Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Jarpen Zigrin

Filmy historyczne i fałszowanie w nich historii...

Recommended Posts

Nie widzą mi się bogowie

Nie no, na podstawie tekstu wydawało mi się, że negujesz w ogóle fakt wojny trojańskiej.

A bogowie to dodatek mitologiczny tak jak to napisał Homer. Reżyser chyba nie miał zbyt wielkich ambicji by stworzyć film historyczny. Tu bardziej chodziło o widowisko, ilustrację do „Iliady” Homera niż dokładne przestawienie, jak ta wojna miała wyglądać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hauer   
Reżyser chyba nie miał zbyt wielkich ambicji by stworzyć film historyczny. Tu bardziej chodziło o widowisko, ilustrację do „Iliady” Homera niż dokładne przestawienie, jak ta wojna miała wyglądać.

Właśnie obawiam się, zę rezyser miał ambicie. Zrobił film o tym jak mogla jego zdaniem wyglądac Wojna Trojańska, a z Iliady zostawił walściwie tylko nazwy i imiona, traktując to wyłacnzie jako mit.

I co mu wyszło? Żałośc jakaś, bo wszelkie znaki wskazują, że Homer, choc zlekcewazony przez twórców filmu był duzo bliższy wiernego oddania wydarzeń.

ciekawy:

Ale jak inaczej reżyser mógł to ukazać w latach 60 - tych w PRL-u ? Za nakręcenie prawdy reżyser trafiłby na UB, a film okazałby się długim "pułkownikiem" (conajmniej do 1989r.).

Ciekawe rzeczy piszesz (wszystko, ale nie chciałem robic megacytatu), ale to już raczej na temat: "przykłady omijania cenzury w PRL-u". Nie da się jednak ukryć, że sporo przekłamań historycznych w "Pancernych" jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Właśnie obawiam się, zę rezyser miał ambicie.

No i masz do tego prawo, to twoja opinia na ten temat.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hauer   

Miałem nadzieje, ze powiesz mi na czym opierasz ta opinie:

Reżyser chyba nie miał zbyt wielkich ambicji by stworzyć film historyczny. Tu bardziej chodziło o widowisko, ilustrację do „Iliady” Homera niż dokładne przestawienie, jak ta wojna miała wyglądać.

Bo ja w filmie widze:

1) wycięcie wszelkich elementów nadprzyrodzonych

2) zmianę wielu wydarzeń

To raczej nie "ilustracja", a jakas karykatura Iliady, widowiskowa owszem. Ale pozbycie się elementów nadprzyrodzonych sugeruje, że własnie chodziło o to, zeby pokazać "jak ta wojna miała wyglądać", to było robione na film historyczny, a nie eranizacje "Iliady". Przecież elemetny fantastyczne by nie przeszkadzały w żaden sposób widowiskowosci, prawda?

Share this post


Link to post
Share on other sites
mm181   

Mi się z Troi najbardziej niepodobało pod względem historycznym lądowanie Achilesa na plaży. Łucznicy strzelali do Greków jak z karabinu maszynowego. Szczerze mówiąc skojarzyło mi się to bardziej z Szeregowcem Ryanem i lądowaniem na Omaha niż z Iliadą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Gladiatorze kobieta - siostra Kommodusa znajduje się w sali senatu podczas obrad - obecność Lucylli w tym miejscu jest absolutnie wykluczona. Gdy wszechwładna Agryppina Młodsza podsłuchiwała senatorów, tylko ułatwiła synowi i Senece uzasadnienie jej zamordowania przy entuzjastycznym przyjęciu senatorów.

W Waleczym sercu Gibsona Edward I Młot na Szkotów umiera w czasie egzekucji Wallece'a, gdy tymczasem przeżył go o kilka lat mocno dając się jeszcze Szkotom we znaki. O sugestii pochodzenia Edwarda III od Wallece'a nawet nie warto mówić.

W serialu Czarne chmury ku uciesze widowni główny bohater skrzętnie pokonuje genialnego Karola margrabiego von Ansbach i pozostawia biednego na drodze. W rzeczywistości pierwowzór naszego pruskiego urzędnika porwał i złapał pierwowzór naszego polskiego patrioty, wywiózł z Warszawy i oddał oprawcy w Prusach, za co zresztą skompromitowany Sobieski jako marszałek koronny gwarantujący gościowi bezpieczeństwo w Polsce do końca niespecjalnie lubił Prusy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
lukass   

W polskiej wersji "Qvo Vadis" mordy na chrześcijanach odbywają się w koloseum, które zostało zbudowane dopiero za dynastii Flawiuszów w latach 70-82 n.e

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hauer   

Fałszowanie w "Stawce..." dało efekt. W "Twierdzy szyfrów" (jeśli to coś traktowac jako film historyczny) faszyści dalej z maniakalnym upoerm mówią do siebie "prosze Pana" zamiast towarzyszu :|

Share this post


Link to post
Share on other sites
ciekawy   

Już pierwszy odcinek "Twierdzy szyfrów" zniechęcił mnie do oglądania następnych (szczególnie ta poczatkowa scena pościgu i strzelania do łże - Niemca -Małaszyńskiego :wink:). Ale z drugiej strony - cóż się można więcej spodziewać po publicyście Wołoszańskim ?

W "Twierdzy szyfrów" (jeśli to coś traktowac jako film historyczny) faszyści dalej z maniakalnym upoerm mówią do siebie "prosze Pana" zamiast towarzyszu

Zwracali się do siebie np. :

"Jawohl, Herr hauptmann !" (tak jest, panie kapitanie!)

Natomiast zabawnie brzmiałby zwrot:

"Jawohl, kamerad/ Genosse Hauptmann" , oder "Jawohl, Kampfgefahrte Hauptmann !" - nicht war, Herr Hauer ? :P

pzdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hauer   

Tendencyjny przykład podajecie kamerad ciekawy :wink:

W wielu rozmowach miedzy sobą faszyści uzywali np. zwrotu "kamerad" co nalezy tłumaczyć "towarzyszu". Z oczywistych wzgledów w "Stawce" nie pojawia się to ani razu. Widzę, ze w "Twierdzy..." tez sie raczej nie pojawi. A wystarczy przecież porozmawiac z osobami pamiętajacymi okupacje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
ciekawy   
W wielu rozmowach miedzy sobą faszyści uzywali np. zwrotu "kamerad"

Tu - zgoda...

co nalezy tłumaczyć "towarzyszu".

Niekoniecznie. Chociaż słowniki tego nie podają, rzeczownik "der Kamerad" używali między sobą prości żołnierze - oznaczał on mniej więcej przyjaciela, druha, kolegę, towarzysza broni, etc.

A wystarczy przecież porozmawiac z osobami pamiętajacymi okupacje.

Czy ja wiem... osoby te musiałyby znać j. niemiecki. 15 m od miejsca, z którego teraz piszę , 67 lat temu został zakwaterowany niemiecki oficer. Kiedyś rozmawiałem dużo z moim dziadkiem (jak jeszcze żył) o Niemcach, ich sposobie bycia, życiu, upodobaniach, nawykach, ale nic o tytuowaniu się nie wspomniał (chociaż Naród szwabski, nawykły do dyscypliny, powinien mieć hopla na tym punkcie, co powinno być słychać). No ale dziadek był zwykłym kowalem, a nie absolwentem germanistyki...

Z jednym się zgodze z toba Hauer - na pewno tak tytuowali siebie członkowie NSDAP (i być może SA?)

pzdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Regulus   

Kingdom of Heaven - fabularnie wyjątkowy smętny i bezbarwny, a mówiąc dosadniej - politycznie poprawny gniot wypaczający obraz epoki krucjat.

W filmie Scotta za całe zło odpowiada religia, która jak wiadomo jest wyłącznie źródłem fanatyzmu i nienawiści, zaś największą cnotą jest tolerancja najlepiej wobec wszystkiego. Czyli górnolotne hasełka, pięknie brzmiące frazesy jak te o "Królestwie Sumienia" czy "braterskiej współpracy różnych religii" mające g*wno wspólnego z faktami. Potem zwykły widz nie znający historii wychodzi z kina i sobie myśli "Och, podli templariusze, lusignan i chattillion, cóż za fanatycy i ciemnogrodzianie, nie to co tolerancyjni i postępowi Tyberiasz, Balian i Baldwin IV". Żałosne.

A szkoda, bo to był materiał na znakomity film - gdyby obok wspaniałych scen, dekoracji i muzyki Scott wysilił się na ambitniejszą fabułę, z ciekawszymi postaciami niż te papierowe z KoH, mielibyśmy dzieło na miarę Gladiatora, może nawet lepsze. Ale czego ja oczekuje, Scott to rzemieślnik, co prawda bardzo dobry, ale nic ponad to. Udowodnił to już wcześniej przy Conquest of Paradise 1492, gdzie postępowy Kolumb na przekór białym klerofaszystowskim imperialistom próbował budować ze szlachetnymi Indianami sojusz cywilizacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Smardz   
Gladiator i finałowa scena, cesarz Karakalla w taki sposób nie zginął

Karakalla? ;)

Potem zwykły widz nie znający historii wychodzi z kina i sobie myśli "Och, podli templariusze, lusignan i chattillion, cóż za fanatycy i ciemnogrodzianie, nie to co tolerancyjni i postępowi Tyberiasz, Balian i Baldwin IV". Żałosne.

A jaką wersję historii Ty znasz? :)

Bo ja taką, gdzie w Jerozolimie ścierały się ze sobą dwa stronnictwa polityczne: Awanturnicy, jak bandyta Chatillon, rekrutujący się głównie ze świeżo przybyłych do HolyLandu "poszukiwaczy przygód", oraz stronnictwo Rajmunda hr. Trypolisu, rekrutujące się głównie ze starych rodów osiadłych dawno w HolyLandzie, które nauczyły się już tam żyć. Dopóki żył Baldwin IV, awanturnicy siedzieli na wodzy. Dopóki żył Baldwin V (w filmie tylko w wersji reżyserskiej) i regencje w jego imieniu sprawował Rajmund, było ok. Gdy do władzy dorwał się Lusignan, awanturnicy dali do pieca i skończyło się Hittinem.

Aha, to Wielki Mistrz Templariuszy wpadł na "genialny" pomysł i przekabacił Lusignana do marszu na Hittin.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   
Gladiator i finałowa scena, cesarz Karakalla w taki sposób nie zginął. To jakiś odlot.

To rzeczywiście jakiś odlot bo jak pamiętam w "Gladiatorze" nie było ani słowa o cesarzu Karakalli. Nie te czasy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.