Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
ArekII

Japończycy najokrutniejsi?

Rekomendowane odpowiedzi

Don pedrosso. Polska nie współpracowała z japończykami ale sama prowadziła badania nad bronią biologiczną.

Poszperałem trochę na ten temat i oto co znalazłem:

"Nowatorskie pomysły Golby (dr. Jan Golba pracownik Samodzielnego Referatu Technicznego- przyp. D.P) wzbudziły żywe zainteresowanie Japończyków. W 1936 r. w siedzibie "Dwójki" w Warszawie odbyła się tajna konferencja, na którą przybyła japońska delegacja naukowców z centrum badań nad bronią biologiczną, ulokowanego w Pingfan na południu Mandżurii. Podczas spotkania Golba wygłosił referat na temat możliwości zarażania ludzi podczas działań wojennych zarazkami: tyfusu, duru plamistego, czerwonki, wąglika, nosacizny. Kłopotów komunikacyjnych nie było, bo wszyscy obecni na spotkaniu płynnie mówili po... rosyjsku."

Podaję za najnowszym numerem 10_2009_październik "Focus Historia".

PS Jeśli moderator uzna, że za bardzo odchodzimy od temat proszę o utworzenie nowego dot. broni biologicznej w Polsce.

// Lubię takie grzybki w barszcz :) -F.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
coloman   

Maskę przeciwgazową, taką ,,na szybcika'' robiono z mokrych bandaży. W Polsce rozdawano maski zastępcze, których używano na tej samej zasadzie, tzw. maska mokra..

Jeśli już o tym mowa, ciekawa strona o maskach przeciwgazowych.

http://www.maski.poszukiwania.pl/kolekcja.htm

Moim zdaniem, żadne (trzeźwo myślące - patrz Irak) państwo nie odważy się użyć broni chemicznej z racji strachu przed odwetem atakowanego. Z tych samych powodów nie użyto gazów bojowych w czasie II wojny światowej np. w bitwie o Wielką Brytanię.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ArekII   

Właśnie. Bali się odwetu. Akurat na Polsce nie użyli tej broni bo prędko zdobyli Polskę, a wtedy Polska chyba nie miała broni chemicznej i biologicznej?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
coloman   

Polska posiadała bardzo nowoczesny jak na te czasy Batalion Chemiczny (był w pełni zmotoryzowany), wyposażony w ponad 30 moździerzy 81 mm, służących do wystrzeliwania pocisków z iperytem.

Wysłano go do walki z Armią Czerwoną, używał jednak klasycznej amunicji.

W którymś z programów dokumentalnych na History Channel podawano taką informację, że podobno na początku września na niewielką skalę Polacy użyli iperytu i w tej akcji kilku Niemców odniosło rany.

Polecam pracę Aleksandra Wysockiego ,,Zarys produkcji bojowych środków chemicznych w Polsce w latach 1918-1939''.

http://www.caw.wp.mil.pl/biuletyn/index_biul.htm

Edytowane przez coloman

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
FSO   

Witam;

z "grzybka w barszczu" zrobiło się nam co nieco barszczu w grzybkach... Tutaj jednak zachęcałbym do powrotu do tematu, zaś samą dyskusję sticte o broni bilogicznej można prowadzić tuż obok: https://forum.historia.org.pl/index.php?sho...mp;#entry142482 .

pozdr

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
coloman   

Jakoś tak samo wyszło, szkoda by było od ręki nie wyjaśnić sprawy. ;)

Wracając do japońskiego okrucieństwa: nikt nie wspomniał o najbardziej ze wszystkich przemilczanej japońskiej zbrodni - zjawiska jūgun-ianfu, czyli wojskowych kobiet do towarzystwa. Kobiety z wielu krajów, między innymi Chin, Korei, Filipin, zmuszano do prostytucji. Były one jednocześnie tak nieludzko traktowane, że wiele tysięcy z nich zmarło. Szacunki obejmują liczbę 50 - 300 tys kobiet. Liczba ta jest bardzo trudna do dokładnego określenia, gdyż wiele z tych kobiet już nie żyje, bądź woli milczeć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
FSO   

Witam;

coloman: dlatego napisalem o owych grzybkach jak już pewien etap dyskusji się zakończyl. Wracając do tematu: "tzw. panie do towarzystwa" byly chyba w większości wojsk. Do perfekcji doprowadzil to chyba W.H. gdzie bywalo że Sz. G. [nie dal sobie glowy uciąć czy czasem aby i nie Halder pisal o tym swych Dziennikach...] zajmowal się problemem burdeli wojskowych. Problemem bylo wszystko: ilość zolnierzy na "dziewczynę", ilość podoficerów czy oficerów, miejsce, średni czas pojawiania się i t.d. .Musialbym spradzić czy Halder nie wspominal aby skąd brano same "dziewczyny". Prawdopodobnie w ZSRR istnialo / istnieje [?] coś o nazwie PPŻ - na nasze się to tlumaczy "żona poligonowo - frontowa [bojowa?]". Byla to osoba towarzysząca oficerom [zwykle], w czasie frontowej drogi danej "szarży". Mialy takze one swoje medale które przyznawano im zwyczajowo...

Co kraj to obyczaj...

pozdr

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
coloman   

Z tym, że u Rosjan zjawisko ,, żony frontowej'' było uwarunkowane raczej osobistymi zachciankami dobrze sytuowanego oficera, aniżeli jakimś odgórnym nakazem. I raczej dobrze je traktowali - zjawisko to opierało się przecież na dobrowolności i jakby niepisanej umowy, bo kobiety świadczyły ,,usługi'' w zamian za opiekę.

A u Japończyków ten proceder miał formę zorganizowaną i odbywał się na ogromną skalę za przyzwoleniem dowództwa. Kobiety traktowali przedmiotowo, a kiedy wykańczały się fizycznie, pozbywali się ich.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kiedy Japończycy okupowali jakieś tereny ,najczęściej wybierali z określonej miejscowości czy też pośród jeńców (najczęściej były to kobiety europejskie) kobiety, które uważali za najatrakcyjniejsze i zabierali je do burdeli. Tam były wielokrotne maltretowane oraz gwałcone zarówno przez żołnierzy i oficerów. Jeśli jakaś kobieta zaszła w ciążę to kopaną ją do tego momentu, aż poroniła. Jeśli kobiecie udało się przeżyć to piekło była puszczana do domu, ale zakazywano jej mówić co je spotkało pod groźbą śmierci jej lub bliskich jej osób.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
coloman   

Wyjaśnieniem dla takiego okrucieństwa wobec kobiet jest japoński stosunek do kobiet w ogóle.

W ich kulturze kobieta była czymś nieporównywalnie gorszym od mężczyzny. Jej zadaniem jest służyć mężczyźnie. Przykładowo mężowie zazwyczaj zwracając się do swojej żony, mówią oj! - co oznacza ,,to''. Świadczy to o zwyczajowo przedmiotowym traktowaniu kobiet.

Więc jeśli Japońskie kobiety były dla nich niewiele warte, to czym w ich odczuciu mogły być kobiety innych, gorszych wg, nich narodów?

Używano ich tak długo, jak długo spełniały swoją rolę, a potem się ich pozbywano. Dla Europejczyka jest to szokujące, dla nich ,,normalne''.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ArekII   

Bestialskie bestie... Oglądałem kilka kawałków tego filmu o oddziale 721 na youtube. Straszne... Jak tą kobietę przywiązali do jakiegoś pala na dworze i jej ręce polewali lodowatą wodą. po jakimś czasie jej prawie zamarzły a potem jakaś okrutna bestia przyszła i bił ją po tych rękach. Straszne...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
FSO   

Witam;

ArekII : podobne rzeczy wyczynialy różne specjalne jednostki z armii niemieckiej, radzieckiej... Pytanie do Ciebie za sto: czym takie traktowanie różni się od przekazaniem ladnej dziewczyny do domu publicznego do szeregowców i wyznaczenie jej limitu 10 minut [strzelam, gdzieś są normy, ktoś je pewnie zna] na przyslowiowego deutschen Soldaten?, dziennego na 50 a miesięcznego na ileś tam? Czym różnią się tego doświadczenia mniej lub bardziej medyczne przeprowadzane po obozach i tajnych ośrodkach? Czym różni się od tego testowanie na wlasnych żolnierzach dzialania skutków bomby atomowej, na poligonie w gęsto zamieszkalej okolicy? Czym różni się... Może tylko tym, że nie ma o tym filmu na youtube...

pozdr

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ArekII   

a jaki limit?

Ale po co japończycy mieli kobiecie polewać zimną lodowatą wodą ręce a potem te zamarznięte ręce bić? no albo to już był wymysł reżysera.

Edytowane przez FSO
Ortografia, kolejne tak kardynalne blędy mogą zakończyć się warnem!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak zmierzyć okrucieństwo? Ja powiem tak: I Tsuji był zbrodniarzem, i Stroop był zbrodniarzem, każdy front miał takiego zbrodniarza.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.