• Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/16

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/16

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Amilkar

Twórczość Polaków doby Księstwa Warszawskiego

9 postów w tym temacie

Jak każdy epizod historyczny Polski, okres istnienia Księstwa Warszawskiego ma swoje owoce twórczości pisanej . Teksty pioseneki satyry , wiersze ,utwory , pamiętniki, wspomnienia, listy epoki . Sławny Kajetan Koźmian ,Ludwik Osiński i inni.

Jeśli znacie jakoweś teksty godne uwagi i przywolujące pamięć o tejże pięknej epoce proszę je tu zamieszczać. Zapraszam też do dyskusji na temat znaczenia swoistej twórczości.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A oto w języku Cesarza "premier ouvrage" satyra na Księstwo Warszawskie :

"W Księstwie panuje król Niemiec...

Żołnierz Polski ,pieniądz pruski ,

Rząd,prawo ,kodeks francuski.

Różna w kraju mieszanina,

Co dzień to insza nowina.

Z majątków każdy wyzuty,

Szlachcica piszą w rekruty,

Żydzi,chłopi i mieszczanie

Kładną się w równości stanie.

Rolnik wolny ,ale goły,

Żołnierz bezpłatny, wesoły

W obcej sprawie życie daje...

Urzędnik...

Narzędziem stał się despoty,

Aby uciskał współbraci,

Obdzierał wszystkich ze skóry,

Stroił żołnierzy w mundury...

Handel zupełnie przecięty..."

A oto "Marsz Pułku Gwardii" Józefa Załuskiego:

"Zajaśniał dzień pożądany

Znak marszu trąba wydała

Niech żyje Cesarz kochany

Niech go wielbi ziemia cała.

Wodzu od wszystkich kochany!

Co idziesz przodków swych śladem

Tyś nam od zbawcy nadany

Za twoim pójdziem przykładem..."

Teksty zaczerpnięte z " Kozietulski i Inni " M. Brandysa .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Interesujący temat. :)

Ode mnie póki co ciekawy wiersz Kajetana Koźmiana Do tańcującego Krakowa, pochodzący z 1813 roku, a rozpowszechniany anonimowo pod inicjałami B.B. Trafna satyra na zabawy i bale organizowane w Krakowie przez uchodźców z Księstwa w obliczu niepewnej sytuacji Polaków po zakończonej klęską kampanii rosyjskiej.

Kiedy los, sprzysiężony na kraju ruinę,

Smutną przeznaczeń Polski dobija godzinę,

Gdy z ostatniego szczątka ojczystej uchrony

Wyparty mężny rodak w obce zmierza strony,

Gdy nie masz, kto by nas mógł, kto by chciał zasłonić,

Było kraj komu niszczyć, nie ma komu bronić.

Co za szczęśliwy powód do uczt i do tańców,

Skaczą żony i córki niebacznych mieszkańców,

Skaczą rycerze, skaczą pierwsi urzędnicy,

Skaczą w domach i ledwie już nie na ulicy.

Dają nam brawo obcy i każą grać daléj,

Zawsze tak Polak skakał, jak mu oni grali.

Od walca i kadryla zaczął się bal w kraju,

A kończy się kozakiem, jak było w zwyczaji,

I choć może niedługo potrwa skok ostatni,

Są tancerze do pierwszych, są do drugich zdatni.

Sama zalotna Egle, by kto był ochoczy,

Przecudnie po kadrylu kozaka wyskoczy.

O, dzięki ci, wyborne Polek wychowanie!

Polska ginie... Tańcujmy, póki czasu stanie,

Tańcujmy i nie myślmy, co nastąpi potem,

I skończmy godnie scenę płochych głów zawrotem.

Nie masz, płci piękna, żadnych do smutku powodów,

Taniec ma swoją wziętość u wszystkich narodów.

I czy Moskal, czy Niemiec tę ziemię posiędzie,

Zniszczy język i prawa, lecz walcować będzie;

Ja nie mogę nie westchnąć, że wśród Polek grona

Widzę dzieci skaczące, kiedy matka kona.

Jeśliby ktoś był zainteresowany, to mam sporo wierszy z tego okresu, więc mógłbym w wolnym czasie je zamieścić.

Edytowane przez ether

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Interesujący temat. :)

Jeśliby ktoś był zainteresowany, to mam sporo wierszy z tego okresu, więc mógłbym w wolnym czasie je zamieścić.

Kłaniam się w podzięce i proszę o kolejne "dziełka" , gdyż takie rzeczy mnie interesują nadzwyczaj gorąco.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Kłaniam się w podzięce i proszę o kolejne "dziełka" , gdyż takie rzeczy mnie interesują nadzwyczaj gorąco.

Z wielką chęcią. :)

Oto utwór Kazimierza Brodzińskiego Żołnierz nad rzeką Moskwą w r. 1812, uczestnika kampanii rosyjskiej. Autor zanotował na rękopisie robione nad rzeką Moskwą, d. 5 października r. 1812 (początkowo nadał wierszowi tytuł Brzozy). Było to więc krótko przed rozpoczęciem odwrotu z Rosji. W wierszu widać wpływ niedawnej śmierci przyjaciela Brodzińskiego, Wincentego Gozdawy Reklewskiego, także poety. Zmarł on niedługo po bitwie pod Borodino w lazarecie. W wierszu Brodzińskiego widoczna jest melancholia i zniechęcenie do wojny, a więc nastrój powszechny wśród żołnierzy tamtej kampanii.

Nad zielonym Moskwy brzegiem

Brzóz się białych kilka wiesza,

Szum gałęzi z wody biegiem

Wraz się z szumem wiatru miesza.

Krzyże pod nimi i niskie mogiły,

Kędy rodziny umarłych złożyły.

Szczęsny młodzian, co z zagona,

Z pracy, chory wszedł do chatki:

Trumna jego pogrzebiona

Obok siostry, obok matki,

A on rodzinie za zlane łzy święci

Nieco chudoby i dobrej pamięci.

Lecz ja, który z bronią w ręku

Burzę obcą mi krainę

I nie w Marsa może szczęku,

Ale w zaspach zimy zginę -

Wiosna, co śniegi rozleje w potoki,

Tylko do pomsty odsłoni me zwłoki.

Zlecą się na pastwę kruki,

Nieprzyjemną kość powoli

Będą rzucać obcych wnuki

Jedni drugim z swojej roli,

Jeszcze bez zasług pomiędzy swojemi

Zginę z imieniem na obcej mi ziemi.

Moja niwa stąd daleka,

Tam podobne brzozy rosną,

Mnie Jolenta nie doczeka,

Już nie przyjdę do prac z wiosną;

Z białych pni brzozy krzyż niech mi poświęci,

Szczerych łez nieco i dobrej pamięci.

Niechaj cień mój jej zagrody

Opiekuńczym duchem będzie,

Niech przy chacie broni szkody,

Szumi w róże na jej grzędzie,

Taki głos wyda, jak do niej wołałem,

Kiedy już dusza żegnała się z ciałem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A tu z innej beczki . To znaczy list Pani Nakwaskiej , znanej damy prefektowej warszawskiej,która zastanawiała się nad zadaniem arcybiskupa Malines -Dominika Pradta jako ambasadora cesarskiego :

" Warszawa 7 czerwca 1812

Chcesz co wiedzieć o arcybiskupie Mechlińskim (abp Malines - przez Polaków zwany Mechlińskim lub Malinowskim-przyp. Amilkar) Jest to dziś przedmiot wszystkich rozmów ,raz dlatego,że to osobistość tajemnicza i zagadkowa ,drugi raz ,że wyobrażają sobie tutaj ,iż położy koniec naszym biedom ,o czem ja ,która to piszę ,pozwalam sobie trochę powątpiewać. Brak było księdza w całej tej sprawie ,otóż jesti ksiądz .Ta wojna jest nową krucyatą ; cesarz, królowie ,wicekrólowie ,książęta udzielni, arcybiskupi ,wszystko to się zwala na nasze biedne Księstwo ,nie pytając ,czy nam to miło ,czy niemiło ; a co wcale niemiło ,to to jest ,że kto tu zjedzie ,zaraz chce u nas rządzić ...Cesarz jest w Osterodzie ;już tu stanowczo nie przyjedzie ,a jednak wszystkie przygotowania są poczynione na jego przyjęcie. Za kilka dni będę ci mogła wytłumaczyć ,co ma tu do roboty święty arcybiskup ,bo dotąd nikt jeszcze tego nie wie . Dziś ma być przyjętym przez Radę Stanu . Mówią ,że ma tam zasiąść i rządzić w imieniu Napoleona... Nasi już nad granicą . Co dzień oczekujemy wojny, jak wybuchu wulkana ,i od dnia do dnia się zwleka... Oby Bóg miał litość nad nami"

Oto dowód z prostego listu na tajemnicę ściśle zachowywaną przez organizatorów Konfederacji Generalnej . Misterny plan do końca został zachowany w tajemnicy ,bowiem opinia w Warszawie mogła się tylko domyślać .

A osoba duchownego , nie polityka ani wojskowego zdumiała opinię publiczną , domyślano się tylko wpływu jaki mógł mieć abp Malines na polskich duchownych dla zjednania opornych konserwatywnych warstw w tym duchowieństwa.

Znów "Kozietulski i Inni ''

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przepiękny wiersz , jak widać Polacy nie tylko do wojaczki się nadawali jak mawiał sam Cesarz. Naprawdę oddaje jak powiedziałeś klimat zawiedzenia i braku nadziei na spełnienie obietnic.

Poprosimy o jeszcze jeden lub dwa jeśli łaska.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Poprosimy o jeszcze jeden lub dwa jeśli łaska.

Zatem wedle prośby. :)

Tym razem mniej znany (zarazem i mniej doskonały poetycko od dwóch poprzednich) wiersz W dzień 15 sierpnia roku 1809 w Krakowie Wincentego Turskiego (1772-1837).

Tam, skąd Polak na wszystkie słynął świata strony,

Osiadł orzeł dwugłowy i rozpostarł szpony.

Wsławionemu stolicą własnych królów miastu

Wtłaczał jarzmo niewoli od lat kilkunastu.

Wrzała w sercach wolności żądza zbyt tłumiona,

Wznoszono, lecz łańcuchem ściśnione, ramiona,

Były chęci, nikt nie mógł dopiąć przedsięwzięcia.

Wtem wielki Napoleon przeznaczył nam księcia,

Który odwagę mierząc z najeźdźców ogromem,

Z rąk Polaków miotnionym pokonał ich gromem.

Utkwił Orła Złotego w miejscu czarnych znaków

I zgubą zagrożonych ocalił rodaków.

Niczym w swoich uczuciach naród nie znękany,

W hartowne groty zmienia strzaskane kajdany.

A najlepsze z uczynkiem połączywszy chęci,

Solennie zbawcy swego uroczystość święci.

Oto noc ciemna w jasny dzisiaj dzień zmieniona,

Wszędzie słychać wielbioną cześć Napoleona,

Błyszczą ogniem szacunku ozdobne ulice,

Łzy radości zlewają Polakowi lice,

Huczą działa, a ludu całego odgłosy

Wznoszą najdroższe imię w zdumiałe niebiosy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 27.07.2009 o 11:39, ether napisał:

Oto utwór Kazimierza Brodzińskiego Żołnierz nad rzeką Moskwą w r. 1812, uczestnika kampanii rosyjskiej. Autor zanotował na rękopisie robione nad rzeką Moskwą, d. 5 października r. 1812 (początkowo nadał wierszowi tytuł Brzozy). Było to więc krótko przed rozpoczęciem odwrotu z Rosji. W wierszu widać wpływ niedawnej śmierci przyjaciela Brodzińskiego, Wincentego Gozdawy Reklewskiego, także poety. Zmarł on niedługo po bitwie pod Borodino w lazarecie.

 

Jeśli utwór w całości skreślony został 5 października to jeszcze nie mogło w nim być wpływów śmierci Reklewskiego, ten miał zemrzeć dopiero pod koniec tego miesiąca. Kilka lat wcześniej Brodziński (zresztą i Koźmian - również) nie miał takiego nastroju i wątpliwości w swej "Odzie pisał:

"Niech żyie Napoleon! wołay ludzie tkliwy,

Niech żyje po tysiąc lat! (kto z nas będzie żywy),

Niechay Polak ostatni z tym czuciem umiera,

A hasło: N a p o I e o n! niech mu usta zwiera".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz