Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Albinos

Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2010

Recommended Posts

Albinos   

Do rozpoczęcia wielkiego piłkarskiego święta jeszcze tydzień z maleńkim haczykiem, tutaj dla wprowadzenia w klimat trzy piosenki, przygotowane specjalnie na MŚ w RPA (ponoć tą oficjalną jest kawałek Shakiry):

http://www.youtube.com/watch?v=oPdPohatfnY...feature=related (wersja angielska: http://www.youtube.com/watch?v=qxmU8dNzlxQ)

http://www.youtube.com/watch?v=BsN6mbYJGGM...feature=related (druga wersja:

)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   

Hmm, dziwią mnie niektóre selekcjonerskie decyzje. Mogę przełknąć to, że del Bosque nie wziął Senny, bo przecież ten defensor w pełni z kontuzji się jeszcze nie wyleczył (ale to samo można powiedzieć o Fabregasie, czy - zwłaszcza - Inieście). No cóż, najwyżej Xabi Alonso albo nawet i Busquets pokażą co potrafią. O wiele bardziej dziwi mnie decyzja Capello (który jeszcze sukcesów z reprezentacjami nie ma - faktem jest też to, że po raz pierwszy prowadzi reprezentację ;) ) w sprawie Theo Walcotta, IMHO wielkiej nadziei (w odniesieniu do angielskiego futbolu to określenie dość często nadużywane, ale faktem jest, że Theo to nadzieja) angielskiej piłki (Roo na bycie nadzieją jest już trochę za stary). Jak dla mnie Walcott w tym sezonie w Arsenalu wybijał się często ponad wszystkich (jego wejście w pierwszym meczu z Barcą, odmieniło losy spotkania). Capello daje do zrozumienia, że nikt nie dostanie miejsca w reprezentacji za zasługi - czy mają je (w stopniu większym niż Theo) tacy zawodnicy jak Milner, Lennon czy nawet Barry (rywale Walcotta na miejscach pomocników w kadrze)? Zastrzegam, że nie skreślam tych zawodników jako kompletne beztalencia. Uważam tylko, że na miejsce w reprezentacji nie zasługują bardziej od Theo. Capello daje do zrozumienia, że w czasie próby tj. ostatnich meczach towarzyskich, Walcott zawiódł - Hiddink wziął na Euro Arszawina, choć było pewne, że ten w pierwszych meczach nie zagra. Rezultat - świetne występy przeciwko Szwecji i Holandii (a Hiszpanie byli na gazie i mieli sposób na Rosjan ;) ). Przypominam, że kontuzje też mają wpływ na ogólną dyspozycję i formę zawodnika. Jakiś dziennikarz czy ktoś taki napisał, że Capello ma jaja - Maradona w takim razie też ma "cojones", szkoda tylko, że w odniesieniu do swoich najlepszych zawodników.

Można by dużo napisać o formie polskiej reprezentacji, ale po co? Było paru wyróżniających się (Mierzejewski, Błaszczykowski), ale z taką skutecznością to możemy sobie palcem w rzyci pogrzebać. Pewnie, rywale też nie mają 100%-skuteczności, ale co mnie obchodzą rywale? Reprezentacja w ubiegłym roku utraciła moje zaufanie (zresztą, chyba nie tylko moje) i trochę będzie musiała popracować żeby je odzyskać. Wróciło zaangażowanie, styl gry i wyniki zmieniły się w niewielkim stopniu (przynajmniej nie przegrywamy w fatalnym stylu).

Niepokoi mnie też sytuacja Irka Jelenia. Świetny sezon Auxerre, pewny transfer, na 99% do Marsylii, tyle, że już pojawiły się plotki co do przenosin do Fenerbahce. IMHO żadna kasa nie zrekompensuje Irkowi tego, że przenosiny do Turcji to chyba piłkarska emerytura. Pewnie będzie grał w pierwszym składzie, ale Turcy odbiegają poziomem od ligi francuskiej, a w Marsylii też ma przecież spore szanse na 1 skład.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
tacy zawodnicy jak Milner, Lennon czy nawet Barry

Milner? A w życiu. Ten facet jest aktualnie jednym z najciekawszych pomocników angielskich. Jego brak w kadrze to dopiero byłoby zaskoczenie. Lennon? Jak dla mnie o klasę przerasta Walcotta. Kręcić Evrą trzeba umieć, a skrzydłowy Spursów potrafi to. Barry? Porównujesz środkowego pomocnika do skrzydłowego?

Uważam tylko, że na miejsce w reprezentacji nie zasługują bardziej od Theo.

Tak jak Walcotta cenię, tak w życiu nie zamieniłbym go za Lennona. Milner i Barry to inna bajka z racji innej pozycji (choć Milner może grać na skrzydle).

Arszawin i Rosja? Jest chyba drobna różnica miedzy potencjałem Anglii a Rosji.

Anglicy jeśli chodzi o ofensywę mają czym się pochwalić. Problemem wobec kontuzji Rio staje się obrona, która już i tak kulała (już podczas meczu z Japonią angielscy komentatorzy mówili, że o ile Capello nie ma większych problemów z wygrywaniem, o tyle zachowanie czystego konta staje się problemem).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   
Pytanie: jak często oglądasz angielską ligę?

Przyznaję - okazjonalnie (najczęściej skróty, a i tak tylko tego co mnie interesuje - z tej racji lubiłem sobie pooglądać Arsenal).

Arszawin i Rosja? Jest chyba drobna różnica miedzy potencjałem Anglii a Rosji.

Niemniej dobrze pokazująca zjawisko stawiania/niestawiania na zawodnika, który przed jakimś turniejem zawodzi lub nie albo jest zdolny do gry lub nie.

Myślę, że Capello mógł zwrócić uwagę na zasługi reprezentacyjne - bo to jak zawodnik radzi sobie w klubie nie zawsze przystaje do jego gry w reprezentacji. Zaś Walcott w reprezentacji radził sobie dobrze - oczywiście, nikt nie musi go chwalić za występy w ostatnich towarzyskich, ale przypominam, że to tylko luźne sparingi. Gdy przychodzi co do czego, Walcott umie stanąć na wysokości zadania i walnie przyczynić się do poprawy sytuacji drużyny, co w tym sezonie pokazywał kilkakrotnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

JA miałbym dylemat, na miejscu trenera; pomimo wszystko powołałbym Walcotta: szybkość, ostatnio całkiem niezłe bramki, doświadczenie.

Tyle, że trener nie musi martwić się o atak, z defensywa robi się klops.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Ja zawsze w takich sytuacjach powtarzam sobie jedno zdanie: to on (czyt. Capello) zjadł na tym zęby, nie ja.

Nie wiemy jak wygląda dokładnie forma Walcotta. To Capello ogląda go od jakiegoś czasu dokładnie, to Capello wie, czy pasuje mu do składu czy nie. Ocenianie danego piłkarza z perspektywy skrótów i artykułów nie zawsze kompetentnych dziennikarzy, jest raczej kiepskim pomysłem. Capello już chyba pokazał, że zna się na fachu trenerskim jak mało kto. Przecież to jest aktualnie absolutna czołówka trenerów.

Gdy przychodzi co do czego, Walcott umie stanąć na wysokości zadania i walnie przyczynić się do poprawy sytuacji drużyny, co w tym sezonie pokazywał kilkakrotnie.

Nie no, ok. Niemniej nie on jedyny w składzie Anglików. Poza tym nie bardzo rozumiem, czemu wspomniałeś o Lennonie, Milnerze i Barrym, podczas gdy pominąłeś Carricka i Wright-Philippsa? Przecież to właśnie ta dwójka jest zdaniem wielu bez formy i jechać nie powinna.

doświadczenie.

Akurat to nie jest jego wielki atut :) Gdyby pojechał, byłby najmłodszym piłkarzem w składzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja zawsze w takich sytuacjach powtarzam sobie jedno zdanie: to on (czyt. Capello) zjadł na tym zęby, nie ja.

(...)

Ocenianie danego piłkarza z perspektywy skrótów i artykułów nie zawsze kompetentnych dziennikarzy, jest raczej kiepskim pomysłem.

(...)

Ja nie oceniam na podstawie skrótów, a prasę sportową czytam tylko wtedy kiedy zasiadam w pewnym barze legionistów u mnie na dzielnicy, a nie robię tego często.

Co do reszty - pełna zgoda, po to jest trener i jego obserwatorzy by mógł dopasować z różnych klocków zgrany i funkcjonalny team, i to on na ogół wie co w trawie piszczy i czy zawodnik pasuje do jego koncepcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Akurat to co zacytowałeś kierowałem do Tofika :) Już pomijając sprawę Walcotta, zastanawia mnie też brak Younga czy też Johnsona.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   
Przecież to jest aktualnie absolutna czołówka trenerów.

Tyle, że Capello odnosił sukcesy jako trener klubowy, a to inna para kaloszy niż selekcjoner. Trenerom takim jak Guus Hiddink to czy prowadzą klub czy reprezentację, to różnicy nie robi, i tu i tu odnoszą spore sukcesy. Ale taki np. Scolari przez swój wyjazd do Anglii wylądował w Uzbekistanie, choć w Brazylii radził sobie całkiem dobrze. Podobnież Aragones - zanim objął reprezentację, był całkiem solidnym trenerem, ale gdy wyjechał do Turcji - kompletnie poniżej oczekiwań, bo Fenerbahce, mimo braku tytułu mistrzowskiego choćby w tym roku, ma nań największe zadatki w całej Turcji.

podczas gdy pominąłeś Carricka i Wright-Philippsa? Przecież to właśnie ta dwójka jest zdaniem wielu bez formy i jechać nie powinna.

Wright-Philippsa nie oceniam, za mało oglądam mecze arabskiej zabawki (oczywiście na tej podstawie i Barry'ego nie powinienem oceniać, ale przynajmniej w liczbie występów i goli ten pierwszy się wyróżnia). A Carricka sobie cenię, może nigdy się specjalnie nie wybijał (chyba, że poza jakimiś pojedynczymi meczami, nie wiem, nie śledzę meczów MU na bieżąco), ale to solidny gracz. I ma tę niezaprzeczalną przewagę, że jest kluczowym graczem wicemistrza Anglii, a nie zespołu 5. czy 6. w tabeli :)

Jak mówiłem, tej trójki nie skreślam, nikogo nie skreślam, mówię tylko, że IMHO Walcott zasłużył na powołanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
Tyle, że Capello odnosił sukcesy jako trener klubowy, a to inna para kaloszy niż selekcjoner.

Jak na razie pokazał, że jako trener reprezentacji radzi sobie całkiem całkiem. Eliminacje Anglicy przeszli jak burza.

A Carricka sobie cenię, może nigdy się specjalnie nie wybijał (chyba, że poza jakimiś pojedynczymi meczami, nie wiem, nie śledzę meczów MU na bieżąco), ale to solidny gracz. I ma tę niezaprzeczalną przewagę, że jest kluczowym graczem wicemistrza Anglii, a nie zespołu 5. czy 6. w tabeli tongue.gif

Solidny gracz? Owszem, ładne kilka miesięcy temu (kiedy po fatalnym początku sezonu udało mu się w końcu złapać jako taką formę). Ten sezon miał okropny. Może kilka naprawdę niezłych spotkań, a poza tym nie pokazał dosłownie niczego. Kilka spotkań wręcz zawalił koncertowo. Na ten moment zawodnik numer jeden do odstrzału z Old Trafford. Kluczowy? Przez ostatnie tygodnie albo siedział na ławie albo na trybunach. O głowę formą bił go Fletcher, Scholes (tego Capello miał prosić o powrót do kadry, ale "Rudy" nie zmienił decyzji, choć przez ostatnie tygodnie jego powrót był jednym z najważniejszych tematów na Wyspach, ostatnie tygodnie-miesiące miał świetne, piłki jakie rozdzielał... poezja w czystej postaci) a nawet młody Gibson. Kluczowi dla drużyny to są van der Sar, Evra, Vidic, Fletcher, Valencia, Nani czy też Rooney, ale nie Carrick. W miarę dobrze to on grał jeszcze w sezonie 2008/09, teraz kaleczył niemiłosiernie. Powołanie tego piłkarza do kadry to efekt sympatii, jaką Włoch odczuwa do piłkarza MU. Tym niemniej, nie daję MC większych szans na grę na Mundialu.

A to, że jakaś drużyna zajęła 5-6 miejsce? I co z tego? To są drużyny na naprawdę świetnym poziomie. City już teraz wg Fergusona będzie w następnym sezonie głównym obok Chelsea rywalem MU do zdobycia mistrzostwa. Mają świetnych grajków, dobrego trenera i możliwości finansowe. Już trochę ze sobą grają i w nadchodzącym sezonie mogą być szalenie groźni. To samo Villa, Tottenham czy też Everton. Drużyny budowane w bardzo rozsądny sposób. W czym gwiazdy tych drużyn są gorsze od Carricka?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   

Byłem za Meksykiem, który miał przewagę, aczkolwiek w II połowie to RPA miała jaśnie sprecyzowany plan taktyczny. Zostawili mało przestrzeni, mocno się bronili, a gdy przejmowali, starali się możliwie szybko podawać do szybkich napastników. Meksyk może mówić o sporym szczęściu, gdy jakiś Afrykanin trafił w słupek w końcówce. Nie wiem kto był najlepszy na boisku, ale wyróżniali się dwaj gracze meksykańscy: dos Santos i Blanco. Pierwszy - młody, błyskotliwy, dobry technicznie, szybki, w I połowie był zdecydowanie najlepszy na boisku, potem mocno przygasł, inna sprawa, że Afrykanie go nie oszczędzali. Drugi - w pierwszych minutach jego gry, myślałem, że będzie odgrywał rolę zgarbionego dziadka, który notorycznie będzie tracił piłkę, ale srogo się pomyliłem. Niby to napastnik, ale umiejętności jako rozgrywający ma ogromne. No i doświadczenie też niemałe. Mam tylko jedną wątpliwość - czy Meksyk naprawdę nie ma pewniejszego bramkarza? Trochę niełapanych łatwych piłek, trochę niepewnych wyjść spod bramki, zwłaszcza w I połowie (w II grał nieco lepiej).

Dzisiaj kibicuję Urugwajowi. Myślę, że lepiej dla francuskiej piłki, by Domenech w końcu opuścił posadę selekcjonera, bo za wiele ten człowiek sobą nie prezentuje. Po Euro Włosi pożegnali się z Donadonim, czemu Francuzi nie zrobili tak ze swoim trenerem (a w końcu Włosi zaszli dalej od swoich północnych sąsiadów)? Poza tym - jakoś nigdy specjalnie nie wielbiłem Trójkolorowych jako drużyny (z indywidualności bywało różnie). Poza tym - lubię Forlana :) Jeżeli Tabarez wypuści go w parze z Suarezem to stworzy się niezły duet doświadczenia z młodością - na dodatek całkiem bramkostrzelny, przynajmniej w swoich ligach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
Dzisiaj kibicuję Urugwajowi. Myślę, że lepiej dla francuskiej piłki, by Domenech w końcu opuścił posadęselekcjonera, bo za wiele ten człowiek sobą nie prezentuje.

A co ma wynik Francuzów na Mundialu do przyszłości Domenecha na ławce trenerskiej reprezentacji Francji?

Pierwszy mecz bardzo przyjemny. Szybkie spotkanie, sporo ładnych akcji, bez błędów sędziowskich (jeśli poziom arbitrów będzie stał na takim poziomie jak w tym meczu otwarcia, to będą to udane pod tym względem mistrzostwa). Remis jak najbardziej sprawiedliwy. Z jednej strony chciałbym, aby RPA grało dalej (tak do 1/4), a z drugiej strony lubię Meksyk. Może nie tak, żeby im kibicować, ale zawsze lubiłem patrzeć na ich grę. A dzisiaj wieczorem oczywiście Evra i spółka :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   
A co ma wynik Francuzów na Mundialu do przyszłości Domenecha na ławce trenerskiej reprezentacji Francji?

Jeśli wyniki będą gorsze, to zrozumiałe, że Domenecha się wywali. Inna sprawa, że właśnie się dowiedziałem, że selekcjoner tak czy inaczej, zostanie zwolniony po mundialu.

Nudny mecz, sporo niedokładności i nieskuteczności, sporo agresji, napastnicy obydwu ekip (może poza Forlanem) bez polotu, oby takich meczów jak najmniej. Nie spodziewałem się jakiegoś super tempa (Francja zwykle nie wchodzi w turnieje dynamicznie, a Urugwaj musiał przyjąć taką taktykę), ale liczyłem na jakieś gole. W efekcie wynik sprzed 8 lat powtórzony.

Jutro już grają całkowici faworyci. Na początku - raczej męki w oglądaniu Korei Płd. z Grecją, nie wiem czy opłaca się włączać telewizor. Ale potem już bardzo ciekawe mecze Argentyny z Nigerią i Anglii z USA.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
Jeśli wyniki będą gorsze, to zrozumiałe, że Domenecha się wywali. Inna sprawa, że właśnie się dowiedziałem, że selekcjoner tak czy inaczej, zostanie zwolniony po mundialu.

Ano właśnie :) O tym, że Laurent Blanc ma zastąpić Domenecha wiadomo już od połowy maja, oficjalnie (wtedy to FFF i Girondins Bordeaux dogadali się w sprawie odejścia byłego kapitana reprezentacji Francji z ławki trenerskiej "Żyrondystów"). Nieoficjalnie od dobrego pół roku się o tym mówiło.

A co do meczu to zgadzam się. Mało ciekawy, może poza ostatnimi 10-15 minutami i jakimiś fragmentami wcześniej (ładne uderzenia Forlana i Gourcouffa). W zasadzie więcej się chyba jednak nie spodziewałem. Urugwaj nigdy mnie nie zachwycał, Francuzi są od dawna w dołku. Najlepsze w tym meczu było to, że jego wynik daje szansę na emocje w grupie do końca. Bez względu na wyniki następnych dwóch spotkań, losy awansu rozstrzygną się dopiero w trzeciej kolejce.

(Francja zwykle nie wchodzi w turnieje dynamicznie

Co oznacza "zwykle"? Euro w Anglii w '96 to 1:0 z Rumunią, na MŚ we Francji w '98 wygrali 3:0 z RPA, dwa lata później 3:0 z Danią, w Japonii i Korei 0:1 z Senegalem, na Euro w Portugalii 2:1 z Anglią, ostatnie dwa turnieje to po 0:0 odpowiednio ze Szwajcarią i Rumunią. Łącznie przez ostatnie 16 lat (w '94 nie grali na Mundialu, dlatego liczyłem od Euro w Anglii, nie liczę też dzisiejszego meczu) cztery zwycięstwa, dwa remisy, porażka i bramki 9:2. Już tak nie przesadzajmy z tym "zwykle" :)

A ja tymczasem zaczynam się już przygotowywać mentalnie na jutrzejszy wieczorny pojedynek Anglii z USA. Jestem strasznie ciekaw, jak Anglia poradzi sobie z teoretycznie najgroźniejszym rywalem grupowym. No i w jakiej formie będzie Rooney. Ta kontuzja z meczu z Bayernem jeszcze może mu wyjść na dobre, zachował dzięki temu więcej sił.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   
Co oznacza "zwykle"?

Dokładniej, na mundialach 2002 i 2006 nie startowali z najwyższego pułapu, Euro 2008 też nie było francuskim popisem (2002 - porażka 0:1, 2006 - 0:0, 2008 - znowu 0:0). Przesadziłem ze "zwykle" w odniesieniu do całości turniejów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.