• Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/16

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/16

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
kszyrztoff

Cyrankiewicz Józef

51 postów w tym temacie

Dnia 12.06.2017 o 07:43, secesjonista napisał:

To znaczy, że premier Polski stał się nim - z obaw przed szykanami??

Tak konkretnie - to w 1945 roku stanął na czele Polskiej Partii Socjalistycznej jako sekretarz generalny. W owej partii zaczynał działać jako nastolatek, choć nie była ona wówczas pupilem władzy. O okupacji nie wspomnę.  W lutym 1947 zaproponowano mu stanowisko premiera w rządzie, w którym władza należała do PPR. Nie za bardzo mogę sobie wyobrazić sytuację, w której odmawia. Naraziłoby to na szykany nie tylko jego, ale całą PPS.

 

Tak, w całej epoce realnego socjalizmu nie można było odmówić propozycji awansu. Nawet, jeśli się go nie chciało. Z tym, że nie mam pojęcia, czy Cyrankiewicz chciał zostać w 1947 roku premierem, czy nie.

 

Dnia 12.06.2017 o 07:43, secesjonista napisał:

To może inne pytanie: czy byłoby lepiej gdyby nikt nie popierał Stalina?

 

Wydawało mi się, Secesjonisto, że nie dyskutujemy w wątku "historia alternatywna". Byłoby bardzo fajnie, gdyby nikt nigdy nie poparł Stalina i zostałby on np. popem w jakiejś wsi. No ale Cyrankiewicz wszedł do polityki w epoce, gdy niejaki Stalin już rządził ZSRR oraz powiedzmy... zarządzał szeregiem innych państw, w tym Polski. Nie wydaje mi się, by Cyrankiewicz mógł cokolwiek w tej materii zmienić. Ani nikt inny.

 

Dnia 12.06.2017 o 07:43, secesjonista napisał:

To tylko jancet wskazuje na taką alternatywę: zbrodnia versus zasługa.

 

Ty tak serio, czy tylko dla jaj? Nie, no OK, nie będę Cię zmuszał do oglądania TVPiS. Ale gdybyś jednak tam zajrzał, to byś pewnie dostrzegł, że "nie tylko jancet".

Dnia 12.06.2017 o 07:43, secesjonista napisał:

Nie sądzę by Cyrankiewicz "zatrudnił" się jako Przewodniczący Rady Państwa z braku innego pracodawcy, innymi słowy: co innego majster stawiający dom a co innego premier stawiający nowy system polityczny.

 

Przewodniczącym Rady Państwa Cyrankiewicz został, będąc już w "odstawce". Serio uważasz, że w ówczesnych realiach mógł przebierać w propozycjach pracy?

 

Dnia 12.06.2017 o 07:43, secesjonista napisał:

To o Cyrankiewiczu?

Nie tylko, a nawet nie głównie.

Praca premiera na pewno jest ciężka, ale to, czy Cyrankiewicz wykonywał ją uczciwie, to już temat na bardzo poważną dyskusję. Czy to, co robił, robił z myślą o dobru Polski? A jeśli tak, to czy właściwie sobie to dobro przedstawiał? A jeśli nie, to czy realnie mógł mieć informacje, że należy postępować inaczej?

 

Myślę że ciężko pracował, żeby Polska była jak najmniej zła w historycznych realiach, w których żył.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dnia 11.06.2017 o 15:54, Bruno Wątpliwy napisał:

Wynika, już aż tak mało rozgarnięty nie jestem, poza tym Gregski nie jest chyba pozbawiony zdolności samodzielnego formułowania zdań (i ewentualnego zaprzeczania, jeżeli uważa, że został źle zrozumiany i jego zdaniem służba zawodowa w wojsku PRL wcale nie hańbiła).

Co prawda to już pełen offtop ale gwoli wyjaśnienia sytuacji.

 

Moje zdanie dotyczące zawodowej służby w LWP jest następujące:

Ludzie którzy przyszli ze Wschodu wraz z jednostkami LWP i po wojnie nie zdemobilizowali się ale  zdecydowali pozostać w wojsku musieli wiedzieć, że pomagają zniewolić swój kraj, jaki zbrodniczy ustrój wspierają i że służą obcym interesom. 

Trudno więc mi jest wykrzesać dla nich jakąś dozę sympatii czy szacunku.

W okresie późniejszym sytuacja może się nieco zmieniła. Dorosło pokolenie ludzi którzy nie widzieli innej Polski jak ta ludowa. Mogli więc przypuszczać, że służą Polsce.

Jednak.

Wiedza jaką wyniosłem z coponiedziałkowych  pogadanek w Studium Wojskowym przy Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni zagajanych przez Zastępcę Dowódcy do Spraw Politycznych wynikało, że LWP zerwało z burżuazyjną tradycją o apolityczności Armii i stoi na straży zdobyczy marksizmu-leninizmu.

 

Tak więc LWP było idealnym miejscem dla marksistów lub oportunistów.

W obu tych przypadkach nie widzę większych przesłanek do tego by kadrę zawodową darzyć jakimś głębszym szacunkiem.

 

"I to by było na tyle" jeśli chodzi o mój stosunek do kadry LWP.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 14.06.2017 o 22:47, jancet napisał:

W owej partii zaczynał działać jako nastolatek, choć nie była ona wówczas pupilem władzy.

 

A możemy poznać szczegóły tej nastoletniej działalności w szeregach PPS?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, gregski napisał:

(...)

Tak więc LWP było idealnym miejscem dla marksistów lub oportunistów.

W obu tych przypadkach nie widzę większych przesłanek do tego by kadrę zawodową darzyć jakimś głębszym szacunkiem.

(...)

 

Stwierdzenie arcyciekawe. Bo słyszy się również że stamtąd wywodzą się postkomunistyczni kapitaliści. Pożal się Boże kapitaliści, ale zawsze. Marksizm czy oportunizm wobec władzy ludowej z kapitalizmem nie miały nic wspólnego. 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A gdzie się słyszy?

Jest w stanie euklides zaprezentować nam dane o nadreprezentacji byłych wojskowych w biznesie?

 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Cieszę się, że zagadnienie egzegezy wypowiedzi Gregskiego zakończyła tzw. wykładnia autentyczna (czyli dokonana przez Autora). Jej treść powoduje, że nie widzę potrzeby weryfikowania moich wcześniejszych wypowiedzi.

Cytuj

To może inne pytanie: czy byłoby lepiej gdyby nikt nie popierał Stalina?

Muszę przyznać, że ta wypowiedź Secesjonisty sprawiła mi dużo radości. Stanowi bowiem przykład humoru, który uwielbiam.

Angielski, w stylu Monty Pythona. Aby nie być gołosłownym, skecz "pytonów" o tym, "Jak zlikwidować raz na zawsze plagę groźnych chorób" (cyt. za: Latający cyrk Monty Pythona. Tylko słowa, tłumaczenie: E. Gałązka-Salamon, Warszawa 2006, s. 69):

[Rzecz się dzieje w studio telewizyjnym, program "Jak to się robi"]

 

"Alan (JOHN) Cześć.

Noel (GRAHAM) Cześć.

Alan Tydzień temu pokazaliśmy wam, jak zostać ginekologiem. Tym razem w programie "Jak to robić" pokażemy, jak grać na flecie, jak rozszczepić jądro atomu, jak skonstruować most z dźwigarami skrzynkowymi i jak nawodnić Saharę w celu pozyskania nowych i rozległych terenów pod uprawy. Ale najpierw oddaję głos Jackie, która powie wam, jak zlikwidować nękające świat choroby zakaźne.

Jackie (ERIC) Czołem, Alan.

Alan Czołem, Jackie.

Jackie No cóż, na samym początku musisz zostać lekarzem i odkryć jakiś cudowny lek na jakąś przypadłość, a potem, kiedy środowisko medyczne zacznie cię naprawdę dostrzegać, możesz je śmiało pouczyć, co trzeba robić, i dopilnować, żeby zostało to zrobione tak jak trzeba - żeby na świecie już nigdy nie było chorób.

Alan Dzięki Jackie. Wspaniały pomysł. A teraz tajniki gry na flecie (sięga po leżący za nim instrument) Proszę bardzo. Tu się dmucha, a tu się przebiera palcami w lewo i w prawo.

Noel (GRAHAM) Bomba, bomba, Alan! Za tydzień pokażemy wam, jak doprowadzić do harmonijnego współżycia białych z czarnymi, natomiast Alan połączy się z nami z Moskwy, skąd przekaże informacje na temat tego, jak pojednać Rosjan z Chińczykami. Do zobaczenia za tydzień! Hej, hej!"

 

I kontynuacja skeczu, nieudolnego pióra Bruno W. (a co mi tam, Secesjonista może pisać scenariusze filmowe, to ja mogę trzy zdania skeczu):):

Bruno W. O tym jak Polacy powinni rozwiązać problem własnej bezsilności, w sytuacji, gdy ich kraj został oddany na niewiadomą ilość dziesięcioleci do radzieckiej strefy wpływów, a na pomoc skądkolwiek nie ma co liczyć i ogólnie o tym, jak uniknąć stalinizmu - opowie nam Secesjonista.

Secesjonista Sprawa jest prosta, wystarczy, że nikt nie będzie popierał Stalina.

Bruno W. Bomba, bomba, Secesjonisto!

 

Bardziej na poważnie, dosyć logiczne przypuszczenia, co by się stało, gdyby spełniło się (skądinąd nierealne) marzenie o tym, że nie byłoby w Polsce popierających nową władzę - można znaleźć w książce: P. Lipińskiego, Cyrankiewicz. Wieczny premier, Wyd. Czarne 2016. Ale przyjemność odszukania tego, jak i przeczytania samej książki (moim zdaniem wartościowej) pozostawiam już zainteresowanym. Hej, hej!

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz