksty nie są pozbawione wad. Co do poprzedniego oprócz tych wymienionych można dodać jeszcze jeden – kwestie uzbrojenia w grobach. Autor wskazuje, że we wczesnej epoce żelaza, w grobach miejscowej ludności w południowej i centralnej Kolchidzie, nie ma broni – służy mu to nawiasem mówiąc za uzasadnienie, braku popytu na żelazo, co miało prowadzić do braku umiejętności miejscowych kowali. Wskazuje też na odmienność sytuacji w północnej części, gdzie do grobów składano broń, głównie w typie scytyjskim. Konkludując Tsetskhladze uważa, że sytuacja taka miała miejsce dlatego, że na północy miejscowa ludność broniła się przed koczownikami i ludami mieszkającymi bardziej na północ, podczas gdy ta część autochtonów która mieszkała w centrum i na południu żyła w pokoju. Być może tak być może nie. Mamy przykład kultury wielbarskiej. Być może ludność z północy będąca bardziej pod wpływem scytyjskim, zwyczajnie zapożyczyła od nich zwyczaj wkładania broni do grobów? Być może tak być, może nie. Największa wada jak dla mnie tekstu Lordkipanidze, jest moim zdaniem dość bezkrytyczne traktowanie źródeł pisanych. Choćby wyznaczanie trasy wędrówki Argonautów i wyciąganie z tego wniosków jest wątpliwe.

Ciekawe jest zaś stwierdzenie, z artykułu będącego typologią amfor z Kolchidy4, gdzie opisując początki produkcji amfor autorzy stwierdzili, że jeśli istniała jakąś forma państwowości Kolchów, to powstała ona na początku VI wieku aC, czyli niewiele przed przybyciem tutaj Greków. W jakimś stopniu (hipotetycznie) potwierdzałoby to tezę, ze to Grecy sprowadzili tu tradycje produkcji złotniczej - rodzące się państwo i jego władcy potrzebowali przedmiotów luksusowych dla potwierdzenia swojej pozycji, dla rozdawnictwa etc. Zamiast zamawiać to u miejscowych rzemieślników, sprowadzili rzemieślników greckich i tak powstało złote runo. To oczywiście gdybanina.

Sama typologia amfor jest ciekawa, autorzy wskazuja, ze produkcja tego typu naczyń, w tym rejonie rozpoczęła się w IV wieku aC, że istniał jeden główny typ, podlegający zmianom w czasie (wyróżniono trzy warianty). Badacze ci doszli też do wniosku, że prototypem dla kolchidzkich amfor były amfory Synopy, co nie dziwi. Choć typ był jeden to na podstawie badan gliny użytej do ich produkcji, uczeni uznali, ze produkowane były w różnych rejonach kraju. Wreszcie, to, ze były stemplowane, wskazuje nam na to, że greckie osady zakładane w Kolchidzie były stosunkowo niezależnymi poleis.

Dodajmy jeszcze, ze podział na północ i centrum z południem kraju ma też swoje odbicie w źródłach historycznych - to na rzece Phasis miała przebiegać granica władania Scytów5. ładnie się to by pokrywało z archeologicznymi znaleziskami broni.

1 Kimball Armayor O., Sesostris and Herodotus' Autopsy of Thrace, Colchis, Inland Asia Minor, and the Levant [w:] Harvard Studies in Classical Philology, vol.84/1980

2 English T.P., Cushites, Colchians and Khazars [w:] Journal of Near Eastern Studies, vol18/1959

3 Lordkipanidze O., The Golden Fleece: Myth, Euhemeristic explanation and archaeology [w:] Oxford Journal of Archaeology vol 20/2001

4 Tsetskhladze R.G., Vnukov Y.S., Colchian Amphorae: Typology, Chronology, and Aspects of Production [w:] The Annual of the British School at Athens, vol.87/1992

5 Justinius ks. II,2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Krótka notka by temat nie zaginął, tym razem kolchidki - to monety, różnego typu, pochodzące z lokalnego kolchidzkiego mennictwa. Przez część, starszych badaczy, mennictwo to było uznawane za niezależne od greckiego, za wytwór lokalnych plemion. Wskazywać na to miała ikonografia monet - pojawiają się tu postacie niezwiązane z mitologią grecką jak naga kobieta z głową byka. Podobnie rozprzestrzenienie tych monet - odkrywanych głównie w interiorze Gruzji, wskazywać miały na to, że centrum produkcyjne tych monet leżało poza wybrzeżem a więc ewentualną strefą greckiej kolonizacji1.

Dziś to się trochę zmieniło - o ile dalej część przedstawień uznaje się za efekt wpływów lokalnych - owa kobieta z głową byka, o tyle znaczna część monet jest ewidentnie pochodzenia greckiego - chodzi o hemidrachmy typu B, na których występują greckie litery. Jest też tu wykorzystywany zwyczaj w którym monety kolonii wykorzystują ikonografię typową dla monet metropolii, przynajmniej we wczesnym okresie. Tu na monetach Phasis mamy lwa, co jest nawiązaniem do ikonografii monet Miletu.

Co ciekawe w Kolchidzie najpopularniejszymi "zagranicznymi" monetami są monety Synopy, co nie dziwi zważywszy na znaczenie tego miasta dla wschodniej części basenu M. Czarnego2.

1 D. Kapanadze, K. Golenko, K woprosu o proishożdienii kolhidok [w:] Westnik Dieriewnei Istorii t.62 z.4 1957, p. 88-95

2 G.R., Tsetskhladze, On the nummismatics of Colchis: the classical archaeologist perspective [w:] Dialogues d'histoire ancienne t.19 1993, p. 233-256

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Kolejny krótki, rozstrzelany pościk

Jeśli kogoś zainteresował temat monet mogę polecić tekst pana Hinda1, tekst zawiera dobry opis poszczególnych typów, wraz z ich zdjęciami, kilka ciekawych uwag na temat pochodzenia poszczególnych elementów ikonografii tych monet - np uważa, że figura ludzka (kobieca) z głową byka to nie lokalna forma Hekate a Io. Wraz z pewna uwaga na temat statusu emitenta tych monet - mianowicie uważa on, że lokalny władca, zezwolił Grekom na emisje monet po to by rozwijać gospodarczo swoje władztwo.

Specyficznym miejscem w Gruzji jest ponoć Uphlistsikhe, kolejne na mapie świata skalne miasto. Badano je archeologicznie i odkryto tu warstwy datowane od wczesnej epoki żelaza aż po średniowiecze. Analizują strukturę poszczególnych "obiektów" pani Khimshiashvili2 doszła do wniosku, że istnieją tu uderzające podobieństwa do świątyń z okresu partyjskiego. Całe zaś miejsce w czasach swojego funkcjonowania miało pełnić rolę kultową.

Badaczka ta wraz z panem Narimanishvili, zajmowała się również osadami epoki brązu3 - gdzie wyznaczyli oni kilka form tychże osad przy czym do najciekawszych nalezą obiekty typowo, jak się wydaje militarne - gdzie mamy fort z zabudową wewnętrzną ale bez osadnictwa wokół niego i w najbliższej okolicy jak np w Crici. Drugą interesującą formą są murowane świątynie na szczytach wzgórz.

Oczywiście w pewnym momencie na tereny te zawitali Rzymianie, wraz z zawirowaniami wokół Armenii, rzymskie struktury w Gruzji nabierały na znaczeniu. Jedna z takich stryktur jest fort w Asparos4. Dane archeologiczne pokrywają się z danymi pisanymi - powstaje w I w Ad a wychodzi z użycia w IV w AD - nie wspomina o nim Ammianus5, mimo, ze pisze o Dioscuriadzie. Zna go Arrian6 ale u niego opisano go w nie najlepszym świetle. Wykopaliska pozwoliły jedynie stwierdzić, że fort posiadał 22 wieże. odkryto tu też dużo, całkiem bogatego materiału archeologicznego. Miejsce zyskało na znaczeniu za panowania Nerona7 kiedy to Planował także podróż do Wrót kaspijskich. Zaciągnął już nowy legion, spośród Italików: wszyscy rekruci wzrostu sześciu stóp.

Do czasów jeszcze późniejszych odnosi się tekst Braunda8, w którym autor zastanawia się nad świadectwem Prokopiusza9. Prokopiusz pisze mianowicie, że w Kolchidzie nie mają zboża ani soli i muszą to sprowadzać od Rzymian w zamian za skóry i niewolników. Dalej dodaje do listy braków wino. Braund uznaje informacje Prokopiusza za nie do końca prawdziwe - zboża w Kolchidzie było pod dostatkiem tylko nie była to pszenica a proso stąd też miejscowe elity mogły sprowadzać dla siebie właśnie ten rodzaj zboża. Podobnie wino lokalne było dostępne - o czym świadczą znaleziska archeologiczne, ale sprowadzano tu wino luksusowe z Bizancjum. Natomiast sól musiała być importowana do ówczesnej Gruzji, podobnie zresztą jak oliwa z oliwek której Prokopiusz nie wymienia a której duże ilości rzeczywiście do Kolchidy sprowadzano - na co wskazują znów zabytki archeologiczne.

Kolejna ciekawa kwestia to kult Mitry na terenie Kolchidy. Tsetskhladze10 udowadnia, ze kult ten był dość popularny na terenie Kolchidy. Wskazuje przy tym na odcisk pieczęci odkryty na kolchidzkiej amforze w Pichvnari w 1983 roku. Przedstawia on jeźdźca na koniu, z ptakiem nad jeźdźcem, sześcioramienną gwiazda pod przednimi kopytami konia. Koń co ciekawe ma róg. Częściowych analogii do tego zabytku jest wiele - a to jeździec na koniu z gwiazdą a to koń z rogiem, a to koń z ptakiem ale bez gwiazdki a za to z księżycem ale takie przedstawienie jest pojedyncze. Autor uważa, że wyobrażony jest tu Mitra z jego atrybutami - gwiazda i krukiem. Zarówno sam zabytek z Pichvnari jak i analogie, np pieczęć z Algeti datowane są na V-IV wiek aC.

O dość specyficznej cesze osad z przełomu epoki brązu i żelaza w Kolchidzie pisze Apakidze11 - mianowicie na terenach zabagnionych, podmokłych osady budowano na specjalnych drewnianych lub glinianych platformach, dochodzących nawet do 9 m wysokości. Miały one różną wielkość - od 20 m w przekroju do 160m. Nieco przypomina mi to nasze mazurskie osady lub miasta z kultury Harappa - jeśli idzie o rozwiązanie problemu wilgotności podłoża. Dodatkowo osady takie potrafiły być otoczone fosą.

Dla zainteresowanych zmianami klimatycznymi w Gruzji polecam tekst trójki autorów12 który ukazał się w 2007 roku. Pokazują wpływ człowieka na klimat i stosunki wodne etc. Ciekawa jest tu też, marginalnie jedynie napomknięta, kwestia roślinności endemicznej.

Ciekawe znalezisko szklanego amuletu/zawieszki z Pichvnari swój tekst poświęciła pani Czandrasekaran13 - przedmiot niewielki (ok 1.7 na 1.7 cm) odkryto w grobie 209 w 2004 roku. Dość typowy dla epoki hellenistycznej mający dobre analogie m.in. w państwie bosporańskim.

Na marginesie - postać Jazona jako szamana próbowała interpretować Ustinowa14.

Z kolei odkrytym w Kohi hełmem typu chalkidejskiego zajęła się ponownie pani Czandrasekaran15 - znów zabytek dość typowy, uszkodzony, należy do typu 5 wedle Pfluga.

Z kolei naczyiom metalowym z Kolchidy artykuł poświęcił trister 16 a brązowym figurkom pani Biljewa17.

Na dziś w tym temacie to chyba tyle. Jeśli kogoś coś szczególnie zainteresowało to postaram się wątek rozwinąć.

1 J.G.F. Hind, The Types on the Phasian Silver Coins of the Fifth- Fourth Centuries BC (The 'Kolhidki' of Western Georgia) [w:] Numismatic Chronicles t.165 2005, p. 1-14

2 K. Khimshiashvili, Function of some Uphlistsikhe Cave Complexes [w:] Analectwa Iberica: History, Religion and Culture t1 2001, p. 24-27

3 G. Narimanishvili, K. Khimshiashvili, The Bronze Age Settlements from Trialeh [w:] Vakhtang Beridze, Tbilisi 2009, p. 28-52

4 E. Kahidze, Asparos. A Roman Fort in Southern Georgia [w:] Black Sea Studies t.8 2008, p. 303-332

5 Ammianus 22.8.24

6 Arrian, Periplus, 9 - tekst ten jest wydany po polsku w 1948 przez W. Klingera

7 Swetoniusz, Żywot Nerona, 19

8 D. Braund, Procopius on the Economy of lazica [w;] The Classical Quarterly t.41 1991, p. 221-225

9 Prokopiusz, Wojny, 2.28.27-29 i 2.15.5 i 2.15.10-11

10 G.R. Tsetskhladze, The Cult of Mithras in Ancient Colchis [w:] Revue de l'Historie des Religions t.209, z.2 1992 , p. 115-124

11 J. Apakidze, Towards the Study of Late Bronze Age and Early Iron Age settlements and settlement systems of the Colchis Culture in Western Georgia [w:] Archaologische Mitteilungen aus Iran und Turan t.37 2005, p.175-187

12 S.E. Connor, I. Thomas, V. Kvavadze, A 5600-yr history of changing vegetation, sea levels and human impacts from the Black sea costal of Georgia [w:] Holocenne t.17 2007, p. 25-36

13 S. Czandrasekaran, Ob odnom tekliannom dwuhstrannom reliefom licewam ornamentje-maskje iz Piczwnari iz isobrażeniem "Gerakla" [w;] Anfimowskije cztenije po arheologii zapadnego Kawkaza, pod red. T. A. Pawljenko, Krasnodar 2013 p. 146-150

14 Y. Ustinowa, Jason the Shaman [w:] Bildgeschichte. festschrift Klaus Stahler, pod red. J. von Gebauer, E. Grabova, p. 5007-514

15 S. Czandrasekaran, Szlemu Kolhidy epoki ellenizma na primierje anticznogo szlema iz kohi[w:] Meżdunarodnaja naucznaja konferencjia "Arheologija, Etnologija, folkloristika Kawkaza", Tbilisi 2003, pod red. G. Gambaszidze, p. 25-27

16 M.Y. Triester, The Toreutics of Colchis in teh 5th-4th centuries BC. Local Traditions, outside influences, innovation [w:] Ancient Civilization from Scythia to Siberia t.13 2007, p. 67-107

17 O.A. Briljewa, Bronzowaja antropomorfnaja plastika kolhidy [w:] Drewnij Kawkaz, Moskwa 2004, p.28-30

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

A. Wąsowicz, Vani en Gorgie: urbanisme grec et traditions colchidiennes, "Archeologia" t. 43 (1992) - tekst o osadzie i umocnieniach w Vani niestety po francusku a póki co słabo mi z tym językiem idzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.