Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
kszyrztoff

John Edgar Hoover

Rekomendowane odpowiedzi

W niczym to nie zaprzecza temu co napisał secesjonista. Proponuję napisać do RTL i poprosić ich by wskazali w hołdzie czyim korzeniom powstały instytucje jakie wskazałem, a mogę ich przedstawić znacznie więcej. Bo fakty przeczą  stwierdzeniu: "très peu utilisée en anglais", typowe francuskocentryczne myślenie. Dla euklidesa dowodem będzie to co napisali ludzie z RTL, choć istnieje szereg przykładów przeczących ich stwierdzeniu, dla mnie dowodem będą jednak fakty.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
euklides   

Przed chwilą znalazlem że pierwsza nazwa FBI brzmiała "Bureau of Investigation", po francusku zaś "Bureau d'Investigation", czyli prawie tak samo. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
euklides   
Dnia 7.05.2017 o 17:38, secesjonista napisał:

(...)

[Secret Service] Miała uprawnienia federalne: czy nie?

 

Nie wiem co to są te uprawnienia federalne. Szef Secret Service to pewnie ktoś taki jak w dawnej Polsce, Marszałek Wielki Koronny. Dbał o bezpieczeństwo monarchy i spokój w miejscu jego pobytu. Czyli pewnie Secret Service miala (i ma) uprawnienia wszędzie tam gdzie przebywa prezydent a przebywa tam gdzie ma na to ochotę i federalizm nie ma tu nic do rzeczy.  

 

By Marszałek Wielki Koronny mógł wykonywać swe obowiązki miał do dyspozycji straż marszałkowską. Istniał rownież specjalny sąd marszałkowski który sądzil w sprawach o naruszenie spokoju publicznego w miejscu pobytu monarchy i na milę wokoło. Na pewno byla to do pewnego stopnia służba specjalna przecież marszałek na pewno zbierał informacje by być pewnym że nie szykuje się jakiś zamach na króla i wątpię żeby chodzilo o informacje tylko z 1 mili.. 

 

Secret Service ma pewnie analogiczne zadania.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10.05.2017 o 11:37, euklides napisał:

Przed chwilą znalazlem że pierwsza nazwa FBI brzmiała "Bureau of Investigation", po francusku zaś "Bureau d'Investigation", czyli prawie tak samo. 

 

Tylko co z tych poszukiwań wynika? Wynika z nich, że "bureau" było czymś wyjątkowym w ówczesnej angielszczyźnie czy jednak nie? 

Z całym szacunkiem, ale szukanie analogii pomiędzy urzędem Marszałka Wielkiego Koronnego powstałym w XV w. a Szefem Secret Service w USA, która to służba powstała w drugiej połowie XIX wieku, nawet jak dla mnie przekracza granice akceptowalnego absurdu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10.05.2017 o 11:37, euklides napisał:

Przed chwilą znalazlem że pierwsza nazwa FBI brzmiała "Bureau of Investigation", po francusku zaś "Bureau d'Investigation", czyli prawie tak samo. 

 

Nie jest to prawdą.

Początkowo, to ów organ był "unnemed" i stosowano doń różne określenia.

"First, it had no name. In 1908 when Attorney General Charles Bonaparte created the entity that would become the FBI, he didn’t name it. He simply referred to it as a “special agent force” when announcing his work to Congress in the 1908 annual report. Finch, a chief examiner in the Department of Justice, was named its first leader.

Second, it was named the Bureau of Investigation but, sometimes, called the Division of Investigation. In 1909, Attorney General Wickersham formally named Bonaparte’s “force” the Bureau of Investigation (BOI). At the time, the Bureau had less than 70 employees. Over the next several years, the Bureau was also referred to as the Division of Investigation, but this title didn’t stick. Between 1913 and 1933, the Bureau remained the BOI. In 1933 it was named the United States Bureau of Investigation.

Third, and most confusingly, the Bureau became the Division of Investigation. In the spring of 1933, newly elected President Franklin Roosevelt reorganized the Department of Justice. This reorganization grew out of the end of Prohibition: in 1919, the 18th Amendment had outlawed the sale and manufacture of alcohol and enforced by the Treasury Department’s Bureau of Prohibition (BOP). In 1929, the BOP was transferred to the Justice Department from the Treasury Department. But what does this have to do with the FBI?

Well....in June 1933, President Roosevelt ordered the formation of a Division of Investigation composed of the Bureau of Investigation and the Bureau of Prohibition. Director Hoover—first named Director in 1924—was appointed Director of Investigation but also remained BOI Director. In the fall of 1933, the 18th Amendment was repealed and the Bureau of Prohibition withered and died. Its enforcement functions were ended or dispersed so its agents were transferred or fired; a small number became FBI agents.

Finally, the FBI. By default, the Bureau of Investigation had become the Division of Investigation. This was confusing as there were several “Divisions of Investigation” in the federal government then. Director Hoover, therefore, asked that his Division be given a distinctive name. Attorney General Cummings broached the issue with President Roosevelt and Congress, and they agreed. In the 1935 Department of Justice appropriation, Congress officially recognized the Division as the Federal Bureau of Investigation, the FBI. The name became effective on March 22, 1935, when the President signed the appropriation bill. We’ve been known under this name ever since".

/za: www.fbi.gov/

 

Zrekapitulujmy...

1. Nie jest prawdą, jak napisał początkowo euklides, że Charles Joseph Bonaparte był wnuczkiem Napoleona I, możemy poznać link do tej informacji?

1. Nie jest prawdą, że w XX wieku (a i wcześniej w XIX w.)  w nazwach amerykańskich instytucji słowo "bureau" "nie było dotąd praktykowane".  Połączone autorytety euklidesa i francuskiej telewizji RTL  nie przekonują mnie. Przekonują mnie w tym zakresie fakty - czyli istnienie wielu amerykańskich instytucji znanych co najmniej z XIX w. gdzie w ich nazewnictwie termin ów występuje.

2. Nie jest prawdą, że pierwsza nazwa brzmiała "Bureau of Investigation", jako że były stosowane różne nazwy. Z faktu jak nazywano daną instytucję nie można wyciągać wniosków co do jej pochodzenia i działania.

3. Nie ma żadnych dowodów by pan Bonaparte czerpał wzorce z Francji, jedynym dowodem jest... przekonanie euklidesa, że on tak by zrobił.

4. Nie jest prawdą, że przed powołaniem FBI nie było służby zdolnej do ścigania przestępców przekraczających granice poszczególnych stanów.

5. Nic nie wynika z faktu, że Secret Service została powołana w 1865 do łapania fałszerzy pieniędzy, zważywszy na szybkie rozszerzenie uprawnień tej służby z 1867 roku.

6. Nie ma żadnych zbieżności pomiędzy Secret Service a urzędem Marszałka Wielkiego Koronnego, nawet jeśli przyjąć (słuszny) argument, że ów marszałek zbierał informacje wybiegające poza obszar określony względem miejsca pobytu króla: "w okolicach circa circum na milę". Secret Service działało na terenie całego USA bez ograniczeń przestrzennych i bez związku z miejscem pobytu prezydenta.

 

Trochę jakby się słuchało przysłowiowe już Radio "Erewań"...

Dnia 7.05.2017 o 17:11, euklides napisał:

Jeżeli ma się w dość bliskiej rodzinie kilku cesarzy to pewnie zna się wszystkie tajniki rządzenia

 

A ilu z tych cesarzy żyło w 1908 roku? Możemy poznać ich dane biograficzne? Mógłby wytypować euklides te osoby związane z cesarzami francuskimi z którymi mógł korespondować Charles Bonaparte i poznawać tajniki rządzenia?

Kiedy pan Bonaparte miał osiemnaście lat, jego ojciec miał przed sobą rok życia, a dziadek nie żył od dziewięciu. Kiedy rozpoczął poważną karierę polityczną w rządzie USA był rok 1905, jego ojciec nie żył już od trzydziestu pięciu lat,  a jego dziadek nie żył od czterdziestu pięciu lat. To z kim się konsultował? Znane jest zestawienie jego korespondencji zgromadzone w Library of Congress jak często występują tam jego francuscy krewni?

Co do wpływów pana Bonaparte na ówczesne "FBI", to miał on na to... jakieś jedenaście miesięcy.

Zatem nie przeceniałbym jego wkładu...

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 18.03.2017 o 11:36 AM, euklides napisał:

Czytając Tocqueville'a można się dowiedzieć że w USA bardzo dużą rolę odgrywają sędziowie federalni

 

Można poprosić o cytat?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
euklides   
Godzinę temu, secesjonista napisał:

Można poprosić o cytat?

 

Nie mam pod ręką tej książki ale można sobie wystukać "Tocqueville Les Juges federaux" a tam można znaleźć mnóstwo odnośnych cytatów, choćby taki:

 Dans les mains des sept juges fédéraux reposent incessamment la paix, la prospérité, l’existence même de l’Union. Sans eux ; la constitution est une œuvre morte ; c’està eux qu’en appelle le pouvoir exécutif pour résister auxempiétements du corps législatif.

 

Tzn.

W rękach 7 sędziów federalnych cały czas spoczywa sprawa pokoju, dobrobytu a nawet istnienie Unii. Bez nich konstytucja jest martwa. To do nich odwołuje się władza wykonawcza kiedy musi stawić opór władzy ustawodawczej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 23.03.2017 o 9:51 AM, euklides napisał:

Pewne rzeczy są raczej powszechnie znane. O ile dobrze sobie przypominam to ojciec Kennedyego zbil majątek na handlu wódką podczas prohibicji, co nie mogło się obejść bez wiedzy Hoowera

 

O ile dobrze pamiętam opowieści szmuglerskich praktykach Josepha Patricka „Joe'ego już dawno obalono i obecnie są one powtarzane jedynie w kręgach zwolenników teorii spiskowych. Nie znaleziono dowodów by Hoover miał tego rodzaju "hak" na rodzinę Kennedych, nie znaleziono żadnych materiałów w archiwach FBI mogących potwierdzić związki członków tej rodziny z bootleggingiem. Richard Nixon miał specjalny zespół, którego zadaniem było wyszukiwanie haków na Kennedych, wiele znaleziono ale nic o handlu alkoholem w czasie prohibicji. Rzeczowe rozbicie tego mitu odnajdziemy w:

E.NicKenzie Lawson "Smugglers, Bootleggers, and Scofflaws: Prohibition and New York City"

D. Nawas "The Patriarch: The Remarkable Life and Turbulent Times of Joseph P. Kennedy".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.