Jump to content

blecho

Użytkownicy
  • Content count

    27
  • Joined

  • Last visited

About blecho

  • Rank
    Ranga: Student

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    Starożytność
  1. Zamach na Hitlera

    nic o tym nie sądzimy, nie ma jakiegokolwiek sensu zgadywac czy zastanawiać się czemu akurat Hitler wyszedł cało, wyszedł cało i juz, na matematyce nazywa sie to "prawdopowobieństwo", seria losowych zdarzeń itd. Co do szczegółów, to Hitlera uratowało troche to że zamachowiec odpalił tylko jedną bombę, a w walizce były dwie.Odpalił tylko jedną gdyż jak przygotowywal bomby do pokoju wszedł chyba jakis SSman i zamachowiec musiał przerwać.Drugie to to że walizka została przesunieta, trzecie to dębowy, twardy i mocny blat.No i jeszcze z tego co słyszałem to wybuch w jakims procencie poszedł na zewnątrz, przez co cała siła nie skumulowała się w środku.Gdyby wszystkie drzwi i okna były zamkniete to napewno by nikt nie przeżył. co dziwne jedną z tych ofiar był spiskowiec, który też chciał zabić Hitlera, myslał nad dokonaniem zamachu, lecz akurat w ten zamach nie był wtajemniczony i świadom całego zdarzenia.
  2. Ławrientij Beria - ocena

    Dokładniej rzecz mówiąc Beria jak sie nudził to miał zwyczaj jeździć po Moskwie czarną limuzyną, zatrzymywać się nagle i porywać dziewczyny, które później gwałcił i zabijał
  3. Religijność Adolfa Hitlera

    Oto słowa Hitlera: "Jeżeli Żyd z pomocą swego marksistowskiego credo podbije narody świata, jego panowanie będzie końcem ludzkości, a nasza planeta, bezludna jak przed milionami lat, będzie pędzić w eterze. Odwieczna natura bezwzględnie karze tych, którzy; łamią jej prawa. To daje mi przekonanie, że działam w imieniu Wszechmogącego Stwórcy." "Naszym zadaniem jest wychowanie człowieka, który będzie widział piękne i prawdziwie wspaniałe strony życia, który nie zamieni się przedwcześnie w ponurego zrzędę. Chcemy cieszyć się pełnią życia, trzymać się go i unikać wszystkiego, co według ludzkiej miary szkodzi bliźniemu. Jeśli teraz szkodzę Rosjanom, to tylko dlatego, że inaczej oni szkodziliby mi. Tak robi i dobry Bóg: rzuca nagle masy ludzi na ziemię i niech się każdy sam martwi o siebie. Jeden zabiera drugiemu, i koniec końców pewne jest tylko to, że zwycięża silniejszy. To zresztą najsensowniejszy układ, gdyby było odwrotnie, nic by nie powstało. Gdybyśmy nie przestrzegali praw natury, nakazujących korzystanie z prawa silniejszego, to pewnego dnia pożarłyby nas dzikie zwierzęta, potem owady pożarłyby dzikie zwierzęta, aż w końcu pozostałyby tylko mikroby. " Czytając i analizując te słowa mam wrażenie jakby Hitler na siłe i jakby "niepotrzebnie" powoływał się na Boga.Robił wszystko żeby jechać na tych samych torach co Bóg.
  4. Hmm, powiem tak Jeżeli przez danego człowieka zgineło więcej niż 50 osób, to nie jest już ważne czy zabił 150, 250, 1000 czy milion. W sumie jak człowiek zabije już JEDEN raz, to pokonuje on magiczną barierę i potem juz w sumie nie jest żadnym jego osiągnięciem czy przełamaniem zabójstwo kolejnych ludzi. Jeżeli natomiast weźmiemy dwóch takich ludzi, przez których życie straciło miliony ludzi (Hitler i Stalin) to nie ma sensu porównywanie liczby ofiar każdego z nich. Jedyne co może ich poróżnić to przyczyna popełniania zbrodni, nie skutek. Po przeczytaniu wielu książek, biografi, wspomnień i zapisków najbliższych współpracowników Hitlera i Stalina, zapoznaniu się na ich zachowaniu, traktowaniu innych, związku z życiem, sposobem myślenia: jasno i prosto moge stwierdzić, że Hitler był amatorem i aniołkiem przy Stalinie. Gorszym zbrodniarzem jest ten który zabije 5 osób zupełnie bezwzględnie czy dla zabawy, niż ten który zabije 10 z przymusu lub dlatego że jest chory umysłowo. Liczy się przytomnośc umysłu przy morderstwie, zdawanie sobie sprawy, że źle się robi.Nie każdy morderca może sobie pozwolić na trzeźwość umysłu, czy wiedza co jest dobre a co złe, przez co on sam uważa, że dobrze robi. Ale mniejsza z tym. Pozwoliłem sobie stworzyć wzór matematyczny pokazujący kto czynił większe zło. H=10 ofiar * 5b +60t= 110 S=10 ofiar * 10b +90t= 190 S - Stalin H - Hitler b - bezwzględność, amoralność t - trzeźwość umysłu (wiem że Stalin miał paranoje, lecz wiedział co robi ludziom i czy robi im dobrze czy źle, Hitler natomiast był troche psychiczny, fanatyczny, a nikt taki nie wie dokładnie co jest dobre a co złe) I dalej trzymam się stwierdzenia że Stalin nie miał kszty moralności i był absolutnie bezwzględny, a Hitler był popaprany, co go przynajmniej w 0,000001 procencie usprawiedliwia. ..I ten kto uważa Hitlera za gorszego zbrodniarza, niech wreszcie zajży do książek i zgłębi biografie i wnikliwą historię Stalina, a nie opiera się na stereotypach, że Hitler najgorszy bo zabijał Polaków, że Hitler gorszy bo mówią o nim w radiu a o Stalinie zupełnie nie słychać.
  5. A najgorsze są te teorie spiskowe o tym słynnym NWO, nowym porzadku świata, czyli jednym rządzie który by przejął władzę nad całym światem. I później biegają dzieci po ulicy i krzyczą po obejżeniu takiego filmu że zaraz czołgi amerykańskie wjadą do Polski. Ale jakby sie te dzieci przez chwile zastanowiły, to by zauważyły że na świecie nie może instnieć jeden kraj i jeden rząd, zawsze musi być strona przeciwna, tak samo jest ze ZŁEM I DOBREM, tak samo z naszą planetą. Ogólnie mówiąc DZISIAJ państwa są ze sobą ściśle powiązane ekonomicznie, gdyby takie Chiny padły to by miało to niewyobrażalne skutki w USA, gdyby Rosja padła, tak samo byłoby z Europą.
  6. Powiem to co powiedziałem dzisiaj na wykładach z psychologi po zebraniu wszystkich za i przeciw: "Hitler był bardzo złym człowiekiem, który czynił bardzo duże zło, natomiast Stalin nie był istotą ludzką, która też czyniła bardzo duże zło" Jest to chyba najlepsze określenie Hitlera jak i Stalina. Mam nadzieje że dobrze rozumujecie to zdanie.
  7. Najgłupsza decyzja w historii

    No to jeszcze jeden powód dla którego Hitler mógł spokojnie wywołać propagandową wojnę przeciwko państwu, które i tak by nie zaatakowało bo bałoby się o swój tyłek. Ogólnie mówiąc to sam Hitler uważał że Amerykanie to żołnierze w garniturach, którzy nie potrafią trzymać pistoleta w ręku, a amerykański sprzęt jest mocno przereklamowany. Z tego co jeszcze pamiętam to sama Ameryka nie do końca wyszła jeszcze z tego wielkiego kryzysu....
  8. Najgłupsza decyzja w historii

    nie debilizm. To była propaganda, manipulacja społeczeństwem. Hitler pokazał wszystkim (chodź tak absolutnie nie było) że pomimo walki na 2 frontach zdolny jest jeszcze do walki z USA. Pokazał w ten sposób dla coraz bardziej niepewnego narodu że Niemcy są nadal potęgą. A gdyby USA pierwsza wypowiedziała wojnę? Inaczej by to wszystko wtedy wyglądało, każdy niemiec by się bał potęgi Ameryki. A jak Niemcy pierwsi wypowiedzieli wojnę, był to znak o ich potędzę (chodź nie prawdziwej)
  9. Najgłupsza decyzja w historii

    Hitler wiedział zapewne że USA i tak przystąpią do wojny, a żeby uratować dobre imie wśród swego narodu pierwszy wypowiedział USA wojnę, może po to by pokazać że Niemcy walczący na dwóch frontach są na tyle silne by jeszcze w dodatku walczyć z USA, a może po to by zmobilizować Japonię do wojny. Co do najgłupszych decyzji, to dopuszczenie Chamberlaina do władzy. Pozdrawiam:)
  10. Język wojsk Osi w Afryce

    hmm myślę że to zależało czy w danym oddziale było więcej włochów czy Niemców, po prostu siłą większości język danego narodu zwyciężał.Drugie rozwiązanie to ,że jeżeli dowódca był Włochem to wszyscy używali włoskiego.Osobiście jednak uważam że oficjalnie wszyscy używali niemieckiego bo to Niemcy byli głównym zarządem w wojnie, inicjatorem i agresorem, a na popijawach czy pogawędkach (nieoficjalnie) mówili każdy po swojemu. Jeszcze inna myśl, która przychodzi mi do głowy to żołnierze obu narodowości używali tylko wybranych wyrazów czy powiedzień, które były łatwe w zapamiętaniu i w zrozumieniu przez drugiego i nie wymagały nauki całego języka.
  11. Z Panem już nie rozmawiam, nie nadaje sie Pan do dyskusji na wysokim poziomie. Cokolwiek bym nie powiedział i tak zawsze będzie kłótnia. A co do mojej analizy psychologicznej, to nadal uważam ją za wartościową. Skoro sam ją stworzyłem to chyba logiczne że uważam ją za wartościową.... Po za tym psychologia to klucz do wszystkiego, do psychiki, zachowania i poczynań każdego człowieka. I jeżeli dwóch ludzi jak Hitler i Stalin popełnili aż tak wiele zbrodni , to można ich poróżnić tylko na tle psychologicznym.... To że Hitler kochał matkę a Stalin nie daje olbrzymią różnicę na tle psychologicznym i w ich psychice, człowiek który kocha rodzinę ma inne pobudki do czynienia zła niż człowiek zatracony jak Stalin. Niech Pan sie zastanowi teraz nad tym postem kilka razy, a nie pisze kolejne emocjonalne uniesienia. Po za tym ja nie próbuje udowodnić że Hitler był lepszy od Stalina, tylko jaka była między nimi różnica. Poprostu Stalin to punkt odniesienia do osoby Hitlera. Obaj byli zbrodniarzami i popełnili straszliwe zbrodnie, ale z innych pobudek, i tylko to ich może różnic.
  12. W rozmowach ponosisz sie tylko i wyłącznie emocjami dlatego jesteś nic nie wartym rozmówcą. Nie ma sensu dyskutować o największych zbrodniarzach okiem emocjonalnie i zawistnie nastawionego rozmówcy bo taki nie potrafi dostrzec różnic, poprostu jednym słowem zachowujesz się jak typowy "przeciętniak". Emocje i niechęć wrodzona do Hitlera i Stalina zasłaniają ci zdrowy rozsądek i logiczne myślenie dlatego ten który nie potrafi myśleć neutralnie, nie powinien absolutnie wypowiadać się w tym temacie
  13. Tak jak pisałem wcześniej. Teraz to podsumuje. Hitler miał odruchy ludzkie, Stalin ich nie miał. Tyle Hitler musiał mieć odruchy ludzkie bo ćwiczył brak litośći, zatwardziałość itd, a jeżeli ktoś ćwiczy takie cechy to musi mieć ludzkie odruchy. To aspekt psychologiczny. Stalin nie musiał nic natomiast ćwiczyć. Dlatego to STALIN BYŁ NAJGORSZYM ZBRODNIARZEM. W ogóle to Hitlera i Stalina nie powinno sie porównywać. Hitler należy do innej grupy zbrodniarzy niż Stalin. Zbrodniarzy powinno się tak typować: 1. Zbrodniarz który czyni zło dla swojej prywatnej satyswakcji, a cel który dzięki temu osiąga to uboczny dla niego skutek. 2.Zbrodniarz który nie ma wyboru i by osiągnąc swój cel musi czynić zło 3.Chory psychicznie zbrodniarz, który zdaje sobie sprawę ze swej psychicznej choroby, i jest świadom że jego myślenie odbiega od ogólnych norm 4.Chory psychicznie zbrodniarz, który nie zdaje sobie sprawy że źle robi, uważa że zło to normalna sprawa Hitlera umieściłbym w punkcie 2 i 3. Stalina bezwzględnie umieściłbym tylko i wyłącznie w punkcie 1. Dlatego tak ważny jest psychologiczny aspekt czynienia zła. Stalin i Hitler różnili się między tym Wiem wiem, obaj byli źli i niektórzy pewnie się wkurzają że wytykam Hitlerowi dobre strony, no bo jak można dla potwora który mordował na taką skalę usprawiedliwiać. Ale właśnie trzeba przyjąć postawę neutralną jeżeli ocenia się psychike tych zbrodniarzy, a nie ponosić się emocjami jak co po niektórzy tutaj. Pozdrawiam
  14. Co ty bredzisz??????????????? Czemu zamiast inteligentnie zastanowić się nad moim postem to łapiesz mnie za słówka i wyciągasz z nich na siłę błędne sugestie. Po drugie nie napisałem że Stalin w końcu zabił Żukowa, bo Żukow przeżył czystke z powodu zbyt małego poparcia wojskowych na radzie dotyczącej pozbycia się Żukowa. Po trzecie w poście próbowałem pokazać że Hitler i Stalin czynili zło na odmiennych płaszczyznach. Oczywiście, wynik czyli skutek zła zawsze pozostaje ten sam, lecz przyczyna dzięki której powstało zło jest zupełnie inna. 1.Hitler umiał kochać, ufać innym, szanować innych, zaprzyjaźniać się, zwierzać się komuś. Stalin tego nie potrafił. 2.Jeżeli ktoś Hitlerowi nie odpowiadał, nie zawsze go mordował. Stalin zawsze. 3.Jeżeli dla Hitlera i dla Niemiec ktoś się zasłużył ciężką pracą, był wynagradzany i szanowany przez Hitlera, nawet po sporach z Hitlerem. Ze Stalinem nie było nawet o tym mowy. On nie liczył się z zasługami nikogo. Kazał mordować wedle swojej pustej zachcianki nawet tych którzy byli bohaterami wojennymi, ciężko zasłużyli się dla Rosji. Nie wyobrażam sobie żeby Hitler potrafił zabić bohatera wojennego Niemiec. 4.Hitler zabijał tylko wybraną grupę ludzi gdyż taką miał ideologię. Stalin mordował i nie szczędził nikogo. Nie liczył się z niczym. Dlatego uważam że to Stalin był największym zbrodniarzem wszech czasów.
  15. Stalin i Hitler to dwie zupełnie odmienne postacie jak i dwaj zupełnie inni zbrodniarze. Zbrodnie Hitlera mają zupełnie inne podłoże niż Stalina. Stalin był człowiekiem pustym. Próbował polegać wyłącznie na sobie. Nie miał przyjaciół, nie miał zaufanych towarzyszy. Wszystkich podejrzewał, nie ufał im (jego fobia prześladowcza). Stalin w swoich rządach opierał się na strachu, to znaczy jego autorytet opierał się na tym że jego towarzysze bali się że niedługo oni zginą. Autorytet Hitlera był zupełnie inny, ludzie go wielbili, był przykładem, kochanym przywódcą którego ludzie kochali, wielbili, ufali mu i wielu przyjaźniło się z nim. Hitler to odwzajemniał, doceniał wielu ludzi, przyjaźnił się z wieloma, niektórym ufał bezgranicznie a nawet niektórych naśladował. O Stalinie... niestety nie można tego powiedzieć, wszystkie te rzeczy który nadmieniłem o Hitlerze, Stalina absolutnie nie dotyczą. On rozwiązywał wszelkie problemy "śmiercią", uważał że rozwiązaniem wszystkich problemów jest śmierć. Przecież Stalin wymordował szefów NKWD, Jagode, Jeżowa, próbował Berie, ile to oficerów, dowódców wymordował Stalin tylko po to by pójść na łatwiznę, pozbyć się ich?? Hitler robił zupełnie inaczej, Hitler potrafił doceniać ludzi, nawet jeżeli mu trochę zaszkodzili, potrafił im jednak wynagrodzić za ciężką walkę o Niemcy. Po za tym Hitler nie musiał bać się o to że ktoś będzie chciał przejąć za niego włądzę, gdyż ludzie w niego wierzyli, był niezastąpiony, natomiast ze Stalinem było przeciwnie. Hitler miał ideologię, rasową, więc miał jakieś zasady, kochał swoją matkę, jeden dzień w roku uczcił swoją zmarłą matkę Dniem Matek w Niemczech. Hitler miał gesty ludzkie, to oznacza że zdawał sobie sprawę z tego że robi źle, chodź pewnie uważał że to zło musi istnieć żeby poprawić losy świata. Ze Stalinem było inaczej, był to człowiek absolutnie bezwzględny, nie miał jakichkolwiek zasad moralnych, jakichkolwiek. Zło które czynił uważał za normalność w dążeniu do celu, Hitler czyniąc zło musiał zmuszać się do twardości i braku litości, a to świadczy o tym że trudno mu było czasem robić zło.Stalin natomiast mordowanie milionów ludzi, cierpienie tych ludzi traktował jako normalna rzecz, jak poranne śniadanie, powiedział nawet kiedyś szyderczo, że "śmierć jest rozwiązaniem wszystkich problemów, nie ma człowieka-nie ma problemu". Dlatego po tym wszystkich uważam że do Stalina trzeba mieć inne podejście niż do Hitlera, Stalin był bezwzględnym niemoralnym pustym człowiekiem, Hitler był ideologowcem który miał ludzkie odruchy, lecz zło traktował jako ostateczny przymus. Proszę spojrzeć jeszcze na jedną rzecz. Hitler wiele razy powtarzał że trzeba być twardym, że codziennie zmuszam się do braku litości, powtarzał że nie można mieć współczucia. Człowiek który trenuje w sobie taką osobowość, uczy się braku współczucia musi dostrzegać ten kontrast, że robi źle. Stalin nie musiał się uczyć takich manier jak brak współczucia. On jedną ręką kazał mordować tych których wskazał, nie licząc się z niczym, nie licząc się że dany człowiek, np Żukow tak bardzo przyczynił się do zwycięstwa. To świadczy o tym jak wspominałem wcześniej że Stalin był pusty w 100%. Nie miał jakiegokolwiek honoru, zasad.... Podsumowując Stalin był przyczajonym pustym warchołem bez jakichkolwiek zasad kierując się tylko swoim widzimisię, i nie jest to postać wybitna, jest to odrażająca postać która budzi tylko odrazę i niechęć. Hitler ideologowiec, którego ludzie kochali, wielbili, potrafił przemawiać do mas, był napewno zręcznym psychologicznym manipulatorem ma do dziś wielu zwolenników i naśladowców. Jak to się zatem mówi: jaki człowiek, takie zło Pozdrawiam
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.