• Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/16

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/16

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Gnome

Narodowe Siły Zbrojne

24 postów w tym temacie

No dobra, ale co to była za jednosttka, w którą uderzyła Brygada?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Brygada Świetokrzyska uderzyła 5 maja na jakąs stacjonującą w pobliżu jednostke niemiecką. Ja się pytam jaka to jednostka. W jednych źródle piszą, że byl to obóz koncentracyjny, w drugich-jednostka wojskowa.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

riv napisał/a:

Nie ewakuowana, ale wycofała się przy neutralności Niemców i nie w głąb Rzeczy a do Czech, gdzie nawiązała wspólpracę z CzeskimRuchem Oporu
.

O nie to kpt.Herbert Jura"Tom" oficer do zadań specjalnych w sztabie BŚ NSZ prowadząc rozmowy z ministrem szkolnictwa i oświaty rządu Protektoratu Czech i Moraw płk.Emanuelem Morawcem współtwórcą Czeskiej Ligi przeciw Bolszewizmowi i Czeskiego Związku Wojskowego, posiadającym honorowe członkowstwo w SS rozmawiał z Czeskim Ruchem Oporu

ps. tym samym ruchem oporu który był bardzo słaby i zdominowany przez komunistów

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

NSZ w swoim programie politycznym miały Polskę jako katolickie państwo wyznaniowe, co oceniam negatywnie.

Tych NSZ-owców, którzy wiosną 1944 scalili się z AK, oceniam pozytywnie, bo AK była główną siłą walczącą z hitlerowcami w czasie okupacji. Jednak takich jak Otmar Wawrzkowicz "Oleś", tych, którzy byli przeciwni scaleniu z AK, a później zamordowali komendanta NSZ Stanisława Nakoniecznikoffa-Klukowskiego, a później Władysława Pacholczyka, oceniam zdecydowanie negatywnie i potępiam (Wawrzkowicz był związany z ONR-em, a ja tego środowiska nie trawię). Oczywiście potępiam również Herberta Jurę-Junga "Toma", agenta gestapo.

Charakterystyczne, że z Niemcami walczyli niemal wyłącznie ci NSZ-owcy, którzy wcześniej byli w AK (i którzy później przeszli do AK w ramach akcji scaleniowej). Większość NSZ-owców nie walczyła z Niemcami, tylko z oddziałami GL-AL. A niektórzy mordowali również BCh-owców.

No i znamienne, że NSZ jako jedyna polska formacja partyzancka nie brała udziału w bitwie w Puszczy Solskiej i Lasach Janowskich.

Edytowane przez Fingolfin
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

(...)Po zakończeniu działań wojennych Brygada stacjonowała w miejscowości Vsekary.

15 sierpnia, po porozumieniu z dowódcą amerykańskiej 3 Armii gen. Pattonem, Brygada została przetransportowana do Karsfeld w okolicy Dachau. Tam powstał projekt wykorzystania jej do formowania kompanii wartowniczych.

Faktycznie Kompanie wartownicze powstały. Nosiły mundury amerykańskie farbowane na czarno.

(...)

Pierwszy oddział wartowniczy na obszarze Niemiec powstał na terenach pod zarządem 7. Armii USA, na terenie jenieckiego Polskiego Zgrupowania Wojskowego (PWX Camp 1) w Mannheim-Käfertal 16 maja 1945 r., liczył około 800 osób i otrzymał nazwę 7555. Labor Service Company (LSCo) i miał za zadanie pilnowanie jeńców w Mannheim-Rheinau.

Co do Brygady Świętokrzyskiej to organizowała ona oddziały na terenie podległym 3. Armii USA wiosną 1946 r., na swych poligonach w Karlsfeld, Marsfeld, Erlangen i Fürsenfeldbruck. Najprawdopodobniej wystawiła około 36 kompanii.

/"Rozkazy dzienne Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych - I Grupy Kompanii Wartowniczych" oprac. C. Brzoza, tenże: "Brygadowe kompanie wartownicze w latach 1945-1946", "Prace Komisji Historii Wojen i Wojskowości" 2009, t. 5, s. 165-200/

(...)

Faktycznie Kompanie wartownicze powstały. Nosiły mundury amerykańskie farbowane na czarno.

(...)

Trochę to nieprecyzyjne...

"W kwietniu 1946 r. wydano zakaz salutowania i noszenia jakichkolwiek odznak okreslajacych stopień wojskowy. Zarządzenie okazało się jednak niepraktyczne, stąd w czerwcu 1946 r. wprowadzono inne oznaczenia oficerskie i podoficerskie w oddziałach wartowniczych i technicznych - tarczę na ramieniu koloru białego i czerwonego z numerem kompanii. Z tego samego powodu przefarbowano zielone mundury na granatowe(...)

Wówczas granatowe mundury z literami "WP" [ang. war prisoners] na plecach nosili Niemcy, zatem zmiana koloru mundurów nie mogła podobać się Polakom"

/M. Mazanek-Wilczyńska "Mundury niech będą granatowe, byle serca pozostały polskie - Polacy w oddziałach pomocniczych przy armii amerykańskiej w Niemczech w latach 1947-1990", w: "Polskie Oddziały Wartownicze przy armii amerykańskiej w latach 1945-1989" red. M. Mazanek-Wilczyńska, P. Skubisz i H. Walczak, Szczecin 2011, s. 141, szerzej: "Dziesięciolecie Polskich Oddziałów Wartowniczych przy armii amerykańskiej w Europie 1945-1955", Mannhenim 1955/

(...)

Znany niemiecki historyk specjalizujący się w historii najnowszej, prof. Guido Knopp w książce „SS przestroga historii” (Die SS eine Warnung der Geschichte) omawiając działalność powojennych organizacji b. esesmanów podaje osobliwą ciekawostkę: „[...] W tajnym piśmie żandarmerii amerykańskiej do centrali wywiadu w Europie czytamy: >>Grupa byłych esesmanów i spadochroniarzy założyła nielegalną organizację pod dowództwem Otto Skorzenny’ego. Według wiarygodnych źródeł ich kwatera główna znajduje się w Tyrolu, w Austrii. Organizacja ma dwa cele: pierwszy to aktywny opór przeciw bolszewizmowi, drugi – doprowadzenie do ewakuacji zachodnich sił okupacyjnych<<. 20 stycznia 1947 roku tajny agent poinformował w swoim raporcie o istnieniu ODESSY: >>Przywódcą tej grupy jest Otto Skorzenny, który kieruje jej działalnością z obozu w Dachau, gdzie został internowany. Polscy strażnicy pomagają wyjść na zewnątrz osobom, którym Skorzenny wydaje rozkazy<<.”

Polscy strażnicy! Czyli regulowanie starych zobowiązań.

Ów znany historyk (zresztą tak naprawdę uzyskał w 1975 r. na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu w Würzburgu tytuł doktora filozofii za dysertację o SPD i USPD) wielokrotnie został zmiażdżony przez prasę i innych historyków za mijanie się z faktami i podkoloryzowanie relacji i interpretacji.

Jego wpadki z imieniem przyrodniego brata Hitlera Aloisa, czy nieznajomość powodów rezygnacji z nadania Hitlerowi tytułu profesorskiego w 1932 r. przez rząd krajowy w Brunszwicku, czy kwestia przyznania niemieckiego obywatelstwa przez nominację na wyższego radcę stanu przy Landeskultur- und Vermessunsamt gdzie ów profesor się całkiem pogubił...

"Teraz wszystko się ze sobą miesza, nie tylko fikcja i dokumentacja, tekst czy muzyka, ale także linearyzm dokumentacji narracji (..) Producenci tych audycji powinni mówić o udziałach na rynku, oglądalności, zasięgu i robieniu zamieszania; ale powinni milczeć w sprawie historycznego oświecenia"

/podkreślenie - własne, tyle Frank Schirrmacher o cyklu "Hitler - eine Bilaz" w "Frankfurter Allgemeine Zeitung" z 18 sierpnia 1998 r., cyklu którego reżyserem był G. Knopp/

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

(...)

Interesującym elementem ich historii są kontakty z Niemcami, a zwłaszcza z szefem Gestapo w Radomiu SS Hauptsturmfuhrerem Paulem Fuchsem. Na forum dws-u znalazłem pewien cytat z dzienników Franka: ... polski nacjonalistyczny ruch oporu (czytaj: NSZ) złożył na grobie pewnego Niemca (czytaj: Donata, dowódcy Gestapo w Opatowie) zamordowanego przez bandy bolszewickie (oddział GL "Sokół") wieniec z napisem "Poległ w walce ze wspólnym wrogiem"

Taka drobna uwaga, ów Fuchs nie był szefem radomskiej placówki gestapo (formalnie stał na czele referatu IIIc), szefami tej placówki byli: Wilhelm Bluhm i Lothar Wandel. Inna sprawa, że był na tyle energicznym funkcjonariuszem, że w zasadzie przejął kontrolę nad innymi referatami i często w swych działaniach pomijał swego przełożonego.

Owszem-współpraca cześci środowisk NSZ zwłaszcza kieleckich (ONRowskiej a w czasie wojny-Związku Jaszczurczego )zaczęła się w 1943 roku na tle antykomunistycznym zaś rozkwitnęła -gdy upadek hitleryzmu był tuż.Agentem Gestapo(a konkretnie Paula Fuchsa)był np szef wywiadu NSZ(wydziału II) ppłk NSZ Otmar Wawrzkowicz-potwierdzają to zachowane w Koblencji archiwalia niemieckie.

(...)

Zna ktoś szczegóły potwierdzające, że Wawrzkowicz był agentem Fuchsa?

Bo, że był zwolennikiem (w ostatnich latach wojny) współpracy z Niemcami to wiadomo, ale to nie czyni go agentem.

NSZ w swoim programie politycznym miały Polskę jako katolickie państwo wyznaniowe, co oceniam negatywnie.

(...)

Jakieś konkretne dokumenty względem tego państwa wyznaniowego?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 19.01.2008 o 18:38, Albinos napisał:

W marcu '44 część scaliła się z AK tworząc NSZ-AK a część pozostała "samodzielna" tworząc NSZ-ZJ

 

To NSZ-ZJ często nazywane było NSZ-ONR.

 

Dnia 19.01.2008 o 19:04, Wolf napisał:

Agentem Gestapo(a konkretnie Paula Fuchsa)był np szef wywiadu NSZ(wydziału II) ppłk NSZ Otmar Wawrzkowicz-potwierdzają to zachowane w Koblencji archiwalia niemieckie

 

A jakie potwierdzają? Jakoś wciąż, mego dawnego pytania: pozostaje one bez odpowiedzi.

 

Dnia 29.03.2008 o 23:31, Antek napisał:

Dowódcy NSZ nawiązywali wielokrotnie kontakty z Niemcami, a szczególnie ponurą postacią był agent Gestapo por. Hubert Jura („Tom”), dowódca oddz. NSZ „Sosna”.

 

Cóż, to że agent Gestapo utrzymuje kontakty z Niemcami - to chyba dość oczywiste, to że przez długi czas jego podwójna rola nie byłą znana kierownictwu NSZ - to też oczywiste. Jakby jakiś członek GL był agentem Gestapo, to oskarżenia kierowalibyśmy względem kierownictwa GL? Wielokrotnie nawiązywali - to fakt.

Tylko kiedy, gdzie i w jakich okolicznościach?

 

Dnia 7.08.2008 o 15:50, 1234 napisał:

Obóz w Holiszowie? Ani koncentracyjny, ani jednostka wojskowa.

 

Można długo dyskutować o typologii obozów, ja bym jednak uznał, że ta fila KL Flossenbürg miała jednak pewien charakter obozu koncentracyjnego. Jakby nie było, paradoksem jest, iż za wyzwolenie będących tam obywatelek radzieckich mieli siłom BŚ dziękować radzieccy oficerowie. No i mieli się jednak nie pohamować, zatem dwóch oficerów tych sił przy okazji podziękowań... uprowadzili.

/jak chce: J. Żaryn, ale to IPN-owski głos/

 

Dnia 26.03.2008 o 01:12, ak_2107 napisał:

Sa dziesiatki stron www o przewagach patriotow z Narodowych Sil Zbrojnych nad komuchami z GL, AL ....i innych (stosunkowo malo Sowjetow ukatrupili ).....kazdy martwy komunista to dobry komunista....rowniez, czy przede wszystkim dla Niemcow.

Kazdy nieprawomyslny (lewomyslny raczej) zlikwidowany przez patriotow z Narodowych

 

Cóż, źródło, jak źródło, atoli wydaje mi się iż nie należy przeceniać "materiałów historycznych" zgromadzonych na dziesiątkach "stron www". Może lepiej opierać się na materiale źródłowym i opracowaniach historyków - niezbyt poddających się koniunkturalnemu trendom politycznym? Istnieje też wiele opracowań historycznych o przewagach towarzyszy z GL/AL (fakt, iż głównie z pewnego okresu PRL), jak i traktujących o tym stron internetowych - mamy je traktować poważnie?

 

Dnia 26.03.2008 o 01:12, ak_2107 napisał:

Ewakuacja czy jak ktos woli wycofanie sie tych ponad 1000 chlopa z polskich lasow -

ramie w ramie z bohatersko walczaca Waffen - SS i Wehrmachtem

 

Problem w tym, iż nie wycofywali się "ramię w ramię". 

Znak toś szczegóły jak to jednostki BŚ wycofywały się w ten sposób?

 

Dnia 19.01.2008 o 19:04, Wolf napisał:

Dla Żyda lub Ukraińca -lepiej było NSZ nie spotkać czy to w okresie 1943-1944 czy już po wojnie....

 

Generalnie - tak, ale jakoś pewna ilość Żydów trafiła do tych oddziałów... i w nich walczyła, a nie była likwidowana.

 

Dnia 29.03.2008 o 23:31, Antek napisał:

Warto dodać, że w marcu 1945 r. ppłk. Marcinkowski („Jaxa”), zastępca dowódcy BŚ, wziął udział w zorganizowanej przez Niemców konferencji w Pradze, gdzie omawiano wraz z przedstawicielami faszystów rumuńskich i węgierskich kwestie ściślejszej współpracy z Niemcami.

 

Warto dodać, że nie tylko on (choćby osoba: Stefana Celichowskiego), warto też dodać, że Polacy spotkali się tam mniej więcej z tymi samymi osobami, co to spotkały się we Lwowie z metropolitą halicko-lwowskim Andrzejem hr. Szeptyckim. Z tym samym, któremu Armia Czerwona wystawiła asystę honorową przy pogrzebie.

Zatem, wówczas różnie to się układało...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz