Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Rezz112

Czarnocin 1943

Rekomendowane odpowiedzi

Rezz112   

Ciekawi mnie bardzo akcja pod Czarnocinem. Wiem tylko, że chodziło o wysadzenie mostu, aby niemiecki pociąg nie przejechał. Może ktoś wie więcej na ten temat.

Zapraszam do dyskusji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Albinos   

Polecam bardzo dobry opis akcji: Borkiewicz-Celińska A., Batalion "Zośka", Warszawa 1990, s. 239-254.

Sama akcja została przez stronę polską uznana za nieudaną. Nie wysadzono mostu i stracono trzech żołnierzy: Feliks Pendelski "Felek" (ur.20.11.1921 r.), Andrzej Zawadowski "Gruby" (ur. 8.04.1922) i "Rysiek". Cała trójka była już doświadczona, więc ich strata była szczególnie bolesna dla struktur GSów. Inaczej jednak akcję ocenili Niemcy. Most uległ dość poważnemu uszkodzeniu. Naruszone zostały wszystkie dźwigary. Jedynie przez to, że nie wybuchły ładunku w pobliżu kamiennego przyczółka mostu i na wewnętrznych kratownicach, most zachował się. Mimo to i tak Niemcy przez spory czas nie mogli korzystać z tego przejazdu.

Nie można zapomnieć także o poważnym niebezpieczeństwie, jakie zawisło nad GSami po tej akcji. Niemcy zdołali zdobyć kennkartę "Felka", która była wystawiona na jego prawdziwe nazwisko (sic!). A jak wiadomo, zabronione było noszenie takich dokumentów na akcję. Jednak w tym wypadku było to uzasadnione. Jako pracownik Zakładów Ostrowieckich w Warszawie otrzymał dokument podróży na swoje prawdziwe nazwisko. Do dokumentu dopisano już "lewe" nazwiska "Grubego" i "Antka z Woli". Dzięki temu cała trójka miała spokojny przejazd pociągiem. Kiedy "Felek" został ranny w trakcie odskoku, zaczął niszczyć najważniejszą część kennkarty. Udało mu się na tyle, że Niemcy nie byli w stanie na jej podstawie ustalić jego danych personalnych. Mieli jeszcze odciski palców "Felka" i "Grubego". Sprawa otarła się od SS-Obersturmbannfuhrera Liphardta (komendant Policji Bezpieczeństwa i SD dystryktu radomskiego), przez szefa Urzędu IV Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy SS-Gruppenfuhrera Mullera aż po samego Hahna. Gdyby doszli, kim byli polegli, Grupy Szturmowe mogły mieć poważne kłopoty, gdyż rodziny obu zabitych były wprowadzone w ich pracę w podziemiu. O tym jak bardzo Niemcy starali się dojść do celu może świadczyć chociażby fakt obserwacji grobu "Ryśka" na Cmentarzu Bródnowskim, gdzie pochowano go pod przybranym nazwiskiem Mirosława Lemańskiego.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.