Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Domen

Inwazja słowacka 1939

Rekomendowane odpowiedzi

Domen   

Właściwie były tylko cztery poważne boje z armią słowacką. W każdym z tych bojów po naszej stronie brały udział oddziały 2. Brygady Górskiej, więc de facto trzy dywizje słowackie miały przeciw sobie jedną bardzo słabą brygadę górską (jeśli nie liczyć dwóch wypadów na słowacką stronę granicy siłami kompanii i plutonu ON z 3 BG) a mimo to nie poradziły sobie zbyt dobrze i generalnie nie osiągnęły żadnych sukcesów, ponosząc przy tym straty:

1. Walki pod Piwniczną 1 września 1939 - oddziały słowackiej 2. Dywizji Piechoty "Škultéty" (piechota wsparta przez 2 samochody pancerne Tatra OA vz.30) oraz straży granicznej (Finančná Stráž) zostały łatwo odparte przez elementy (pluton 1. kompanii batalionu KOP "Żytyń" i pluton Straży Granicznej) Oddziału Wydzielonego "Piwniczna" (inna nazwa to OW "Stanisław") z 2. pp KOP "Karpaty" (2 BG). W walkach tych słowacka 2. DP straciła 1 uszkodzony samochód pancerny a straż graniczna poniosła pewne straty w ludziach. Po stronie polskiej zginął 1 strażnik graniczny (st. przodownik SG Antoni Sidełko, zginął trafiony pociskiem samochodu pancernego). Po odparciu słowackich oddziałów pod Piwniczną 1. kompania batalionu KOP "Żytyń" przeprowadziła zakończony sukcesem wypad na słowacką stronę granicy, zajmując na pewien czas 3 przygraniczne miejscowości - Mníšek nad rzeką Poprad, Kače oraz Pilhovčik.

2. Walki pod Czeremchą 2 - 6 września 1939. Słowacka 2. DP "Škultéty" walczyła tam z 2. pp KOP "Karpaty (2 BG). W nocy z 2 na 3 września 6. kompania 2. pp KOP "Karpaty" przeprowadziła nawet wypad na stronę słowacką przez Przełęcz Beskid i wzięła do niewoli obsadę placówki "Čertižské Sedlo" (5 jeńców z 21. pp słowackiej 2. DP). 5 września Słowacy zdobyli Czeremchę ale zostali powstrzymani pod Lipowcem i wycofali się na pozycje wyjściowe. W nocy z 5 na 6 września 5. kompania 2. pp KOP "Karpaty" (z 2 BG) i 3 kompania baonu ON "Brzozów" (z 3 BG) przeprowadziły częściowo udany wypad odwetowy na Czertyżne w Słowacji. Następnego dnia rano dwóch nieudanych wypadów dokonały 3. kompania i pluton z 1. kompanii batalionu ON "Rzeszów" (3 BG). W walkach pod Czeremchą między 2 a 5 września słowacki 21. pp z 2. DP "Škultéty" stracił 8 - 11 KIA w walkach, 1 zabitego w wypadku oraz szacunkowo ok. 30 - 35 rannych. Do tego 5 jeńców ze wspomnianej placówki. Zginął też co najmniej jeden członek Hlinkovej Gardy lub dywersant (2 września został ranny po czym Polacy wzięli go do niewoli ale zmarł z ran). 6 września w czasie nieudanych polskich wypadów Słowacy nie ponieśli strat w zabitych.

3. Walki o punkt oporu "Kłodne" i punkt oporu "Wietrznica" pod Ochotnicą w dniach 2 - 4 września. Punktu oporu "Kłodne" broniła przez 2 dni (2 - 3 września) 3 kompania batalionu KOP "Żytyń" (2 BG) przeciwko 3 batalionom strzelców górskich wspartych artylerią z niemieckiej 2. Dywizji Górskiej (do godziny 20:15 dnia 3 września Niemcy stracili w walkach o "Kłodne" 20 zabitych oraz szacunkowo ok. 50 rannych i nie osiągnęli żadnych sukcesów) oraz oddziałom słowackim z 3. DP - głównie z 1. pp (w walkach 3 września słowacki 1. pp stracił 1 ciężko rannego). 4 września 3. kompania baonu KOP "Żytyń" wycofała się na punkt oporu "Wietrznica", gdzie została wzmocniona przez 2. kompanię baonu ON "Limanowa". Obie kompanie broniły punktu oporu "Wietrznica" przed Niemcami i Słowakami (ze strony słowackiej doszedł jeszcze 4. pp z 1. DP "Jánošik") przez cały dzień - aż do wieczora 4 września. Tego dnia słowacki 4. pp stracił 8 zabitych, 12 rannych i 4 jeńców a 1. pp stracił od 3 do 5 zabitych i pewną liczbę rannych. Niemcy też ponieśli dalsze straty. Polskie kompanie odparły wszystkie ataki npl-a i do wieczora utrzymały pozycje, wycofując się dopiero pod osłoną nocy z 4 na 5 września. Właściwie to w walkach o "Kłodne" i "Wietrznica" po stronie niemieckiej brały udział 3 bataliony strzelców górskich a po stronie słowackiej tylko 2 bataliony piechoty (I./1 pp. i III./4. pp.) o niskich stanach liczebnych (I. baon 1. pp. z 3 DP liczył sobie 230 żołnierzy natomiast III. baon 4. pp. z 1 DP liczył sobie 270 żołnierzy - stany liczebne na dzień 4 IX).

4. Słowacki atak na miasteczko Tylicz 3 września 1939 - piechota z 3. DP "Rázus" (2. pp) wsparta czterema samochodami pancernymi z 2. dywizjonu rozpoznawczego z 2. DP "Škultéty" wdarły się do Tylicza lecz wkrótce zostały powstrzymane i zmuszone do odwrotu przez 7. kompanię z 1. pułku strzelców podhalańskich (2. BG). W toku walk o Tylicz słowacki 2. dywizjon rozpoznawczy stracił jeden zniszczony samochód pancerny Tatra OA vz.30 (samochód zniszczono kilkoma celnymi strzałami z karabinu przeciwpancernego), w którym 2 członków załogi zostało rannych. Pozostałe 3 samochody pancerne wycofały się. Słowacki 2. pp stracił w tych walkach 3 - 5 zabitych i bliżej nieznaną liczbę rannych.

Były jeszcze co najmniej dwa inne wypady polskie na słowacką stronę granicy - w jednym z nich (2 IX) zniszczono placówkę słowackiej straży granicznej (Finančná Stráž) w m. Vyšný Komárnik a w drugim z nich żołnierzom baonu ON "Gorlice" udało się zająć i wysadzić ważny most przed m. Becherov co miało uniemożliwić niemieckim wojskom pancerno-motorowym przedostanie się w okolice Wysowej. Drugi wypad (1 IX) okupiono jednak stratą 1 zabitego.

Łączne straty słowackie wyniosły co najmniej:

Slovenská Armáda - 33 zabitych/MIA (29 KIA/MIA, 1 ofiara friendly fire i 3 śmierci niebojowe), 71 - 79 WIA;

Finančná Stráž i Hlinková Garda - 13 KIA, 35 - 43 WIA [łącznie Armáda + Stráž + Garda straciły min. 114 WIA]

Slovenské Vzdusné Zbraně - 2 zabitych w wypadkach, 1 Avia B.534 zestrzelona przez naszą obronę plot., 1 Avia B.534 stracona w wypadku.

Hlinková Garda to jeśli się nie mylę taki słowacki odpowiednik niemieckiego SS.

Straty w sprzęcie pancernym to jeden samochód pancerny zniszczony i jeden uszkodzony.

Słowackie lotnictwo zestrzeliło nam jeden nieuzbrojony samolot obserwacyjny Lublin R-XIIID.

Edytowane przez Domen

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ciekawy   
Słowackie lotnictwo zestrzeliło nam jeden nieuzbrojony samolot obserwacyjny Lublin R-XIIID.

M. Emmerling pisze:

"O godz. 8.00 klucz Avii B.534 z Jagdstaffel przechwycił i zestrzelił polski samolot koło Prasova. Zwycięskim pilotem okazał się Fw. (rotnik) Frantisek Hanovec (...) Początkowo Słowacy mniemali, że trafili PZL P.43; do;iczono się nawet 3 zabitych członków polskiej załogi, której pilotem był podoficer o nieznanym nazwisku. Poległego obserwatora udało się zidentyfikować - był nim Lt. Edward Porada* z 5. Pułku Lotniczego w Lidzie. Z powyższych danych wynika, iż ofiarą Słowaków padł Lublin R-XIIID z 56.es. obs., który zaginął w rejonie Bochni z załogą: obs. por. Edward Porada, pil. kpr. Marian Piasecki (czas startu: godz. 8.00)"**

Dodatkowo Cet. Viliam Grun z byłej 39 Letki został zestrzelony przez art. plot. i skapotował niedaleko Stryja. Dostał się do niewoli.

_____________________________

* Nie wiem dlaczego Emmerling używa raz niemieckich, raz polskich stopni w Polskim Wojsku. Skrót Lt. to niemiecki Leutnant, czyli nasz odpowiednik podporucznika. Jak podporucznik, to oficer, a nie podoficer - nic nie rozumiem :) ...

** M. Emmerling, Luftwaffe nad Polską cz. I Jagdflieger, str. 97.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
FSO   

Witam

"... 1 września 1939 roku stosunki dyplomatyczne między Polską a Słowacją zostały zerwane, zresztą bez formalności zwykle z tym związanych. Nie było wypowiedzenia wojny ani innej notyfikacji o formalnej zamianie pokoju w stan wojny. W Bratysławie polecono polskiemu charge d'affaires natychmiast opuścić kraj. Całkiem inaczej potoczyła się sprawa poselstwa słowackiego w Warszawie. Szathmary od dawno był zdecydowany zerwać z rządem bratysłąwskim i opowiedzieć się po stronie Polski oraz przeciwników Niemiec hotlerowskich. Już od 29 sierpnia przeształ kontaktować się ze swymi zwierzchnikami w Bratysłąwie, a gdy uslyszał przez radio, że słowackie jednostki wojskowe otrzymały rozkaz przekroczenia granicy polskiej, postanowil złożyć przeciw temu uroczysty protest. Obawiał się jednak, że Polska może w wyniku akcji rządu Tisy zawrzeć z Węgrami porozumienie o podziale Słowacji.

Pierwszy i ostatni posel Słowacji w Polsce postawił datę 1 września na dawno przygotowanym oświadczeniu dla polskiego MSZ i udał się do Becka. Ten nie miał czas przyjąć Szathmaryego i zlcił to Szembekowi. Ułożone w języku polskim pismo zwierało potępienie dzialań rządu bratyslawskiegi i zapewnienie że ptarioci słowaccy solidartzują się z Polską oraz prośbę o popracie dla akcji na rzecz "zdobycia pawdziwej niepodległości" dla Słowacji.

2 września Szathmary w wygłoszonym po słowacki przemówieniu w polskim radio zwrócil się z apelem do Słowakow aby stanęli po stronie państwa ktore z największym poświęceniem walczy o szczytne idealy ludzkości: honor i wolność. 3 września Chalupczyński donosił [już z Budapesztu], że wystąpienie Szathmaryego zrobilo na słowackich sferach rządzących bardzo nieprzyjemnie wrażenie.

Następnie poseł Szathmary wysał do słowackich placówek dyplomatycznych zawiadomienie o utworzeniu w Warszawie Tymczasowego Komitetu Słowackiego, który będzie współpracować z Polską przeciw Niemcom hitlerowskim i rządowi bratysławskiemu. Funkcję przewodniczącego chcial powierzyć Karolowi Sidorowi. Ten jednak wahal się i nie odpowiedzial na propozycję, jakkolwiek utrzymywal caly czas przyjazne stosunki z ambasadorem polskim przy Watykanie, Kazimierzem Papeem.

Na tym urywają się kontakty dyplomatyczne polsko - słowackie. ..."

ss. 157 158, z: Orlof Ewa, Dyplomacja polska wobec sprawy słowackiej w latach 1938 - 1939

pozdr

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.