Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Andreas

Flensburg 1945r.

Rekomendowane odpowiedzi

pacam   

Dönitz nie był święty, wbrew temu co zdajecie się sądzić. Niezależnie od tego, czy uzasadnione były oskarżenia o inspirowanie mordowania alianckich rozbitków. Dönitz był jednym z najbardziej zaufanych ludzi Hitlera, "dziedziczył" po nim władzę przecież nie za piękne oczy, tylko dlatego że we wszystkim się z Hitlerem zgadzał. A jego wpływy na Hitlera były największe właśnie u schyłku wojny, ale o ile wiadomo, palcem nie kiwnął w sprawie zbrodniczych rozkazów Führera. Spośród najwyższych niemieckich dowódców, przynajmniej tych nie należących do NSDAP, to właśnie on najgorliwiej podzielał przekonania Hitlera w kwestii Żydów, albo podporządkowania sił zbrojnych ideałom i strukturom nazistowskim.

Zaliczanie Jodla w poczet najlepszych niemieckich dowódców to już w ogóle karykatura...

A co do losów rządu ze Flensburga, to dobrze się stało, że Brytyjczycy w końcu go zwinęli i zapakowali za kratki. II wojna światowa była przez aliantów toczona pod sztandarami zmuszenia Osi do całkowitej i bezwarunkowej kapitulacji, tak aby nie powtórzyła się historia I wojny światowej i wypadków kolejnych. Aby nie było w przyszłości podniesienia się Niemiec, Włoch i Japonii znów z bronią w ręku, aby nie powtórzył się mit o ciosie w plecy, aby przemeblować wrogie mocarstwa tak, że raz na zawsze przestaną być zagrożeniem dla światowego pokoju. I właśnie dzięki takiej determinacji, ani Niemcy, ani Japonia, ani Włochy po II wojnie światowej nie sprawiły, że ludzie znów musieliby ginąć na frontach- i nie sprawią tego w przewidywalnej przyszłości. Postępowanie takie jak bawienie się w postfaszystowskie rządy, tworzone przez grube ryby czasów hitlerowskich, byłoby zachętą dla Niemiec, aby poszli w ślady własne i własnych ojców z roku 1918 i kolejnych. Prędzej czy później mielibyśmy III wojnę światową, znów z Niemcami i/lub Japonią przeciwko wolnemu światu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Andreas   
Niezależnie od tego, czy uzasadnione były oskarżenia o inspirowanie mordowania alianckich rozbitków.

Bo były nieuzasadnione.

Proszę o jakieś konkretne dowody, poza samowolną decyzją Ecka, że Kriegsmarine dokonała jakiegokolwiek mordu na alianckich marynarzach z rozkazu Doenitza.

palcem nie kiwnął w sprawie zbrodniczych rozkazów Führera.

Poza tym, że Kriegsmarine dawała schronienie nie tylko pół-Żydom, ale i Żydom, za pełną wiedzą i zgodą Doenitza.

to właśnie on najgorliwiej podzielał przekonania Hitlera w kwestii Żydów, albo podporządkowania sił zbrojnych ideałom i strukturom nazistowskim.

Bzdura. Wyżej napisane dlaczego.

Co do reszty wypowiedzi... czy ja wiem? Moim zdaniem istnienie rządu Doenitza byłoby na rękę, gdyby doszło do III WŚ, przeciwko ZSRR. Potem prawdopodobnie przestałby być ten rząd potrzebny, albo zostałby mocno zdenazyfikowany (czyt. brak SS, Gestapo etc.).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bzdura... niżej napisano dlaczego:

w najbliższym otoczeniu Hitlera przez długi czas egzystowała żydowska kucharka (jego osobista) i jego żydowski szofer, z pełną świadomością führera co do ich pochodzenia. Zatem zdaniem Andreasa należy zrekapitulować dotychczas istniejący pogląd o zbrodniczej działalności Hitlera względem Żydów.

Baa... w III Rzeszy nie było instytucji czy formacji gdzie nie można by znaleźć Żydów (włącznie z RSHA), zatem idąc tropem myśli Andreasa należy między bajki włożyć opinie o antysemityzmie w ówczesnej Rzeszy.

Hmmm...pytanie nr 1:jakie zbrodnie popełnił Doenitz? Jak zbrodnie popełnili inni? Przyznam szczerze, żadnego z nich nie kojarzę w działalności nazistowskiej, poza kilkoma, jak Speer, Himmler, Doenitz, Rosenberg i von Krosigk. Doenitz szukal takich ludzi, którzy nie byli zbyt powiązani z nazistami

(...)

To źle kojarzysz, chyba że dla ciebie członkostwo w NSDAP nie jest działalnością nazistowską.

Doenitz rozwiązxał sam NSDAP, odcinając się od nazistowskiej przeszłości

(...)

Gdyby jeszcze się chciał pozbyć ludzi związanych z NSDAP a wchodzących do jego rządu, to... zostałby mu się tylko jeden z nich.

Skład nie był taki jak w testamencie. Z testamentu byli tylko Donitz i Speer. Reszta albo gryzła ziemię albo się chowała. Donitz odżegnał się od polityki Hitlera: rozwiązał NSDAP, zerwał kontakty z nazistami, w rządzie stanowiska mieli tylko ci, którzy nie byli bezpośrednio związani z reżimem. Nie wiem tylko, jaki był jego stosunek do KL.

Mhmmm...

osoba będąca m.in. przewodniczącym Trybunału Ludowego, ministrem sprawiedliwości czy wreszcie posiadająca stopień SS-Brigadeführera twym zdaniem nie zalicza się do grupy określonej jako: "ci, którzy nie byli bezpośrednio związani z reżimem"?

Ciekawe.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Andreas   
atem zdaniem Andreasa należy zrekapitulować dotychczas istniejący pogląd o zbrodniczej działalności Hitlera względem Żydów.

Ale, mimo wszystko, to nie jest to samo, co osoby pochodzenia żydowskiego w Kriegsmarine. Z tego, co wiem, to był swego rodzaju dla nich azyl orzed KL.

Z drugiej zaś strony, Doenitz w swoim rządzie nie chciał widzieć byłych dygnitarzy SS czy aparatu bezpieczeństwa, co znalazło swe odbicie w odmowie wobec Reichsführera.

zatem idąc tropem myśli Andreasa należy między bajki włożyć opinie o antysemityzmie w ówczesnej Rzeszy.

Ja tego nie powiedziałem, wtykasz mi to w usta.

To źle kojarzysz, chyba że dla ciebie członkostwo w NSDAP nie jest działalnością nazistowską.

Pytasz mnie o wypowiedź sprzed ponad trzech lat? :P Trochę powagi.

Ale jeśli już: miałem raczej na myśli to, że Doenitz nie był obciążony zbrodniami, jak pozostali dygnitarze III Rzeszy.

Gdyby jeszcze się chciał pozbyć ludzi związanych z NSDAP a wchodzących do jego rządu, to... zostałby mu się tylko jeden z nich.

Pytanie: czy w ówczesnych Niemczech byli jacykolwiek ludzie, którzy nie byli w NSDAP, a mogliby zasiąść w rządzie Doenitza? Nie pytam o przypadkowych ludzi z ulicy, tylko o ludzi z konkretnymi predyspozycjami do pełnienia funkcji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pytanie: czy w ówczesnych Niemczech byli jacykolwiek ludzie, którzy nie byli w NSDAP, a mogliby zasiąść w rządzie Doenitza? Nie pytam o przypadkowych ludzi z ulicy, tylko o ludzi z konkretnymi predyspozycjami do pełnienia funkcji.

Byli :

http://pl.wikipedia.org/wiki/Konrad_Adenauer

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To żeby nie było, że komentuję wypowiedź sprzed trzech lat...

(...)

Z drugiej zaś strony, Doenitz w swoim rządzie nie chciał widzieć byłych dygnitarzy SS czy aparatu bezpieczeństwa, co znalazło swe odbicie w odmowie wobec Reichsführera.

(...)

Tak po prawdzie to miał ich trzech: jednego SS-Brigadeführera i dwóch Obergruppenführerów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
pacam   
to właśnie on najgorliwiej podzielał przekonania Hitlera w kwestii Żydów' date=' albo podporządkowania sił zbrojnych ideałom i strukturom nazistowskim.[/quote']

Bzdura. Wyżej napisane dlaczego.

Oto, co miał w tej sprawie do powiedzenia sam Dönitz:

Gadanie, że oficer powinien być apolityczny, to czysta bzdura. Cały korpus oficerski powinien być tak wychowany, aby czuł współodpowiedzialność za całe narodowosocjalistyczne państwo.

Facet był u schyłku wojny najbardziej zaufanym i najwierniejszym poplecznikiem Hitlera i popierał go we wszystkim. Niezależnie czy chodziło o Żydów, o wojnę do końca, czy o terror wobec niepewnych współobywateli. Właśnie dlatego Hitler wybrał go na swego następcę.

Doenitz w swoim rządzie nie chciał widzieć byłych dygnitarzy SS czy aparatu bezpieczeństwa

Tylko dlatego, że zmniejszało to jego szanse w rozmowach z aliantami. Jakoś wcześniej kumplował się z nimi bez zbędnego skrępowania.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.