Jump to content

RedRGB

Użytkownicy
  • Content count

    6
  • Joined

  • Last visited

About RedRGB

  • Rank
    Ranga: Uczeń

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    Średniowiecze

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Kusza vs Łuk

    Dzięki wielkie. To wbrew pozorom bardzo wiele tłumaczy. Czyli przeklęcie kuszy to mit i nadinterpretacja. A cały wpis dotyczy ogólnie broni miotanej.
  2. Kusza vs Łuk

    A ma ktoś pełny tekst w łacinie ?
  3. Kusza vs Łuk

    Nawet lepiej cedry są lżejsze wagowo. To najlepszy materiał na strzały ze względu na bardzo mała wage promienia przy dostatecznie dużej odporności strzały na złamania i wygięcie i idelną "prostość" tego promienia. Z tym ze fakt strzała cedrowa o długości 80 cm będzie mimo wszystko lżejsza lub porównywalna wagowo do bełtu o długości 40 cm. Choć jednak nie wpadłem na pomysł by zważyć strzały i bełty wiec stosunku ich wago nie podam ale wiem że te z grotem kutym były na pewno cięższe od tych strzał cedrowych. A treningowe świerki tak na oko niewiele lżejsze.
  4. Kusza vs Łuk

    Tak ale strzała bojowa angoli z pod Azincourt to aż 12 mm taka też była użyta w teście miała większą przebijalność celów niż bełt. Poza tym jak wytłumaczyć że treningowe 9 mm bełty bejcowane ( większa gładkość powierzchni mniejszy opór) miały mniejsza penetrację niż niebejcowane cedry ( bardziej szorstka powierzchnia) o średnicy promienia tej samej?
  5. Kusza vs Łuk

    Treningowe to świerk ( czyli przycięte 9 mm strzały) te z kutym grotem to chyba był buk. Wszystkie bejcowane
  6. Kusza vs Łuk

    Witam przyznam się że przyciągnął mnie ten temat na form jako iż od pewnego czasu zainteresował mnie ten temat rzekomej całkowitej dominacji kuszy w wysokim i późnym średniowieczu. Zwłaszcza w środowisku tak zwanej "Ultraśnej rekonstrukcji" istnieje pewien swoisty "hype" wokół potęgi kuszy i kompletnej marginalizacji łuku. Ale im bardziej próbuję badać temat zwłaszcza jak i również praktycznie regularnie trenować łucznictwo tradycyjnie, jak i nieregularnie strzelać z kuszy( tylko strzelać ponieważ mogę to robić jedynie na imprezach na których jest tor rozstawiony przez osobę z uprawnieniem na te broń lub na czeskich lub włoskich imprezach historycznych więc dość rzadko). Mimo to zauważyłem ze legenda kuszy jest tak rozpowszechniona jak i prawdopodobnie tak samo przesadzona jak legenda Katany ( zainteresowanych tym tematem odsyłam do serii tych filmików ) Zwłaszcza podczas ostatniej imprezy zamkniętej dla rekonstruktorów na podsumowanie sezonu gdzie kusz było sporo, udało mi się zauważyć dziwną rzecz. 1) słomianka tradycyjna była penetrowana na dokładnie taka samą głębokość przez bełty z kuszy 60 kg, jak z mojego zaledwie 23 kg łuku wschodniego który nie jest niczym specjalnym. A łuk hikora 39 kg osiągnął lepszą penetrację niż nakręcana korba kusza 90 kg. Test był wykonany zarówno z bełtami treningowymi ( promień 9mm grot tarczowy jak 12 mm grubymi z grotem kutym), najlepszą penetrację słomianki miały 9 mm cedry z grotem typu bullet w łuku hikora 39 kg. Podobnie było z celem piankowym z tym ze różnice były mniejsze na korzyść łuku. Słomianka łuk strzała cedrowa przebijał ja na wylot strzała zatrzymywała się dopiero lotkami na łapaczu strzał z włókien szklanych, bełty zostawały piórami w słomiance. Przy Piance cedry z łuku 39 kg wbijały się na od 2 do 5 cm głębiej. W strzelaniu w Barani udziec ( ku rozpaczy naszej kuchni) lepiej wypadła kusza ponieważ łamała kość czego łuk nie potrafił. 2) Stary mroczny napierśnik ze stali C45 nie wiem czy była hartowana. Zarówno łuk jak i kusza w większości dingowały od napierśnika tutaj jedyna przewaga kuszy było przebicie na 2 cm w miejscu już raz wygiętym oraz to że bełty nie rozlatywały się tak jak strzały. 3) Celność tutaj królował łuk nawet właściciele tych kusz podobno z nimi trenujący nie mieli żadnej powtarzalności strzału przy dalekich odległościach 40 bełty ciężkie praktycznie już szły po ziemi z kuszy 60 KG z 90 kg znacznie pod słomianką. Bełty lekki 9 mm z grotem tarczowym szły znowu dużo bardziej płasko niż strzały z łuku jednak rozrzut na boki dalej był straszliwy na 10 strzałów z obojętnie jakiej kuszy ( była jeszcze stalowa 75 kg) na cel 2 słomianki o średnicy 120 cm jedna nad drugą ( łączna wys celu 240 cm ), w cel trafił jeden bełt. Co ja jako łucznik średni trafiłem 7 razy z mojego 23 kg, 6 razy z mojego długiego rekonstrukcyjnego 26 kg, oraz 3 razy z pożyczonej hikory 39 kg ( przy czym łuk jest ten dla mnie za ciężki znacznie drżenie rąk bardzo mało czasu na przycelowanie. Szybkostrzelność Hikora vs kusza szybka 60 KG 10 do 5 w 60s, vs stalowa 10 do 4, vs nakręcana 8 ( ręka mnie już bolała) do 3 Testu donośności ze względu na ograniczony teren zamku nie przeprowadzaliśmy. To tyle jeśli chodzi o dokładniejsze testy praktyczne. Teraz trochę teorii i faktów historycznych: 1)Kusza jako broń przeklęta przez Papieża. To oczywisty fakt z tym że był to środek wieku XIII gdzie podstawowym opancerzeniem rycerza był garnek i kolczuga, jak któryś miał płaty wzór św Maurycego to był na wypasie. Z tym że łuk potrafił właściwie to samo a podejrzewam że kusz stalowych o naciągach 75 i więcej jeszcze nie było, bo była by to broń strasznie droga. Choć podejrzewam również że to właśnie kusz oprócz lancy była jednym z bodźców do kombinowania z lepszym opancerzeniem. I to właśnie broń strzelecka oprócz lancy wpłynęła na taki a nie inny kształt napierśników, to zupełnie jak w czołgach i ich pochyłym pancerzu. 2) kusza jako jedyna broń strzelecka w spisach milicji miejskich i strażnic. Jeśli chodzi o królestwo polskie od połowy XIII wieku do końca XIV to jest to fakt jeśli chodzi o spisy które przetrwały wszelkie zawirowania naszej historii. Czyli z jakieś 5% 3) znajdowano jedynie znaleziska grotów do bełtów. Nie jest to prawda gdyż groty do strzał łuków bojowych są tak samo masywne jak do bełtów lżejszych kusz. Czego dowodzą znaleziska z Sztokholmu ( dostępne w muzeum średniowiecza przy tych wykopaliskach znajdujących się dokładnie pod szwedzkim budynkiem parlamentu jak i sławetne znalezisko Mary Rose, groty do tych strzał były tak samo masywne jak do bełtów. Prawdopodobnie już w średniowieczu były trudne do odróżnienia a co dopiero te kawałki zardzewiałego metalu współcześnie wydobywane z ziemi. 4) Jest bardzo mało znalezisk łuków z okresu średniowiecza. Jest tak dlatego że drewno się rozkłada to raz. Dwa łuk złamany nadaje się do pieca a pęknięte łuczysko kuszy się wymienia mechanizmy naprawia a "kolba" może służyć za obuch w dodatku jest to większy kawal drewna mający większe szanse się zachować Na koniec na korzyść łuku przemawia to ze zachował się na polach bitew również w okresie dominacji broni czarno-prochowej a kusza prawie całkiem zanikła, została zmarginalizowana do ozdobnej broni myśliwskiej dla szlachty. Ale jednakże prawdopodobnie ze względu na prostotę użycia było jej więcej w wysokim i późnym średniowieczu. Ale nie wyparła anie tez nie miała jakiejś magicznej przewagi nad łukiem. Czego potwierdzeniem jest pytanie podsumowujące: Ile znacie historycznych zwycięstw w średniowiecznej Europie gdzie czynniki główny lub całkowitym była kusza? a Ile gdzie tym czynnikiem był łuk ?
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.