Jump to content

VanaImago

Użytkownicy
  • Content count

    30
  • Joined

  • Last visited

Posts posted by VanaImago


  1. Galeria obrazów.

    Zamieszczajcie tutaj swoje ulubione obrazy ( ew. rzeźby ) - od Altamiry do Andy'ego Warhol'a, wraz z uzasadnieniem, dlaczego ten obraz do was szczególnie przemawia, jego interpretacją i najważniejsze - z kontekstem historycznym ( niekoniecznie dotyczącym obrazu, mogą być np. poglądy autora )

    Może dla przykładu zacznę ja. :razz:

    -------------------------------------------------------------------------------------------------------------

    William Blake ( 1757 - 1827 ) - Ancient of Days

    czyli Stworzenie Świata

    ancient.jpg

    Obraz ten szczególnie przypadł mi do gustu z dwóch powodów:

    1. jego formy : piękna kolorystyka i kompozycja oraz

    2. przekazu historycznego

    William Blake był człowiekiem niezwykłym, wystarczy podać przypadki z jego dzeciństwa, kiedy to widział, jak jego brat jest niesiony przez aniołów do nieba. Był on prekursorem romantyzmu, choć literatura angielska zalicza go do grona poetów wyklętych. Można powiedzieć, iż "sprzeciwiał się epoce" gdyż był: heretykiem, antymonarchistą, nienawidził rewolucji przemysłowej i związanej z nią kultury, a jego dzieła były pierwszą oznaką nadchodzącej doby romantyzmu :

    "Abym strząsnął Bacona, Locke'a i Newtona z płaszcza Albionu

    I zwlekł z niego brudne szaty i okrył Wyobraźnią"

    Jego poezja wyrażała często właśnie taki sprzeciw. Był też jednak mistykiem i poetą:

    Jeruzalem

    A czy te stopy w dawnych czasach

    Znaczyły Anglii górskie drogi?

    I czy Baranek Boży hasał

    Po naszej Anglii łąkach błogich?

    Czy Pańskie Lico rozjaśniało

    Nasze spowite mgłą wyżyny?

    A Jeruzalem, czy tu stało,

    Gdzie Szatan sklecił swoje młyny?

    Mój łuk złocisty niech przyniosą:

    I moje strzały pożądania:

    I moją włócznię: O niebiosa!

    Mój rydwan ognia niech tu stanie.

    W bitewnym niech nie padnę szale

    I niech w mym ręku miecz nie zaśnie,

    Aż zbudujemy Jeruzalem

    Tu, na angielskiej ziemi właśnie.

    Stworzył własną "obrazkową interpretację Biblii", a jednym z obrazów zawartych w niej jest właśnie Stwirzenie Świata.

    "Na początku było Słowo,

    a Słowo było u Boga,

    i Bogiem było Słowo.

    Ono było na początku u Boga.

    Wszystko przez Nie się stało,

    a bez Niego nic się nie stało,

    co się stało." ( J 1, 1-3 )

    Obraz przedstawia Boga w czasie stwarzania świata. Jest on przedstawiony jako silny, dobrze zbudowany i młody mężczyzna z białymi włosami i długą białą brodą, symbolizuje to wszechmoc Boga, przy jednoczesnej ogromnej wiedzy i mądrości. Trzyma on w ręku cyrkiel, co oznacza doskonałość stwarzanaego świata. Obraz utrzymany jest w żólto-brązowo-czerwonej kolorystyce, a Bóg jest przedstawiony na tarczy słonecznej. Czerń pod nim, u dołu obrazu, symbolizuje nicość, w której Bóg umieścił materię.

    Zobaczyć świat w ziarenku piasku

    Niebiosa w jednym kwiecie z lasu

    W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar

    W godzinie - nieskończoność czasu.

    William Blake, Wróżby niewinności

    --------------------------------------------------------------------------------------------------------

    Stronki z dziełami Blake'a:

    http://www.gutenberg.org/author/William_Blake

    http://www.blakearchive.org/

    http://research.hrc.utexas.edu:8080/hrcxtf...;query-join=and

    http://www.ngv.vic.gov.au/blake/

    Czekam na Wasze odpowiedzi. :roll:


  2. maxgall napisał/a:

    człowieka, wbrew pozorom, bardzo trudno zabić.

    Tak samo jak łosia czy jelenia.

    Właśnie o to chodzi, że człowieka zabić jest łatwiej niż "łosia" :roll:

    Jako przykład można podać pewną ciekawostkę: Podzczas wojny w Wietnamie opracowano nowe kalibry .222 i .223 Rem. w miejsce innych większych. Kalibry te przyjęły się z powodzeniem w myśliwstwie, i gdy kalibry większe jak 30-06 albo 7x64 służą do odstrzału "łosi" lub "jeleni", to 222-ką, poluje się na... lisy.


  3. Jak to opisuje Wikipedia?

    Feudalizm ogólnie ( wzór z europejskiego ):

    Feudalizm lub system feudalny stanowi jeden z porządków (ustrojów) państwa. Dawniej polegał on na tym, że cesarz przydzielał książętom, później także szlachcie, swoje ziemie jako lenno, ci z kolei przydzielali je swoim zarządcom, a oni poszczególnym chłopom. Feudalizm jako system hierarchicznej zależności jednostek był systemem zdominowanym przez elementy tradycyjne, co oznacza, że władzę w nim z reguły sprawowali ludzie "szlachetnie urodzeni". Oparty był system wzajemnych relacji. Wasale mieli obowiązek świadczenia renty feudalnej. Pan feudalny (senior) zapewniał wasalowi opiekę.

    Feudalizm chiński - odmiana

    Feudalizm biurokratyczny (chiński) – ustrój feudalny w pierwszych wiekach dziejów Chin (tj. dynastie Xia, Shang oraz Zhou) był dość podobny do form sprawowania władzy znanych w Europie; w okresie Wiosen i Jesieni doszło nawet do rozbicia dzielnicowego i podziału ziem chińskich między kilkudziesięciu władców. Proces nabierania przez feudalizm chiński wyjątkowych cech rozpoczął się w 221 r. p.n.e., kiedy Pierwszy Cesarz Chin zjednoczył kraj i ograniczył mocno wpływy arystokracji na sprawowanie rządów. Chciał w ten sposób utrwalić swoją władzę i w tym celu powierzył funkcję wykonawcze osobom pochodzącym z ludu. Po upadku jego dynastii Qin, następna dynastia Han pozostała przy centralizmie opartym na mandarynach, klasie urzędniczej wywodzącej się zarówno z arystokracji, jak i innych warstw społecznych. To dzięki tej klasie, chiński feudalizm nabrał swoistych cech. Pomógł w tym również pierwszy na świecie system egzaminów urzędniczych, wprowadzony w 605 r. Ustrój ten był na tyle efektywny, że przetrwał zarówno upadki kolejnych chińskich dynastii jak i najazdy Dżurdżenów, Kitanów, Mongołów i Mandżurów. Żeby skutecznie zarządzać wielkim krajem, najeźdźcy przyjmowali rdzenny system sprawowania władzy.

    Czytam właśnie książkę Kuenstlera "Pierwsze wieki cesarstwa chińskiego" i zaciekawił mnie ten temat.

    A co wy o tym sądzicie :?:

    Linki do paru ciekawych stron odn. tematu:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Feudalizm

    http://portalwiedzy.onet.pl/23421,,,,feudalizm,haslo.html

    http://www.chiny.pl/qinchao.php


  4. Chciałbym wspomnieć tutaj o wersji, która została wysunięta i utrwaliła się w połowie XIX wieku, a trwała aż do początków XX wieku. Miała ona genezę w romantyzmie, upatrującym powstawanie epopei, jako produktu nieświadomej twórczości całego ludu. Naukowcy jednak doszli do wniosku, iż wielkie epopeje narodowe nie były dziełami całych ludów, albo nawet prymitywnych bardów ludowych, lecz twórców świadomych rzemiosła artystycznego. Nijak się one miały do prostych przyśpiewek, ballad i płynnych legend. O tym, że Homer był artystą w pełni profesjonalnym świadczy chociażby heksametr, oparty na ścisle zdefiniowanych regułach

    To tak gwoli ciekawości. ;)


  5. Pewnie nigdy, jako ze luk slaby z lekka jest w zabijaniu. Luk rani i wylacza z walki, ale to walka wrecz decydowala o wyniku bitwy...

    Racja. zeby kogoś zabić na miejscu z łuku, to musiał ten ktoś dostać w głowę, drogi oddechowe, serce, ewentualnie brzuch i tętnice, a to było podczas bitew już tylko dziełem przypadku ( i ilości łuczników ).

    kto powiedział, że bitwę można wygrać tylko zabijając przeciwników?

    Kiedyś to był w zasadzie jedyny sposób, mam tu na myśli te "nieopisane" dzieje, a później było bardzo podobnie, tyle, że człowiek wynalazł pieniądze, którymi też można było wygrywać wojny. Choć w zasadzie wojna opiera się na zabijaniu, a hostes crebri cadunt.


  6. Jak w temacie:

    Jeśli ktoś z użytkowników gra to...

    Czym gracie, z kim, czy jesteście na bieżąco ( ja przyznaję się, że nie za bardzo ), wasza ulubiona karta itp.

    Na początek może ja: nie mam jakiejś świetnej hurra talii, ale ją lubię, i lubię patrzeć, jak ktoś zgrzyta zębami ;)

    Gram niebieskimi, talią na removalu i evoke, głównie z Morningtide'u, Lorwyn'a, i pare starszych kart jak boomerang i counterspell :twisted: , z fajnym wspomaganiem: Gifts Ungiven, Panoptic Mirror ( mina przeciwnika, gdy zakładam na to Reality Strobe - bezcenna ) , od razu widać , że talia nieformatowa, i nie gram też nią na turniejach - raczej z kumplami i rodzinką.

    Piszcie o swoich ;)


  7. Łuki miały różne naciągi, i odpowiednio dobrany, umożliwiał skuteczny ostrzał nawet niewiastom.

    Sam strzelam z łuku, 40-ki, a taki może naciągnąć nawet mój młodszy ( 12 lat ) brat ;) ( no może nie do u cha ale do brody spokojnie ).

    A strzelanie na prawdę nie wymagało minimalnego szkolenia. Mówili takiemu chłopakowi - masz: cięciwę zakłada się o... tak. Strzałę zaczepiasz tu i trzymasz na kciuku.. Nie tą stroną, ostry koniec do przodu, barani łbie. Naciągasz do ucha celujesz w najniższą chmurkę jak są blisko, wyżej jak są daleko i puszczasz.

    Chłopiec strzela i ma już jednego fraga ;)

    A jak jeszcze miał trochę krzepy i używał długiego, lub walijskiego łuku to i rycerza w płycie mógł położyć.

    To tak odnośnie łuku.

    A dla mnie natomiast, może nie najbardziej zabójczą, ale bardzo ciekawą bronią był ogień grecki, lub jego udoskonalenie ( które to jest niezwykle interesujące, choć może niezbyt efektywne ), które zapalało się po zetknięciu z wodą: rzucił se taki Bizańtyńczyk garnkiem z ogniem na pokład statku arabskiego. Arabczycy patrzą - różowa galareta, czym toto zmyć? A wodą... i bum!

    Linki:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ogie%C5%84_grecki

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ogie%C5%84_bizantyjski

    Tu właśnie się okazuje, że największą bronią człowieka jest jego spryt. :tongue:


  8. Pol.I;9.

    (..) zdając sobie sprawę, że dawne wojska najemne mają złe przyzwyczajenia i skłonne są do buntu, pociągnął z wojskiem - niby przeciw barbarzyńcom- na tych, którzy zajęli Messynię. Skoro jednak rozbił obóz naprzeciw Centuripa i stanął przy rzece Cyamosorus, zatrzymał pod własną komendą w pewnej odległości tę część jazdy i piechoty, która składała się z obywateli, rzekomo w zamiarze starcia się z nieprzyjacielem na innym miejscu: najemników zaś wysunął na przód i wydał wszystkich na zagładę barbarzyńcom.

    To nie była wojna dla wytracenia najemników tylko zwykła bitwa - w każdej poświęcano najpierw najmniej wartościowe, lub najemne wojsko. Przykład - Kanny - Hannibal wystawił Galów na czoło oddziałów - ok 7 tysięcy z nich zginęło.

    [ Dodano: 2008-11-17, 00:40 ]

    Ekhm, przepraszam, mała pomyłka z mej strony. :roll:

    7 tysięcy zginęło żołnierzy punickich, w tym ok. 4 tysięcy Galów.


  9. Ajaccio - czyli gdzie urodził się Napoleon ( wtedy mały Napoleonek )

    Corsica.jpg

    Miejscowość w Korsyce, która od roku była pod berłem francuskim, kiedy to 15 sierpnia 1769 w rodzinie Buonapartów urodził się Napoleon, późniejszy cesarz Francji. Dziś jest ośrodkiem administracyjnym regionu Korsyka, a jej liczba mieszkańców wynosi ok. 55 tysięcy. Jest to bardzo atrakcyjny turystycznie region ( co widać na załączonym obrazku ).

    28852-004-58A25CB5.jpg


  10. Bitwa pod Dreznem

    Była to jedna z ostatnich wygranych przez Napoleona bitew, do klęski pod Lipskiem w "Bitwie Narodów". Pokazała ona geniusz strategiczny Napoleona.

    Data: 26 - 27 sierpnia 1813

    Miejsce: okolice Drezna

    Siły Napoleona ( Francja ) - 40 tysięcy w garnizonie Drezna + posiłki Napoleona - 90 tysięcy.

    Dowódcy: Gouvion Saint Cyr ( garnizon Drezna ), Napoleon I Bonaparte ( posiłki ), Dominique Vandamme ( korpus wysłany na tyły przeciwnika )

    Siły Armii Czeskiej ( Austria, Rosja, Prusy) - 150 tysięcy.

    Dowódcy: Karl Schwarzenberg ( Armia Czeska )

    Straty: Wojska sprzymierzone : 25 tysięcy żołnierzy; Armia Napoleona: 9 tysięcy żołnierzy.

    Zwycięzca - Francja.

    The sky had been cloudy for some time; and, as good fortune ordained, a storm came on, during which the rain fell in torrents, so that the firing of the musketry was ineffectual.

    - Memoirs of the Duke of Rovigo

    Schlacht_von_Dresden.jpg

    Battle_of_Dresden_by_Naudet.jpg

    Linki:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Dreznem

    http://en.wikipedia.org/wiki/Battle_of_Dresden

    http://www.peterswald.org/geschichte/Pete_rovigo.html

    http://napoleonistyka.atspace.com/BATTLE_OF_DRESDEN.htm

    [ Dodano: 2008-11-17, 21:51 ]

    Dominique-Georges-Frédéric Dufour de Pradt

    Francuski duchowny - W 1805 - biskup Poiters. Arcybiskup Mechelen-Brussel od 1808 do 1815; dyplomata, rezydent w Księstwie Warszawskim w roku 1812. Urodził się 23 kwietnia 1759 w Allanches, zmarł 18 marca 1837 w Paryżu.

    Pradt_150rw.jpg

    Linki:

    http://www.catholic-hierarchy.org/bishop/bdufou.html

    http://www.appl-lachaise.net/appl/article....?id_article=561

    [ Dodano: 2008-11-17, 22:00 ]

    Pradt_150rw.jpg


  11. Czy spotykamy się w okresie średniowiecza jeszcze z niewolnikami, jako tą niższą warstwą społeczną pod chłopstwem w Europie?

    Można powiedzieć, że chłopi byli, w pewnym sensie niewolnikami - to co wypracował musiał oddać władcy i "Kościołowi" ( podatki ), prawa miał takie jak niewolnicy za Hammurabiego - czyli żadne, pozostałe grupy społeczne były dla niego ( i potomków ) zamknięte.

    Mi przypomina to trochę sytuację helotów w Sparcie ( słynne polowania spartiatów - Patrz tam biegnie! ).

    Było to spowodowane głównie charakterem systemu feudalnego - lennik daje wojsko i daninę seniorowi, a za to może swobodnie i bez ograniczeń władać tym co posiada.

    Ten, kto się boi, jest niewolnikiem.
    - Seneka

  12. Myślę, że sytuacja polskich chłopów była podobna do tej niemieckiej, gdyż o tym, jak ich traktowano, decydował poziom rozwoju kultury i rodzaj ustroju.

    Polska, mimo iż była zaściankiem Europy i nie można jej porównywać do np. Włoch czy Francji, to jednak do Niemiec miała całkiem blisko i często przenikały się te dwie kultury.

    Ustrój natomiast w całej Europie był w zasadzie taki sam - feudalny. :king:


  13. Taboryci, radykalny odłam husytów, byli bardzo okrutni - przynajmniej tak twierdzą katoliccy kronikarze i dziejopisarze. Na Łużycach żadne miasto nie ucierpiało wskutek ich działalności tak jak Lubań. Taboryci zdobywali to miasto dwukrotnie. W 1427 r. zmasakrowali mieszczan chroniących się w kościele św. Trójcy. Proboszcza tejże światyni rozerwali końmi. W 1431 r. zjawili się w Lubaniu ponownie, ale zadowolili się okupem i zrabowanymi kosztownościami, nie darowali sobie jednak tej przyjemności, jaką było dla nich utopienie w Kwisie miejscowego księdza.

    Ktokolwiek czytał Sapkowskiego, ma obraz, moim zdaniem świetny, katolickiego duchowieństwa. Stosowało ono nie gorsze metody.

    A Święte Oficjum i niekiedy lepsze ( I Luv dominicjanie ;) ).

    Na Ziemi Kłodzkiej jedynym miejscem, którego taboryci nie zdobyli, było Kłodzko. Poza tym zdobyli wszystkie tamtejsze warownie oraz sprofanowali wszystkie klasztory. W 1428 r. pod Starym Wielisławiem próbował zatrzymać ich książę ziębicki Jan, ale zginął, a jego wojsko zostało rozproszone.

    O ile pamiętam Kłodzko nie było zdobyte, gdyż się wykupiło.

    :lil-lol:

    IMHO, wojsko husyckie było przełomowym momentem w dziejach militaryzmu, gdyż, pierwszy lepszy cham ( rycerze też byli chamami, ale w innym tego słowa znaczeniu ), mógł, zamknąwszy oczy, chwyciwszy mocniej halabardę, albo gizarmę, stanąwszy z wozem i zaparłszy się nogami, wygwizdać każdego rycerza, a to był już zmierzch kawalerii i feudalnego rycerstwa, gdzie wcześniej każdy zakuty w żelazo rycerz stanowił siłę kilkunastu piechurów. Teraz ( także dzięki broni palnej ) piechota zaczęła odgrywać większą rolę, choć nadal o tym, kto wygra stanowiła liczebność, a w mniejszym stopniu wyszkolenie.


  14. To, że Kreta była górzysta miało znikomy wpływ na jej obronność bezpośrednio.

    O wiele bardziej było to pośrednie oddziaływanie:

    Kreta - górzysta wyspa -> Brak miejsc pod uprawę roli, ale dużo surowców mineralnych na sprzedaż -> Niedobór żywności, ale dużo pieniędzy -> Import żywności

    Ktokolwiek chciałby zająć Kretę, nie musiałby postawić na niej stopy - wystarczyłoby zablokować porty, w których kupowali żywność.

    Jest jedno ale: mieli kasę.

    A za tą kasę wybudowali sobie całe mnóstwo stateczków, które rozniosłyby każdą ówczesną flotę.

    A kasa służy też do innych celów:

    Nie można żadną miarą wojny prowadzić bez pieniędzy. Ten najsilniejszy, kto z dobrym rządem ma najwięcej pieniędzy. Komu dłużej pieniądze starczą, ten dłużej wojnę prowadzi. Kto dłużej wojnę pociągnie, ten zwycięża.
    - Stanisław Staszic ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Staszic )

    Za kasą kupowali sobie też sojusze - ile znamy wzmianek o wojnach z Kretą?

    A poza tym ktpo wykańcza bogatego sąsiada?

    I ostatnie - jeśli Kreta była górzysta, o stromych brzegach, to ja na większą skalę mogły jej zagrozić fale tsunami wywołane przez Thirę? Ot, zniszczyłyby parę portów i tyle, to da się odbudować. Ale nie, zniszczyły jej flotę, która dłużej nie broniła już suwerenności Krety. I kto chciał to wykorzystać? Nie jej główni partnerzy handlowi - Egipt oraz Fenicja ( choć już prawdopodobnie pod panowaniem Egiptu), lecz biedni dzikusowie z południa, którzy najpierw uczyli się od Kreteńczyków, a teraz wykończyli swego mentora.

    [ Dodano: 2008-11-17, 00:43 ]

    Pomyłka :roll: :

    chodziło mi oczywiście o "dzikusów" z północy - Ahhiyawa vel Agriwów vel Achajów.

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.