Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Nacht

Dlaczego NATO przegra w Afganistanie?

Recommended Posts

Nacht   

Na bazie najnowszych doniesień oszacowałem że ISAF kontroluje obecnie 30-40% terytorium Afganistanu.

Są to prowincje głównie na wschodzie kraju, wzdłuż granicy z Pakistanem.

Obecna organizacja afgańskich władz samorządowych w poszczególnych prowincjach raczej wyklucza utrzymanie się przy władzy administracji Karzaja, po wycofaniu wojsk NATO.

Edited by Florek-xxx

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na bazie najnowszych doniesień oszacowałem że ISAF kontroluje obecnie 30-40% terytorium Afganistanu.

Są to prowincje głównie na wschodzie kraju, wzdłuż granicy z Pakistanem.

Poproszę o źródło tych doniesień.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tankfan   

Źródło to fantazje Florka, Talibowie i inne zbrojne bandy mogą co najwyżej kontrolować słabo zaludnione tereny, na pozostałych kręcą się ale nie są wstanie ich kontrolować, co zajmą to zaraz stracą zepchnięci przez siły ISAF.

Taka trochę patowa sytuacja, ISAF nie może w każdej wiosce trzymać stałego kontyngentu (mimo że sieć FOB i MOB jest rozsiana tak by były w stosunkowo bliskiej odległości od osiedli) zaś bojownicy nie są wstanie się utrzymać, gra w kotka i myszkę można by rzec.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nacht   

W ciągu ostatniego roku bardzo podupadły morale żołnierzy NATO służących w Afganistanie.

Na wszystkich szczeblach dominują raczej ponure nastroje. Dominuje myślenie typu:

- Ciekawę kogo wycofają w pierwszej kolejności ? Mam nadzieję że nas, a nie tych z sąsiedniej prowincji.

Lub też:

- To już ostatnia pełna zmiana. Jak chcę dorobić, to jest to już ostatnia szansa.

Zostało 11 miesięcy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tankfan   

Tak? A znasz jakiś żołnierzy kłamco?

Bo jedyne co tu wypisujesz to kłamstwa, ja akurat żołnierzy kilku kontyngentów znam (chwała twórcom internetu) i wiem jakie są nastroje a te są takie że wola walki jest silna.

Więc może przestaniesz kłamać? Głupoty i kłamstw nie jestem wstanie ścierpieć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nacht   

Obecna sytuacja strategiczna w Afganistanie bardzo przypomina tę tuż sprzed wycofania się Armii Czerwonej.

O ile jednak Armia Czerwona do końca zachowywała kontrolę nad północną częścią kraju oraz korytarzem biegnącym wzdłuż linii Kabul-Ghazni-Kandahar, to NATO skupia się na wschodniej części kraju w którą owy korytarz jest włączony. Tym samym wojskom NATO łatwiej jest zachować kontrolę nad najważniejszymi miastami w środkowej części Afganistanu.

Jakkolwiek pogarsza się sytuacja odnośnie bezpieczeństwa za zachodnią granicą Pakistanu, w konsekwencji czego Talibowie w pewien sposób zamknęli w "kleszczach" tereny kontrolowane przez NATO poprzez oskrzydlenie od zachodu i wschodu.

Sytuację polepszyło by wysłanie do Afganistanu więcej wojsk NATO, ale na to nie ma szans, w dodatku z tendecją spadkową odnośnie liczebności personelu.

Dla USA najważniejszym priorytetem jest wciąż schwytanie lub zabicie Osamy. A co się dzieje z Osamą ? Tego nikt nie wie. Krążą niepotwierdzone plotki że ma willę gdzieś na Bliskim Wschodzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W ciągu ostatniego roku bardzo podupadły morale żołnierzy NATO służących w Afganistanie.

Na wszystkich szczeblach dominują raczej ponure nastroje. Dominuje myślenie typu:

- Ciekawę kogo wycofają w pierwszej kolejności ? Mam nadzieję że nas, a nie tych z sąsiedniej prowincji.

Lub też:

- To już ostatnia pełna zmiana. Jak chcę dorobić, to jest to już ostatnia szansa.

Zostało 11 miesięcy.

Florek-xxx to kłamca???

Poproszę o wskazanie źródeł takich rozmów pomiędzy żołnierzami.

Poproszę o wskazanie źródeł o upadku morale.

Poproszę o niepisanie niepotwierdzonych bałamuctw.

Talibowie w pewien sposób zamknęli w "kleszczach" tereny kontrolowane przez NATO poprzez oskrzydlenie od zachodu i wschodu.

A kto jest z północy i południa?

Edited by secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tankfan   
Jakkolwiek pogarsza się sytuacja odnośnie bezpieczeństwa za zachodnią granicą Pakistanu, w konsekwencji czego Talibowie w pewien sposób zamknęli w "kleszczach" tereny kontrolowane przez NATO poprzez oskrzydlenie od zachodu i wschodu.

A przepraszam bardzo, jak niby Talibowie mają zamknąć w kleszczach regularne armie mające wsparcie lotnicze i ciężki sprzęt pancerny, zatem dla ISAF nie jest problemem przerwanie linii bojówek (które też między sobą się tłuc lubią co warto wspomnieć).

Sytuację polepszyło by wysłanie do Afganistanu więcej wojsk NATO, ale na to nie ma szans, w dodatku z tendecją spadkową odnośnie liczebności personelu.

Dziwne że USA wysyła jednostki wycofywane z Iraku do Afganistanu, teraz z Iraku wyszła 4th Stryker Brigade Combat Team i zostanie przerzucona do Afganistanu, czyli będzie +3900 żołnierzy + sprzęt.

Dla USA najważniejszym priorytetem jest wciąż schwytanie lub zabicie Osamy. A co się dzieje z Osamą ? Tego nikt nie wie. Krążą niepotwierdzone plotki że ma willę gdzieś na Bliskim Wschodzie.

Doprawdy nasz Ty forumowy jasnowidzu? A skąd wiesz co jest priorytetem poza medialną papką którą łykasz bez głębszego zastanowienia.

Obecna sytuacja strategiczna w Afganistanie bardzo przypomina tę tuż sprzed wycofania się Armii Czerwonej.

O ile jednak Armia Czerwona do końca zachowywała kontrolę nad północną częścią kraju oraz korytarzem biegnącym wzdłuż linii Kabul-Ghazni-Kandahar, to NATO skupia się na wschodniej części kraju w którą owy korytarz jest włączony. Tym samym wojskom NATO łatwiej jest zachować kontrolę nad najważniejszymi miastami w środkowej części Afganistanu.

Skończyłeś jakąś wyższą szkołę wojskową? Bo takie stanowcze opinie nie powinny być pisane przez osobę nie mającą o tym pojęcie.

Strateg i taktyk się znalazł psia mać, typowy polak, co to się na wszystkim zna i wszystko wie, tfu.

Jeżeli idzie o kwestię współczesnych konfliktów asymetrycznych, polecam artykuły autorstwa Michała Buslika, mimo że pisze on głównie o sprzęcie to porusza też inne kwestie. Sporo opublikował w piśmie "Armia".

Edited by Albinos
Drugi identyczny błąd w ciągu jednego dnia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nacht   

Jeżeli media cytują Biały Dom który powtarza że chce ścigać Osamę, to jakie mam powody im nie wierzyć ?

Z liniami Talibów jest ten problem że nie da się ich zidentyfikować. Oni nie stanowią regularnej armii. Właściwie to nie formuję zwartych linii obrony (chyba że wokół zajętego przez siebie miasta). Działają w kilkunasto-, kilkudziesięcioosobowych grupach, zazwyczaj złożonych z "miejscowych"...którzy są biedni i nie wykształceni. Kilkadziesiąt dolarów + wykład o zabijaniu krzyżowców/niewiernych i mają nowego bojownika. Wielu miejscowych walczy też dla Talibów w celu spłacenia udzielonego przez nich kredytu na uprawę w sytuacji gdy susza skosiła zbiory (inną, bardziej powszechną formą spłaty kredytu jest uprawa maku...wiecie po co).

Teoretycznie wschodni Pakistan jest kontrolowany przez pakistańską armię. W praktyce przewoźnicy pakistańskich firm transportowych aby dotrzeć z wiezionym sprzętem wojskowym dla NATO, do granicy z Afganistanem, muszą dać w łapę Talibom. A jeżeli nie dadzą, to Talibowie puszczają ciężarówi z dymem (bywa że po 50-80 naraz). Ale teoretycznie problemu nie ma...bo przecież tam nie ma Talibów, tylko pakistańskie wojska.

Pomijam już to że ISI kibicuje Talibom.

Jasne że USA przerzucają do Afganistanu jednostki z Iraku. Muszą. Obama obiecał dodatkowe 30 tysięcy żołnierzy, a w dodatku wycofało się 2 tysiące Holendrów...ciężka sprawa.

Edited by Florek-xxx

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tankfan   
Jeżeli media cytują Biały Dom który powtarza że chce ścigać Osamę, to jakie mam powody im nie wierzyć ?

To że oficjele w białym domu coś mówią nie znaczy że to jest prawdziwym celem... Ty w życiu naprawdę jesteś taki łatwowierny?!

Z liniami Talibów jest ten problem że nie da się ich zidentyfikować. Oni nie stanowią regularnej armii. Właściwie to nie formuję zwartych linii obrony (chyba że wokół zajętego przez siebie miasta). Działają w kilkunasto-, kilkudziesięcioosobowych grupach, zazwyczaj złożonych z "miejscowych"...którzy są biedni i nie wykształceni. Kilkadziesiąt dolarów + wykład o zabijaniu krzyżowców/niewiernych i mają nowego bojownika. Wielu miejscowych walczy też dla Talibów w celu spłacenia udzielonego przez nich kredytu na uprawę w sytuacji gdy susza skosiła zbiory (inną, bardziej powszechną formą spłaty kredytu jest uprawa maku...wiecie po co).

Czyli nie są wstanie zagrozić realnie regularnym armiom, ani ich odciąć w tych twoich "kleszczach", jest to tak oczywiste że nawet Ty powinieneś się tego domyślić.

Teoretycznie wschodni Pakistan jest kontrolowany przez pakistańską armię. W praktyce przewoźnicy pakistańskich firm transportowych aby dotrzeć z wiezionym sprzętem wojskowym dla NATO, do granicy z Afganistanem, muszą dać w łapę Talibom. A jeżeli nie dadzą, to Talibowie puszczają ciężarówi z dymem (bywa że po 50-80 naraz). Ale teoretycznie problemu nie ma...bo przecież tam nie Talibów, tylko pakistańskie wojska.

Pomijam już tu że ISI kibicuje Talibom.

Przez Pakistan to wożony jest sprzęt dla ANA ewentualnie coś mało istotnego jak zwykłe ciężarówki dla NATO, istotny sprzęt to Amerykanie samolotami przewożą aby przypadkiem na składnicach w Pakistanie bojówkarze go nie podpalili.

A co do ISI, nie kibicuje Talibom tylko ich wykorzystuje do własnych, bliżej nie sprecyzowanych celów, ot taka tam gra wywiadu.

Jasne że USA przerzucają do Afganistanu jednostki z Iraku. Muszą. Obama obiecał dodatkowe 30 tysięcy żołnierzy, a w dodatku wycofało się 2 tysiące Holendrów...ciężka sprawa.

Ciężka dla takiego ignoranta jak Ty, w istocie do Afganistanu przerzucane są brygady lekkie i średnie, w USA jest jeszcze 6 aktywnych ciężkich dywizji, kilka samodzielnych brygad i batalionów jednostek ciężkich, ciężkie jednostki ARNG + wiele nie aktywnych jednostek które można uaktywnić a jeszcze dochodzą jednostki USMC.

Także wojska są, kwestia ich przerzucenia, a skończy się zapewne na więcej niż 30 tyś. dodatkowych żołnierzy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nacht   

No nie wiem...Ostatnio Talibowie zaatakowali główną bazę NATO w Afganistanie - amerykańską bazę lotniczą pod Kandaharem. Atak udało się odeprzeć ale dopiero po 6 godzinach walk. Niewiele brakowało a turbaniarze sforsowali by ogrodzenie i weszli do bazy.

A spróbuj wyjść samemu za ogrodzenie...

Są też problemy natury finansowej. USA są pogrążone w recesji. Pentagon ma problemy z dopięciem budżetu. Niby są rezerwy wojskowe które można uaktywnić i wysłać do Afganistanu...ale nie ma to pieniędzy. Brakuje też społecznego poparcia dla kontynuowania zagranicznych operacji wojskowych.

Przyszły rok będzie decydujący. Jeżeli NATO nie pokona Talibów do lipca 2011 roku, to już ich nie pokona i to oni wygrają wojnę.

Aczkolwiek jest pole działań które jest dużo ważniejsze niż pole działań wojskowych, a na którym Talibowie odnoszą miażdżące zwycięstwo. Pole rozwoju gospodarczego, bez którego Afganistan nie może stać się nowoczesnym państwem, bez czego z kolei w afgańskim społeczeństwie nie można zaszczepić demokracji oraz zachodniego modelu praw człowieka. Dzisiaj PKB/mieszkańca w Afganistanie wynosi zaledwie 935 USD.

Edited by Florek-xxx

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko to nie zmienia faktu, iż kolega florek-xxx mija się z prawdą, raczej...

Te mijania się z prawdą były powodem banu na historykach.

1. Która wypowiedź z podaniem źródła wskazuje na:

W ciągu ostatniego roku bardzo podupadły morale żołnierzy NATO służących w Afganistanie.

2. Na bazie najnowszych doniesień oszacowałem że ISAF kontroluje obecnie 30-40% terytorium Afganistanu

To ja poproszę o te doniesienia.

[ciach]

Edited by secesjonista
Może jednak warto lekko stonować język?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tankfan   
No nie wiem...Ostatnio Talibowie zaatakowali główną bazę NATO w Afganistanie - amerykańską bazę lotniczą pod Kandaharem. Atak udało się odeprzeć ale dopiero po 6 godzinach walk. Niewiele brakowało a turbaniarze sforsowali by ogrodzenie i weszli do bazy.

A spróbuj wyjść samemu za ogrodzenie...

I? Kto powiedział że walki mają się toczyć w parę minut, jeżeli bojownicy (skończ używać Talibowie bo nie jest powiedziane że to oni) byli przygotowani a musieli się przygotować. Ponadto zielona strefa w Bagdadzie też była atakowana, jakoś bojownikom zwycięstwa to nie przyniosło a Allahowi pewnie już dziewic brakować zaczyna.

Zatem zastanów się nim coś palniesz kanapowy generale.

Są też problemy natury finansowej. USA są pogrążone w recesji. Pentagon ma problemy z dopięciem budżetu. Niby są rezerwy wojskowe które można uaktywnić i wysłać do Afganistanu...ale nie ma to pieniędzy. Brakuje też społecznego poparcia dla kontynuowania zagranicznych operacji wojskowych.

Bredzisz, tyle Ci powiem, a budżet Pentagonu jest płynny gdyż trwają wciąż reformy Gatesa, i zapewniam Cię, pieniążki jeżeli ich brakuje już niedługo będą, gdyż siły zbrojne są reformowane, likwiduje się etaty cywilne w rożnych dowództwach i te nie potrzebne likwiduje a ich obowiązki przejmują inne.

Co do społeczeństwa, a na czym bazujesz swoje spostrzeżenie, na protestach i demonstracjach bandy idiotów zwanych pacyfistami? Ci pacyfiści to niech lepiej uważają żeby przypadkiem ich społeczeństwo nie zlinczowało i by na latarniach nie zawiśli, bo to społeczeństwo bardzo szanuje państwo, wojsko i żołnierzy a i na oczy przejrzało i wie że pacyfiści to pasożyty na nich żerujące.

Przyszły rok będzie decydujący. Jeżeli NATO nie pokona Talibów do lipca 2011 roku, to już ich nie pokona i to oni wygrają wojnę.

Ponownie, bredzisz fantasto.

Aczkolwiek jest pole działań które jest dużo ważniejsze niż pole działań wojskowych, a na którym Talibowie odnoszą miażdżące zwycięstwo. Pole rozwoju gospodarczego, bez którego Afganistan nie może stać się nowoczesnym państwem, bez czego z kolei w afgańskim społeczeństwie nie można zaszczepić demokracji oraz zachodniego modelu praw człowieka. Dzisiaj PKB/mieszkańca w Afganistanie wynosi zaledwie 935 USD.

I wojskowi z ISAF o tym doskonale wiedzą, myślisz że nic nie robią w tej materii? Problemem są tępi politycy którym ludzie z wojskowością starają się wyjaśnić tą ważną kwestie, niestety przekonaj kretynów którym zależy tylko na wyborach... kolejny dowód na to że Ateńczycy mieli rację co do demokracji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

''nie ma na to pieniędzy'' ...?

Nie wyobrażam sobie , żeby Stany miały taki zastój w budżetach , że przez dłuższy czas nie było by pieniędzy na Afganistan.

Jeśli chodzi o polityków - przykład ludzi widzących w środku wszechświata siebie , a nie Słońce - ale to nie tylko problem USA.

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

i w sumie czasem nie wiem czy śmiać się czy płakać... może i jedno i drugie.

Po kolei: małe pytanie - czym się różni Afganistan od Iraku: historią [w tym i państwowością], oraz zasobami. Kwestię odłamów islamu i narodów pomijam. Co to oznacza - ano tyle, że jeśli będzie jako tako stabilne państwo, to będzie się z owej ropy dało wyżyć. O ile pamiętam Afganistan takich zasobów nie posiada. Dalej - w kraju gdzie walutą oficjalną jest zielony oraz gdzie gospodarka w znacznej mierze funkcjonuje "poza czasem". Milicja czy Siły bezpieczeństwa afgańskie, wojsko - są świetnie opłacane. Dla normalnej rodziny afgańskiej te dwa tysiące dolarów jakie człowiek uzbiera przez rok w takich siłach - to majątek na kilka ładnych lat, co przy kiepskiej kontroli i innych możliwościach "dorobienia" daje szerokie możliwości zniknięcia...

Samą metodą i innymi taktykami nikt nie wygra wojny partyzanckiej. Nie takie armie się na tym sparzyły. W warunkach afgańskich wojna partyzancka jest do wygrania w jednym wypadku, na chwilę obecną nie do spełnienia czyli: kiedy rząd będzie w stanie zagwarantować spokój, wysokie dochody, i pełny pluralizm opinii i wierzenia we własne odmiany islamu i nie tylko. Pytanie kiedy to nastąpi - dla mnie nigdy. Bo aby coś takiego się stało niezbędne jest by można było oprzeć gospodarkę afgańską na jakiejś stabilnej podstawie.

Pakistan ma swoje problemy, z jednej strony ludność nie zawsze wielbi Wuja Sama, a realpolityk mówi coś innego, do tego dla wielu ubogich i wierzących wersja prawa reprezentowana w wersji talibskiej czy do niej zbliżonej przypomina czasy kiedy wszystko było w porządku. Poza tym "zielona granica" to czysty zysk, tym bardziej, że popyt jest...

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.