Jump to content

Tomasz N

Użytkownicy
  • Content count

    7,728
  • Joined

  • Last visited

About Tomasz N

  • Rank
    Ranga: Dziekan

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    II wojna światowa - Polska

Kontakt

  • Strona WWW
    http://

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Śląsk

Recent Profile Visitors

5,112 profile views
  1. Przecież sensem tej dyrektywy było zastraszenie żołnierzy, którzy dość masowo zaczęli dezerterować i ukrywać się blisko domów. Widzisz to obowiązywało już wcześniej w praktyce. Dyrektywa miała to tylko jeszcze bardziej podkreślić, wyakcentować żołnierzom.
  2. W latach dziewięćdziesiątych okazało się, że przysięga wojskowa złożona przeze mnie w roku 1966 okazała się nieważna. W związku z tym dostałem wezwanie do stawienia się w wyznaczonym miejscu i czasie. W kilka osób wygłosiliśmy nowy, słuszny tekst przysięgi, stojąc w mrocznym piwnicznym korytarzu budynku miejscowej Komendy Uzupełnień, w obecności oficera zajmującego się w tej Komendzie sprawami oficerów rezerwy. Cała formalność (bo nie uroczystość) trwała nie dłużej niż dziesięć minut. A ktoś Cię zwolnił z poprzedniej ? Moim zdaniem Jaruzelski powinien jeździć po Polsce i wpierw wszystkich zwalniać z przysięgi, a dopiero potem powinno się składać nową. Gregu i Jancecie .Największy plus tego jest taki, że podoficer wykreślany jest ze stanu na abrahama, a oficer jest wykreślany z rezerwy dopiero po sześdziesiątce.
  3. W lutym 45 roku to prawo niemieckie na Górnym Śląsku chyba nie obowiązywało, czyż nie. Obowiązywało jak najbardziej. W moim mieście Pszczyna WH bronił się do 11 lutego. I wycofał do sąsiednich Żor, które bronił do końca miesiąca.
  4. A co to zmienia? Po prostu w przypadku mobilizacji Przewodniczący RP dostałby bardzo długą listę nominacji oficerskich. A mobilizacja zapewne ma być tajna ? Wybacz ale na taki bajzel nie może sobie pozwolić żadna armia. W polskim wojsku stopień jest oddzielony od funkcji, więc pewnie po mobce dowodziłbyś z początku plutonem jako podoficer i tyle.
  5. Z drugiej strony nie słyszałem o jakichkolwiek próbach formowania z jeńców niemieckich Armii Czerwonej antyfaszystowskich jednostek wojskowych. W moim przekonaniu to całkowicie wydumana koncepcja i w owej dyrektywie nie o nią musiało chodzić. No to mało słyszałeś. I kto tu mówi tylko o Armii Czerwonej. A o Ślązokach co walczyli u Andresa słyszałeś ? A o Ślązokach u Kościuszkowców słyszałeś ?
  6. Natomiast zdanie egzaminu oficerskiego nie oznaczało, że się dostaje stopień oficerski. To tylko dawało możliwość nadania takiego stopnia. O ile dobrze pamiętam, z zasady miało się go otrzymywać w razie mobilizacji. Akurat ostatnie nie jest prawdziwe. Bo mianowanie na oficera jest teraz prerogatywą Prezydenta, wtedy to było chyba Przewodniczącego RP. Więc mianowanie i za Janceta było bliższe opisowi Komara.
  7. Eee tam zaraz egzamin oficerski. Ot wiedza fachowa zdobyta podczas szkolenia. I nikt raczej nie wracał, bo każdy zdawał. Jak by to świadczyło o kadrze szkolącej, gdyby nie wyszkoliła największego głąba. A potem ? A potem miało się urlop i bilet do jednostki czynnej na osiem miechów.
  8. W czasach Janceta był to rok szkolenia wojskowego podczas studiów (jeden dzień w tygodniu). A po studiach cztery miesiące szkółki wojskowej dla bażantów i osiem praktyki w jednostce. I nie wychodziło się do cywila oficerem. Najczęściej podoficerem.
  9. Z tego co pamiętam, egzamin nie dawał stopnia, dopiero po praktyce mógł cię PRP mianować na pierwszy stopień oficerski. Wątek wydzielony z tematu: "Radziecki program -" Gotowy do pracy i obrony", czy istniał odpowiednik w innych krajach socjalistycznych?". secesjonista
  10. Wojna hiszpańska 1936-1939

    Odsyłacz zadziałał. No i mamy jasność. Z tych materiałów wynika, że Belchite po walkach nie odbiegało wyglądem od Warszawy. Większość ruin rozebrano, pozostawiając mocno teatralną resztkę. Nie zdziwiłbym się gdyby się okazało, że większość cegły i kamienia z rozbiórki trafiła do nowego Belchite. Co do wymiarów cegły nie ma się co kłócić. Akurat na zdęciu, na które się powołujesz, jest cegła nówka, wbudowana w ramach konserwacji ruiny. PS. Poznań to Prusy, tam w drugorzędnych budynkach można było stosować ścianę na półtorej cegły.
  11. Wojna hiszpańska 1936-1939

    Jeżeli warszawskie przepisy przewidywały dla przeniesienia obciążeń z dwóch najwyższych kondygnacji grubość ściany 2 cegieł, to grubość ścian w Belchite wiele od tego nie odbiega. Ale na zdjęciach Grega nie widać ścian na dwie cegły.
  12. Wojna hiszpańska 1936-1939

    znalazłem przepisy warszawskie z końca XIX w. Przy zatwierdzaniu projektów Wydział budowlany warszawskiego Rządu Gubernialnego wymaga następujących grubości murów: W dwóch najwyższych piętrach 2 cegły, w każdych zaś dwóch następnych, niższych piętrach o 1/2 cegły większą. Ściany w piwnicy o 1/2 cegły grubsze od przypoziomowych. W budynku czteropiętrowym grubości ścian byłyby zatem: na IV i III piętrze .... 2 cegły na II i l „.........................2,5, w przyziomie.....................3 w piwnicy..........................3,5 cegła polska miała wymiar 27 x 13 cm
  13. Wojna hiszpańska 1936-1939

    Pogrubianie murów nie wynika z klimatu, a z wzrostu obciążeń ścian stropami. Kiedyś pogrubiano ścianę o pół cegły co kondygnację, potem dla wyższych budynków rzadziej, bo ściany na dole wychodziły absurdalnie grube. I to obowiązuje i w Polsce i w Hiszpanii. Ale ja porównuję Warszawę i Belchite i na zdjęciach Grega nie widzę odsadzek na pół cegły na wewnętrznej stronie ścian pod stropami.
  14. Wojna hiszpańska 1936-1939

    wzór, spotykany najczęściej, to ślady po pociskach broni strzeleckiej i odłamkach z odległych eksplozji, niewielkie, kilkucentymetrowe otwory zwykle chaotycznie rozrzucone po fasadzie budynku. Taki wzór niekoniecznie musi mieć wojenną proweniencję.Taki sam wygląd ma tynk wykonany z źle zlasowanego wapna z marglem. Drobne okruchy niezlasowanego margla z czasem pęcznieją i odsadzają tynk stożkowymi plackami jak po kuli. Żeby mieć pewność co do ostrzału trzeba zobaczyć uszkodzoną cegłę w dołku. Jeżeli chodzi o porównanie takiej Warszawy i Belchite, to widać inne normy budowlane. W Hiszpanii ściany są cieńsze z racji temperatur, więc i mniej masywne, bardziej podatne na przewrócenie i przebicie pociskiem. I myślę, że większość z tych zawalonych była z suszonej cegły. Po zniknięciu dachów deszcze zrobiły swoje. To co zostało z kamienia i wypalonej cegły jest, jak widać, intensywnie konserwowane.
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.