Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
gregski

[Forum] historycy.org

Recommended Posts

A co to, czy ja tu robię za jakąś skrajną prawicę? :thumbup:

A jaha , przy moim zwierzęcym antykomunizmie i umiarkowanej homofobi ( wara od tyłka mojego i mojego syna , a dalej robta co chceta ) to jesteś argumentoodporny prawak , i jeszcze klerykał ( mi tu dają spokój bom z "uciskanej "mniejszości religijnej )

Share this post


Link to post
Share on other sites
Smardz   

A Ty bavarsky, nie zrezgnowałeś z historyków.org, z powodu pewnego doktora, lubującego się w powstaniu listopadowym? Gość nazwał jedną naszą koleżankę głupawą panienką, obraził kolegę Gronostaja, kara go nie spotkała, a teraz spamuje w dziale o RON, twierdząc, że armia I RP rozpadła się po roku 1683. Facet, ma tytuł doktora, to go nie ruszają, ale brednie wypisuje niestworzone. :thumbup:

Jeśli omawiana osoba to rzeczywiście doktor UMCS, to sytuacje masz klarowną. Historycy.org działają na garnuszku UMCS.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A Ty bavarsky, nie zrezgnowałeś z historyków.org, z powodu pewnego doktora, lubującego się w powstaniu listopadowym? Gość nazwał jedną naszą koleżankę głupawą panienką, obraził kolegę Gronostaja, kara go nie spotkała, a teraz spamuje w dziale o RON, twierdząc, że armia I RP rozpadła się po roku 1683. Facet, ma tytuł doktora, to go nie ruszają, ale brednie wypisuje niestworzone.

W dziale RON faktycznie spamuje na potęgę, za to na temat kampanii kwietniowej w powstaniu listopadowym jego wnioski wydają się prawidłowe, faktycznie w razie ataku na Dybicza siły polskie byłyby mniejsze i to znacznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Do żadnego użytkownika nie żywię urazy. Powody mojego odejścia zostawiam sobie. Osoba o której wspomniał Jaś Puchatek, rzeczywiście kiedyś ze mną dyskutowała w jednym z tematów tyczącego wojny 1831 roku, tym niemniej o ile sobie przypominam jego spostrzeżenia i uwagi tyczyły li tylko tematu, nie mojej osoby.

Co do kwestii że podczas ofensywy kwietniowej armia nasza miałaby wyruszyć w mniejszej liczbie na Dybicza, to ani nie jest moje odkrycie ani tego Pana. Wnioski o których piszesz Romanie, wysnuł lata temu w swoim artykule Wacław Tokarz pt. Jak studiować historię wojen?, Bellona 1919, z.3.

Teraz się je powtarza, czasami tylko pewne kwestie gruntowniej wyjaśniając vide, Strzeżek T., Polska ofensywa wiosenna w 1831 roku, Oświęcim 2011.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz się je powtarza, czasami tylko pewne kwestie gruntowniej wyjaśniając vide, Strzeżek T., Polska ofensywa wiosenna w 1831 roku, Oświęcim 2011.

Wiem jednak że imć Strzeżek w HB-ku forsował tezę jakobyśmy mieli mieć przewagę w hipotetycznym straciu-czyżby zmienił zdanie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Wiem jednak że imć Strzeżek w HB-ku forsował tezę jakobyśmy mieli mieć przewagę w hipotetycznym straciu-czyżby zmienił zdanie ?

Nie przypominam sobie by szacowny Strzeżek forsował tezę o której piszesz w swoim poście.

Natomiast wiem jak dobrze rozłożył założenia operacyjne strony polskiej w swoim opracowaniu poświęconemu ofensywie z kwietnia.

Zarówno w wydaniu z 2002 roku [Olsztyn], s. 76 jak i z 2011 [Oświęcim], s. 81, Autor podaje iż "Tak więc, gdy główna armia koncentrowała się w Warszawie, na skrzydłach pozostało ponad 20 tys. żołnierzy i 24 działa..."

I biorąc do ręki jeszcze HB'ek z 1999 roku pt. Iganie 1831, dotykam również tego tematu i wyraźnie widzę na stronie 72, iż Autor nie zmienił nic a nic w stosunku do w/w edycji poszerzonych.

Pytanie natomiast co rozumiesz przez słowo przewagę?

Dybicz z całą prawie armią [i korpus, III krk Witta, gwardia Konstantego, grenadiery Szachowskiego] znajdował się nad Wieprzem. Przed w frontem strona nasza nawet uszykowana w 50-tysięcy miała kilkukrotną przewagę nad rozparcelowanym i źle rozłożonym VI korpusem Rosena. W tym akurat kontekście nie trzeba nic forsować. Jest oczywiste że na tym kierunku uderzeniowym nawet przy starcie z okrojonym o 1/3 wojskiem mieliśmy przewagę. O tym pisać zaczął Tokarz, skończył Strzeżek. Reszta jest powtórzeniem.

Edited by bavarsky

Share this post


Link to post
Share on other sites
ciekawy   

Panowie - wróćmy do meritum wątku. A przy okazji off topa - kol. bavarsky powinien być usatysfakcjonowany - mimowolnie i spontanicznie ropoczęła się dyskusja w interesującym dla kolegi dziale :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nikomu źle nie życzę, ale obiektywne rzecz biorąc jest tutaj dużo mniej przedstawicieli prawicy, a dyskusje politycznie, światopoglądowe czy religijne są rzadkie i dużo mnie gorące.

A na historykach, to może być i 5 stron tematu w dzień, i ja szczerze współczuje moderatorom którzy muszą czytać wszystkie takie rzeczy w historii najnowszej czy mównicy.

A ostrzeżenia to już inna kwestia, ja ostatnio dostałem parę, ale cóż należało mi się, nie ma się co o to awanturować, i ja jestem ciekawy czy naprawdę ktoś kiedyś dostał tak bardzo niezasłużenie ostrzeżenie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do faktów - to raczej jest tutaj więcej prawicowych uczestników, bez szczegółowych dywagacji - cokolwiek ma się pod takim określeniem kryć. Zapewniam, że niektóre tematy rozogniły użytkowników naszego forum do tego stopnia, że trzeba było zamykać tematy.

Różnica jest taka, że na mniejszym forum (jak nasze) siłą rzeczy - użytkowników danego dyskursu jest mniej, a pławiąc się w znajomym nam sosie tych samych osób i poglądów, mamy na ogół szybciej pojawiający się sygnał (czy to od Administracji, Moderatorów, czy po prostu "głos w naszej głowie"), że dyskusja zatoczyła kolejne koło, argumenty się wyczerpały, a zaczyna się już li tylko pyskówka "kto większym bandytą był".

I czujemy, że pewna granica została przekroczona i czas wrócić do tego czym jest to forum, a jest historycznym, a nie tylko: platformą politycznego sporu. Faktem jest, że nasze spory przy żywiołowości dysputy w Mównicy, to jak powiadał gregski "pikuś".

I tu taka osobista konkluzja... jak wiadomym jest wszem i wobec, jestem osobą o dość jasno zdeklarowanych prawicowych poglądach, to, że uważam iż zawsze mam rację - jest dla mnie zrozumiałe samo przez się.

;)

Atoli zastanowił mnie pewien post gregskiego i uznałem, że jest słuszny.

Po co karmić dyskusję z osobą, która uznaje, że:

a) jeśli posługujesz się innymi źródłami niż ona, to posługujesz się źródłami antykomunistycznymi, a więc z definicji - nieprawdziwymi

b) możesz przyjmować tylko te źródła które wskazują na pozytywne strony funkcjonariuszy danej partii

c) jeśli dana osoba wykonywała rzeczy zbrodnicze to tylko dlatego, że była oszukiwana przez swych współpracowników

d) jeśli taka persona podpisywała jakiś felerny dokument, to go nie podpisywała tylko to zostało sfałszowane

e) liberalizacja polityki polega na tym, że jednych wypuszczamy z więzień a innych właśnie zamykamy

f) najważniejsze osoby w PRL były notorycznie okłamywane i oszukiwane, nie wiem tylko czy należy powiedzieć o nich, że były głupie czy tylko otępiałe

... ....

I gregski miał rację... po stonowaniu dyskusji i ilości odpowiedzi (a i lancaster się przychylił do tych działań) jakoś nam zamilkł nasz kolega.

Forum; rzekłbym; na tym nie straciło, a większość użytkowników swą aktywność urzeczywistniła w całkiem ciekawych działach (od floty napoleońskiej, do cerkwi w Rosji carskiej, greckich wątkach itd.).

Zwłaszcza, że dyskusja z osobą co głównie wkleja linki - jest mało interpersonalna.

Rzekłbym; mimo swych polemicznych zapędów; forum całkiem dobrze sobie radzi bez niektórych użytkowników i ich postów - i niech tak zostanie.

Co ciekawe, na forum większa się zdaje być liczba prawicowych użytkowników, zaś we władzach wręcz odwrotnie - i nie przeszkadza to (na ogół) swobodzie dyskusji.

Pluralizm pełną gębą...

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Czuję się nieco nieswojo gdy się ktoś na mnie powołuje. Ze specyfiki tego forum wynika, że użytkownicy powołują się zwykle na osoby które już zeszły z tego łez padołu. Mnie się jakoś nie spieszy i może stąd ten dyskomfort.

Spokojniej jest tutaj gdyż forum jest mniejsze, znamy się lepiej (i chyba darzymy jakąś sympatią) więc jeśli nawet mamy jakieś odmienne opinie to nie koniecznie chcemy interlokutora zaraz wdeptać w glebę.

Następna sprawa to kwestia moderowania tego forum. (Mam nadzieję, że Administracja zwróci szczególniejszą uwagę na ten fragment). Moderatorzy "dotarli" się. Pełnią swą funkcję bez większych wpadek, może mniejsza się czasem i trafi ale nie przesadzajmy, nikt nie jest idealny (nawet ja!). Potrafią przypilnować porządku jednocześnie nie zniechęcając i nie poniżając użytkowników, tak że nie czuje się, że to są jacyś "ONI" wobec których jesteśmy w opozycji. (Koniec fragmentu i Administracja może już sobie odpuścić zwracanie szczególniejszej uwagi)

Przyszło mi też do głowy, że duża grupa userów jest w wieku hmm, no ja nie chcę napisać, że podeszłym, ale na pewno czasy pierwszej młodości ma już za sobą (a często też i czasy drugiej młodości). Może dlatego mamy odrobinę bardziej (tak zwane) filozoficzne podejście do życia a i dystans wobec siebie samych jakby trochę większy. Człek chyba łagodnieje z wiekiem więc i pyskówki takie bardziej "lajtowe".

A może się mylę i to tylko przypadek? Może Jonasz Kofta miał jednak rację?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie dość, że na człeka się powołałem, by wskazać na jego pozytywną rolę w działalności forum, to ten jeszcze sarka że go stygmatyzuję (a lancaster jakoś nie narzeka).

Weź tu dogódź marynarzowi, od tego wielbłądziego kumysu to się już w głowie niektórym przewraca.

Dyskurs nie jest "lajtowaty", raczej bardziej wyrafinowany, a czy wiek ma coś do tego?

Może, choć:

no... Albinos - to matuzalemem raczej nie jest, że tak wspomnę o personaliach.

A jak już o młodych i starych piszemy...

A ja, jak już przy kadzeniu jesteśmy, pozytywniej odbieram ostatnie poczynania Andreasa w jego dziale (inna sprawą, że nader rzadkie), mniej kłócenia się o szczególiki i większa otwartość na argumentację innych.

https://forum.historia.org.pl/topic/5937-brytyjczycy-w-sluzbie-hitlera-opowiesc-o-british-free-corps/page__view__findpost__p__203087

Edited by secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
no... Albinos - to matuzalemem raczej nie jest, że tak wspomnę o personaliach.

Każdy ma tyle, na ile się czuje :lol:

Ja różnice między nami, a historykami w kwestii "temperatury" dyskusji wszelakich, upatrywałbym przede wszystkim w tym, o czym wspomniał gregski:

Spokojniej jest tutaj gdyż forum jest mniejsze, znamy się lepiej (i chyba darzymy jakąś sympatią) więc jeśli nawet mamy jakieś odmienne opinie to nie koniecznie chcemy interlokutora zaraz wdeptać w glebę.

U nas lepiej bądź gorzej, ale jednak, znają się wszyscy, którzy siedzą tutaj trochę dłużej. Na historykach odnosi się to głównie do pojedynczych działów. Znają się więc z tymi, z którymi rozmawiają regularnie. Wiedzą, czego się po kim spodziewać. Ale jak przychodzi do dyskusji z osobami, z którymi rzadziej się rozmawia, bo pisują w innych działach, to nietrudno o jakieś nieporozumienia. A że w Mównicy tam rozmawiają wszyscy, to i pojawiają się problemy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Nie sarkam tylko czuję się nieswojo (prawdopodobnie przez swą wrodzoną skromność).

Jeśli nie całkiem zgadzacie się z moimi diagnozami to mam jeszcze jedną. Prawdopodobnie (a raczej na pewno) jesteśmy po prostu grupą niezwykle sympatycznych ludzi. Ot i cała tajemnica!

Share this post


Link to post
Share on other sites
ciekawy   
jestem całkiem to a całkiem przesympatyczny.

A ja nie ! :angry:

Ja nikomu źle nie życzę, ale obiektywne rzecz biorąc jest tutaj dużo mniej przedstawicieli prawicy, a dyskusje politycznie, światopoglądowe czy religijne są rzadkie i dużo mnie gorące.

Swojego czsu zarzucono nam (TRH?), że działa tu na forum osławiona antykomunistyczna "Komisja E. Hoover'a" połączona z polowaniem na "czerwone czarownice" :unsure: . Koniec OT - please - piszmy o historykach.org ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.