Skocz do zawartości

Tofik

Moderator
  • Zawartość

    7,830
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Tofik

  1. Kobieta z pewnością wyjątkowa. Jej panowanie w latach 1837 - 1901 było jednym z najdłuższych panowań w historii. Badanie tego, co o czym myślała, co się w jej życiu zmieniało i co miało na nią wpływ, bardzo umożliwia jej dziennik (choć po śmierci Wiktorii, jej córka Beatrice usunęła co niektóre fragmenty dziennika - wg niektórych usunęła więcej niż życzyła sobie tego zmarła). Rozpoczęła rządy w wieku 18. lat i sama napisała w swym dzienniku jaka wtedy była: Jestem bardzo młoda i może niedoświadczona w wielu sprawach - niemniej chciała szlifować swe umiejętności i sposobić się do "zawodowego" rządzenia państwem. Szybko ożeniła się z Albertem Koburgiem. Szczerze go kochała: Albert jest naprawdę zupełnie czarujący i nader przystojny. [...] Moje serce go pragnie. Gdzie indziej dodawała: On jest takim aniołem, takim wielkim aniołem. Żadna kochająca się para nie mogłaby być szczęśliwsza od nas!. Wiktoria była zafascynowana małżonkiem nie tylko pod względem urody i uczuć, ale również tego, że potrafił rządzić państwem, gdy przejmował stery rządów na czas ciąży królowej (a tych było wiele - Wilhelm i Wiktoria mieli dziewięcioro dzieci). Jasno przyznała: My, kobiety, nie jesteśmy stworzone do rządzenia Śmierć męża na tyfus w roku 1861 był dla niej potężnym ciosem. Odtąd nosiła tylko strój żałobny. Sprawy typowo urzędnicze Wiktoria starała się brać na siebie, jednak w funkcjach reprezentacyjnych wyręczały ją... królewskie gronostaje. Czasami pokazywała się publicznie w czasie uroczystości odsłonięcia pomnika zmarłego męża. Nie jest jednak prawdą to, że nigdy już nie zaznała miłości, ani nie chciała jej zaznać. Miała w swoim otoczeniu pewnego Szkota, który służył jej jeszcze w czasie małżeństwa królowej z Koburgiem. Nazywał się on John Brown i należał do ludzi zdecydowanie oddanych i posłusznych "czarnej matronie". Wkrótce pojawiły się pogłoski o romansie, a te wywołały oburzenie jako, że Brown był zdecydowanie niższego stanu niż Wiktoria. Wkrótce królowa zaczęła pełnić na nowo funkcje reprezentacyjne, jednak wespół z Johnem. W 1883 r. na królową spadł kolejny cios - zmarł Brown. Po jej śmierci polecono niszczyć większość śladów związku Wiktorii z Johnem, m.in. poprzez niszczenie listów zakochanych. Do swej trumny kazała włożyć zarówno rzeczy związane z Koburgiem jak i Brownem. Należała bez wątpienia do ludzi wyjątkowych. Początek jej panowania otwierał nową epokę, koniec panowania ją zamykał. Na pewno czas jej rządów to okres największej potęgi imperium brytyjskiego, gdy Wielka Brytania systematycznie się rozrastała np. w Afryce, jednak jaka była w tym zasługa królowej? Jak ją oceniacie jako władczynię? Zapraszam do dyskusji.
  2. Skarbimir

    Do czasu swojego buntu ok. roku 1117 lub 1118 jeden z najbardziej zaufanych i największych stronników Bolesława. Towarzyszył mu od bardzo dawna. Stracił oko w walce po jego stronie. Drugie stracił buntując się przeciwko niemu. Na pewno człowiek o niepospolitych umiejętnościach wojskowych i pewnie politycznych (w gronie księcia). Jednak dlaczego się zbuntował? Nie jest to do końca sprawa wyjaśniona w polskiej historiografii. Pietras wskazuje na różnice zdań w kwestii polityki względem Rusi. Otóż, od niedawna Polskę atakował książę Przemyśla Wołodar. Polska została narażona na równoczesną walkę z Pomorzem i Rusią. Skarbimir pragnął dojść do sojuszu z wielkim księciem kijowskim Włodzimierzem Monomachem, ale to oznaczałoby konflikt z Jarosławem, księciem Wołynia, który jako jedyny z książąt ruskich sprzyjał Polsce. Właśnie Jarosławia miał wspierać Bolesław i Piotr Włostowic. Janusz Bieniak uważa, że przyczyny leżą w statucie Krzywoustego. Miał on powstać już ok. 1115 r., gdy Krzywoustemu urodził się drugi syn - Leszek (zmarły w 1131 r.). Wg Skarbimira książę miał być obierany przez wielmożów, a nie na drodze starszeństwa. Bieniak napisał jeszcze: Zapewne nie przypadkiem Piotr Włostowic, który po klęsce Skarbimira zajął jego urząd, okazał się następnie głową stronnictwa broniącego postanowień statutu. A co Wy o tym myślicie?
  3. I nam się to - "o dziwo" - zdarzało. Znany jest mi przypadek, gdy pod Lenino grupa żołnierzy polskich (coś koło bodajże 30 ludzi) zdezerterowała. Czy znanych jest więcej takich przypadków?
  4. Humor

    Proponuję chwilę rozrywki. Mianowicie - grę "Prezydent czy premier?" Polega na tym, że dostajecie zdjęcia Jarosława vel Lecha Kaczyńskiego i macie zgadnąć który to z nich. Życzę miłej zabawy http://poszkole.pl/gry.php?co=1&idm=8422 Ja miałem 95%
  5. Gaston Orleański

    Słynny brat Ludwika XIII, jeden z przywódców stronnictwa antyrichelieuwskiego, kilkakrotnie przeciwko niemu występował (czy to w spiskach czy nawet w walce zbrojnej). Co o nim sądzicie?
  6. Pani de Chevreuse

    Jedna z największych przeciwniczek kardynała Richelieu, żona de Luynesa, zaufana kobieta królowej Austriaczki, wygnana przez Eminencję z Francji, podejrzewana o spiski, nierzadko bardzo groźne dla korony francuskiej np. w 1626 r. planowała powstanie antyfrancuskiej koalicji złożonej z: Lotaryngii (wojsko lotaryńskie miało pomaszerować na Paryż), Anglii (desant pod La Rochelle), hugenotów (bunt w Langwedocji) i Sabaudii (atak na Prowansję i Delfinat). Mazarin powiedział, że diuszesa de Chevreuse ma głowę, którą można by rządzić czterema królestwami (kardynał Retz był raczej bardziej wyważony w swych opiniach, twierdził, że ta kobieta potrafi formułować błyskotliwe opinie). Co o niej sądzicie? Czy faktycznie planowała powstanie tak wielkiej (i całkiem groźnej, choć pozbawionej np. udziału Hiszpanii, m.in. ze względu na obecność Anglii, chociaż zaczęto zauważać zbliżenie angielsko - hiszpańskie) koalicji antyfrancuskiej czy może jej poczynaniami kierował (za pośrednictwem lorda Montagu) Buckingham? Zapraszam do dyskusji.
  7. Mieszko II - ocena

    Tego tematu mi tutaj brakowało. Mieszko II urodził się w 990 r. i był synem Bolesława Chrobrego i Emnildy. Stał się ulubionym dzieckiem Chrobrego. Doszło nawet do tego, że Bolesław I odesłał swego pierworodnego - Bezpryma - do klasztoru, aby utorować Mieszkowi drogę do tronu (w przyszłości Mieszko odczuł tego skutki). Od najmłodszych lat Mieszko był sposobiony w rządzeniu i dowodzeniu (dał się poznać jako niezły wódz). W 1016 r. urodził mu się syn z żoną Rychezą, nazwany Kazimierzem (później Kazimierz I Odnowiciel). Gdy w 1025 r. zmarł Bolesław I Chrobry, Mieszko II nie czekając długo koronował się na króla, co spotkało się z wrogością ze strony króla niemieckiego, Konrada III. Konrad na cesarza koronował się w 1027 r. i zabrał się do przygotowań do wojny z Mieszkiem. Król polski, aby uprzedzić niemieckie uderzenie dwa razy (w roku 1028 i 1030) z powodzeniem zaatakował Saksonię. Cesarz odpłacił atakiem w 1029 r. na Budziszyn, jednak - bez powodzenia. Do decydującego uderzenia doszło w 1031 r. Milsko i Łużyce zostały zaatakowane i zajęte przez Niemcy. Grody Czerwieńskie, zostały anektowane przez Ruś. Dodatkowo bunt możnych i atak braci: Bezpryma (który wrócił z klasztoru) i Ottona. Takiego uderzenia, król (czy też może już książę) nie wytrzymał i uciekł do Czech, gdzie został wykastrowany, pohańbiony i uwięziony. Sytuacja odmieniła się, gdy w 1032 r. został zamordowany (rządzący dotychczas) Bezprym, który wcześniej odesłał insygnia królewskie do cesarza. Mieszko wrócił do kraju i objął władzę. Jednak cesarz sprzeciwił się temu, a Mieszko nie miał sił do wojny z Niemcami. Doszło do podziału kraju: 1) Pierwszą częścią rządził Mieszko 2) Drugą jego brat Otto 3) Trzecią jego kuzyn Dytryk, syn Lamberta lub Mieszka synów Mieszka I i Ody Jednak już rok później (w 1033 r.) zmarł Otto, a Dytryk został wygnany. Mieszko zjednoczył kraj i zabierał się powoli za jego odbudowę, jednak przerwała to śmierć w 1034 r. Co o nim myślicie? Wg mnie to bardzo zdolny władca. Niezły wódz (Saksonia 1028 i 1030). Zemściły się na nim działania Chrobrego - chęć odwetu ze strony sąsiadów (a nawet ze strony Bezpryma), brak sojuszników.
  8. Bezprym

    Co o nim sądzicie? Ja mam o nim dość kontrowersyjne zdanie (przynajmniej jak dla mnie; zdanie niepoparte żadną opinią zawodowego historyka, jest to moja prywatna opinia). Bezprym został niejako skrzywdzony przez ojca. Został oddalony do klasztoru, a to właśnie on miał największe prawa do tronu jako pierworodny (inna sprawa, że Mieszko prawdopodobnie był zdolniejszy od niego, ale - był gruntownie wykształcony w sztuce wojennej jak i w umyśle, trudno o czymś takim mówić w przypadku Bezpryma). Dzięki temu, że stworzył opozycję w Polsce... uratował kraj. I nie ma w tym żadnej ironii lub żartu. Niemcy i Ruś były gotowe do rozbioru Polski, widząc słabość wewnętrzną piastowskiego władztwa mogły to wykorzystać. Niewykluczone, że do tej całej imprezy przyłączyłyby się Czesi z Węgrami, a nad niepodbitą częścią Polski (jeśli taka by się zachowała) panowałby jakiś niemiecki margrabia. Bezprym zmusił Mieszka do ucieczki i zaskarbił sobie zaufanie cesarza odsyłając insygnia koronacyjne - bo jakie miał wyjście? Pewne jest natomiast to, że Bezprym miał inne wyjście w rządzeniu Polską niż terror - mógł ją odbudowywać. Ale cóż... Zapraszam do dyskusji.
  9. Chyba jeden z najsłynniejszych Finów w historii. Wojskowy, jeden z najpopularniejszych, jeśli nie najpopularniejszy w Finlandii. Czy może zostać porównany do polskiego Piłsudskiego? Jaki był jako dowódca i polityk? Czy decyzja wsparcia Rzeszy Niemieckiej w 1941 r. była dobra? Zapraszam do dyskusji na temat tego człowieka.
  10. Grigorij Rasputin

    Jedna z najbardziej tajemniczych postaci w dziejach. Rosyjski chłop, który dostał się na szczyty władzy. Datę jego urodzenia najczęściej podaje się jako rok 1869, choć sam Rasputin mówił, że urodził się wcześniej. Młodość przeżywał w Pokrowskoje, gdzie był znany z pijatyk, koniokradztwa i bijatyk. W 1903 r. wyruszył do Petersburga. W środowisku mieszkańców Petersburga z pewnością się wyróżniał głównie dzięki brodzie, a zwłaszcza hipnotycznym spojrzeniu. W metropolii rozpoczął przepowiadać różne rzeczy, a grono jego zwolenników (a zwłaszcza zwolenniczek) gwałtownie zaczęło wzrastać. Z carem po raz pierwszy skontaktował się w 1906 r., gdy ofiarował mu ikonę św. Symeona z Wierchoturja. W październiku Mikołaj Romanow po raz pierwszy przyjął u siebie Grigorija. "Święty starzec" wywarł na Mikołaju silne wrażenie. Rasputin wtedy dwukrotnie uzdrowił carewicza (później uzdrowił go też "na odległość") Aleksieja czym w gronie cara zyskał sobie opinię cudotwórcy. Służba ze zdziwieniem i oburzeniem przyjmowała fakt, że mnich pojawia się w sypialniach córek Mikołaja i Aleksandry, ale nic nie mogła na to poradzić, gdyż trudno było odciągnąć parę carską od wpływów Grigorija. Wkrótce pod lupę wziął go W raportach policji była mowa o ciągłych orgiach seksualnych z udziałem Rasputina. Było oczywiste, że przez swą potęgę ten ubogi mnich stał się niewygodny i groźny dla wielu czołowych postaci Rosji. Car Mikołaj jawnie przyznawał, że kilka ostatnich lat "przeżył dzięki modlitwom Grigorija Jefimowicza". Gdy wybuchła I WŚ Rasputin przepowiadał wielkie klęski i "morze krwi" - jak się okazało, nie pomył się wcale. Gdy car ruszył na front rola cudotwórcy jeszcze bardziej wzrosła. Niejednokrotnie mówił, że po okresach porażek przyjdą zwycięstwa (np. list carowej do cara z 14 grudnia 1914 r.). Czasami zachowywał się jak wódz i instruował Mikołaja polecając rozpoczynać ofensywę na określonych odcinkach front (np. list carowej do cara z 15 listopada 1915 r.). To właśnie Rasputin przekonał Mikołaja do odsunięcia Mikołaja Mikołajewicza ze stanowiska naczelnego wodza, argumentując, że jeśli car tego nie zrobi to straci władzę. Z czasem zaczęto posądzać Rasputina i carową Aleksandrę o szpiegostwo. Grupka arystokracji rosyjskiej zdecydowała, że ten niegdyś ubogi chłop syberyjski jest "do odstrzału". Feliks Jusupow wraz ze swą żoną Iriną zaprosił Rasputina do siebie. Grigorij przybył, gdzie został poczęstowany zatrutymi ciastkami. Zapewne jednak Grigorij Jefimowicz nie zjadł tych ciastek: nigdy nie jadł niczego słodkiego, dlaczego miałoby być inaczej teraz? Również nie skosztował zatrutej cyjankiem wódki. Jusupow wraz z innymi zamachowcami zaczął tracić nerwy i strzelił do Rasputina. Rasputin upadł, lecz zaraz zaczął uciekać. Trafił go jeszcze wielki książę Dymitr, kuzyn cara. Rasputin tym razem upadł na dobre. Wrzucono go do lodowatej Newy, gdzie jak się później wydało, utonął. Strzały nie okazały się śmiertelne. Co o nim sądzicie? Co myśleć o jego "cudach" (lub - cudach bez cudzysłowia) i przepowiedniach? Czy to prawda czy zwykły kicz? Czy naprawdę był niemieckim agentem? Moim zdaniem raczej nie miał powodu ryzykować i stawać po stronie Niemców. W 1914 r. był przeciwny zaczynaniu wojny z Niemcami. To co mogło go skłonić do służby Niemcom, mianowicie pieniądze, miał pod dostatkiem, dzięki szczodrości tych, którym załatwiał "wstawiennictwo u Stwórcy".
  11. Najazd Tatarów w roku 1241 był pierwszym spotkaniem wojsk polskich z Tatarami. Atak ten zakończył się m.in. spaleniem Sandomierza i Krakowa, wielkimi zniszczeniami, spadkiem liczby ludności (w Małopolsce bodaj o 3%) oraz śmiercią Henryka Pobożnego. Jak oceniacie działania armii Bajdara, a jak działania polskich armii? Czy nie można było skupić głównego ośrodka obrony gdzieś bardziej na wschód niż pod Legnicą, np. nieopodal Krakowa? Jakie były główne przyczyny polskiej klęski? Zapraszam do dyskusji. P.S. Pomińmy może samą bitwę legnicką, ponieważ temat o niej jest.
  12. Otton I Wielki

    Jestem ciekaw Waszych opinii na temat tego cesarza. IMHO to najlepszy cesarz rzymski w średniowieczu, nie wspominając o tym, że bije na głowę swych następców w nowożytności. Oczywiście m.in. za to, że był tym pierwszym od dawna :roll:
  13. Bolesław V Wstydliwy

    Bolesław urodził się w 1226 r. Jego ojciec - Leszek Biały - zginął, gdy Bolesław miał półtora roku. Małym Bolesławem zaopiekowała się Grzymisława, która była żoną Leszka. Wkrótce jednak Grzymisława i Bolesław zostali uwięzieni przez stryja Bolesława, Konrada Mazowieckiego. Zostali jednak z niego wypuszczeni dzięki panom małopolskim (m.in. Klemensa z Ruszczy) jak i Henryka Brodatego. Bolesław formalnie sprawował władzę nad ziemią sandomierską, faktycznie jednak władzę i zwierzchnictwo nad Bolesławem sprawował Henryk Brodaty, a po jego śmierci (1238 r.) Henryk Pobożny. W czasie najazdu tatarskiego w 1241 r. Bolesław wraz ze swą żoną, Kingą (późniejsza święta, wówczas miała 7 lat, Bolesław liczył 15 wiosen) uciekł na Węgry. Dwa lata później w 1243 r. dzięki zwycięstwie pod Suchodołem, Bolesław wygnał z Krakowa stryja Konrada i sam objął tam władzę. Miał wówczas pod sobą całą Małopolskę. W 1259 r. Polskę nawiedził drugi najazd tatarski. Tatarzy znów zdobyli i puścili z dymem m.in. Kraków i Sandomierz. Lata 70. to okres zaangażowania się w spór czesko - habsburski. Z początku, Bolesław poparł Rudolfa Habsburga, jednak później przeszedł na stronę Przemysła Ottokara II. Do ostatecznego starcia doszło pod Suchymi Krutami w 1278 r. gdzie Przemysł poniósł klęskę i zginął w bitwie. Duże straty ponieśli też - posiłkujący Czechów - Małopolanie. W tym samym roku Bolesław odparł najazd Jaćwingów. Rok później Wstydliwy zmarł. Miał jedną żonę - św. Kingę. Był bezdzietny. Swoje ziemie (Małopolskę) Bolesław V Wstydliwy zapisał w testamencie Leszkowi Czarnemu. Co myślicie o Bolesławie?
  14. Władysław I Herman urodził się ok. roku 1042. Po śmierci ojca został zarządcą Mazowsza jednak nie bardzo interesowały go rządy. W 1070 r. urodził mu się syn - Zbigniew. Matką Zbigniewa była prawdopodobnie kobieta wywodząca się z rodu Prawdziwców. Władysław zapoczątkował swoje rządy w 1079 r. Jednak nie był do tego przygotowany - propozycja objęcia tronu spadła na niego jak grom z jasnego nieba. Był następcą swego brata, Bolesława II Śmiałego (Szczodrego). Pierwszym jego (lub możnych, którzy obsadzili go na tronie) posunięciem było wystąpienie z obozu papieskiego i przejście do obozu cesarskiego - wg mnie była to słuszna decyzja, gdyż pozycja papieża stale malała. Jednak sytuacja (zarówno wewnętrzna i zewnętrzna) powoli wymykała się Władysławowi z rąk - w kraju zamiast niego rządził palatyn Sieciech, a w polityce zewnętrznej, zamiast stać się równorzędnym sojusznikiem Niemiec i Czech, staliśmy się ich wasalami (w 1085 r. w Moguncji cesarz Henryk IV ogłosił księcia czeskiego Wratysława II królem Czech i Polski). Jego walki o Pomorze były fatalnie prowadzone - nic nie zyskaliśmy. Przez ostatnie 10 lat jego "rządów" był zwykłym popychadłem - najpierw za namową Sieciecha wygnał z kraju Zbigniewa. Później za namową synów w 1097 r. podzielił kraj, a w 1099 r. również za ich namową wygnał Sieciecha. Co do podziału kraju - najstarszy syn, Zbigniew otrzymał Wielkopolskę, młodszy - Bolesław później zwany Krzywoustym - Śląsk i Małopolskę. Sam zachował Mazowsze i władzę zwierzchnią. Zmarł w 1102 r. Jak oceniacie jego rządy? Reasumując - wg mnie tylko pierwsza decyzja z czasów jego panowania ("z czasów jego panowania", ponieważ nie wiadomo czy decyzja o przejściu na stronę cesarza była jego decyzją) była czymś dobrym dla władztwa Piastów.
  15. Określały podstawy ustroju, wszystkie inne uchwały (przynajmniej w teorii) musiały być z nimi zgodne, czy więc można je nazwać pierwszą konstytucją na świecie (ale w znaczeniu np. Konstytucji 3 Maja)? Zapraszam do dyskusji na temat artykułów - ich wad i zalet.
  16. Sądzę, że każdy przeczytał co najmniej kilka książek historycznych i natknął się w nich na błędy autorów. Co Wam najbardziej zapadło w pamięć (tzn. jaki błąd np. w dacie). No i jakie błędy Wam się zdarzyły? Więc z tego co pamiętam: Nowiński twierdzi, że Turcy zdobyli Konstantynopol w 1452 r. ... Z ciężkim sercem mówię, że Wisner też się myli z datami. W pierwszym przypadku pomylił się o rok co do wyprawy Pioruna w 1581 r. (napisał, że dziadek Janusza Radziwiłła wyruszył w 1580 r.). W drugim przypadku pomylił się co do wyprawy na Wielkie Łuki o 10 lat, ale to chyba błąd w druku albo w jego pisowni (nie wskoczyła ta literka co trzeba). Ja nie mogę zapamiętać daty bitwy pod Orszą - zawsze mam wątpliwości czy to 1512 czy 1514 rok. Nie zapomnę też, gdy napisałem, że Batory walczył z Gdańskiem w 1977 r.
  17. Husytyzm

    Dlaczego w znacznym stopniu nie rozprzestrzenił się na sąsiednie kraje? Dlaczego nie stał się reformacją? A może był jej pierwszą fazą?
  18. Wolna elekcja była jedną z bolączek systemu RON i jej słabością. Ustalona przez szlachtę po śmierci Zygmunta II Augusta (w czasach Jagiellonów można powiedzieć, że również mamy wolną elekcję, tyle, że w ramach jednej dynastii) została obalona przez Konstytucję 3 Maja (która ustalała monarchię dziedziczną z Wettinami na tronie). Pomińmy może kwestię to, czy wolna elekcja była dobra, bo o tym jest temat (bodaj w średniowieczu "wolna elekcja vs monarchia dziedziczna"), zastanówmy się raczej nad jej formą. Zaistniały stan rzeczy próbowali zmienić m.in. sami władcy (np. Zygmunt III Waza, Jan III Sobieski, Stanisław August Poniatowski), chcący zapewnić tron swemu potomstwu (może za wyjątkiem Poniatowskiego); udało się to Zygmuntowi III, w 1632 r. Władysław IV nie miał sobie równych, a w 1648 r. jedynymi poważnymi kandydatami było dwóch Wazów (Jan Kazimierz, Karol Ferdynand). Również Stanisław Leszczyński pisał, że należy wybierać jedynie samych Polaków, co argumentował zdaniem, że każdy obcy władca dba najpierw o swoją ojcowiznę, a dopiero potem o RON. Jan Zamoyski proponował wybieranie władcy spośród Polaków - katolików. A jak Wy rozwiązalibyście tą kwestię?
  19. Gustaw III

    Król Szwecji w latach 1771-1792, w 1772 r. przeprowadził zamach stanu, dzięki któremu znacznie posunął się ku absolutyzmowi. Zdolny mówca umiejętnie potrafiący grać na nastrojach szlachty i nie-szlachty. Pod koniec życia marzył o zmiażdżeniu rewolucji francuskiej. Jak go oceniacie?
  20. Paweł I

    Jest co prawda temat o stosunku Napoleona do Pawła I i odwrotnie, ale to chyba nie to samo, co temat o całokształcie tej postaci (a takowego się nie doszukałem). Co sądzicie o tym - jakże się różniącym od Katarzyny II - carze, który zginął zamordowany i nie zdążył wprowadzić zbyt wielu swych planów? Na początek kilka opinii o nim i opisów jego charakteru: Stanisław Kosmowski - Paweł był wzrostu miernego, twarz miał dość wielką, nos w proporcji bardzo mały, zadarty; bystre oczy, brwi wielkie, włosy blond, był żywego bardzo temperamentu, chodził prosto i prędko, mówił szybko, lecz zrozumiale, był popędliwy, skłonny do rozgniewania, lecz prędko reflektował się. Był przy tym wspaniały, lubił rozdawać dary; miał geniusz zupełnie wojenny, jadał niewiele, pił jeszcze mniej, i sypiał tylko cztery godziny, a najwyżej pięć; był tak regularny, że chciał, żeby wszystkie rozkazy jego akuratnie wypełnione były, przy tym był pojętny, pamięci wielkiej, lubił czytać wiele, nadto litościwy i przystępny. Adam Czartoryski - Paweł miał charakter ponury i nierówny; w gniewie był zdolny do wszystkiego, po chwili całował obrażonego; w ciągu jednego dnia wywyższał i degradował, większą też uwagę zwracał na postawę niż rozum, mając słabość do wzorowanych na Fryderyku Wielkim parad. Niemcewicz (przyrównując go do woźnicy) - raz jechał prostą drogą, znów zbaczał w parowy, zaczepiał za zawody różne, kamienie, wyboje, sam siedział na koźle jak pijany, przerażał strachem siedzących w pojeździe. Ukazy Pawła odznaczały się roztropnością, to znów zawrotem głowy i prawie szaleństwem. Odesłanie przekupnego ministra, skasowanie niesprawiedliwego wyroku, ustanowienie zbawiennej ustawy, przepis, jakie nosić kapelusze, kamizelki, też samą u niego miały ważność. Tak częste w państwie jego wstrząśnięcia, zabójstwa panujących, okropność świeżej rewolucji francuskiej, w ustawicznej trzymały go niespokojności. Ślepo zakochany w samowładztwie swoim, chciał ustawicznie doświadczać, czyli w rzeczy samej był panem, od 5 rano do 10 wieczór, nic innego nie robił, tylko panował. Codziennie słychać było o wielkich łaskach, wyniesieniach i o surowych karach i wygnaniach. Trwoga była powszechna, rzekłbyś, że w oblężonym mieście, gdzie co chwila bomba spaść i zabić kogo może niespodzianie, bez różnicy. Wystrzegano się nawzajem, tak że nie mówiono do siebie jak po cichu lub do ucha, w pojazdach nawet, bo woźnice i lokaje byli szpiegami. Paweł kazał sobie boską cześć oddawać. Jechałżeś w karecie, a z daleka spotkałeś cara, natychmiast zastanawiał się pojazd, otwierały się drzwiczki, piorunem musiałeś wysiąść i czy to wśród śniegu lub błota paść na kolana, z czołem zniżonym, inaczej ujrzałbyś się może w twierdzy lub na Syberii.
  21. Mongołowie po śmierci Czyngis - Chana mocno zatrzęśli nawet Europą - po uzależnieniu Rusi (1240 r., zdobycie Kijowa) najeżdżali podzieloną Polskę, Czechy, czy Węgry. W 1241 r. w momencie, gdy Tatarzy dopiero co podbili Ruś, najechali Węgry i innymi zagonami łupili Czechy i Polskę, zaistniała szansa na... No właśnie - na co? Najeźdźców powstrzymała śmierć chana Ugedeja, a ciekawym czy w istocie jak niektórzy sądzą, Tatarzy mogli podbić Europę? Zapraszam do dyskusji.
  22. Przez jednych (m.in. R. Romańskiego) uznawane za rodzaj haraczu płacony chanowi, przez innych rodzaj "umowy handlowej" polsko-tatarskiej. Czym faktycznie były "upominki" płacone Tatarom? Czy był to skuteczny rodzaj ochrony przed Tatarami? Za co można by uznać ten rodzaj płatności - za daninę czy rodzaj "perswazji"?
  23. Sprawa Walentego Potockiego (który w 1749 r. miał zostać spalony na stosie za przejście z katolicyzmu na judaizm) nieraz wywoływała kontrowersje (Czesław Miłosz posunął się nawet do przeprosin żydów). Potocki miał przyjąć imię Abrahama - ben - Abrahama. Sprawa ta mocno zakorzeniła się w świadomości żydów, na tyle mocno, że Walenty na stałe zagościł w encyklopediach judaistów. Jednak wielu badaczy (m.in. Jakub Goldberg, Artur Eisenbach, Daniel Tollet) wątpi w ogóle w istnienie owego Potockiego. wskazując, że to wymysł legendy żydowskiej (brak wzmianek w źródłach). Rimantas Miknys pisze, że to wymyślona sprawa, Janusz Tazbir dodaje, że Już zresztą od lat trzydziestych tamtego [osiemnastego] stulecia miejscowe sądy wydawały dość liberalne jak na ówczesne czasy wyroki (chłosta, banicja z miejsca zamieszkania). A jak było naprawdę? Co o tym myślicie?
  24. Do dziś nie można jednoznacznie określić kto miał w tym sporze rację - papież czy cesarz. Po papieskim dokumencie Dictatus papae, w którym Grzegorz VII, że władcy Państwy Kościelnego wolno władcami rozporządzać (a więc i cesarzy z tronu składać). Poza tym Grzegorz uważał, że papież nie może być przez nikogo sądzony, a także stwierdził, że ten, który nie zgadza się z papieżem nie może być nazwany katolikiem. Jak sądzicie - kto miał w tym sporze rację? Co było korzystniejsze dla Polski? Zapraszam do dyskusji. P.S. Dictatus papae do przeczytania tutaj
  25. Niejednokrotnie zdarzało się, że jeńców brano nie z samej chęci ich zdobycia, ale (zwykle przed rozstrzygającym pojedynkiem) dla zasięgnięcia języka najczęściej ws. liczebności wojsk drugiej strony. Tylko czy poszczególni wodzowie mieli podstawy do wiary w zeznania jeńców? Czy zeznania jeńców (lub ich pochwycenie) były tylko pierwszym krokiem rozpoznawczym, a prawdziwą robotę odwalał dopiero prawdziwy zwiad? Jaka była pewność, że nie zmyślają? Na dodatek, co może być gorszego: kilku jeńców (który mogą gadać to samo, ale zawsze istnieje możliwość, że co jeniec, to inne zdanie...), czy jeden żołnierz pojmany (zdanie niby jedno, ale niepewne...)?
×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.