• Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/16

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/16

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Leuthen

Wielbłądy i dawna Polska

9 postów w tym temacie

"Austriaccy archeolodzy znaleźli w mieście Tulln na Dunajem kompletny szkielet wielbłąda, pochodzącego z XVII wieku, który prawdopodobnie przywędrował w te okolice z oblegającą Wiedeń armią Kara Mustafy. Wielbłądy były przez Turków wykorzystywane do transportu, ten konkretny mógł trafić w ręce Austriaków jako łup wojenny lub w ramach wymiany. Fakt, że szkielet nie jest zniszczony wskazuje na to, że zwierze nie zostało ubite i raczej zdechło z przyczyn naturalnych.

Szkielet odkryto w 2006 roku, w czasie przygotowań do budowy centrum handlowego. W pierwszej chwili myślano, że to szczątki konia lub krowy. Dokładniejsza analiza kości pokazała szybko, że to jednak wielbłąd. Szczątki wielbłądów pochodzących z czasów rzymskich wcześniej już w Europie znajdywano, to były zwykle jednak tylko pojedyncze kości. Tym razem znalezisko jest znacznie cenniejsze.

Badacze z University of Veterinary Medicine w Wiedniu opublikowali właśnie na łamach czasopisma "PLOS ONE" wyniki badań, które wskazują, że zwierze mogło dotrzeć w rejon miasta Tulln na pokładzie łodzi. Dla miejscowych było zapewne egzotyczną atrakcją, być może nie wiedzieli, czym go karmić, co mogło przyczynić się do jego śmierci. Zakopano go w całości.

Badania, w tym analiza DNA pokazały, że wielbłąd był wykastrowanym, 7-letnim samcem, hybrydą dwóch gatunków, dromadera i baktriana. Taka hodowla była w tych czasach dość popularna, a hybrydy były od obu gatunków większe, bardziej wytrzymałe i łatwiejsze do prowadzenia. To szczególnie przydawało się w armii.

Na miejscu znaleziono też fragmenty ceramiki, monetę "Rechenpfenning" datowaną między 1643 a 1715 rokiem i butelkę z lekiem z "Apotheke zur Goldenen Krone", która istniała w Wiedniu w latach 1628 - 1665. Z dobrym przybliżeniem można założyć, że wielbłąd rzeczywiście pochodził z czasów Króla Jana III Sobieskiego, choć nie ma gwarancji, że do Tulln trafił po Bitwie pod Wiedniem."

http://www.rmf24.pl/nauka/news-w-austrii-znaleziono-szkielet-wielblada-z-czasow-sobieskiego,nId,1709390

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Na miejscu znaleziono też fragmenty ceramiki, monetę "Rechenpfenning" datowaną między 1643 a 1715 rokiem i butelkę z lekiem z "Apotheke zur Goldenen Krone", która istniała w Wiedniu w latach 1628 - 1665. Z dobrym przybliżeniem można założyć, że wielbłąd rzeczywiście pochodził z czasów Króla Jana III Sobieskiego, choć nie ma gwarancji, że do Tulln trafił po Bitwie pod Wiedniem.

Pochowano wielbłąda jak człowieka. Mnie zaciekawiła butelka z lekiem. Czyżby to było przyznanie się do błędu w opiece?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Furiuszu - zniszczyłeś całą magiczność, którą stworzył Adam - trochę wyczucia. Wielbłąd też człowiek. :P

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W czasie drogi, w której był i pan ciesielski, jadąc wszędzie wstępowaliśmy do rożnych obywateli i niejeden łączył się z nami i jechał dalej, co pomnażało liczbę półkoszków i koni wierzchowych i różnych furmanek, były też i wielbłądy, które mój ojciec chciał zaprowadzić w kraju. - A.J. Czartoryski, Pamiętniki i memoriały polityczne 1776-1809, Warszawa 1986, s.89 jest to opis podróży z Litwy na Podole, ciekawi mnie strasznie owo zaprowadzenie wielbłądów w Polsce. Ktoś pisywał o tym coś więcej? Tak czy siak kolejny ciekawy pomysł fantazji naszej magnaterii. 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Chyba mu się jednak nie udało: "zaprowadzić". Atoli jakieś pojedyncze sztuki można było u nas znaleźć:

"Z drugiej strony nie zbywało arystokratom na ekstrawagancji także w drugiej połowie XIX w. Np. Wiktor hr. Baworowski, fundator muzeum, jeździł w wieku młodzieńczym ulicami Lwowa na wielbłądzie".

/I. Rychlikowa, I"Pozory świata wielkiego bardzo powabne", "Przegląd Historyczny",  T. 76, nr 4, 1985, s. 166; za: Biblioteka Akademii Nauk USSR we Lwowie, Zbiór Baworowskich, rkps 1545/

 

Co nie skończyło się jednak dlań zbyt dobrze, jako iż:

"Lecz pretendenci do spadku po nim uznali to później jako jeden z objawów choroby umysłowej".

/tamże/ 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

"Z Puław puściliśmy się dalej ku Wołyniowi (...) Im dalej jechaliśmy, tem bardziej jak kłęb śnieżny powiększał sie tabor nasz mnóstwem kupiących się do nas obywateli, tak dalece, że liczba koni wynosiła 400 i 14 wielbłądów. Książę bowiem sprowadził z Carogrodu wielbłądy, które codziennie rozmnażały się. Niejaki pan Radzikowski wyznaczonym był stada tego koniuszym".
/J.U. Niemcewicz "Pamiętniki czasów moich", Lipsk 1868, s. 58/

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zapomnieliśmy o naszych eksportowych wielbłądach!

Otóż "polskie" wielbłądy miały się stać elementem herbu miasta: Pilzno. Oto mieszczanie tego miasta mieli odeprzeć oblężenie husyckie, przy okazji zdobywając bliżej nieokreśloną liczbę tych zwierząt (w wersji bardziej baśniowej: obrońcy mieli wykraść wielbłądy co sprawiło, że husyci odstąpili).  W nagrodę za taką postawę ok. 14331434 r.: "dal gim ciesař welblúda za erb, neb sú prwé tistu chrtici nesli". A skąd u husytów wielbłądy? Ponoć miały one być elementem zapłaty Władysława Jagiełły dla Jana Čapka za jego wsparcie w walkach na Pomorzu Gdańskim i Nowej Marchii. Legenda źródło ma w zapiskach anonimowego kontynuatora tzw. Kroniki Pulkawy.

Rzecz wielce prawdopodobna, pilźnianie rzeczywiście posiadali wielbłądy, we wrześniu 1434 r. rajcy miasta Norymberga, dziękowali swym pilźnieńskim odpowiednikom za podarunek tegoż zwierzęcia. A i nasz władca miał być posiadaczem tych egzotycznych zwierząt, trzy sztuki miał dostać w podarunku od posłów chana tatarskiego  Dżelala­‍‑ed­‍‑Dina, podczas jego pobytu w 1412 r. w węgierskiej Budzie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

O wielbłądach wspominał imć Pasek:

 

"Rok pański 1673 (...) Naprowadzono do Polski wielbłądow siła tak, że go dostał i za podjezdka. Ale też to jeden syn osobliwie ucieszył ojca zdobyczą. A był to ten syn jego rotmistrzem dymowskiem, miał wielbłądow kilka zdobycznych. Przyjeżdżając pod dom, chciał się też ojcu pokazać na powitaniu tureckiem strojem: ustroił się w ubior wszystek turecki zawoj, wsiadł na wielbłąda; kazawszy czeladzi zatrzymać się na wsi, pojechał przodem do dwora. Ociec staruszek idzie przez podworze z laską do jakiegoś gospodarstwa, a owo straszy[d]ło wjeżdża we wrota. Starzec okrutnie uciekać począł, żegnając się. Syn widząc, że się ociec zaląkł, pobieży też za nim, wołając: »Stoj, Dobrodzieju: ja to, syn twoj!« Ociec tym bardziej w nogi. Potym rozchorował się z przelęknienia i niezadługo potym umarł".

 

Cytowane z: https://pl.wikisource.org/wiki/Pami%C4%99tniki_(Pasek)/Rok_pa%C5%84ski_1673#cite_note-12

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz