Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Bruno Wątpliwy

Robert Michulec

Recommended Posts

Właśnie skończyłem tą książkę i ciekaw jestem Waszych opinii (jeżeli oczywiście ją czytaliście). Autor stawia dosyć szokujące (i nader niepoprawne politycznie w dzisiejszych czasach) tezy o odpowiedzialności rządów sanacyjnych za wybuch wojny. Jednocześnie dosyć łagodnie traktuje rolę odegraną przez Niemcy w marszu ku światowej katastrofie.

Tytułem zagajenia - cytaty ze wstępu: "Wojna była jedynie ostatecznym ukoronowaniem groteskowych niedomagań wykańczających II RP przez cały okres sanacji. (...) Wrzesień to westchnienie ulgi sanacyjnych nieudaczników, którzy nagle znalazłszy się w ślepym zaułku mieli do powiedzenia tylko jedno: Kończ waść, wstydu oszczędź". (R. Michulec, Ku wrześniowi. 1938, Gdynia 2008, s. XI).

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Ja w MPiK-u spędziłem ponad pół godziny przeglądając tą książkę i zastanawiając się, czy warto ją kupić. W końcu odłożyłem na półkę. S-F to nie moja specjalność.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj, Gregski, my to jednak (oprócz poglądów) mamy wiele wspólnego. Ja także sterczałem w MPiK-u i czytając ową książkę dziwiłem się coraz bardziej. Zdecydowałem się jednak "nabyć książkę drogą kupna" i w domu kontynuowałem czytanie (i dziwienie się).

Moją ciekawość budzi natomiast to, czy wszyscy forumowicze uznają to dzieło za pozbawione wartości S-F. Ja osobiście doszukiwałbym się pewnej wartości tej książki w dosyć brutalnej rozprawie z sanacją jako zjawiskiem (na którą to rozprawę - moim zdaniem - sanacja sobie w dużej mierze zasłużyła) i przypomnieniem pewnych smaczków z okresu ciepłych relacji polsko-niemieckich w latach 30. Zwróćcie chociażby uwagę, że pewne fotografie z tej książki (Hitler na nabożeństwie żałobnym ku czci Piłsudskiego, Goebbels czy Hans Frank z wizytą w Polsce) raczej się w polskiej literaturze współczesnej nie pojawiają.

Natomiast tezę o sanatorach, jako głównych sprawcach II wojny, przy całej mojej niechęci do dokonań sanacji (czy raczej ich braku), mam za oczywiście za nadmiernie egzotyczną, by z nią wdawać się w polemikę.

Swoją drogą pozycja ta będzie na pewno często cytowana w źródłach rosyjskich. Na potwierdzenie tezy o współpracy Polski z Niemcami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Wiesz, ja, jeśli mimo swej amatorskiej wiedzy znajdę w książce kilka błędów daję sobie z nią spokój. Głównie z tego powodu, ze moja wiedza jest zbyt płytka, aby ocenić prawdziwość każdego faktu w niej opisanego. Jeśli więc stracę zaufanie do danej pozycji, jako do źródła wiedzy nie staram się być recenzentem tylko szukam czegoś innego na interesujący mnie temat.

Tak na marginesie przedwojennych relacji z III Rzeszą to mamy zwyczaj ich oceniania z perspektywy obecnej wiedzy. Niemcy były jednym z dwóch naszych najpotężniejszych sąsiadów. Nic, więc dziwnego, ze starano się sie unormować z nimi stosunki. W połowie lat 30-stych reżim nazistowski jeszcze nie pokazał światu swojego zbrodniczego charakteru (było już, co prawda po "Nocy długich noży", ale to można było nazwać kłótnią w rodzinie).

Drugi wielki sąsiad w tym czasie zdążył się pokazać ze swojej "najlepszej" strony. Dlatego gdybym w tamtych czasach stał u steru polskiej polityki pewnie ciążyłbym raczej dynamicznemu Hitlerowi niż masowemu mordercy, jakim był Stalin. Tym bardziej, że wielkiego pola do manewru nie mieliśmy.

(Cały czas piszę o stanie wiedzy z połowy lat 30-stych)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najlepiej chyba scharakteryzuje tę książke zestawienie jej z inną, autorstwa Tymoteusza Pawłowskiego (chodzi o armię Rydza Śmigłego). Obaj autorzy opierając się na tych samych źródłach, dochodzą do zgoła odmiennych wniosków. W kwestiach militarnych oczywiście, bo politycznych Pawłowski raczej nie porusza. Czyli coś nie tak...

Zakupiłem książkę, przeczytałem, choć nie od deski do deski. Generalnie rzecz ujmując, jest to knot, co nie oznacza, że nie można w niej znaleźć rzeczy ciekawych i pożytecznych. Sądzę, że koledzy na forum DWS bardzo trafnie ją ocenili.

Przede wszystkim bardzo mało profesjonalnie napisana. Knajacki, a momentami wręcz chamski język dyskwalifikuje jako pracę historyczną. Przypisy do niczego, źródła traktowane wybiórczo, byle pasowały pod założoną tezę. Autor zarzuca innym manipulowanie źródłami, a sam postępuje identycznie. Praca przede wszystkim mało rzetelna. Trudno się zresztą temu dziwić, biorąc pod uwagę czas w jakim "dzieło" powstało.

Mogłaby to być bardzo dobra książka, gdyby napisano ją rzetelnie, dokumentując wszystko z mozołem, nie wyciągając pochpnych wniosków. Jako przeciwwagę do publikacji można podać monumentalne dzieło Leszka Moczulskiego, mam na myśli drugie wydanie. Książka tworzona przez wiele lat, przez kolejne 20 uzupełniana. Fakt, Moczulski nie uchronił się całkowicie od drobnych błędów, ale generalnie jest bardzo w porządku, przynajniej w części opisującej okres do września (bez bicia przyznaję, że dalej się nie wgłębiałem). Podobnie rzetelnym historykiem jest Grzegorz Motyka, wykonujący wręcz benedyktyńską pracę. No, nie wspominając prac naszego forumowego kolegi (Januszu, to o Tobie, nick'a nie wymienię, bo może sobie nie życzysz, ale wiesz o co chodzi - "drabina" ;) ), który jak dla mnie jest mistrzem w badaniu i opisywaniu historii. Jak się nie da postawić jednoznacznej tezy, to pozostawia się kwestię otwartą, podając wszelkie możliwe fakty.

Powiem brutalnie, Michulec po prostu plecie momentami głupoty, wierutne brednie. A szkoda, bo założenie ciekawe. Tu zgodzę się z Brunem, że pewne założenia pracy były interesujące, szkoda tylko, że autor tak nierpofesjonalnie do nich podszedł. Podsumowując, niezłe założenia do napisania książki, ciekawy pomysł, fatalne wykonanie...

Dlatego gdybym w tamtych czasach stał u steru polskiej polityki pewnie ciążyłbym raczej dynamicznemu Hitlerowi niż masowemu mordercy, jakim był Stalin. Tym bardziej, że wielkiego pola do manewru nie mieliśmy.

(Cały czas piszę o stanie wiedzy z połowy lat 30-stych)

Drogi Gregski, za dużego wyboru to myśmy raczej nie mieli... A jeszcze opinia publiczna w Polsce i na świecie. W sumie mogliśmy tylko czekać i modlić się, żeby sąsiedzi przywalili nam jak najpóźniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
amon   

Kupiłem i przeczytałem od deski do deski, ale tylko tom II czyli 'Zbrojne ramię sanacji"

Autor wykazał się mało spotykanym, chamskim językiem, który nie przystoi ksiażce nawet quasi historycznej. Tak dużego wiadra słownych pomyj wylanych na polskich żołnierzy i cywili, nie spodziewałem się w najśmielszych snach. I nie chodzi o to czy krytyka się należała, czy miała merytoryczne uzasadnienie, tylko o formę i pogardę jaką autor darzy tzw. pokolenie JP. Z resztą tego określenia niesutannie nadużywa, krasząc to niewybrednymi epitetami.

Tom drugi "Ku Wrześniowi" to krzyk frustrata, który miał szansę napisać krytyczną książkę, a spłodził potworka ubranego w dres i słuchającego dicopolo.

Książkę, na szczęście, sprzedałem na all(..) niesmak pozostał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.