Jump to content

coloman

Użytkownicy
  • Content count

    96
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by coloman

  1. Jakie znacie przykłady dziwnych, nietypowych, bądź absurdalnych broni na przestrzeni wieków? W przypadku bardzo niekonwencjonalnych opcjonalnie podajcie sposób użycia. Oto kilka przykładów broni palnej. http://www.webpark.ru/comments.php?id=26702 Żeby była jasność. Chodzi mi o każdy typ (broń białą, drzewcową, machiny oblężnicze), nie tylko broń palną.
  2. Klasyczny obraz walk podczas I wojny światowej, to masy żołnierzy, szturmujące poprzez pas ziemi niczyjej, ciągnące się przez setki kilometrów błotniste okopy. A jakie znacie przypadki długotrwałych walk miejskich w czasie Wielkiej Wojny? Czy ich charakterystyka znacząco różniła się od tych znanych z II wojny światowej?
  3. Brawo, panie filozofie. Dzięki takim jak ty, których wszędzie jest pełno i ZAWSZE muszą mieć rację i czepiają się cudzych teorii, bo własnej wymyślić nie potrafią, czasami jest nieprzyjemnie wchodzić na tę stronę. Jakoś nikt inny nie przyczepił się do tego co powiedziałem, czyli dla innych jest to zrozumiałe, ale przecież wszyscy oprócz ciebie się mylą... Twoja niewątpliwie ,,arcymądra'' riposta (przed którą nie jesteś w stanie się powstrzymać), w której powycinasz po dwa słówka z mojej wypowiedzi i je ,,skomentujesz'', nadciąga jak chmura gradowa... Wiedz jednak, że czego byś nie wymyślił w tej sprawie, to ja to lekceważę, na zasadzie ,,ustąp maniakowi''.
  4. W kontekście CAŁEJ dyskusji to co napisałem jest jak najbardziej zrozumiałe dla trzeźwo myślącego człowieka. Jeśli nadal ci coś nie pasuje, to odsyłam do dwóch linijek tekstu powyżej zdania ,,Ile razy mam to powtarzać?'', bo trzeci raz nie będę pisać tego samego. Pokój z tobą.
  5. św.brunon

    Owszem, masz rację, od Sylwestra II otrzymał indulty dla misji i paliusz, ale nominację wręczył mu cesarz Henryk II.
  6. św.brunon

    Co, zadanie z historii? Paliusz otrzymał z rąk cesarza Henryka II. Z tego co wiem, oba zakony są tak nazywane. Np. nazwa krakowskiej dzielnicy Bielany miała się wziąć od białych habitów kamedułów.
  7. Od początku o tym mówiłem, nie wiem o co się czepiasz... O tym, że by się nie sprzymierzyli, tylko usiłowali podbic i przymusowo chrystianizować, mówiłem w kontekście wcześniejszej teorii o państwie Azteków, które oparłoby się najazdowi i przetrwało, a nie rzeczywistych zdarzeń. Ile razy mam to powtarzać? A z Aztekami nie chodziło tylko o profanację świątyni. Aztekowie zgodzili się nie składać ofiar z ludzi w swoje święto, upamiętniające narodziny ,,Dymiącego zwierciadła'', a Hiszpanie pod wodzą Pedro de Alvarado bez powodu wycięli w pień 400 młodzieńców, mających odgrywać rolę braci boga i wszystkich kapłanów. W ten sposób ostatecznie pogrzebali możliwości pokojowej koegzystencji.
  8. Z tego co wiem, Cortez przez swoje zapędy chrystianizacyjne o mało co nie zraził do siebie Tlaxcalan. Tlaxcalanie obiecali, że pod obecność białych w ich mieście na ołtarzach zamiast ofiar z ludzi będą składać ofiary z kwiatów, owoców i zwierząt. Aby uniknąć zadrażnień, za radą księdza Olmedo odłożono po prostu te sprawy na potem. Wszyscy Indianie byli mu potrzebni chwilowo, nawet jako poganie, bo chciał z nich stworzyć armię. Na przymusowy chrzest Tlaxcalan i innych sojuszników przyszedł czas później, gdy Aztkowie zostali pokonani. Wszędzie gdzie się jednak dało, przymusowo chrzczono Indian już od samego początku. Stało się tak w pierwszym większym osiedlu do którego dotarli Hiszpanie, Cozumel a potem w Cempoali. Ktoś wyżej wysunął teorię silnego państwa Azteków, które niepodbite, mogłoby się rozwinąć poprzez kontakty z Europejczykami i wejść w sojusz z Hiszpanami (co można między bajki włożyć). Dlatego napisałem, że gdyby nawet Aztecy nie pozwolili się tak łatwo pokonać i pozostali przy swoich wierzeniach, to Hiszpanie nie weszliby z nimi w sojusz, bo papież by się nie zgodził na bratanie się z poganami, tylko raczej nawoływałby do ,,niesienia słowa bożego'' każdą dostępną metodą.
  9. Imperium Azteków utrzymywało tak duże tereny tylko dzięki brutalnemu terrorowi i krwawym wymuszaniu uległości na podbitych plemionach. Nie można zapominać, że mimo dobrej organizacji było to państwo technologicznie na poziomie epoki neolitycznej. Tak naprawdę ich zdecydowana przewaga nad innymi plemionami Jukatanu była trochę przesadzona, bowiem posiadali oni w samym Meksyku nieprzejednanych wrogów, których nie byli w stanie nigdy pokonać, jak choćby Tlaxcalanie. A pod swoim berłem czeredę zastraszonych, ale rządnych krwi plemion, które w chwili słabości Azteków rzuciłyby się im do gardeł. Przybycie Hiszpanów było tylko iskrą na beczce prochu, bo tak naprawdę Aztecy w największym stopniu zostali pokonani rękami swoich indiańskich pobratymców. A nawet gdyby nie zostali pobici przez Hiszpanów, to i tak któreś z państw europejskich by ich pokonało. Jak pokazuje historia, prymitywna cywilizacja zawsze przegrywa z zaawansowaną, bo nie jest w stanie przeskoczyć przepaści, jakie je dzielą. A poza tym - Hiszpanie na pewno nie weszliby w sojusz z państwem pogańskim, a już zwłaszcza takim, które składało ofiary z ludzi. Po prostu papież, grożąc anatemą ukróciłby takie zamiary. Prędzej spodziewałbym się jakiejś ogólnoeuropejskiej krucjaty.
  10. Europa jednym państwem?

    Teorię przyszłej Unii Europejskiej jako jednego państwa kreują niektórzy futurolodzy. Pierwszy raz zetknąłem się z nią bodajże w jakiejś książce do geografii. Tzw. ,,Stany Zjednoczone Europy'' miałyby być państwem na wzór USA, gdzie pomniejsze kraje będą częściami składowymi większego tworu państwowego, zachowując swą odrębność prawną, językową i kulturową, mając jednocześnie wspólną walutę, rząd, gospodarkę i wojsko. Miałby to być następny krok integracji europejskiej. Jeden język? Bzdura. Co najwyżej kilka urzędowych. Jednakże jest to scenariusz, który może się ziścić dopiero za kilkadziesiąt, albo i sto lat. Jednak cała ta teoria jest bardzo mglista, bo kto wie, co stanie z Unią w najbliższej przyszłości (przypominam, że za 3 lata koniec świata ).
  11. No faktycznie Majowie, ale Gibsonowi się coś mocno pomieszało. W XVI wieku Majowie już od kilkuset lat nie mieszkali w takich miastach, jakie przedstawiono w filmie. Więc cała ta historia z Majami w roli głównej jest mocno naciągana. A ja cały czas myślałem, że ci porywacze byli Inkami, bo mi to najbardziej pasowało do realiów historycznych , zwłaszcza, gdy w filmie mówiono o klęskach, jakie dotykały państwo.
  12. Ekspansja rosyjska nie ma miejsca

    Chodzi raczej o cały proces ekspansji rosyjskiej, bo przecież mówi też o zastopowaniu na jakimś etapie. Na dobrą sprawę, żeby Rosja wcale nie zaczęła swojej wschodniej ekspansji, to musiałaby chyba przestać istnieć już w średniowieczu. Te tereny były zbyt łatwe do podbicia, aby Rosjanie po prostu się ich wyrzekli.
  13. Mówiłeś o Apocalypto, a tam byli Inkowie, stąd pomyłka. Nie dotarło do mnie jakoś znaczenie słowa ,,majoidalny''. Istny potworek językowy, swoją drogą. W Meksyku istniały plemiona zbieracko-łowieckie, np. Chichmekowie. Mieszkał on na stepach na północy. Część z nich, pędząca osiadły tryb życia została podbita przez Azteków, lecz koczownicy byli na tyle wojowniczy, że Aztekowie nie dali im rady. Wspomina o nich Cortez w jednym ze swoich listów. Mimo późniejszych prześladowań ze strony białych i wojen z nimi, jeszcze długo nie rezygnowali oni ze swojego trybu życia. W książce ,,Zmierzch azteckich bogów'' Konrada Osterloffa autor opisywał prymitywne plemiona wyspiarzy i małych, koczowniczych plemion kontynentalnych, które swoją dzikością przerażały nawet Azteków, trafiali się wśród nich też ludożercy. Nie wiem jednak, czy były to wymysły autora, czy rzeczywistość.
  14. Ekspansja rosyjska nie ma miejsca

    Początkowa kolonizacja wschodnich terenów miała charakter dość naturalny, po prostu Rosjanie potrzebowali ziemi, a że na podorędziu była ,,bezpańska'', więc się na niej osiedlali. Proces ten trwał w najlepsze już przed panowaniem Borysa Godunowa. Brak w historii Rosji dynastii Romanowów (a to oni doprowadzili do uzyskania przez Rosję pozycji mocarstwa i zdobycia nowych terenów na zachód, południe i wschód) doprowadziłoby do niemożliwych do przewidzenia implikacji dla historii Europy i świata. Bo np. Rosja mogłaby zostać pokonana przez Szwecję, która wygrałaby III wojnę północną, czy choćby Polska nie przestałaby istnieć i utrzymała swoje tereny na wschodzie. (haha - śmiech przez łzy). Trudno powiedzieć, kto połasiłby się na tereny dalekowschodnie - może Anglicy, albo USA dopiero w XIX wieku?
  15. Tak, różnice kulturowe były znaczne, zwłaszcza, jeśli brać pod uwagę cały kontynent. Inkowie żyli na dość znacznym poziomie rozwoju, stworzywszy system feudalny zbliżony do Europejskiego. Opierał się on w dużej mierze na wyzysku podbitych słabszych plemion. Jeśli chodzi o Amerykę Płd. w odleglejszych rejonach, czyli Amazonii i Patagonii istniały prymitywne plemiona łowiecko zbierackie, prowadzące koczowniczy tryb życia, które żyły na poziomie prehistorycznym i mogły nawet nie mieć pojęcia o istnieniu Inków. Gdy wyczyściły jakiś teren po prostu przenosiły się na inny. Do dzisiaj pewne plemiona Indian w zapadłych obszarach Amazonii żyją w podobny sposób. Takie plemię mogłoby się więc teoretycznie zapuścić w pobliże granic państwa Majów, czy nawet wejść w jego granice i paść ofiarą łowców niewolników. Acha, źle nazwałeś temat - Imperium Inków leżało na zachodnim wybrzeżu Ameryki Płd. W Meksyku żyli Majowie i Aztekowie.
  16. ZSRR - fotografie

    Fajna rosyjska stronka, tylko bez znajomości cyrylicy ani rusz. http://trinixy.ru/2008/05/06/nash_sssr_66_shtuk.html
  17. Trochę nie utrafiłaś z tematem, bo na tym forum jest specjalny dział pomocowy. W internecie jest multum wiadomości na temat matury. No, ale nie bądźmy złośliwi Podstawy: http://studente.pl/artykul.php?id=2876 a tu ciekawy artykulik o systemach ustrojowych http://www.bryk.pl/teksty/liceum/historia/...ch.html#forward albo tu, porównanie Sparty, Aten i Rzymu http://www.sciaga.pl/tekst/3373-4-porownan..._ustroju_sparty Polecam też ,,Demokracja w Grecji klasycznej'' J.K.Davies'a - całkiem sympatyczna i niedroga lektura.
  18. Jakie znacie przykłady użycia niemieckiej broni ręcznej w konfliktach zbrojnych po II wojnie światowej?
  19. Dezercje

    Sztandarowe przykłady dezercji w czasie I WŚ mogliby stanowić żołnierze z Armii Austro - Węgier. Było to widoczne zwłaszcza pod sam koniec wojny, gdy liczba dezerterów szła w setki tysięcy, jeśli nie miliony. Polecam przeczytać książkę ,,CK dezerterzy'' Kazimierza Sejdy. Genialna lektura (na poły autobiograficzna) o rozprzężeniu, jakie panowało w Armii A-W. Film ma się do niej nijak, nie oddaje zupełnie jej klimatu, poza tym wiele rzeczy pozmieniano. Ostatnio wydano ją chyba w latach 80, ale jak się poszuka, to można odkupić na jakiejś aukcji. ,,W jednym zwariowanym ataku pod Udine pragnąłem, wraz z dwoma towarzyszami, za wszelką cenę dostać się do hańbiącej niewoli.Niestety, spotkał nas zawód. Reduta, do której pędziliśmy jak szaleni, została jeszcze w nocy opuszczona przez Włochów,którzy zostawili w niej tylko kilku zabitych. Nie było ani jednego, bodaj ciężko rannego, który by nas mógł wziąć do niewoli. A byliśmy gotowi nieść takiego na rękach, byleby nas tylko ,,chwycił''. Bohaterstwo nasze zostało zauważone i przyniosło nam w wyniku małe, srebrne medale waleczności.''
  20. Tak, nasze służby mundurowe używały po wojnie masę niemieckiej broni, zwłaszcza te, które odczuwały braki w przydziałowym sprzęcie rosyjskim i musiały sobie uzupełniać wyposażenie na własną rękę. Jeśli chodzi o przypadki wykorzystania broni ręcznej III Rzeszy w boju, to np. podczas wojny w Algierii w latach 1954 - 62, rebelianci posługiwali się dużymi ilościami MP-40, które zostały tam w spadku po Africa Korps.
  21. Myślałem raczej o szybkich wypadach bez pozwolenia, a w razie obławy mundurowych kryciu się po lasach. Z tym napadaniem weteranów w celu zdobycia niemieckiego hełmu to nie bardzo, mogą nie mieć, większy skutek odniósłby pewnie napad na jakiś gang motocyklowy.
  22. Zawsze można spróbować, wzorem przodków, zdobyć hełm metodą partyzancką. Oni też działali bez żadnych zezwoleń
  23. Sumerowie, za te wszystkie rzeczy, o których nie mieli prawa wiedzieć
  24. No właśnie, z tym jest taki zgryz, że wg. ustawy bez pozwolenia nie wolno ci nawet tknąć czegokolwiek i samo chodzenie z wykrywaczem po polu jest niedozwolone... A jeśli coś znajdziesz starego i wykopiesz, to nawet jak oddasz do muzeum, powiedzą ci, że zniszczyłeś stanowisko archeologiczne. Ja miałem już 2 przeprawy z mundurowymi, jak chodziłem po łąkach i polach, bo życzliwi sąsiedzi donieśli (z troski, oczywiście). Ale jak okazałem pozwolenie, to się odczepili
  25. Pisałem wyżej, że trzeba złożyć podanie/wniosek do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Na stronie powinny być formularze, które sobie możesz wydrukować i wysłać pocztą, jeśli masz daleko do stolicy województwa. Najlepiej sprawdzić nr. telefonu na stronie i się wywiedzieć telefonicznie, bo z tego co wiem różnie się do tego ustosunkowują w poszczególnych województwach. Bo można dostać pozwolenie jednorazowe, na parę godzin, albo na dłużej, ja wytargowałem półroczne za 100zł. Bo to nie jest za darmo
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.