• Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/16

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/16

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
dzionga

Noc długich noży...

21 postów w tym temacie

Coś tu nie tak. Utworzenie Geheime Staatspolizei, czyli Gestapo, wiąże się z dojściem nazistów do władzy. Gdy 30 stycznia 1933 roku Hitler został kanclerzem, Goering otrzymał stanowisko ministra spraw wewnętrznych Prus i rozpoczął tworzenie tam Gestapo.
Odnośna ustawa ukazała się 26 kwietnia 1933 roku i właściwie ten dzień można uznać za datę jego utworzenia, chociaż nie wiem czy od razu się tak nazywało. W 1934 roku, po modyfikacji konstytucji weimarskiej, zlikwidowana została samodzielność Prus i w związku z tym Goering był zmuszony podporządkować Gestapo, Himmlerowi. 10 kwietnia 1934 roku zebrał wszystkich najważniejszych jego szefów i oświadczył, że przekazuje władzę nad nim Himmlerowi. Oficjalne przekazanie nastąpiło trochę później. W ten sposób Gestapo stało się służbą ogólnopaństwową.

Faktycznie coś tu nie tak , będę wdzięczny za cytaty z ww prac :

To wszystko napisałem na podstawie książki Andre Brissaud „Historia Nazistowskich Tajnych Służb”, ale sprawdziłem w Googlach i wszystko się zgadza.

Jest to bowiem bzdura , 26 kwietnia 1933 powstało , coś zupelnie innego Geheimes Staatspolizeiamt nie gestapo .

I koniec nie mam zamiaru kopać się z koniem , czyli odpisywać na podobne bzdury więcej .

Ende .

Edytowane przez lancaster
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dnia 9.10.2008 o 18:43, dzionga napisał:

Dokładniej był to 3 lipca i chodziło o "obronę konieczną" państwa (bo Hitler stwierdził, że Roehm przygotowywał zamach stanu i zamach na życie Hitlera). Potem Reichstag (najdrożej opłacany chór świata) wręcz podziękował za to Hitlerowi...

Dziś nie pamiętam w której to książce Przemysława Słowińskiego spotkałem się z informacja że Goering i Himmler nakłonili Hitlera  do

rozprawy z Ernstem Roehmem i jego organizacją. Wcześniej w tym celu Heydrich sfabrykował dowody na to że celem Roehma jest zamach stanu on sam zaś na ten cel otrzymał pieniądze od Francuzów. Hitler uwierzył w "dowody" a przy okazji usunął kilku swoich politycznych rywali. W pewnym sensie można tez powiedzieć że Herydrich był od "zadań specjalnych" bo jak mnie pamięć nie myli

on później stał za prowokacja gliwicką.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 5.04.2017 o 07:45, kszyrztoff napisał:

Dziś nie pamiętam w której to książce Przemysława Słowińskiego spotkałem się z informacja że Goering i Himmler nakłonili Hitlera  do

rozprawy z Ernstem Roehmem i jego organizacją.

 

 Możliwe że Roehm rzeczywiście przygotowywał próbę puczu. W SA często mówiło się o „drugiej rewolucji”. Według francuskiego historyka Gilles Perrault przebieg wydarzeń był  następujący (z grubsza):

Otóż w SA było wielu rewolucjonistów nienawidzących kapitalistów i zawodowej kadry oficerskiej wywodzącej się z czasów cesarskich. Chcieli ich pousuwać i utworzyć coś podobnego do tego, co uczynił Stalin w Rosji: czyli podporządkować armię partii, zatem SA, i utworzyć coś w rodzaju czy to Armii Czerwonej, czy też czegoś w rodzaju milicji ludowej na czele której stanąłby sam Roehm. Grupa oficerów „starej cesarskiej szkoły” z Reichswehry źle to oczywiście widziała. Ich przywódcą był szef gabinetu w ministerstwie wojny von Reichenau. Goering, twórca Gestapo był temu również przeciwny.

 

Na początku 1934 roku doszło jednak do kompromisu. Minister obrony Blomberg i Roehm podpisali układ na mocy którego Reichswehra została uznana za  jedyną oficjalną siłę zbrojną Rzeszy natomiast SA przejęła szkolenie wojskowe i oddziały rezerwy.

Roehm podpisał to bardzo niechętnie i we własnym gronie wyrażał swe oburzenie że musiał to podpisać. O tym jego oburzeniu generał Victor Lutze doniósł Hitlerowi. Dowiedział się o tym również Reichenau no i oczywiście Heydrich (możliwe zresztą że to on wszystko zainspirował). Obaj zawarli porozumienie przeciw Roehmowi. W kwietniu 1934 roku Goering, Reichenau, Himmler i Heydrich zgodnie uznali że Roehm zmierza do puczu i postanowili się go pozbyć. SD Heydricha, czyli wywiad SS, od pewnego czasu zbierało już informacje w tej sprawie. Zaczęto ustalać listę przyszłych ofiar. Oddziałom SS  na czele których stał Himmler, Reichenau udostępnił koszary, broń, środki transportu. Goering przekazał Himmlerowi Gestapo. Wkrótce potem Himmler i szef jego wywiadu, czyli SD, Heydrich, przenieśli się ze swym sztabem z Monachium do Berlina. Całe SS zostało postawione w stan gotowości.

 

W maju 1934r doszło do tajnego spotkania Hitlera z Roehmem. Rozmowa trwała 5 godzin i obaj zdecydowali że należy na później odłożyć rozstrzygnięcie konfliktu SA z Reichschwehrą. Umówiono się, że od 1 czerwca Roehm wyśle swoich ludzi na urlop a w lipcu się wróci do sprawy. Urlopowanie swych ludzi Roehm rozpoczął już nazajutrz. Heydrich się dowiedział o tych ustaleniach i bardzo go to zaalarmowało. Przeciwnicy Roehma rozpoczęli przygotowania.

8 czerwca 1934r Roehm we wszystkich gazetach zamieścił komunikat, w którym oświadczał, że wszyscy wrogowie SA otrzymają stosowną zapłatę i że jeżeli ktoś myśli, że członkowie SA nie wrócą ze swych urlopów, to się myli. Sytuacja stawała się coraz bardziej napięta. 

Takie było tło wydarzeń do których doszło 30 czerwca. Hitler chciał ocalić Roehma ale mu się to nie udało. Jakieś intrygi obcych wywiadów były pewnie możliwe. Jednak czasem można odnieść wrażenie że Hitler po prostu zdradził Roehma. W końcu swą karierę polityczną zaczynał jako agent Reishwehry i to mogło u niego zaważyć.

 

W pewnym sensie można tez powiedzieć że Herydrich był od "zadań specjalnych" bo jak mnie pamięć nie myli on później stał za prowokacja gliwicką.

 

Heydrich był szefem SD. Zaczął od zbierania danych o nazistowskich dygnitarzach i miał o tym spore archiwum. Każdy nazistowski dygnitarz miał swoich szpiegów, którzy często szpiegowali rywali. Duża częśc raportów trafiała do archiwum SD, które z czasem zaczęło dysponować również własną agenturą. To Heydrich stał za prowokacją gliwicką. Jej bezpośrednim wykonawcą był jego oficer, Naujock. 

 

Edytowane przez euklides
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
8 godzin temu, euklides napisał:

O tym jego oburzeniu generał Victor Lutze doniósł Hitlerowi

 

Dla porządku, Lutze nie był generałem.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 godzinę temu, secesjonista napisał:

 

(...) Lutze nie był generałem.

 

Autor określa go jako generał. W googlach jest określony jako obergruppenfuhrer SA, czyli wynikałoby że generał. Po usunięciu Roehma został szefem sztabu SA.

 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie wynikałoby.

Nie był generałem, organizacja paramilitarna, jaką było SA to jednak nie Wehrmacht czy Waffen SS. Miał wówczas stopień Obergruppenführera SA, co jest odpowiednikiem generała broni w Wehrmachcie. A euklides nie nazwał go: "generałem SA" tylko: "generałem" bez dookreśleniajakiej formacji, co jest jednak mylące. Równie dobrze można pisać zamiast komandor - pułkownik.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz