Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Estera

Kto fascynował się Napoleonem? Kto go naśladował?

Rekomendowane odpowiedzi

Nikt inny mi się nie przypomina , ale było jeden Anglik (dziwne nie), zapaleniec i Napoleonofil, nie pamiętam jednak nazwiska.

(...)

Anglikiem i napoleonofilem był bez wątpienia autor "Ode to Napoleon Buonaparte", czyli George Byron. Już w latach szkolnych stawać miał w obronie popiersia Napoleona (będącego w jego posiadaniu) przed swymi kolegami. Byron miał do Napoleona tak namiętny stosunek, że obraził się nań (wedle Waldemara Łysiaka - jak kobieta) gdy ten abdykował. Dla "pogromcy" Napoleona - Wellingtona nie miał szacunku, powiadać miał o nim: "Łotr Wellington jest szczenięciem fortuny...".

Dodatkowo, od 1822 roku, Byron mógł używać inicjały jak jego idol: "NB", i jescze zapłacono mu za to 2500 funtów!

:B):

/za: W. Łysiak "Napoleon z nimi (Idea napoleońska w 'Panu Tadeuszu' i bonapartyzm wieszcza", "Poezja", nr 11/12, 1984/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W 1912 r. w walce o prezydenturę liczyli się: William Taft (będący wówczas urzędującym prezydentem), były prezydent Theodore Roosevelt i Thomas Woodrow Wilson. Taft znalazł się pomiędzy Rooseveltem z jego "nowym nacjonalizmem" a Wilsonem z "nową wolnością" i "drugą emancypacją", miał on wówczas powiedzieć, że w tym wyścigu tylko on jest konserwatystą. Co na tle jego konkurentów wydaje się być całkiem prawdziwym stwierdzeniem. Taft jak wiadomo nieszczególnie palił się do zasiadania w Białym Domu, bardziej nęcił go fotel w Sądzie Najwyższym. Jednym z powodów przyłączenia się do tej rywalizacji miała być jego ocena praktyki sprawowania władzy przez Teddy'ego, który często realizował różne programy nieszczególnie przejmując się przekraczaniem granic wyznaczonych przez prawo i oczekiwał, że sądy i prawodawcy go dogonią. Roosevelt w wielu swych przemówieniach mówił o sądach, które nie nadążają za nową rzeczywistością. Jeśli chodzi o konstytucję to Roosevelt miał o niej podobne mniemanie co Wilson, różnili się jedynie stylem: Wilson pisał uczone traktaty w których objaśniał dlaczego należy porzucić ślepe oddanie konstytucji a Roosevelt wręcz miał "ujeżdżać cały ten dokument" (jak ujął to Jonah Goldberg w "Lewicowym faszyzmie"). Taft miał wobec tego powiedzieć, iż: niecierpliwość Roosevelta z powodu tego, że prawo nie nadąża, upodobniała go do Napoleona ("... impatience with the delay of the law not unlike Napoleon").

/J.M. Cooper "The Warrior and the Priest: Woodrow Wilson and Theodore Roosevelt", Cambridge (Massachusetts) 1983, s. 150-151/

 

Swoją drogą, osoba Napoleona to chyba jedna z niewielu postaci do której porównanie może być wyrazem podziwu bądźprzygany. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
jancet   
W dniu 4.12.2019 o 10:18 AM, secesjonista napisał:

Swoją drogą, osoba Napoleona to chyba jedna z niewielu postaci do której porównanie może być wyrazem podziwu bądź przygany. 

 

I owszem, jednak pewne odnoszenie się do Napoleona, a często wręcz naśladownictwo, musiało towarzyszyć wszystkim naczelnym wodzom i przywódcom państw, prowadzących wojnę przez jakieś 100 lat po jego śmierci - minimum. Powód - w nowożytnej historii Europy nie znalazł się żaden inny wódz, który skupiłby w swym ręku taką potęgę. Trzeba by sięgnąć do Karola Wielkiego.

Chyba w każdej akademii wojskowej kampanie napoleońskie studiowano. Pewnie też studiowano kampanie Cezara, ale tu już dystans czasowy był wielki.

 

Może w drugiej połowie XIX wieku pojawił się godny konkurent - Bismarck, ale ten był przede wszystkim politykiem i administratorem, a w mniejszym stopniu - dowódcą.

 

Śmiało więc mogę powiedzieć, że tych, którzy w sposób mniej lub bardziej udany naśladowali jego sztukę wojenną były setki. A niektórzy dość wyraźnie naśladowali image Napoleona, a w szczególności usiłowali podobnymi środkami zbudować uwielbienie wśród żołnierzy, oficerów i generałów (kolejność nieprzypadkowa).

 

Z naszego podwórka przywołam gen. Jana Skrzyneckiego, naczelnego wodza od II do VIII 1831 roku podczas wojny polsko-rosyjskiej. Wprawdzie wyglądem zewnętrznym stanowił wręcz Napoleona przeciwieństwo -  był wysoki, postawny, przystojny, lubił blichtr, nosił piękne mundury, ozdobione błękitnym szalem etc. Ale podobnie jak Bonaparte fraternizował się z żołnierzami i oficerami, ucztował z generałami, wydawał relacje z walk na wzór napoleońskich biuletynów etc. etc. Budował generalicję z osób, bezwzględnie z nim związanych. Szkoda, że nie miał napoleońskiego talentu wojennego, choć osobiście uważam, że jego decyzje są nazbyt krytycznie oceniane przez współczesnych i potomnych.

 

Podobnie można powiedzieć o Piłsudskim. Jego szary mundur legionowej piechoty dobrze koresponduje z szarym płaszczem Napoleona bez dystynkcji. Ale ty nie chciałbym kontynuować, bo to nie moja działka.

 

Chciałbym natomiast odnieść się do opinii poprzedników sprzed lat na temat czy Napoleon chciał podbić całą Europę, a potem świat.

 

Hola hola. Europa ma 10,5 mln km kw. Z tego Rosja przed 1812 rokiem miała 5 mln, Skandynawia to 1 mln, Bałkany kolejne 0,5 mln, a na koniec 0,5 mln to UK i Portugalia. Dla Napoleona pozostaje 3,5 mln, czyli 1/3. Zakładając, że wojnę wygra i przywróci Polskę ze wschodnią granicą wzdłuż Dniepru i Dźwiny, powiedzmy władztwo Napoleona sięgnęłoby 4 mln km kw. Tak samo, jak nie podbił Austrii i Prus, tak samo nie podbijałby Rosji. Tym bardziej, że w jej przypadku mamy jeszcze z 10 mln km kw. Syberii.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.