• Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/16

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/16

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
secesjonista

O popularności żółtego koloru w XIX wieku

14 postów w tym temacie

Jest temat: forum.historia.org.pl - " O konotacjach "niebieskiego" w starożytności", a i o żółtym było wspominane: http://forum.historia.org.pl/topic/2506-zwiazki-frazeologiczne-a-historia/page__view__findpost__p__264477.

W biografii matki Winstona Churchilla, autor poczynił taką uwagę:

"Kolorem tamtych lat była żółć. Jedna z najbardziej popularnych powieści tego okresu nosiła tytuł 'Żółty aster', a jedne z najbardziej poczytnych tomików poezji - 'Le Cahier Jaune' ('Żółty notes'). Wykorzystując tę modę, Lane nazwał swój kwartalnik 'Yellow Book' ('Żółta książka')".

/R.G. Martin "Jennie Churchill. Skandalistka epoki", Warszawa 2007, s. 472/

Uwaga autora tyczy się lat dziewięćdziesiątych XIX wieku. Wzmiankowany zbiór poezji to dzieło wydane w 1892 r., autorstwa Arthura Christophera Bensona, a wspomniany "Żółty aster" to powieść Kathleen Mannington Hunt Caffyn pod tytułem "A Yellow Aster", wydana w 1894 r. pod pseudonimem "Iota". Kwartalnik Johna Lane'a (swój udział w jego wydawaniu mieli też Henry Harland czy Elkin Mathews) niezbyt miał długi żywot, wydawany był od 1894 do 1897 roku. Pismo te mogło zszokować typowego wiktoriańskiego czytelnika, zarówno podejmowaną tematyką jak i śmiałymi rysunkami, zwłaszcza autorstwa nieszczęsnego Aubreya Beardsleya. Ów rysownik zmarł młodo na gruźlicę, a swych przyjaciół prosił o to by zniszczyli jego "sprośne rysunki". Lane starał się cenzurować nadto śmiałą kreskę swego grafika, acz zdarzały mu się przeoczenia, wskutek czego nakład jednego z numerów zdecydował się nawet oddać w całości na przemiał. Pismo te pokazuje, że zasada "byle się mówiło...", nie zawsze się sprawdza. Po tym jak w londyńskich gazetach pojawiły się nagłówki, typu: "Oskar Wilde aresztowany z 'Yellow Book' pod pachą", pismo zaczęło podupadać. Tłumy wybijały okna w domu Lane'a, a kilku autorów zagroziło bojkotem oficyny wydawniczej Bodley Head, jeśli pismo nie przestanie publikować rysunków Beardsleya (ten ostatecznie odszedł do efemerydy literackiej "The Savoy") czy spróbuje wydać jakieś dzieło Wilde'a. Lane ustąpił, pismo przestało drukować odważne teksty, i z czasem przestało się wyróżniać.

W tekście "Introduction to the Yellow Nineties", autorzy Dennis Denisoff i Lorraine Janzen Kooistra cytują zdanie Goerge'a Holbrooka Jacksona z jego pracy "The Eighteen Nineties: A Review of Art and Ideas at the Close of the Nineteenth Century":

"It was newness in excelsis: novelty naked and unashamed. People were puzzled and shocked and delighted, and yellow became the colour of the hour, the symbol of the time-spirit. It was associated with all that was bizarre and queer in art and life, with all that was outrageously modern".

/dostępne na stronie: 1890s.ca; tamże numery rzeczonego pisma/

Żywotność pojęcia "żółta książka" była wówczas spora, po wydaniu pierwszego numeru "Anglo-Saxon Review" (w 1899 r.), jeden z recenzentów nazwał ten periodyk: "'Żółtą Książką' w dworskiej sukni i w kapciach".

Co zatem kryło się pod pojęciem żółtych pism?

Dlaczego w ówczesnej Francji literaturę zakazaną określano jako: "żółtą"?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To już co prawda wiek XX, atoli czemu Lenin wspominał o złej prasie: "żółtej" i "zielonej"?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nagrodę Pulitzera dostają twórcy literatury ambitnej.

Mało kto wie, że to jemu się przypisuje powstanie prasy mniej ambitnej.

Koncern prasowy Hearsta nie był dłużny.

No i powstała prasa brukowa.

Czyli pisanie o tym, że jedna pani drugiej pani wsadziła do odbytnicy

przestarzały sprzęt ogrodniczy i temu podobne "śmoje boje".

Się okazało że ludzie lubią to czytać, potem słuchać, a obecnie oglądać.

Skąd się to wzięło?

Od "Żółtego dzieciaka" w gazecie "New York World" Pulitzera.

Ot, taki żółty pasek był z komiksami i skandalami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A może podać poldas przykłady z tymi przestarzałymi ogrodniczymi sprzętami i odbytami?

Tak z cytatami...

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z tego co wiem to poldas ma za sobą funkcję Moderatora na forum, zatem wie co zalicza się do: pisania nie na temat.

I proszę się tej wiedzy trzymać, kolejne wpisy niezwiązane z tematem będą usuwane; i tu i w innych tematach.

secesjonista

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Poldas doskonale zdaje sobie z tego sprawę.

Problem polega na Secesjoniście i jego uporczywym usuwaniu analogii poldasa, związanych z tematem.

Kolor żółty w prasie  i nie tylko w niej jest mu znany.

Widzę że trzeba będzie tę wypowiedź skopiować na bardziej bezpieczną platformę i tam niech się Secesjonista wypowie.

Zapewniam że jego wypowiedzi nie będą usuwane.

 

Rzucam żółtą rękawicę - http://forum.historyk.eu/temat-zolty-kolor-w-literaturze-i-potocznych-skojarzeniach

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Być może zdziwię poldasa, ale jego analogie nie są nimi. Nie dość, że nie tyczą się zakreślonych ram czasowych, to nie ma żadnego związku pomiędzy płytą Beatlesów a prasą brukową i prasą doby rewolucji bolszewickiej. Tak jak nie ma związku "prasa różowa" doby wspomnianej rewolucji z ruchem gejowskim.  Ot, po prostu poldas wrzuca do tego tematu wszystko co mu się skojarzyło z tematyczną barwą - jak dla mnie chłam i spam. A już tak dla wiadomości poldasa - "żółte" gazety z czasów rewolucji bolszewickiej nie mają nic wspólnego z prasą brukową. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A poldas ma to pojmować jako prawdę objawioną.

Jaka "płyta Beatlesów"?

Że singiel? No dobra. Właściwie to też płyta.

Skoro Secesjonista uważa iż "wszystko", co się komuś skojarzyło z tematyczną barwą, a sprowadza się do jednej piosenki, to jak to nazwiemy?

Nadinterpretacją?

Tekst tejże piosenki.

A właściwie refren;

"My wszyscy żyjemy w żółtej łodzi podwodnej".

McCartney sobie wymyślił kolor na pstryknięcie palcami, czy też kierował się wcześniejszymi skojarzeniami?

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A to proszę udowodnić, że nawiązywał do XIX wieku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 28.05.2017 o 15:56, poldas napisał:

Skąd się to wzięło?

Od "Żółtego dzieciaka" w gazecie "New York World" Pulitzera

 

A jak się to ma do kolorów prasy doby rewolucyjnej Rosji?

Co ma postać do koloru stron danej gazety?!?

 

Dnia 28.05.2017 o 16:28, secesjonista napisał:

A może podać poldas przykłady z tymi przestarzałymi ogrodniczymi sprzętami i odbytami?

Tak z cytatami...

 

 

I wciąż czekam...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja też.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 28.05.2017 o 22:54, poldas napisał:

Jaka "płyta Beatlesów"?

 

Jak na polemistę to poldas ma bardzo słabą pamięć, otóż w tym temacie wstawił on nie wiedzieć po co odnośnik do piosenki Beatlesów "Yellow Submarine", co jako zupełnie niezwiązane z tematem - zostało usunięte. I tyle co do to pytań poldasa.

 

W przerwach przy spisywaniu swej biografii Johann Wolfgang von Goethe wydał dzieło w którym wyłożył własną teorię kolorów "Zur Farbenlehre" (Tubingen, 1810), w której "pokłócił" się z sir Izaakiem Newtonem. W tejże pracy autor "Urfausta" przy omawiania koloru żółtego poczynił taką uwagę, iż kolor ów na pewnych tkaniach (jak np. filc) daje nieprzyjemny efekt. I z koloru: honoru i radości staje się kolorem: awersji i hańby. A jako przykład podał wyróżnianie tym kolorem społeczności żydowskiej i żółte kapelusze (czy: nakrycie głowy) bankrutów.

Zna ktoś kontekst co do tych "kapeluszy"?

 

Czy na tę domniemaną popularność mogły mieć wpływ nowe pigmenty i ich zastosowanie w malarstwie? Typu: odmiany pigmentów na bazie kadmu (po odkryciu Friedrich Strohmeyera z 1817 r.), żółty strontowy, cynkowy, żółty cytrynowy (Barium Chromate) czy wreszcie zmitologizowany indyjski żółty. Po stronie malarzy wypada wspomnieć o Mallordzie Williamie Turnerze, o którym złośliwi krytycy powiadali, że jego dzieła zostały dotknięte żółtaczką.

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie jest zrozumiałą dla poldasa dezynwoltura Secesjonisty.

Wszak twórca tematu miał na myśli żółty kolor w literaturze.

Nim określano wówczas prasę brukową.

Zaczęło się to jednak od poważnej gazety, wydawanej przez Pulitzera.

Tam części stron z żółtym tłem wypełnione były informacjami 

z gatunku taniej sensacji.

Złośliwi nazwali to "żółtym dzieciakiem", czyli czymś dla mniej ogarniętych umysłowo.

Dnia 5.08.2017 o 01:12, secesjonista napisał:

A jak się to ma do kolorów prasy doby rewolucyjnej Rosji?

To już XX wiek.

Chyba że ktoś uważa iż on zaczął się w 1914 roku, bo i takie wersje istnieją.

W każdym razie "prasę żółtą" postrzegano jako brukowce.

Tak samo klasyfikowano infantylne wydawnictwa książkowe.

 

Odnośnie natężenia żółci w malarstwie dziewiętnastowiecznym nie wypowiem się, bo się na tym nie znam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 6.08.2017 o 11:10, poldas napisał:

Wszak twórca tematu miał na myśli żółty kolor w literaturze.

 

Zawsze jest lepiej jak inni wiedzą co dany autor miał na myśli, a skąd wziął poldas taką konstatację względem mnie?

Czy w temacie umieściłem: "O popularności żółtego koloru w literaturze XIX wieku"? Ja jakoś tego nie zauważyłem.

 

Dnia 6.08.2017 o 11:10, poldas napisał:

Złośliwi nazwali to "żółtym dzieciakiem", czyli czymś dla mniej ogarniętych umysłowo.

 

Nie nazwali, jeśli już to w użyciu były frazy: "yellow kid journalism" a potem: "yellow journalism", jeśli jednak zna poldas przykłady z tamtej epoki, że takie dziennikarstwo nazywano po prostu: "żółtym dzieciakiem" to poprosiłbym jednak o przykłady tego użycia. Z chęcią się z nimi zapoznam.

 

Używanie kwiatów do przesyłania wiadomości czy prezentowania intencji, to nie wymysł XIX wieku, atoli w mocno skonwencjonalizowanym świecie wiktoriańskim - urosło to niemal do sztuki. Powstawały poradniki w których informowane jakie kwiaty i ich zestawy miały nieść określoną treść. Publikowano poradniki w których tłumaczono sekrety mowy poszczególnych gatunków kwiatów, znaczenia ich barw i meandrów ich kompozycji. Najpopularniejszymi były dzieła Charlotte de la Tour "Le Language De Fleurs" i "Flora Symbolica" Johna Ingrama. Jakie konotacje przypisywano w tych dziełach barwie żółtej?

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz