Jump to content

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Yesterday
  2. Nie ma ani słowa o formowaniu w Uzbekistanie, a wręcz odnośniki sugerują pierwszy-macierzysty sztab n Ukrainie.
  3. Dywizje strzeleckie ZSRR - skład personalny

    A gdzie tu wprowadzenie w błąd?
  4. Cóż, nie za wiele dobrze pamięta euklides. Po pierwsze - z tej wyprawy Ossolińskiego żadne fragmenty rozmów nie przetrwały. Po drugie - są to słowa przypisywane królowi a nie Ossolińskiemu, które miał wypowiedzieć do Chmielnickiego w odpowiedzi na jego skargi. Po trzecie - nic takiego nie ma u Jemiołowskiego, za to jest u niego informacja o królewskim planie zaatakowania Turcji. To kolejny autor na którego się powołuje euklides, który nie napisał tego co mu wmawia euklides, za to napisał coś co euklides raczył nazwać "obciachem": "... a na ostatek wyprawił na ukrainę Jerzego Ossolińskiego, kanclerza koronnego, do pułkowników kozackich niektórych, zwłaszcza do niejakiego Bohdana Chmielnickiego, pisarza natenczas wojskowego zaporowskiego, perswadując i koszt na to obmyślając, aby jak najwięcej czółnów alias czajek przysposabiał, na którychby jako tylko każą przez dnieprowe prohy na czarne morze padłszy, zwyczajem swoim dawnym kozackim państwo tureckie pustoszyli Marsem, a tym impetem prędszą w Turczech wojnę skojarzyli". /"Pamiętnik Mikołaja Jemiołowskiego, towarzysza lekkeij chorągwi, ziemianina województwa bełzkiego...", wyd. A. Bielowski, Lwów 1850, s. 2/ No chyba, że znów trzeba na niego: "uważać" akurat w tej materii. A hipotetyczna wypowiedź Ossolińskiego zawarta jest w opracowaniu Izydora Edmunda Chrząszcza ("Pierwszy okres buntu Chmielnickiego w oświetleniu uczestnika wyprawy żółtowodzkiej i naocznego świadka wypadków", w: "Prace historyczne w 30 – lecie działalności profesorskiej Stanisława Zakrzewskiego"), jak dokładnie brzmiała - to już pozostawiam do ustalenia euklidesowi, może wreszcie zacznie więcej czasu poświęcać uważniejszej lekturze opracowań a nie fantazjowaniu.
  5. Z Mikołajem Jemiołowskim to należy uważać bo przecież był związany z którymś z czołowych przedstawicieli magnackiej oligarchii. A wojna z Turcją była wówczas przedmiotem sporów i słowa nie zawsze szły w parze z czynami a często po prostu służyły do ukrywania zamiarów. Na tym polega owo naciąganie. I ponownie. Swoją tezę przyjmujesz za pewnik, zatem wszystko, co jej zaprzecza, musi być mylne. Ja przedstawiłem "swoją" koncepcję życiorysu Chmiela do 48 roku i jest dość naturalne, że jest ona inna, niż Twoja. Ponadto mam prośbę, byś tą swoją koncepcję jednoznacznie i w sposób zwarty przedstawił. Może mnie przekonasz. Chmielnicki uciekł na Sicz, w czym być może pomogli mu królewscy stronnicy, w nadziei, że zaatakuje Tatarów, którzy podlegali Turcji (chan krymski był jej lennikiem, a orda dobrudżska i chyba białogrodzka też podlegały sułtanowi bezpośrednio). Chmielnickiemu zaś nic się nie pomyliło, tylko znudziło mu się pomaganie królowi i Rzplitej. Król był najwyższym sędzią co do tytułu, jednak faktycznie rolę tę wypełniały trybunały w Piotrkowie, Lublinie i Wilnie. Przy czym nawet najwyższy sędzia nie stanowi prawa. Zaś o zdradę Władysław IV był obwiniany przynajmniej dwa razy. Co do kierunków, to na południe od włości Wiśniowieckiego czy ogólnie województw ukrainnych, czyli kijowskiego i bracławskiego, leżały właśnie Zaporoże i ziemie Chanatu Krymskiego, Multany zaś na zachodzie. Stanowisko magnaterii kresowej w sprawie wojny z Turcją w latach 1645-1648 jest mocno udokumentowane. Co do kwestii narodowej to wymiękam. Pochodzenie nie stanowi o narodowości. Wyznanie też nie (Wiśniowiecki przeszedł na katolicyzm, Chmielnicki pozostał prawosławnym dyzunitą). Język też nie. Postępowanie też jest bez znaczenia. Zatem pozostaje przyjąć, że kto był Polakiem, a kto nie, zależy od decyzji Euklidesa.
  6. Czyli polska Wikipedia ewidentnia wprowadza w błąd. Bo jak interpretować zapis o 213 Dywizji Strzeleckiej?- a 19 Korpus Zmechanizowany:
  7. Dywizje strzeleckie ZSRR - skład personalny

    Pobieżny przegląd Wikipedii wskazuje, że 213-ta formowana była pierwotnie w Uzbekistanie, 214-ta w Baszkirii. Wedle mojej wiedzy nie należały do tzw. "narodowych" dywizji Armii Czerwonej (jak estońskie, czy litewska), zatem chyba nie stosowano w ich przypadku klucza narodowościowego. Zatem pierwotny skład mógł być jak najbardziej nieco skośnooki (choć też należy pamiętać, że skośne oczy ani w Uzbekistanie, ani w Baszkirii nie są bynajmniej czymś powszechnym), a potem - to już pewnie z uzupełnieniami było różnie. W każdym razie - niemieckie relacje mogą być oparte na prawdzie. Zob.: https://ru.wikipedia.org/wiki/213-я_стрелковая_дивизия https://ru.wikipedia.org/wiki/214-я_стрелковая_дивизия_(2-го_формирования)
  8. Ergo, Chmielnicki przyznał się do targnięcia z orężem w ręku na Rzptą, co raczej zamyka kwestię "brał czy nie brał udziału w powstaniu Pawluka". Wyklucza też możliwość, że został pisarzem przed powstaniem za zgodą Koniecpolskiego, skoro był "nowoobrany". Pytanie tylko, czy oznacza to "obrany podczas powstania" czy "obrany pod koniec powstania", przy czym stawiałbym na tę pierwszą możliwość. Oczywiście wszystko, co powyżej opiera się na założeniu, że Rawita-Gawroński wiedział i precyzyjnie opisał, co wiedział.
  9. To na poważnie? Może jednak euklides nieco więcej się dowie o zakresie obowiązków wchodzących w zakres te funkcji; to co napisał jest po prostu śmieszne. To znaczy: jak euklides podpiera się jego opiniami to jest to ważne, jak robi to ktoś inny i nie zgadza się to euklidesa to już trzeba "uważać". Ja w tym zakresie podtrzymuję swe zdanie, euklides wybiera ze źródeł wybiorczo to co mu pasuje a ignoruje resztę, zwłaszcza tę, która mu nie pasuje. Według kogo? Jeśli euklides nie rozumie, że czym innym jest powstanie kozackie 1648 roku a czym innym próba realizacji królewskiego planu to już kwestia jego zdolności pojmowania i rozróżniania.
  10. A nie bardzo wiem czego dotyczy ten emfatyczny okrzyk euklidesa: kwestii, że we wcześniejszym wpisie podał błędną datację dla reform prowadzonych przez Łorisa-Mielikowa czy kwestii, że w książce którą wskazał z tytułu nie ma nic o tej osobie? Czy też kwestii, że w tej książce praktycznie nic nie ma o reformie wprowadzającej Ziemstwa? Ja swoje zdanie podtrzymuję, zmienię je jak wskaże mi euklides jakie to reformy Łoris-Mielikow wprowadzał w latach: "1860-tych", bądź zacytuje stosowne fragmenty ze wskazanej przezeń książki, które podważą przedstawione przeze mnie uwagi.
  11. Ludzieee!!! Jak można coś takiego pisać. Rządy Loris-Melikow objął faktycznie w lutym 1880 roku i nie trwały one co prawda długo ale był to przełom w dziejach Rosji. Oczywiście to nie on powołał do życia ziemstwa ale on chciał rozszerzyć ich uprawnienia, również wdrożyć pewne reformy ustrojowe i, co najważniejsze, miał w tym poparcie cara Aleksandra II. Trudno powiedzieć czym to poparcie było spowodowane, osobistymi poglądami cara, czy może wpływami jego kochanki do 1880 roku a później żony, Dołgorukowej, która popierała Loris-Melikowa. W każdym razie to poparcie miał. Wszystko to zostało przekreślone 1 marca 1881 roku kiedy to na cara dokonano udanego zamachu akurat wówczas kiedy car (dokładnie tego dnia) miał zatwierdzić Zgromadzenie Doradcze wybrane przez ziemstwa. Po tym zamachu nastąpił w Rosji gwałtowny i fatalny w skutkach dla niej przewrót. Loris-Melikow został w ciągu 24 godzin usunięty i nastąpił odwrót od polityki Aleksandra II. Zamiast rozszerzenia uprawnień ziemstw narzucono im z góry naczelnika który pilnował żeby nikt tam się nie wychylał. Wówczas to z ziemstw wyszła fala terroryzmu. Tak jest jeżeli ludziom się knebluje usta i jeżeli nie mogą się wykrzyczeć to zaczynają rozmowy przy pomocy bomby i pistoletu. Tak się też stało w Rosji. Przy czym zaraz przeszła fala oburzenia że zamordowano cara wyzwoliciela, za jakiego na ogół uważano Aleksandra II, i terroryści otrzymali dodatkową motywację: pomścić cara-wyzwoliciela na którego dokonano już wielu zamachów. To chyba 1 marca 1881 roku należy uznać za początek terroryzmu w Rosji, przynajmniej rewolucyjnego. Dokonywane przedtem zamachy Ziemli i Woli nie miały charakteru rewolucyjnego, przecież były skierowane przeciwko carowi-wyzwolicielowi.
  12. Nic nie naciągam. Z tego spotkania Ossolińskiego z kozakami przetrwały nawet fragmenty rozmów, o ile dobrze pamiętam to w Pamiętnikach Mikołaja Jemiołowskiego kiedy to mówił do kozaków coś w stylu: "a cóż to to wy szabel przy boku nie macie?". W ustach potężnego ministra to nie jest bynajmniej uwaga rzucona na wiatr. Zaraz zaraz, ale to co nazywa się powstaniem kozackim 1648 to raczej wygląda na wyprawę przeciwko oligarchom (zwanych tam królewiętami) zorganizowaną przez Ossolińskiego który bez poparcia króla czegoś takiego by nie zrobił. A co do zdrady to jak można było posądzać o nią kogoś kto miał za sobą króla który był przecież najwyższym sędzią w RON. Ossoliński na pewno go nie nauczył ale gdzieś Chmielnicki tego się nauczyć musiał. Mógł na przykład brać udział w Wojnie 30-letniej. Wątpię żeby pisarz był czymś w rodzaju szefa sztabu, jeżeli oczywiście coś takiego było w wojsku zaporoskim. Szef sztabu to ktoś taki co planuje np przemarsze, w każdym razie różne szczegóły którymi wódz naczelny nie ma czasu się zajmować. Pisarz to po prostu ten któremu się dyktuje np list i który ma go wysłać. Oczywiście pisarz mógł mieć do pomocy innych pisarczyków a sam miał pod opieką archiwum w którym były listy które przyszły i kopie tych które zostały wysłane. Żadne choć trochę regularne wojsko nie może się bez tego obejść. Taki nie ma jednak nic wspólnego z dowodzeniem i nie wiem jak pisarstwo mogło zrobić z Chmielnickiego wodza. Natomiast taki pisarz jest bardzo dobrze poinformowany, przecież miał dostęp do całej korespondencji np z Warszawą, z pułkownikami itp. Dlatego łatwo mu było prowadzić jakąś tajną korespondencję czy nawet kierować agenturą która by donosiła królowi co tam się dzieje. Znowu się nie rozumiemy. Ja cały czas twierdziłem że Władysław IV wcale nie planował wojny z Turcją. Chcieli jej oligarchowie i to była bezpośrednia przyczyna tego tzw powstania kozackiego. Pisałem o tym. Tutaj to już jest taka teoria spiskowa że nawet mnie przerasta, na dodatek podlana machiawelizmem: Chmielnicki uciekł na Sicz by organizować wyprawę na Tatarów i Turcję (gdzie Rzym gdzie Krym) potem zamiast na południe poszedł na północ. W każdym razie kierunki to mu się trochę pomyliły. Z Albrychtem Radziwiłłem to należy uważać bo sam był przecież jednym z czołowych przedstawicieli magnackiej oligarchii. A wojna z Turcją była wówczas przedmiotem sporów i słowa nie zawsze szły w parze z czynami a często po prostu służyły do ukrywania zamiarów. Tyle że na Zadnieprzu to polskości chyba nie było. A z powyższego wynika że korzenie Wiśniowieckiego związane są z południem, to raczej jemu marzyły się jakieś wyprawy na Multany a zatem wojna z Turcją. Jednak szkoły kończył we Lwowie, pewnie miał silne powiązania z Wazami a dwór Wazów to jednak chyba Polska, zresztą wszystko wskazuje na to że bronił interesów króla polskiego.
  13. Mam taką zagwozdkę. W rejonie mojego miejsca zamieszkania w styczniu i lutym operowały 213 i 214 Dywizje Strzeleckie. 213-ta wywodziła się z okręgu Kijowskiego, a 214-ta z Charkowskiego. W takim nazewnictwie należy przyjąć, że dywizja składała się wyłącznie miejscowej kadry rejonu dzisiejszej miast ukraińskich, czy też zawiązano tylko tam ich sztaby w danej sytuacji czasowo-strategicznej, a wojsko wchodzące w ich składy mogło być z całego obszaru ZSRR? (spotkałem kilka niemieckich świadectw (byłych autochtonów) o skośnookich czerwonoarmistach, a takich na Ukrainie bym się raczej nie spodziewał) .
  14. Rohingja

    Taka ciekawostka: onegdajszy (a i dla wielu - nadal aktualny) bezdyskusyjny i wspaniały symbol walki o demokrację i prawa człowieka w Birmie (Mjanmie) pani Aung San Suu Kyi tak jakby broni poczynań Tatmadawu wobec Rohingja. Czyżby i w tym przypadku punkt widzenia zmienił się wraz z punktem siedzenia? Zob.: https://www.bbc.com/news/world-asia-50741094
  15. Kaugurieši.

    Jeżeli dobrze tłumaczę "maszynowo" powyższy cytat, to film staje się przynajmniej podwójnie symboliczny. Decyzja nakręcenia zapada jeszcze za Ulmanisa w marcu 1940 r. Ale, pierwsze zdjęcia - to dokładnie moment inwazji. W kinach pojawia się - godziny przed rozpoczęciem deportacji. Jeżeli jeszcze zachowano w nim po 13-14 czerwca ostatnią scenę "Wrócimy"- to już mamy niezwykłą koincydencję znaczeń.
  16. Last week
  17. Higiena w Średniowieczu

    Cóż, czasy nowożytne nie oznaczały jakiegoś jakościowego skoku w higienie, a w wielu krajach nastąpił wręcz regres. W 1526 r. uczony Erazm z Rotterdamu zanotował, że nowa "dżuma" (chodziło o choroby weneryczne) nauczyła jemu współczesnych obywania się bez łaźni i kąpieli. /por. G. Vigarello "Czystość i brud: higiena ciała od średniowiecza do XX wieku", Warszawa 1996, s. 32-33/
  18. A jednak istnieje inna możliwość o ile by zawierzyć przekazowi Franciszka Rawity-Gawrońskiego: "W piątek uderzono na koło kozackie. Hetman posłał w zastępstwie swojem Adama Kisiela, który imieniem hetmana odebrał od kozaków znaki starszeństwa: buławę, chorągwie, komeszyny i pieczęcie, a potem z ramienia Rzptej naznaczył im pułkowniki, asawuly, sędziów i pisarza wojskowego. Starszym tymczasowo, do dyspozycyi J. K- M. naznaczono Iljasza Karaimowicza, pułkownika Pereasławskiego. Przytem cała starszyzna wojskowa, nowoobrana, mianowicie asawułowie: Lewko Bubnowski i Lutaj; pułkownicy Jakób Gegniwy Czerkaski, Andrzej Łahoda Kaniowski, Hrehory Chomowicz Czehryński, Maxym Nesterenko Korsuński, Iljasz Karaimowicz Pereasławski, Jacyiia Białocerkiewski , sędziowie Bohdan i Kasza, jakoteż pisarz Bohdan Chmiehiicki »imieniem wszystkiego wojska zaporowskiego« przyznali się do błędu i zuchwalstwa targnięcia się z orężem w ręku na Rzptą, zobowiązali się wydać hersztów, uznać do czasu starszeństwo Iljasza Karaimowicza, a do króla i senatu wysłać posłów z submisyą". /tegoż "Bohdan Chmielnicki do Elekcyi Jana Kazimierza", Warszawa 1906, s. 84-85/ To jeśli chodzi o podpis pisarza, pozostaje otwartym pytanie: co tam robił w tym czasie.
  19. Kaugurieši.

    Może 13 czerwca? Gubię sens gramatyczny przy maszynowym tłumaczeniu łotewskich "znaczków" zatem nie jestem tego pewien: "Vienīgā mākslas filma, kura 1941. gada 13. jūnijā, īsi pirms kara sākuma, parādījās uz ekrāna, bija režisora Valdemāra Pūces filma “Kaugurieši”.81 Filmas uzņemšanai bija diezgan gara vēsture, arī atspoguļojot politisko pārmaiņu ietekmi. Lēmums par filmas uzņemšanu pēc Kārļa Zariņa populārā romāna tika pieņemts vēl neatkarīgās Latvijas laikā, 1940. gada martā, bet pirmie ārskata kadri Valmieras tuvumā tika nofilmēti tieši Latvijai liktenīgajā 17. jūnijā. Varbūt tāpēc, ka tajā dienā operatoru vidū nebija galvenā operatora Valdemāra Upīša (1904–1986), bet varbūt tāpēc, ka šajā dienā operatorus nodarbināja citas domas (iespējams, tad, kad filmētāji devušies uz Valmieru, pretim braukuši padomju tanki), pirmie nofilmētie kadri tika atzīti par mazvērtīgiem, lai arī darbu vairāk iekavēja nepieciešamība koriģēt scenāriju atbilstoši jaunajām prasībām – tas nozīmēja nepieciešamību vairāk uzsvērt šķiru cīņu". /A. Stranga "Latvijas kultūras un mākslas sovetizācija pirmajā padomju okupācijas gadā: 1940. gada jūnijs – 1941. gada jūnijs", II daļa, "Latvijas Universitātes Žurnāls. Vēsture", 2018/6, s. 22; tekst dostępny na stronie: apgads.lu.lv/
  20. No, z określeniem "ruchawka" bym się nie zgodził, ale nie o tym tu mówimy. Całkowicie też się zgadzam z twierdzeniem, że tak naprawdę to nic nie wiemy o tym, czy Chmielnicki brak udział w powstaniu Pawluka (będę się jednak trzymać tej nazwy) bezpośredni, pośredni, czy też pozostawał neutralnym, a może nawet walczył przeciw niemu. Skoro nic o tych szczegółach nie wiemy, to my - uczestnicy forum - możemy zdać się na swą wyobraźnię, co do ich przebiegu. Mamy pewną swobodę, której granicą jest zgodność z twierdzeniami, powszechnie uznawanymi z fakty. Zawodowy historyk na taką swobodę nie powinien sobie pozwalać. I tu, jeżeli chodzi o cytowany przez Ciebie fragment pracy Kozłowskiego, mogę autorowi zarzucić, że dokonał nadinterpretacji. Wiemy tyle, że w grudniu 1637 roku Chmielnicki był pod Borowicą i jako pisarz wojska zaporoskiego podpisał akt kapitulacji. Można podnieść dwie kwestie: 1) kto go powołał na pisarza, 2) jak i w jakiej roli znalazł się pod Borowicą. Co do pierwszej kwestii to mogę przyjąć: - bądź że został pisarzem przed powstaniem, za zgodą Koniecpolskiego, w czasie, gdy nikt nie przewidywał buntu, - bądź że został obwołany pisarzem przez zbuntowane oddziały wojska zaporoskiego już w trakcie walk. Innej możliwości nie widzę, a co do oceny prawdopodobieństwa powyższych nie mam żadnych danych, a Kozłowski zdaje się mieć ich tyle samo. Co do drugiej kwestii mogę przyjąć: a) że od pewnego czasu czynnie uczestniczył w walkach i pod Borowicę dotarł wraz z walczącym wojskiem, b) że nie uczestnicząc bezpośrednio w walkach wspierał powstanie, np. poprzez organizowanie dostaw żywności, broni i amunicji albo coś podobnego, c) że w trakcie powstania pozostał w swym Subotowie, oświadczył że "moja chata z kraja" i dopiero został ściągnięty na samo podpisanie aktu kapitulacji, albo trochę wcześniej jako mediator - do tej wersji zdaje się przychylać Kozłowski, d) że walczył po stronie wojsk koronnych i kapitulującym Kozakom został narzucony do podpisania kapitulacji ze względu na piastowaną funkcję pisarza. Tu jednak można ocenić prawdopodobieństwo. Ja waham się pomiędzy a) b) i c) w proporcji 90:9:1. Prawdopodobieństwo, że podpisał akt kapitulacji w imieniu buntowników ktoś, kto buntownikiem nie był wydaje mi się niezwykle nikłe, choćby dlatego, że w takim razie nie widzę powodu, dlaczego przez buntowników miałby taki akt być honorowany. Pisząc Kozłowski dokonał wyraźnej nadinterpretacji, ale z przyjemnością poszukam czegoś tego autora, co ukazało się drukiem. W sumie ostatnie wydanie Serczyka też pewnie różni się od pierwszego, które niegdyś czytałem. Miło się dyskutuje, ale wróćmy do tej drugiej strony medalu. To mnie zaciekawiło. Korzenie Wiśniowieckiego są znane, i tak idąc trochę wg dziedziczenia był synem Rusina i Rumunki. Zagłębiwszy się do pokolenia dziadów znajdziemy w nim Rusina, Serbkę, Rumuna i Węgierkę, bo chyba takiej narodowości była Erzsébet Csomortány. Nie był Polakiem z krwi i kości, mógł być nim z przekonań, języka i poczucia własnej identyfikacji. Jeśli zaś chodzi o Chmielnickiego to wg Twej koncepcji był synem Szweda i Niemki, zaś wnukiem Szweda, Polki, Niemca i Niemki. Z tym, że polska babcia zmarła kilkanaście lat przed jego narodzeniem. Dlaczego określasz go w takim razie jako "chyba Polaka"?
  21. Kaugurieši.

    Tak, informacja o tym jest nawet na stronie wikipedycznej, do której zamieściłem hiperlink. Chodziło mi raczej o ciekawostkę a nie szczegóły związane z filmem. A film odnotowywany jest zasadniczo jako "pierwszy radziecki" i pierwszy nakręcony w typowym "radzieckim studiu filmowym" Rīgas kinostudija (wówczas Rīgas Mākslas filmu studija). Inna sprawa, że nie wiem, czy ta scena z filmu ostatecznie zniknęła. Na razie poszukiwałem jej bezskutecznie.
  22. Zdecydowana większość forumowiczów biorących udział w tej dyskusji wyraziła swe zastrzeżenia co terminu "wielki terror" zastosowanego do podanych ram czasowych, zatem trudno od nas wymagać pomocy w wyrażonym przez Komara życzeniu. Rozumiem jednak, że tak na prawdę to nie chce on o tym poczytać i jedynie chce wyrazić swą dezaprobatę dla retoryki jaką obrali obecnie niektórzy badacze (czy to historycy czy politolodzy), co tak ich odróżnia od niektórych badaczy z czasów minionego (jakże niesłusznie) ustroju. A jeśli chodzi już o sam "terror" to różne są w tej kwestii oceny, Adam Lityński w swej recenzji z książki w opracowaniu Jakuba Wojtkowiaka "Z dziejów terroru w państwie radzieckim 1917-1953. Wybór źródeł", zauważa: "Jeśli jesteśmy już przy kwestii ram chronologicznych zbioru, to zauważyć warto, iż do tematu terroru ramy czasowe 1917-1953 dobrane są zarówno trafnie, jak i wstrzemięźliwie, bezpiecznie dla redaktora. Wprawdzie piszący niniejsze słowa uważa, że państwo radzieckie posługiwało się terrorem także po śmierci Józefa Wissarionowicza, aż do początków Gorbaczowowskiego sześciolecia, ale z pewnością nie wszyscy podzielają ten pogląd, zaś daty 1953 nikt zakwestionować nie może". /tegoż "Dokumenty nieludzkiego terroru", "Roczniki Administracji i Prawa" Wyższa Szkoła Humanitas, , R. XIV, 2014, s. 323/ Można przywołać pewnie setki prac z okresu PRL, napisanych przez historyków w ramach badań historycznych, które niekoniecznie naukowymi były a jak najbardziej spełniały ideologiczne założenia, a można nawet odnieść wrażenie że tylko po to powstały. Można też wskazać opracowania, które ukazać się nie mogły bądź musiały być poprawiane by pasować do ideologicznych założeń, jak było np. z opracowaniem Stanisława Kuczyńskiego "O wyprawie Włodzimierza I ku Lachom w związku z początkami Państwa Polskiego", której recenzent (skądinąd ceniony naukowiec) uznał, że jego uwagi o władzy Pieczyngów w X w. na terenach Rusi są nie do przyjęcia we współczesnych warunkach politycznych. W specyfice nauk politologicznych nie istnieje warunek spełniania założeń ideologicznych, a przynajmniej nie w większym stopniu niż w naukach historycznych.
  23. Skoro temat został odświeżony - chętnie poczytałbym jakieś opracowania na temat Wielkiego Terroru w ZSRR w latach 1956 - 1959 albo w latach 1985 - 1991. Myślę, że koledzy są w błędzie uważając, że temat pracy został tak sformułowany pomyłkowo. W końcu wymyślił go człowiek solidnie wykształcony, nauczyciel szkoły wyższej, niewątpliwie posiadający stopień naukowy. Uważam, że tu chodzi o pracę z dziedziny politologii, a nie historii. Zatem praca ma spełniać pewne założenia ideologiczne, niekoniecznie naukowe.
  24. Kaugurieši.

    A czy prace nad tym filmem nie zaczęły się jeszcze przed ustanowieniem republiki radzieckiej? Tak mogłoby wynikać z uwag zawartych w dysertacji Renāte Cāne: "Jāuzsver, ka oficiāli pirmajā padomju gadā tika radīta tikai viena spēlfilma –„Kaugurieši” Voldemāra Pūces režijā un ar Bruno Skultes mūziku, taču jāņem vērā, ka tās lielākā daļa jau bija uzfilmēta līdz 1940. gada 17. jūnijam...". /tejże "Latvijas dokumentālā kino komunikatīvo funkciju transformācija (1944–1990)", promotor Dr. phil., prof. A. Dimants, Biznesa augstskola Turība, Komunikācijas fakultāte, Rīga, 2014, s. 82, przyp. 30/ Czy: "In the 1930s, film production started to be seen as a significant artistic and economic phenomenon in the national cultures and for cultural policies. There was state financial sup-port for the development of film production. For example, in Latvia the Public Culture De-partment assisted in initiating three projects: the screen adaptationsThe Fisherman’s Son (Zvejnieka dēls, 1939) after the novel by Vilis Lācis; People of Kauguri (Kaugurieši,1940), after the historical novel by Kārlis Zariņš; and The Damb (the film is lost) (...) The Fisherman’s Son was finished before World War II started. Kaugurieši was censored and revised in compliance with the tenets of Soviet ideology in 1940". /I. Novikova "Baltic Cinemas— Flashbacks in/out of the House", w: "Via Transversa: Lost Cinema of the Former Eastern Bloc" ed. E. Näripea, A. Trossek, Tallinn 2008, s. 250, przyp. 3, s. 251; fragment dostępny na stronie Eesti Keele Instituut/
  25. W zasadzie nic nie wiemy o uczestnictwie Chmielnickiego w jakimkolwiek z wcześniejszych powstań kozackich i raczej przyjmuje się, że również nie brał udziału w powstaniu przywołanego Pawła Michnowicza (Buta), a degradacja nie była związana z karą za bezpośredni udział w tej ruchawce a z regulacjami konstytucji sejmowej z 1638 roku. w tej postanowiono: "... lecz iż swawola Kozacka tak się bardzo wyuzdała, że też uskramiaiąc ią, przyszło woyska nasz y Rzpltey przeciwko nim ruszyć (...) pogromiwszy ie y poraziwszy, y od Rzpltey immines pericolum odwrociwszy, wszelkie ich dawe iurisdykcye, starszeństwa, prerogatywy, dochody y insze decora przez wierne posługi ich od Przodków naszych nabyte; a teraz przez tę rebelię stracone, perpetuis temporibus im odeymuiemy, chcąc mieć tych, których fortuna belli żywych servanit, za w chłopy obrocone pospolstwo. A iż z regestrowych, ktorych tych sześć tysięcy Rzplita w służbie swoiey mieć chciała, nam y Rzplita się upokorzyli: tedy takową ordynacyą woyska tego authoritate praesentis Conventus czyniemy. na mieyscu starszego, ktory iuż więcej ex gremio ich nie będzie nigdy bywał, ale my starszego Kommissarza od Seymu do Seymu przydawać będziemy, za zaleceniem Hetmanow, człowieka w stanie szlacheckim urodzonego (...) Temu Kommissarzowi posłuszni bydź maią, tak Assawułowie, Pułkownicy, Setnicy, iako y woysko wszystko. A ci wszyscy y z Kommissarzem maią dependere od Hetmana Koronnego, Pułkownicy także; więc y Assawułowie maią bydź szlachta w rzemieśle rycerskim doświadczona, niepodeyrzaney cnoty y wiary. Setnicy, y Atamani, ci maią bydź z Kozakow samych, dobrze Nam y Rzpltey zasłużonych, ludzi rycerskich, obierani". /"Ordynacya woyska Zaporowskiego Regestrowego, w służbie Rzpltey będącego", w: "Volumina legum", T. 3, wyd. J. Ohryzko, Petersburg 1859, f. 928, s. 440/ Jak się wydaje Chmielnickiego dotknął zapis: "maią bydź szlachta", tak jak jego ojciec zaniedbał udokumentowania praw do subotowskiego chutoru tak i w tej materii poszkapił, przez co Chmielnicki miał problem z wywiedzeniem swego szlachectwa. "Chmielnicki podpisał ów akt [chodzi o akt kapitulacji z Borowicy - secesjonista] jako pisarz wojska zaporoskiego. Takie stanowisko mógł dzierżyć wyłącznie za zgodą hetmana Koniecpolskiego, który na pewno nie przyznałby tej funkcji czynnemu buntownikowi. Chmielnicki z pewnością nie mógł też uczestniczyć w dławieniu powstania po stronie wojsk Rzeczpospolitej, w przeciwnym razie w późniejszym czasie nie zdobyłby zaufania Kozaków i niewątpliwie zostałby przez nich uznany za zdrajcę. Wszystko na to wskazuje, że Chmielnicki zachował się neutralnie, nie opowiadając się za żadną ze stron konfliktu". / P.Z. Kozłowski "Działalność polityczno - dyplomatyczna...", s. 64/ Za typową dla euklidesa manierę wypada uznać jego wybiórcze traktowanie przywoływanych przezeń źródeł, w tym przypadku chodzi o zapiski Albrychta Radziwiłła. To co euklides uznał za "obciach" jest jak najbardziej przezeń szeroko omawiane. "Albrycht Radziwiłł, wstrząśnięty rozgrywającymi się wydarzeniami, pisał w 'Pamiętnikach', że Tiepolo „do tego doprowadził króla, że ten niepomny za-przysiężenia praw i nie zważając na trudności, jakie w przyszłości mogą stąd wyniknąć, prywatnie zadeklarował wojnę [z Turcją — W.A.S.], pomianował pułkowników i kapitanów, rozdzielił między nich około 80 000 dukatów bez wiedzy nas wszystkich" (...) W tym czasie król naradzał się z przybyłymi do Warszawy posłami kozackimi: Iwanem Barabaszem, Bohdanem Chmielnickim, Iwanem Eliaszem (lub Iliaszem) i Maksymem Nesterenką. Kozacy zobowiązali się do wystawienia na wojnę turecką sześćdziesięciu dobrze uzbrojonych czółen, jednak pod warunkiem otrzymania na ich wyekwipowanie sześciu tysięcy talarów (osiemnastu tysięcy złotych). Otrzymali je od ręki wraz z zapewnieniem zwiększenia liczby rejestrowych z sześciu do dwudziestu tysięcy (...) Na polecenie monarchy kanclerz wielki koronny Jerzy Ossoliński powiadomił kanclerza litewskiego Radziwiłła, „że wojna turecka została już ogłoszona, patenty i listy na żołnierzy rozdane [...]”. „Zapytałem — zanotował Radziwiłł — czy listy dla kapitanów były opieczętowane? Kiedy kanclerz powiedział, że «nie», rzekłem, że prędzej pozwolę odciąć sobie rękę, aniżeli zezwolę na przyłożenie pieczęci W. Ks. Litewskiego, o czym podobnie myślał kanclerz”38. Nawiasem mówiąc, wszystkie dokumenty w tej sprawie zostały opatrzone pokojową pieczęcią Władysława IV, o czym — być może — nie wiedział żaden z kanclerzy. Taką też pieczęć nosił prawdopodobnie i przywilej dla Kozaków". /W.A. Serczyk "Na płonącej Ukrainie. Dzieje Kozaczyzny 1648-1651", Kraków 2009, s. 29-30/
  26. Cofnąć się można, ale w tych latach Michaił Łoris-Mielikow nie wdrażał żadnych istotnych reform administracyjnych czy ustrojowych. Z początkiem 1860 r. odnajdziemy go na stanowisku gubernatora miasta Derbent (Дербе́нт), a od marca 1863 r. jako naczelnika regionu Terek (Терской области), którą funkcję sprawował do 1875 roku. Pierwsze istotne stanowisko na szczeblu centralnym objął dopiero w połowie lutego 1880 r., kiedy stanął na czele "Najwyższej Komisji Zarządzającej..." (: Верховная распорядительная комиссія по охраненію государственнаго порядка и общественнаго спокойствія) a ministrem spraw wewnętrznych został w sierpniu tegoż samego roku. Znaleźć jak najbardziej można, tylko cały cykl liczy siedem tomów, zatem do którego z nich należałoby według euklidesa zajrzeć? Oryginalny tytuł cyklu brzmiał "Od białego caratu do czerwonego", a podany przez euklidesa tytuł "Od białego do czerwonego caratu" dotyczy skróconej i najpopularniejszej wersji, w języku polskim wydanej po raz pierwszy w 1958 r. przez londyński Katolicki Ośrodek Wydawniczy „Veritas” i jest to z kolei tłumaczenie amerykańskiego skrótu opatrzonego tytułem: "The Origin of Modern Russia" (New York 1948). I akurat w tym wydaniu nie ma nic o samym Łoris-Mielikowie a tym bardziej o jego reformach. Natomiast o ziemstwach, szerzej wspomina tylko raz i dotyczy to kwestii oświatowych z 1897 r. w ziemstwie charkowskim, relacjonowanych przez ziemskiego działacza Mikołaja Kowalewskiego.
  27. Mógłbym zaakceptować zwrot "Na pewno Ossoliński, jeśli organizował powstanie kozackie". Twoja metoda polega na tym, że najpierw efekt swej wyobraźni przyjmujesz za pewnik, a jeśli już to przyjąłeś, to fakty, które temu zaprzeczają ignorujesz lub reinterpretujesz - znaczy naciągasz. Więc: Raczej wątpię. Wiemy, że listownie porozumiewał się ze starszyzną kozacką w sprawie wyprawy na Krym i Turcję, jednak to były działania legalne. Organizowanie powstania kozackiego byłoby zdradą, więc raczej nic na piśmie nie powstało. I to Ossoliński, który sam nigdy wojskiem nie dowodził, sprawił, że Chmielnicki te kompetencje posiadł? Żadnej autorskiej koncepcji nie ma, we własne słowa ubiorę to, co historycy uznają za fakty, ubarwiając to pewnymi szczegółami, które z owymi faktami pozostają w zgodzie. Michał Chmielnicki, członek szlacheckiej gołoty, przystał do Kozaków i zdobył spore łupy oraz szacunek i poważanie. Ponieważ nie chciał do końca życia losu kozaczego dzielić, wystarał się o majątek Subotów - trudno powiedzieć, czy była to dzierżawa, czy własność. Dbając o lepszy los syna sporo zainwestował w jego wykształcenie. Młody Bohdan, najwyraźniej odznaczający się ponadprzeciętną inteligencją, oprócz wykształcenia zyskał też wielkie ambicje. Zapewne wyprawę mołdawską Żółkiewskiego traktował jako okazję do wzięcia nowych łupów i rozpoczęcia kariery wojskowej przez syna, więc razem się tam udali jako ochotnicy. Niestety Michał zginął, a syn Bohdan dostał się do niewoli. Został z niej wykupiony lub zbiegł - a może zbiegł, bo ktoś został przekupiony lub coś podobnego. Wstąpił do kozaków rejestrowych i osiadł w owym Subotowie. W jakich wojnach brał udział w latach 1622-1637 - nie wiemy. Ale dosłużył się godności pisarza wojsk zaporoskich (coś w rodzaju szefa sztabu), lecz wziął udział w powstaniu Pawluka, a po jego klęsce zdegradowano go do rangi setnika, najniższej rangi oficerskiej wojska zaporoskiego, zdecydowanie poniżej jego ambicji. W dodatku nie dane było mu tam spokojnie gospodarować (miał już 42 lata) z powodu nieuporządkowania spraw majątkowych przez ojca. Ale okazję do robienia kariery stworzył mu król Władysław IV, który planował wojnę z Turcją i podbicie Chanatu Krymskiego. W związku z tym król ściągnął do Warszawy kilku wybranych ze starszyzny kozackiej - wiemy o Barabaszu, Nestorence i znacznie skromniejszym rangą Chmielnickim. Magnaci, niechętni wojnie - bo wiadomo, że starostwa na nowych ziemiach dostaną królewscy stronnicy - storpedowali te plany na sejmie w 1646 roku. Chmielnicki tyle zyskał, że otrzymał nadanie od króla Subotowa. Tyle że na miejscu okazało się ono świstkiem papieru. Król potajemnie chciał sprowokować wojnę z Turcją podjudzając Kozaków do wielkiej wprawy na Morze Czarne. Chmielnicki był zapewne uczestnikiem tej konspiracji, został nawet w związku z tym uwięziony, ale wyszedł z więzienia bez procesu za poręczeniem stronników królewskich. Potem uciekł na Sicz, też zapewne za ich wiedzą i zgodą, by organizować wyprawę na Tatarów i Turcję. Tam jednak, rozgoryczony na Rzplitą, królewską bezsilność i samowolę królewiąt, lub też natrafiając na niesprzyjające wojnie z Turcją nastroje siczowych, odwrócił sojusze i, sprzymierzywszy się z Tatarami, zaatakował Rzplitą. A co dalej, to już wiemy.
  1. Load more activity
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.