• Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/16

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/16

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
adamhistoryk

Plagiaty w literaturze

29 postów w tym temacie

Bartosz Paprocki, czeski poeta, ogłosił w 1598 zbiór Nove Krotochvile. Ponad połowa utworów to przekłady z Jana Kochanowskiego. Z tym że Paprocki podpisał je swoim nazwiskiem. Pisze o tym Julian Krzyżanowski w "Poecie Czarnoleskim". To według mnie plagiat.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To nie są przekłady, przynajmniej nie wszystkie, proponuję jednak nie szafować takimi porównaniami dla dawnych wieków kiedy to całkiem inaczej rozumiano "własność intelektualną", inaczej spostponujemy większą część aktywności np. Komisji Nad Edukacją Młodzi Szlacheckiej Dozór Mającej.

A dokładniej, może wskazać adamhistoryk jakie to utwory in extenso z Kochanowskiego pojawiły się w dziele Paprockiego?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Krzyżanowski wylicza: "Do Pawła", "Na pieszczone ziemiany", "Na gospodarza", "O doktorze Hiszpanie", "Nagrobek opiłej babie", ale mówi że przekład z Kochanowskiego podpisany przez Paprockiego jego nazwiskiem obejmuje 89 fraszek i fragment Muzy. Przepraszam, że namieszałem. To nie moja epoka, ale pamiętałem, że Krzyżanowski pisał o Bartoszu Paprockim, tak i chciałem o tym napisać.

Edytowane przez adamhistoryk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wylicza, a jaka jest "identyczność" tekstów obu panów?

Może adamhistoryk sprawdzi na ile owe fraszki są identyczne u obu autorów i poda nam przykłady?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Może jancet z racji swej znajomości języka naszych południowych sąsiadów dotrze do oryginału i wskaże na ile są to "plagiaty"?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Teodor Tripplin uczestnik powstania listopadowego, podróżnik i pisarz, z racji takich utworów jak: ""Podroz po Księzycu odbyta przez Serafina Bolińskiego" (1858 r.) czy "Maskarada w obłokach czyli podróż napowietrzna na Morze Północne" (1856 r.) często uznawany jest za prekursora polskiej literatury science-fiction. Napisałaś też wiele relacji ze swych podróży, choć dziś kwestionuje się, że w ogóle niektóre odbył.

Wydał on m.in. książkę pt. "Najnowsza podróż po Danii, Norwegii i Szwecji odbyta w roku 1855 przez skrzypka polskiego, opisana przez dra T. Tripplina", (Wilno 1857 r.) co jak wykazali Józef Ignacy Kraszewski i Wacław Przybylski było plagiatem znanej francuskiej powieści, której autorem była Leonia d'Aunet "Voyage d'une femme An Spotzberg" (Paris 1855 r.). W efekcie autor musiał salwować się "ucieczką" na Litwę.

/szerzej: J. Kolbuszewski "Osobliwości życia i prozy doktora Tripplina", "Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska", Sectio FF, red. A. Aleksandrowicz, vol. XX/XXI, Lublin 2002/2003/

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Po Litwie w połowie XIX wieku krążył wierszyk:

"Nie zdoła pojąć w świecie mądrość żadna,

Czy księżna G.P. bogata czy ładna.

Lecz zato znany u całego świata

I hrabia G.P. i jego 'Herbata'".

W ten sposób wyśmiewano (ponoć piórem Syrokomli) pewnego plagiatora. Oto książę Adam Kazimierz Czartoryski zechciał napisać dość błahą komedyjkę pt. "Kawa, komedya w jednym akcie". Wydał ją anonimowo w 1779 r. u warszawskiego wydawcy Michała Grölla. Atoli utwór ten spodobał się widać pewnemu hrabiemu który wydał ją w 1859 r. (w Wilnie u Abla Syrkina) pod zmienionym tytułem: "Herbata gadająca u pani Nudalskiej. Komedya w jednym akcie oryginalnie napisana...", jako autor widniał hr. G.B.P. Niecny hrabia niewiele pozmieniał w samym utworze, w tytule "kawę" zastąpiła "herbata", pozmieniał też charakterystyczne nazwiska np.: Trezpałkowską - na Roztrzepalską, Sobąnudzką - na Nudalską, Sensatkiewicza - na Moralkiewicza. Nie dosyć na tym, plagiator swą przeróbkę opatrzył stosowną dedykacją:

"Najukochańszej i najlepszej matce, pierwszą swą pracę poświęca autor".

/podkreślenia - moje/

Przerobiony utwór wystawiać zaczęto w Wilnie w jakimś teatrzyku amatorskim, wnet jednak ktoś rozpoznał dzieło księcia i wybuchł skandal. Co począł ów plagiator? Począł wykupywać nakład komedii celem jego zniszczenia. Aha, oczywiście wykupywał "Kawę" a nie swą "oryginalną" "Herbatę".

:B):

/za: H. Łopaciński "Przyczynek do historyi plagiatów w piśmiennictwie polskiem. - Kto był autorem 'Bylicy Świętojaskiej'?", "Pamiętnik Literacki", T. 1, nr 1-4, 1902/

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Może jancet z racji swej znajomości języka naszych południowych sąsiadów dotrze do oryginału i wskaże na ile są to "plagiaty"?

Do dziś tu nie zajrzałem. Czeski znam słabo, a ten z epoki Baroku może się bardzo różnić od współczesnego. Zapewne zadaniu bym podołał, choć (o ile nikt wcześniej tego nie zrobił) to raczej temat na doktorat z zakresu filologii słowiańskiej, niż wpis na forum.

Z tego, co na szybko wygooglałem to Bartosz Paprocki vel Bartoloměj Paprocký spędził w Czechach (raczej na Morawach) 22 lata życia i wg np. czeskich Vikicytátov jest twórcą polskim, choć po czesku też pisał. W czeskiej Viki jednoznacznie podaje się, że tłumaczył polską literaturę na czeski. Napisał dzieło "Nová kratochvíle", a nie "Nove krotochvile". Od takiego autorytetu językoznawczego, jakim jest Krzyżanowski, oczekiwałbym większej precyzji, bo to takie ani tłumaczenie, ani transkrypcja. Chyba że to adamihistoryk coś pomieszał.

Próbowałem znaleźć tę "Nową krotochwilę" on-line, ale mi się nie udało. Było tego 3 tomy aż. Znając biegłość Secesjonisty w przeszukiwaniu elektronicznych bibliotek obiecuję, że jeśli mi poda link, to rzucę okiem. Choć - podkreślam - taka rzetelna analiza znajduje się poza moim zasięgiem ze względu na czas, który musiałbym na to poświęcić. Tym bardziej, że choćbym to zrobił, żadne wysoko punktowane czasopismo filologiczne i tak nie opublikuje dzieła inżyniera.

Znalazłem jeden cytat Paprockiego (Paprockého) po czesku:

Kdo se hněvá, když ho trestají, nedobře se spravovat bude,

co znaczy tyle, że "kogo kara złości, ten się nie poprawi".

Ps. Dzieła Wszystkie Kochanowskiego też jakoś nie stoją na półce. U rodziców stały, więc pewnie są u siostry.

Edytowane przez jancet
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wcześniej w języku czeskim tak się nie ograniczał jancet - to był, zdaniem janceta plagiat czy jednak - nie?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
żadne wysoko punktowane czasopismo filologiczne i tak nie opublikuje dzieła inżyniera

Studenta politechniki publikują w czasopiśmie historyczno-wojskowym, a inżyniera by nie opublikowali w filologicznym ?

Ktoś tu chyba nie czuje się na siłach, by uzasadnić porządnie swoje wywody :)

Edytowane przez Roman Różyński
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Loren Eiseley w 1958 r. zwrócił na siebie uwagę książką "Darwin's Century. Evolution and the Men Who Discovered It", rok później praca ta zdobyła nagrodę Science Award przyznawaną przez Phi Beta Kappa, dla najlepszej książki naukowej. Na fali tej popularności został zaproszony do pracy nad opracowaniem traktującym o poprzednikach Darwina. Wtedy to natknął się na postać brytyjskiego ornitologa Edwarda Blytha. Eiseley uważa, że nasz podróżnik z HMS Beagle, dokonał plagiatu teorii doboru naturalnego, z artykułu wspomnianego ornitologa zatytułowanego "An Attempt to Classify the

«Varieties» of Animals, with Observations on the Marked Seasonal and Other Changes which Naturally Take Place inVarious British Species, and which Do Not Constitute Varieties" zamieszczonego w "The Magazine of Natural History, and Journal of Zoology, Botany, Mineralogy, Geology, and Meteorology" (1835, vol. VIII).

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bez wątpienia autor "Modjeska, her live and loves" (New York, T. Yoseloff, 1956) mógłby oskarżyć o plagiat autora "An Orange Full of Dreams" (New York, Dodd, Mead & Company, 1971). Co ciekawe, wstęp do drugiej książki napisał sama Greta Garbo, a pierwsza z książek została dedykowana tejże filmowej gwieździe.

Atoli nie oskarżył... no bo jak oskarżyć o plagiat samego siebie?

Autor: Antoni Gronowicz nieznacznie przerabiając książkę o "księżniczce z morskiej piany" stworzył "nowe" dzieło. I nie jest to nowa wersja, rozszerzona czy poprawiona biografii Modrzejewskiej. O ile przy biografii polskiej aktorki; dodajmy skupiającej się głównie na wątkach romansowo-erotycznych*; autor pochwalił się, że jest to efekt dwudziestoletniej kwerendy (: this book is based on twenty years of research, interviews, and travel troughout Europe and America gathering material on the life...") to: "An orange..." miała być opowieścią czysto fikcyjną, bez odniesień do realnych osób. Zatem skąd podobieństwo opisów z "życia" Grety Galingali do epizodów z żywota Modrzejewskiej?

* - dodajmy,:wątków mało wiarygodnych. W pracy "European Immigrant Women in the United States: A Biographical Dictionary" w redakcji Judy Barrett Litoff i Judith McDonnell, opatrzono tę pozycję (i słusznie) uwagą: "not wholly reliable".

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 31.10.2014 o 22:34, adamhistoryk napisał:

W latach 70. Aleksander Sołżenicyn wysunął hipotezę o plagiacie powieści "Cichy Don"

(...)

Od tego czasu ukazało się wiele prac uznających bądź obalających autorstwo Szołochowa. Jakie to prace?

 

To nie tyle Sołżenicyn wysunął taką hipotezę, powtórzył jedynie analizę emigrantki - Iriny Miedwiediewej-Tomaszewskiej. Do opinii tych dwojga przychylał się i Josif Brodski (por. wywiad z nim przeprowadzony przez T. Venclova "Zmysł perspektywy", "Odra", nr 2, 1989).

 

Dnia 7.11.2014 o 11:45, Bruno Wątpliwy napisał:

Ja osobiście podsumowałbym debatę tak - "raczej nie jest plagiatem".

 

Zważywszy, że i w innej książce Szołochowa ("Los człowieka") znajdować się mają zadziwiające podobieństwa z opowiadaniami Fiodora Kriukowa, podsumowałbym tę debatę, tak: "raczej jest plagiatem".

"Według Miezencewa, Szołochow, który zagarnął archiwum Kriukowa, publikował teksty zamorodowanego pisarza pod swoim nazwiskiem, nie podejrzewając, by mogły one kiedykolwiek wcześniej ukazać się drukiem. A jednak tak się stało i na teksty te natknął się podczas swoich poszukiwań Miezancew. Chodzi o dwa opowiadania Kriukowa: "Italianiec Zamczałow" ("Russkije wiedomosti", 9 września 1916 r.) oraz "W gościach u towarzysza Mironowa" ("Donskije wiedomosti", nr 11 z 1919 r.)".

/B. Koroluk "Nobel dla plagiatora", "Fronda", nr 1, wiosna-lato 994, s. 133/

 

O plagiat oskarżano autora "Podolanki wychowanej w stanie natury" (z 1784 r.)  pijara Michała Dymitra Krajewskiego, miał ją "zerżnąć" z francuskiego romansu "Imirce, Ou la Fille de La Nature" Henriego-Josepha Du Laurensa.Sprawa żywo była rozpatrywana na łamach ówczesnej prasy.

"Pierwszym drukiem polemicznym (wydanym już w 1784 r.) był właśnie „List Sandomierzanki do Podolanki” (...) Kto był autorem tego druku polemicznego? Nie wiadomo. Przypuszcza się, że mógł nim być Franciszek Ksawery Dmochowski (1762-1808), Franciszek Siarczyński (1758-1829) lub Filip Nereusz Golański (1753-1824) (...)

W tym samym 1784 roku ukazał się drugi anonimowy tekst polemiczny „List Paryżanki do Podolanki. Odpowiedzią na „List Sandomierzanki do Podolanki” oraz „List Paryżanki do Podolanki”, w których poddano krytyce nie tylko to, że Podolanka nie została bynajmniej wychowana w warunkach naturalnych, a w piwnicy i zaprotestowano przeciwko niesprawiedliwej, stronniczej ocenie literatury polskiej a także wytknięto słabość stylu i liczne błędy „Podolanki...” , były druki Krajewskiego, w których odpierał stawiane mu zarzuty, publikując „List Podolanki wychowanej w stanie natury do swojej przyjaciółki” (1784), a także „Odpis męża Podolanki na list Sandomierzanki” (1784) i „Dialogi, czyli rozmowa Podolanki z jej mężem” (1785)".

/za: www.lubimyczytac.pl/

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz